'USYK JUŻ SIEDZI W GŁOWIE JOSHUY'

Aleksander Usyk (17-0, 13 KO) spotka się w sobotę z Dereckiem Chisorą (32-9, 23 KO), tymczasem promujący do Aleksander Krasjuk zamiast o najbliższym rywalu więcej mówi o ewentualnej walce z Anthonym Joshuą (23-1, 21 KO).

Jeśli Ukrainiec wygra za cztery dni, zostanie obowiązkowym challengerem dla mistrza IBF/WBA/WBO, przynajmniej z ramienia federacji World Boxing Organization. Oczywiście nie można lekceważyć kogoś takiego jak Chisora, ale sztab Usyka nie ukrywa, że prawdziwym celem jest AJ i jego pasy.

- Usyk już siedzi w głosie Joshuy. Ta walka prędzej czy później się zmaterializuje, to tylko kwestia czasu - przekonuje Krasjuk.

- W sobotę wszystko zależy tak naprawdę od Chisory. Jeśli jest dobrze przygotowany, to walka może potrwać na pełnym dystansie. Jeśli nie, zostanie zastopowany. Wydaje mi się, że Aleksander zacznie jak w poprzednich walkach, czyli trochę wolniej i będzie się rozkręcał. Po dwóch-trzech rundach zacznie rozbijać Chisorę - dodał współpromotor Ukraińca.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: puncher48
Data: 27-10-2020 13:08:34 
Pewnie Anthony ma mokre koszmary:)
 Autor komentarza: Marduk
Data: 27-10-2020 13:29:31 
Z całym szacunkiem do Usyka, ale po tym co Fury zrobił w rewanżu z Wilderem to raczej na pewno AJ bardziej obawia się Fury'ego niż Usyka.

Z Usykiem będzie AJ miał o tyle lepiej, że Usyk mocno nie bije, więc będzie mógł bardziej przechodzić do półdystansu i tam robić swoje. W dodatku zasięg też po strony AJ.
 Autor komentarza: puncher48
Data: 27-10-2020 13:33:37 
Puncherem nie jest, ale ścięcie Bellew, oraz rekord, każą się zastanowić, czy aby na pewno to jest głaskanie kotka:)
 Autor komentarza: teanshin
Data: 27-10-2020 16:53:05 
"W sobotę wszystko zależy tak naprawdę od Chisory. Jeśli jest dobrze przygotowany..." Tu się zgodzę, jeśli Chisor nie ma kondycji na 15 rund to będzie obijany, ale zastanawia mnie odporność Usyka jego zachowanie w krytycznych momentach, bo takich chyba jeszcze nie miał.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.