PARZĘCZEWSKI: TO PRZYSTANEK W DRODZE PO WIĘKSZE SUKCESY

- To po prostu kolejna walka. To nie jest przystanek końcowy, krok po kroku poprzeczka będzie szła w górę. Wróciłem do wagi półciężkiej, bo w niej czuję się mocniejszy. Póki co jednak skupiam się na Tomku, a jak już z nim wygram, w niedzielę rano siadam z menadżerem i promotorem na śniadaniu, by porozmawiać o kolejnych krokach. Najważniejsze są tak naprawdę sparingi - mówi Robert Parzęczewski (28-2, 17 KO) przed jutrzejszą zadymą w Radomsku.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.