JOSHUA: ZNOKAUTUJĘ FRANKLINA W OKOLICACH 10. RUNDY

- Dla Franklina to najgorszy moment na walkę ze mną. A im więcej gada, tym głębszy grób sobie kopie - mówi zmotywowany Anthony Joshua (24-3, 22 KO).

Były dwukrotny mistrz świata wagi ciężkiej rozpoczyna nowy etap kariery. To będzie jego pierwsza walka dla platformy DAZN, a w jego narożniku po raz pierwszy stanie Derrick James. W sobotni wieczór naprzeciw niego stanie Jermaine Franklin (21-1, 14 KO).

- Wciąż marzę o wielkich rzeczach. Nie chcę po prostu wygrać, moim celem jest nokaut. Naturalnie będę w sobotę gotowy na pełen dystans, lecz z moimi umiejętnościami powinienem skończyć go przed czasem. Zobaczycie w moim boksie lepszy rytm i płynność akcji. Tym występem dam jasny sygnał innym, że wróciłem na dobre tory - kontynuował Joshua. Pytany o nokaut, odpowiedział. - Spodziewam się, że skończy się to w okolicach dziesiątej rundy.

Przypomnijmy, że walkę Joshua vs Franklin pokaże w Polsce platforma DAZN. Już teraz możecie dokonać miesięcznej subskrypcji POD TYM LINKIEM >>>

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: DrX
Data: 30-03-2023 15:39:25 
im jesteś lepszy tym takie gadanie jest mniej potrzebne
 Autor komentarza: lukaszenko
Data: 30-03-2023 16:42:02 
To się skończy w okolicach 4 do 6 rundy..i będzie to egzekucja..
 Autor komentarza: Olimp85
Data: 30-03-2023 20:41:38 
Bardzo prawdopodobne że w końcówce Joshua skończy Franklina ale raczej będzie to trudny pojedynek dla Antka. Jestem bardzo ciekawy jak będzie wyglądał ten pojedynek w wykonaniu AJ-a. Przynajmniej walczy z groźnym młodym wilkiem a nie ucieka jak Fury a wcześniej Wilder.
 Autor komentarza: Olimp85
Data: 30-03-2023 20:43:16 
I mimo porażek sprawia że jest ciekawie w wadze ciężkiej a nie ucieka od wyzwań jak wyżej wymienieni miszczowie
 Autor komentarza: lukaszenko
Data: 30-03-2023 20:46:48 
Up
Wilkiem w Tej walce to będzie AJ a Franek co najwyżej owieczka, w dodatku czarna 😂
 Autor komentarza: lukaszenko
Data: 30-03-2023 21:07:05 
Up
Wilkiem w Tej walce to będzie AJ a Franek co najwyżej owieczka, w dodatku czarna 😂
 Autor komentarza: puncher48
Data: 30-03-2023 21:28:48 
Jak wróci stary dobry Joshua to Franklin będzie zbierał monety, ten z drugiej walki z Usykiem też był niczego sobie tylko trafiła kosa na kamień. Siódma runda analogia do Whyte'a lub 8-10 i koniec przedstawienia.

https://www.youtube.com/watch?v=5gzJAFmwIYs
 Autor komentarza: ChudyByk
Data: 31-03-2023 01:56:41 
A Mnie kusi zeby postawic na Franklina.w prawdzie nir ma nikogo znaczacego na rozpisce. Ale kirs u Buka jest srogi na jego wygrana a i Dranklin ma mocny cios a AJ watpliwa szczeke ...

Co muslicie o takim scenariuszu?
 Autor komentarza: poszukiwacz
Data: 31-03-2023 08:24:59 
Ruiz w pierwszej walce Antka oduczył nonszalancji i tego, ze ranne zwierze bywa jeszcze groźniejsze. Po Usyku dla Antka każdy ciężki boksersko będzie bardziej komfortowy, tym bardziej zawodnik pokroju Dżermejna. Dżoszuła podejdzie do tego kolesia z odpowiednim (nie za duzum nie za małym) szacunkiem a na końcu znokautuje szybciej niż zadeklarował. Chociaż on jak dostawcy internetu zadeklarował "do" 10 rundy :)
 Autor komentarza: Ariosto
Data: 31-03-2023 09:12:22 
Bez urazy ale "Franklin ma mocny cios" to nie wiem na czym oparta opinia - przypuszczam, że na ignorancji :). Franklin nie ma KO na nikim poważnym, nawet Pawla Soura nie potrafił znokautować. Wydaje mi się, że jest to wręcz rywal specjalnie dobrany, by jego cios nie stanowił zagrożenia i podejrzewam, że to może być najbardziej widoczna różnica, nawet jeśli AJ będzie ostrożny - ciosy Joshuy będą robić wrażenie, a Franklina nie. 10 rund to ja tam nie widzę - może 7 max.
 Autor komentarza: Mike555
Data: 31-03-2023 09:50:40 
Joshua przed czasem bez dwóch zdań, o ile zawalczy tak jak powinien. Przecież z Ruizem to była wpadka, a przegrać z Usykiem to nie ujma. Ja myślę, że ma szanse wygrać też z Fjutrym i Wilderem więc takiego Franklina rozjedzie.
 Autor komentarza: Galed12
Data: 31-03-2023 10:48:08 
@Mike555 To, że Joshua ma problemy z psychiką i odpornością na ciosy w trakcie walk to jest fakt i nie ma co gadać o wpadkach.
Z Ruizem to nie była wpadka, tylko gość ma świetny półdystans i kombinacje a dodatkowo wyszła wtedy kiepska odporność Joshuy na ciosy.
Co do Usyka to ten akurat jest przeceniany a Joshua zawalczył z nim w najgorszy możliwy sposób. Bał się zadawać mocne ciosy, iść na przód itp. Zresztą wystarczy obejrzeć walkę Usyk - Chisora żeby wiedzieć, że Joshua z roku 2015-2017 czyli taki, który potrafił pójść na mocną wymiane raczej by go pokonał. Bo skoro taki przeciętny Chisora napsuł tyle krwi Usykowi to Joshua z dużo lepszymi warunkami fizycznymi, lepszy technicznie, z dużo mocniejszym ciosem powinien być faworytem.
 Autor komentarza: poszukiwacz
Data: 31-03-2023 11:12:30 
Oczywiście pierwsza walka z Ruizem była ewidentną wpadką bo po dobrym trafieniu Andyego AJ zaprezentował ewidentnie i bardzo widocznie klasyczne "zważenie lekce" dalej to był pokaz typowej nonszalancji a nie słabej szczęki - Dżoszuła ma normalną szczękę - nic szczególnego ale i nie szklanego.Śmieszna jest ta negatywna ocena odporności jego szczęki. Ci co tak gorliwie śpieszą z oceną mocy czyjejś szczęki powinni zawsze pamiętać o Fjurym - raz położył go "waciany" Cunningham innym razem wstawał jak wańka wstańka z puncherem rzekomo wszech czasów Łajlderem. Tu chodzi o trafienie - nie ma ludzi odpornych sa tylko źle trafieni :) jak mawiał polski klasyk.
Przeceniana to jest trylogia Fjury ws Łajlder i tutaj obaj więcej stracili niż zyskali (chodzi o dalszą perspektywę stricte sportową). Bo na pewno Fujar stracił na tych zwycięstwach więcej zdrowia i być może tym samym wartości sportowej na przyszłość niż AJ w przegranych z Usykiem czy Ruizem. Ogólnie AJ czegoś się nauczył na przegranych i powtarzanie, że po tej pierwszej wtedy porażce stracił "pazur", "charakter" też jest tylko obiegową opinią, której siła polega na powtarzaniu tego przez wszystkich. Robi się z tego zarzut, że nie jest agresywny a co niby robił przed Hillem Fujar jak nie to samo? Nikt mu wtedy tego nie wyrzygiwał. Jego agresja ograniczała się do fauli. Ogólnie to ewidentnie AJ zawsze musiał coś udowadniać, spełniać czyjeś oczekiwania a Fujar jak zawsze nic nie musi nawet jak się nazwie królem wszystkiego.
 Autor komentarza: Ogar
Data: 31-03-2023 11:23:21 
Galed12@ Zgadza się. To nie była żadna wpadka tylko tak kończyłby Joshua za każdym razem gdyby poszedł z Ruizem w bitkę. Wpadkę to zaliczył Lennox z Rahmanem i McCallem. To były typowe lucky punche po których Lennox fizycznie nie był w stanie kontynuować walki. A Joshua w walce z Ruizem miał mnóstwo czasu żeby dojść do siebie i po tym ciosie w ucho od razu wstał bez żadnych problemów. On wtedy po prostu psychicznie się rozsypał i nie był w stanie przestawić się na bezpieczną walkę na dystans. Trafiał Ruiza najlepszymi ciosami i nie mógł go złamać, a Ruiz zaczął trafiać jego i przewracać. On tego nie dźwignął mentalnie.
 Autor komentarza: poszukiwacz
Data: 31-03-2023 12:01:31 
Przyczyny tego wypadku przy pracy AJa w pierwszej walce z Ruizem są oczywiste - chciał się dobrze zaprezentować na tle grubaska bo chciał wejść z przytupem na amerykańcki rynek. Ewidentnie miał na widelcu grubaska a po tym jak sam zebrał to i tak myślał o jak tu ładnie, czyli brutalnie się odpłacić na oczach amerykańskiej publiki, którą przecież serca chciał podbić. I zamiast się skupić na efektywnym boksie skupił się na efektownym ze swoją zgubą. Nawet ten jego natychmiastowy uśmieszek niedowierzania to potwierdza, że sam był w ciężkim szoku i chyba zawstydzony bo przecież miał w Ameryce pokazać jankesom jaki to z niego Killer a tutaj się potwierdziła stara prawda zwłaszcza przytaczana w kontekście wagi ciężkiej, że tutaj jeden cios decyduje czasem o wszystkim. Rewanż - jego asekuracyjny, karny (wobec założeń narożnika) ale efektywny styl wyglądał jak kara ze strony swojego trenera, bo przecież AJ był mógł załatwić Ruiza przed czasem.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.