FURY vs KABAYEL: DOPINANE SĄ OSTATNIE SZCZEGÓŁY

Kontrakty wciąż nie zostały podpisane, ale wydaje się przesądzone, że w pierwszej obronie pasa WBC wagi ciężkiej Tyson Fury (30-0-1, 21 KO) spotka się z Agitem Kabayelem (20-0, 13 KO).

Anglik długo czekał na potwierdzenie trzeciej walki z Deontayem Wilderem (42-1-1, 41 KO). Kiedy jednak rozmowy się przedłużały, on postanowił pójść swoją drogą. Kolejną walkę stoczy 5 grudnia w Londynie. W rolę challengera ma wcielić się właśnie Niemiec, w przeszłości mistrz Europy.

Najważniejsze szczegóły są dograne. W Wielkiej Brytanii pojedynek pokaże platforma BT Sport Box Office, a za oceanem ESPN. Obie strony dopinają pozostałe szczegóły, ale najważniejsze przeszkody są już podobno za nimi.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: tomekzzar
Data: 04-11-2020 23:22:10 
Żebyście się nie ździwili jak Kabayel złapie koronkę i w jego zastępstwie cyganie wezmą Włodka Letra ...
 Autor komentarza: slovik
Data: 05-11-2020 04:20:21 
Bez sensu, Kabayel wytrzyma tak do 2 rundy. Chyba, że Fury zechce sobie w swoim stylu zrobić jaja i celowo będzie przedłużał walkę by jeszcze bardziej upokorzyć przeciwnika.
 Autor komentarza: teanshin
Data: 05-11-2020 07:28:27 
Czy tylko ja to widzę? Fury ma się za najlepszego zawodnika globu, ale absolutnie nie podejmuje się wyzwań o ile nie ma w nich zagwarantowanych specjalnych zaszczytów w postaci pasów. Wymyślał Schwrców i Wallinów, liczy się dobry rekord na Boxrecu, a chęć walki z nim zgłaszali zawodnicy o 2 poziomy wyżej, nie mniej na Wallinie prawie się przejechał.
Taki trochę paradoks, bo niby te najważniejsze walki wygrywa, ale tym samym boi się stoczyć, poza walką mistrzowską, walkę która niesie za sobą jakiekolwiek ryzyko przegranej.
 Autor komentarza: poszukiwacz
Data: 05-11-2020 08:16:18 
Krytykował Władka ile wlezie między innym za to co teraz sam robi a obiecywał, że nudna za czasów braci waga ciężka stanie się ekscytująca za jego panowania no i panuje.
 Autor komentarza: Hugo
Data: 05-11-2020 09:21:48 
Myślę, że Kabayel jest mocno nie doceniany, chyba zarówno przez Fury'ego, jak i przede wszystkim przez kibiców. To bardzo solidny i silny fizycznie bokser, choć może nieszczególnie efektownie boksujący. Z Chisorą wygrał jednak całkiem zasłużenie, co pokazuje jego miejsce w HW. Szanse na wygranie z Furym ma Kabayel mniej więcej takie, jak Fury na znokautowanie Kabayela, czyli bliskie zera. Będzie pełen dystans i dla Fury'ego poważny sprawdzian kondycyjny, bo niemiecki Kurd ma nieprzeciętną wydolność. Może właśnie o to mu chodzi?
 Autor komentarza: puncher48
Data: 05-11-2020 12:00:08 
Kic,kic,kic.Taniec z Gwiazdą nas czeka, choć po cichu liczę, że pojedynek przybierze obrót starcia Fury-Wallin, co byłoby dobre dla każdego fana boksu.

*Hugo
Moim zdaniem Chisora wygrał z Kabayel'em i dla mnie to był wałek, może nie tak ewidentny jak z Heleniusem, ale wynik nadal był śmierdzący:)
 Autor komentarza: Mike555
Data: 05-11-2020 17:39:47 
Zgadzam się z Hugo. Kabayel jest niedoceniany, tak jak Ortiz przeceniany. Chisorę pokonał wyraźnie, a to że jego styl nie jest porywający to nie znaczy, że nie jest skuteczny.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.