DOBRY BOKS OBRUŚNIAKA I CZASÓWKA NAD HERRERĄ

Po pierwszej dziesiątce pod koniec sierpnia dziś Radomir Obruśniak (5-0, 2 KO) spotkał teoretycznie najtrudniejszego rywala w karierze. Ale doświadczony Caril Herrera (41-6, 25 KO) nie postawił się tak mocno, jak chyba wszyscy zakładaliśmy.

Obaj panowie szybko wzięli się do pracy, ale to Radomir kończył wymiany celnym ciosem, najczęściej długim lewym krzyżowym. W drugiej połowie trafił akcją prawy-lewy i rywal powinien być liczony, gdyż podparł się rękawicą. Nie zauważył tego jednak sędzia Grzegorz Molenda, który stał akurat za plecami zawodników.

W trzecim starciu Obruśniak rozwinął swoje akcje w dłuższe kombinacje i zaczął zyskiwać coraz większą przewagę. W czwartym po konsultacji z lekarzem pojedynek został zastopowany, a sędzia ogłosił wygraną Radomira przez TKO.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Hugo
Data: 11-12-2021 22:12:01 
Galę uświetniło dwóch groźnych Urugwajczyków. Ciekawe kogo ściągną na kolejną. Boliwia? Paragwaj? Gwatemala?
 Autor komentarza: leon84
Data: 11-12-2021 22:31:42 
W Polsce jakieś nowe przepisy.Jeśli było przypadkowe zderzenie głowami,to powinno byc TD albo po czwartej rundzie liczenie głosów.No ale organizatorzy na siłe musieli dać zwyciezstwo Obruśniakowi,choć trzeba przyznać,że był lepszy do przerwania walki.
 Autor komentarza: Furmi
Data: 11-12-2021 23:00:40 
Ale słyszałeś, żeby sędzia Molenda zgłosił zderzenie głowami? Ja nie słyszałem, choć mogło mi umknąć.
 Autor komentarza: leon84
Data: 12-12-2021 01:58:42 
Nie słyszałem.A czemu tego nie zgłosił skoro zderzenie głowami było ewidentne?
 Autor komentarza: Furmi
Data: 12-12-2021 04:48:35 
Tak, dla ciebie przed telewizorem, z powtórkami, było ewidentne. Dla sędziego, gdy piorą się i ciosy szybko padają, nie wszystko jest tak oczywiste jak dla ciebie przed TV. Po to zrobili coś takiego jak VAR w piłce... A skoro sędzia nie widział i nie zgłosił zderzenia, czemu się wcale nie dziwię, bo bez powtórek takie rzeczy wcale nie jest łatwo wychwycić, wówczas robi się z tego TKO. Nie uważam tego za błąd sędziowski, bardziej zastanowiłbym się nad bokserskim VARem...
 Autor komentarza: leon84
Data: 12-12-2021 12:24:13 
To nie był błąd sędziowski?Nawet jeśli tego nie widział,to i tak jest to błąd,który jak by nie było wypatrzył wynik walki.To tak samo jak w piłce nożnej sędzia by nie odgwizdał ewidentnego karnego lub spalonego i powiedział,że nie jego wina,bo przecież akcja toczyła sie za szybko.Nie żartujmy.Po to jest tam ten sędzia w ringu.Poza tym zareagował na krwawienie Urugwajczyka słowmi o kurwa,więc jakoś do tego rozcięcia musiało dojść,a ciosu tam nie było.Zresztą jeszcze nie widziałem krwawienia z tej częsci głowy po ciosie rękawicą.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.