SHIELDS: CANELO NIE BĘDZIE WALCZYŁ Z MORRELLEM

Jednym z najważniejszych wydarzeń ostatniego weekendu było zwycięstwo kubańskiego mistrza świata WBA Regular wagi super średniej Davida Morrella (8-0, 7 KO) nad Aidosem Jerbosinulijem (16-1, 11 KO). Niestety Kazach musiał zostać po tej walce wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Trener Kubańczyka, Ronnie Shields podsumowuje natomiast występ swojego podopiecznego od strony sportowej.

- Nie chcę, żeby Morrell za wszelką cenę ścigał teraz Davida Benavideza czy Caleba Planta (Benavidez zmierzy się z Plantem w pierwszej połowie przyszłego roku - przyp. red.). Benavidez nie jest teraz najważniejszy. Morrell chce walczyć z Canelo Alvarezem, ale oczywiście Canelo nie będzie z nim walczył. Kto następny? Jak zawsze wszystko zależy od menadżerów, ja muszę po prostu zajmować się odpowiednim planem na kolejną walkę, niezależnie od rywala - powiedział Shields.

- Potrzebujemy jeszcze dwóch czy trzech walk, żeby David walczył tak, jak zaplanowaliśmy. Widzieliście różnicę w walce z Jerbosinulijem. Morrell boksował wtedy, kiedy było trzeba i trzymał się środka ringu. Zrobił kilka błędów, ale wykonał plan w stu procentach (...) - dodał amerykański fachowiec, były pretendent do tytułu mistrza świata wagi junior półśredniej, jako trener znany ze współpracy z ikonami światowego boksu (wśród nich byli m.in. Mike Tyson, Evander Holyfield czy Pernell Whitaker), swego czasu pracujący również z polskimi gwiazdami: Tomaszem Adamkiem i Arturem Szpilką.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Scross
Data: 07-11-2022 17:28:36 
Dla Morrella obiektywnie by było aby przed walką o pas czy to będzie Canelo czy Benavidez/Plant czy ktoś inny, stoczyć jeszcze 2-3 mocne pojedynki.
 Autor komentarza: Polakos
Data: 07-11-2022 17:36:50 
Jeśli mówiliśmy, że Benavidez nikogo nie pokonał to co powiedzieć o Morrellu? Tu jest jeszcze gorzej. Powinni zrobić turniej wewnątrz PBC: Morrell, Plant, Benavidez i Charlo - zwycięzca dla Canela.
 Autor komentarza: Introwertyk
Data: 07-11-2022 17:39:55 
Zgadzam się.
Przed title shotem warto aby starł się z kimś na poziomie Uzcateguia czy Gongory a potem na przykład z Plantem, bo obstawiam że jednak Benavidez go pokona. Choć osobiście tam kibicuje Calebowi..
 Autor komentarza: puncher48
Data: 07-11-2022 17:41:26 
Przypadek Łomaczenki jasno wskazuje, że "co nagle to po diable" i aby nie narobić sobie zbędnych skaz w biografii, nawet przy niebywałej skali talentu, lepiej nabrać odrobiny doświadczenia i dopiero zdobyć tron. Co w przypadku Kubańczyka pewnie i tak nastanie dość szybko.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.