DEVIN HANEY: SZYBKO ZRANIĘ GARCIĘ

- To będzie dla mnie łatwy wieczór - mówi Devin Haney (31-0, 15 KO), który 20 kwietnia w obronie pasa WBC wagi junior półśredniej spotka się z Ryanem Garcią (24-1, 20 KO).

Panowie rywalizowali z sobą już na ringach olimpijskich, mierząc się aż sześciokrotnie, na remis, bo obaj wygrali po trzy walki. Ale to Haney został potem bezdyskusyjnym championem wagi lekkiej, a dziś zasiada na tronie WBC w limicie 63,5 kilograma. Garcia natomiast ma problemy emocjonalne i ewidentnie źle zniósł wielką sławę w mediach społecznościowych.

- Świat zobaczy, jak łatwą uczynię dla siebie tę walkę. Wiem co on będzie robił, postara się wywierać presję i będzie momentami dziki w ringu. Popełnia jednak dużo błędów, które będę miał okazję wykorzystać. Będzie się denerwował i szybko wpadnie na jakąś kontrę. Zranię go już na samym początku pojedynku. Mam go dobrze przestudiowanego i po pierwsze, wiem co on będzie robił, a po drugie, wiem co ja mam robić. Dlatego też jestem pewien, że już na samym początku czymś go zranię - zapowiada niepokonany 25-latek z Las Vegas.

- Kiedy już znokautuję Garcię, będę chciał dać potem kibicom największe i najlepsze możliwe walki. Subriel Matias i Teofimo Lopez są mistrzami w moim limicie i takie walki będą z pewnością miały duży sens - dodał Haney.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.