PARYŻ 2024: LEGENDA BOKSU NIE OTRZYMA 'DZIKIEJ KARTY'

Marzenia Manny'ego Pacquiao (62-8-2, 39 KO) o starcie na Igrzyskach Olimpijskich legły w gruzach. Legenda boksu nie otrzyma "dzikiej karty" na start w Paryżu.

Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) oficjalnie odrzucił prośbę Filipin o umieszczenia "Pac-Mana" w składzie na turniej olimpijski. Chodzi oczywiście limit wieku. Górna granica to 40 lat, podczas gdy doskonały Filipińczyk pod koniec zeszłego roku obchodził 45. urodziny.

Nie było szans na start w kwalifikacjach, Filipińczycy mieli jednak nadzieję na przyznanie jednej z pięciu "dzikich kart". Przypomnijmy, że na poprzednich igrzyskach - w Tokio (2021) - brązowy medal dla Filipin w boksie w wadze średniej (75kg) zdobył Eumir Marcial.

- Moim największym pragnieniem płynącym wprost z serca jest złoto olimpijskie. Kiedy w młodym wieku zaczynałem boksować, największym marzeniem było zostanie olimpijczykiem. Z wielką ekscytacją czekam więc na ten moment - mówił kilka miesięcy temu Pacquiao.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: puncher48
Data: 18-02-2024 15:59:40 
Czyli pozostaje rewanż w ramach dywizji "Masters" Mayweather Jr. vs Pacquiao za czarne złoto przekute w dukaty na Bliskim Wschodzie.
 Autor komentarza: Furmi
Data: 18-02-2024 16:02:00 
Coś tam ostatnio czytałem/słyszałem jak miał rzekomo mówić, że potrzebuje 8 tygodni, aby być gotowym na Crawforda ;)
 Autor komentarza: gerlach
Data: 18-02-2024 17:12:37 
Szkoda. Legenda wsrod legend,no i ciekawe jakby sobie radzil w innym formacie
 Autor komentarza: lukaszenko
Data: 18-02-2024 17:46:28 
Bardzo dobrze..Kurde olimpiada jest DJa młodych sportowców.. szansa na wybicie a nie DJa starego ustawionego bokserskiego emeryta.. Lubię Mannego, uwielbiałem go w ringu ale to idiotyczne by zawodowiec miał walczyć z mlokosami..Nie podoba mi się pomyśl alby bokserzy zawodowi startowali w olimpiadzie..
 Autor komentarza: switch
Data: 18-02-2024 17:58:51 
@lukaszenko
Z jednej strony masz rację, ale jeśli spojrzeć na to z marketingowego punktu widzenia to występ Pacmana na IO to byłby strzał w dziesiątkę.
Oglądalność boksu na IO by wzrosła niesamowicie na całym świecie, a co za tym idzie rozpoznawalność innych zawodników.
 Autor komentarza: Stieczkin
Data: 18-02-2024 18:08:09 
@switch
Wzrosłaby, albo i nie. Pacquiao przez całe życie boksował jako zawodowiec. A teraz ma 45 lat a jego organizm przywykł do zawodowych przygotowań. Czyli - ledwo ledwo zrobić wagę na "ceremonię ważenia" a następnego dnia już wesoło śmigać o trzy kategorie wyżej. Na IO tego nie ma. Tam masz wagę w dniu walki, jak jej nie zrobisz, dostajesz kopa. Kolejna waga przed następną walką, czyli na przykład w kolejnym dniu.

I co? Myślisz że 45 latek przy takim układzie zrobi choćby super welter? Takiego wała! Zrobi średnią. Ledwo. A w średniej spotka młodych byczków po 185 cm wzrostu, którzy tę wagę robią, bo mają po 24 lata. I rozstrzelają staruszka na dystans, bo będzie biedak wysuszony i nieprzyzwyczajony do walk amatorskich. Skończyłoby się to wcześniej, niż zaczęło. Dlatego nie dostał tej dzikiej karty.
 Autor komentarza: switch
Data: 18-02-2024 18:15:31 
Ja nie piszę żeby wygrał, zdobył medal , chodzi o sam udział tak znanego i lubianego pięściarza. Taka informacja poszłaby w świat. Oglądalność na pewno by wzrosła. Co za tym idzie pieniądze z reklam itp.
 Autor komentarza: Cooperek
Data: 18-02-2024 20:20:13 
"Taka informacja poszłaby w świat. Oglądalność na pewno by wzrosła. Co za tym idzie pieniądze z reklam itp."

Tak, kosztem jakiegoś amatora, którego kariera zostałaby złamana w nierównej walce z profesjonalnym rozpierdalaczem.
Pomysł profesjonalistów na olimpiadzie jest poroniony od samego początku.
 Autor komentarza: ElTerrible
Data: 18-02-2024 20:58:32 
Akurat Pacman z wagą miał zawsze odwrotny problem. Zawsze ważył lekko ponad lightwelter, a więc do middle mu bardzo daleko (o ile w ogóle to możliwe?) i musiał walczyć z koniami co przybierali w dniu walki np. z Margarito.
Mogli go puścić na IO i spełniłby marzenia.
 Autor komentarza: ElTerrible
Data: 18-02-2024 21:01:23 
Crawford by go zniszczył. Wiadomo Pac gada takie rzeczy, bo nima piniendzy. Arum ma jego kasę i zabierze ze sobą do grobu.
 Autor komentarza: czipendejs
Data: 18-02-2024 21:44:29 
i bardzo słusznie, by awansować do takiego turnieju trzeba przejść przez zawody i różnego rodzaju kwalifikacje turniejowe, skoro Pacquia nie chciał w nich uczestniczyć to można przyjąć że nie traktował tego pomysłu na poważnie. Zresztą to nie jest boks zawodowy, gdzie walki daje się na podstawie zasług, czy popularności, tutaj trzeba przejść przez drabinkę turniejową nie ma innej drogi, a tworzenie indywidualnych wyjątków tylko dla większych zasięgów może być groźne w przyszłośći
 Autor komentarza: czipendejs
Data: 18-02-2024 21:47:55 
a sorry teraz przeczytałem, nie mógł bo za stary. No cóż tak czy siak moim zdaniem boks amatorski nie miałby nic do zyskania na tym. Gdyby przegrał, to by powstały pretensje czemu taki emeryt został dopuszczony do turnieju. Gdyby wygrał, to boks amatorski zostałby ośmieszony przez fakt że emeryt z boksu zawodowego sieje postrach wśród przedstawicieli boksu amatorskiego, i to spowodowałoby dalszy odpływ kibiców na rzecz boksu zawodowego
 Autor komentarza: flownote
Data: 18-02-2024 23:25:42 
Nie rozumiem dlaczego zabrania się w ten sposób człowiekowi realizować marzenia.
 Autor komentarza: Stieczkin
Data: 19-02-2024 00:25:23 
@flownote
Ponieważ limit wieku do boksowania w boksie amatorskim wynosi 40 lat. I został on tak ustalony między innymi właśnie po to, żeby jacyś zawodowcy na wylocie nie zabierali miejsc na olimpiadach młodym facetom, którzy dzięki temu mogą zdobyć jakąś odskocznię do swoich karier.

Marzenia? Nikt nie bronił Pacquiao w ich realizacji w 2015, po porażce z Floydem. Wtedy mógł spokojnie wziąć udział w kwalifikacjach, zakwalifikować się i w 2016 pojechać sobie do Rio. Bo właśnie na tej Olimpiadzie zawodowcy mogli już boksować. Ale nie, wtedy się jakoś nie chciało, chociaż Pacquiao kasy miał tyle, że mógł nią w piecu palić i nie musiał brać rewanżu z Bradleyem.

Ale wtedy jakoś tak było mu z Olimpiadą nie po drodze. Dopiero po wpierdolu od Ugasa odkrył, że tak w zasadzie to jest uzależniony od mocnej adrenaliny i wymyślił, że złoty medal igrzysk dostarczy mu odpowiednich emocji. Stąd to domaganie się "dzikiej karty". I żeby było jasne, nie kwestionuję tu wielkości Pacquiao a jego nieumiejętność definitywnego zejścia z bokserskiej sceny. Kolejny dziadek z syndromem RJJ.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.