RYWAL WYPADA - SOBOTNIA WALKA ŻAŁOŁOWA ODWOŁANA
Po raz drugi w tym roku koło nosa - z powodów zdrowotnych - przejdzie walka dwukrotnemu mistrzowi olimpijskiemu wagi super ciężkiej.
Bachodir Żałołow (15-0, 14 KO) w lutym już nawet się zważył, ale do startu nie dopuścił go lekarz. Wszystko przez drobne problemy z opryszczką. Wrócił udanie na zawodowy ring w kwietniu, po raz pierwszy boksując na pełnym dystansie. Zmusił go do tego Igor Szewadzucki.
Ponad dwumetrowy Uzbek miał w sobotę wystąpić w sławnej Madison Square Garden w Nowym Jorku, jednak znów z powodów zdrowotnych jego walkę odwołano. Przy czym to rywal tym razem "zawinił". Anonsowany na przeciwnika Gianmarco Cardillo (12-1-2, 2 KO) nie został dopuszczony do pojedynku. W oświadczeniu grupy Top Rank napisano tylko "z powodów zdrowotnych". Być może dowiemy się niedługo, dlaczego Włoch do Ameryki nie doleciał...
Ivan Dyczka to taka tyczka troche ile on ma ze 205 ?
Dokładnie, obaj są w USA, Dyczko nie walczył nawet trzech minut więc mogliby się promotorzy dogadać. A wygrany mógłby ruszyć po wyzwania po na razie kariera zawodowa Dyczki i Żałołowa wygląda słabo.
czy przeskoczy pewien próg bo zapowiadał się ciekawie. Jeśli teraz skupi się na zawodowej karierze to może dać bardzo ciekawe walki chyba że zostanie stłamszony i zweryfikowany jak Yoka. Natomiast nie sugerowałbym się gorszą walką z Szewadzuckim bo mógł mieć gorszy dzień jak wcześniej wielu innych mistrzów. Czas pokaże jak potoczy się jego kariera.
A co do Dyczki to jestem ciekaw czy jest zapraszany chociaż na sparingi przez kogoś z top 20. Pewnie nie bo chyba nie mieszka w Stanach ani w UK.