ŻONA DADASZEWA POZWIE KOMISJĘ W MARYLAND I SĘDZIEGO RINGOWEGO

Żona zmarłego kilka dni temu Maksima Dadaszewa (13-1, 11 KO) ma ogromne zastrzeżenia do pracy sędziego ringowego, Kenny'ego Chevaliera, podczas feralnej walki swojego męża z Subrielem Matiasem (14-0, 14 KO). Kobieta zamierza pozwać tak arbitra, jak i Komisję Sportową Stanu Maryland.

- Maks nigdy się nie poddawał, to było jego marzenie, jego życie... Ale od czego na ringu jest sędzia? To on musi chronić życie i zdrowie sportowca, musi przerwać walkę, jeśli uważa, że zdrowie boksera jest zagrożone. Pięściarz zawsze będzie chciał walczyć do końca! Sędzia nigdy nie udał się do narożnika Maksa, nie wezwał lekarza na konsultację. Gdyby trener nie zatrzymał walki, sędzia wezwałby go na 12. rundę pojedynku! Jego zaniedbanie i brak profesjonalizmu kosztowały mojego męża życie! Zamierzam pozwać Komisję Sportową Stanu Maryland i sędziego ringowego - napisała w swoim oświadczeniu Elizaveta Apuszkina.

Maksim Dadaszew zmarł 23 lipca, cztery dni po walce z Matiasem. Zostawił żonę i syna, miał zaledwie 28 lat.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Kanonier23
Data: 29-07-2019 12:13:22 
Zaczyna się cyrk, baba poczuła pieniądze więc już nie popuści.
 Autor komentarza: InAGaddaDaVida
Data: 29-07-2019 13:27:26 
Ewidentnie ma złych doradców. Zamiast zrobić zbiórkę na jakimś amerykańskim siepomaga, zrazi do sprawy ludzi, a nic nie ugra. Tu chyba sprawa jest jasna, skoro gość miał kłopoty zdrowotne od dawna i je ukrywał. Swoją drogą ciekawa jest postawa tych ruskich "przyjaciół" z narożnika, których trener przekonywał do poddania (oni pewnie wiedzieli).
Mam nadzieje, że nikt się nie złamie i nie wypłaci ani centa. W przeciwnym razie zaraz rodziny samobójców zaczną oskarżać producentów tabletek nasennych, noży czy dachów :)
 Autor komentarza: lubieznyzenon
Data: 29-07-2019 13:36:29 
Nie ma szans czegokolwiek ugrać, sędzia nie miał ewidentnych podstaw do przerwania walki, sam Dadaszew nie był namawiany przez swój narożnik aby kontynuować, a wręcz przeciwnie. Oczywiście wcześniejsze problemy zdrowotne też mają znaczenie.

Inna sprawa, że w USA lubią wszystko ugodą załatwić i można się spodziewać, że komisja będzie wolała coś zapłacić zamiast ciągnąć spór.

@Up
Bardzo ciekawe co z tymi "przyjaciółmi" z Rosji, ciekawe co oni Dadaszewowi mówili w narożniku. Jakby była sprawa sądowa, to na pewno to wypłynie na wierzch.
 Autor komentarza: Adamis
Data: 29-07-2019 14:55:35 
W takich sytuacjach (medialnych, gdy można ugrać duże pieniądze) często zlatują się sępy. Żona nie myśli logicznie, jest w szoku po stracie, przyplątał się "doradca", powiedział, że to wina sędziego, on poprowadzi sprawę, wygra duże odszkodowanie. W rzeczywistości na jaw pewnie wyjdzie dużo historii, jak to faktycznie ze zdrowiem Maksima było i zacznie się umywanie rąk na zasadzie "ja nic nie wiedziałem o jego problemach", także takie typowe bagienko.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.