JUSTIS HUNI: GALLEN OKAZAŁ SIĘ TWARDY, TERAZ PO ZŁOTO OLIMPIJSKIE

- Facet okazał się bardzo twardy i dał mi fajną walkę - mówi Justis Huni (5-0, 4 KO), który dziś pobił przed czasem Paula Gallena (11-1-1, 6 KO) i może w spokoju szykować się do walki o medale igrzysk w Tokio w wadze super ciężkiej.

- Dałem z siebie wszystko, naprawdę chciałem to wygrać, ale już w drugiej rundzie złamał mi chyba żebro. On jest naprawdę szybki. Teraz życzę mu medalu dla naszego kraju na igrzyskach, ma szansę nawet na złoto - mówił z uznaniem pokonany Gallen.

Młodszy o siedemnaście lat Huni poszedł na różne ustępstwa. Zgodził się na podział pieniędzy w stosunku 15 do 85 na korzyść rywala. W kontrakcie zagwarantował mu również rewanż, jeśli tylko tego zechce, pod koniec roku, już po turnieju olimpijskim. Ale on wiedział co robi, wszak Gallen to dawna gwiazda rugby, znany celebryta i tu nie chodziło o rankingi, nie chodziło nawet o pieniądze, tylko sławę i "przejęcie" niektórych kibiców.

- Potrafi ranić, bije mocniej niż myślałem, jest bardzo szybki i od siódmej rundy nie miałem już tego prawa wygrać. Kiedy tylko próbowałem zaatakować, łapał mnie jakimś ciosem. Kto wie, być może za parę miesięcy znów to zrobimy - dodał Gallen.

- Ten facet to legenda, okazał się bardzo twardy. Dziękuję mu za walkę i jego postawę. Mam nadzieję osiągnąć wszystko co wymarzyłem na igrzyskach, a potem usiądę wraz z moim zespołem i porozmawiamy o przyszłości. Na pewno muszę trochę bardziej przestawić się na boks zawodowy, nieco zmienić swój boks, ale najpierw igrzyska. Mam nadzieję, że przywiozę dla swoich rodaków złoty medal z Tokio - zakończył Huni.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.