DE LA HOYA WSPOMINA: GROZIŁ MI MEKSYKAŃSKI KARTEL

Zorganizowana przestępczość lgnie do boksu właściwie od zawsze. Ostatnio pisaliśmy o związkach kartelu Kinahana z grupą menadżerską MTK Global i walką Fury vs Joshua, a w ostatnim wywiadze z Yahoo Sports były mistrz olimpijski i były zawodowy mistrz świata w sześciu kategoriach wagowych, Oscar De La Hoya (obecnie szef grupy Golden Boy Promotions) ujawnił, że groził mu kartel meksykański.

CHAVEZ, EL CHAPO I KARTELE. SŁYNNY BOKSER PRAŁ BRUDNE PIENIĄDZE? >>>

Amerykanin o meksykańskich korzeniach (podczas igrzysk reprezentował USA i nigdy nie był ulubieńcem meksykańskich kibiców) wspomina walkę o pas WBC wagi junior półśredniej z legendarnym Julio Cesarem Chavezem w 1996 roku. ''Złoty Chłopiec'' pokonał wtedy w ciągu czterech rund podstarzałego bohatera Meksyku, uważanego przez wielu za najlepszego zawodnika w historii tego kraju. Dwa lata później doszło do rewanżu, tym razem walka trwała osiem rund i ponownie zakończyła się zwycięstwem Oscara, który był obiektem wielu ataków ze strony Meksykanów, w tym gróźb kryminalnych.

JULIO CESAR CHAVEZ SR OBRABOWANY W MEXICO CITY >>>

- Przed pierwszą walką z Chavezem ludzie kartelu odwiedzili mój obóz w Big Bear i mi grozili. Nie wiadomo, co stanie się po twoim zwycięstwie... Taki był ich ton. Wyobraźcie sobie presję, jaka na mnie spoczywała, to było szaleństwo - powiedział De La Hoya i przeszedł do innego ciekawego wątku: listu od prezydenta Meksyku, Ernesto Zedillo.

FURY vs JOSHUA NA BLISKIM WSCHODZIE? NOWE, SZOKUJĄCE WĄTKI >>>

- Rząd groził mi w liście, że jeśli umieszczę naszywkę z meksykańską flagę na spodenkach obok amerykańskiej flagi, to nie zostanę już nigdy wpuszczony do Meksyku. Wciąż mam ten list, podpisany przez Zedillo - dodał ''Złoty Chłopiec''.

Dodajmy na koniec, że Julio Cesar Chavez był wielokrotnie oskarżany (m.in. przez wpływowy dziennik El Universal) o związki z różnymi meksykańskimi kartelami. Chodziło głównie o pranie brudnych pieniędzy, Chavez zawsze ostro zaprzeczał, choć przyznawał się do znajomości, a nawet przyjaźni z gangsterami, m.in. z Francisco Arellano Felixem, jednym z przywodców potężnego kartelu z Tijuany. Poniżej możecie natomiast zobaczyć Chaveza (drugi od lewej, obok jego syn) ze słynnym Juanem Jose Esparragoza Moreno (pierwszy od lewej), znanym jako ''El Azul'' (''Błękitny''), przywódcą - w różnych okresach - karteli z Guadalajary, Juarez i Sinaloa. ''El Azul' przez wiele lat działał wraz z Joaquinem "El Chapo" Guzmanem, z którym Chavez również jest łączony.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: puncher48
Data: 18-05-2020 18:50:25 
To fakt sporty walki na najwyższym poziomie nie rzadko przyciągają postacie spod ciemnej gwiazdy, daleko nie trzeba szukać, choćby Pershing - Gołota, a De La Hoya był zbyt znaną postacią, aby jakiś Sicario się nim zajął, to pogrozili mu palcem, żeby im krajowego bożyszcza kompletnie nie zdemolował.
 Autor komentarza: Bongo
Data: 18-05-2020 23:38:53 
Ciekawe co powiedzieli Andrzejowi przed walkami z Bowem i Grantem ?
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.