ŚMIERĆ W RINGU

Przykre informacje napłynęły do nas z Tajlandii. Popularny w tamtych rejonach Christian Daghio (10-1, 10 KO) - Włoch zamieszkały w tym kraju od trzech dekad, zmarł po walce bokserskiej.

Jego rywalem w ostatni piątek października był Don Parueang (7-4, 7 KO). W stawce pojedynku znalazł się wakujący, regionalny pas WBC Asian Boxing Council Silver wagi półciężkiej. Po jedenastu rundach obaj mieli jeszcze szansę na wygraną. Daghio przegrywał na jednej karcie 103:106, lecz na dwóch pozostałych prowadził 105:104. Niestety walka dla niego potrwała o dwie minuty za długo. Po ciężkim nokaucie ten 49-latek został szybko odwieziony do pobliskiego szpitala. Po kilku dniach w śpiączce zmarł dokładnie tydzień po walce - w miniony piątek.

- Zmarł w sposób, w jaki chciałby umrzeć. Zawsze powtarzał, że zamierza walczyć do osiemdziesiątego roku życia. Ring był jego życiem i odszedł jako prawdziwy mistrz - powiedział jego brat.

Christian Daghio wcześniej znany był bardziej z kariery w Muay Thai, wygrywając 145 walk ze 189 rozegranych. Spoczywaj w pokoju Wojowniku...

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Hugo
Data: 05-11-2018 09:40:25 
Tutaj ostatnia walka Daghio: https://www.youtube.com/watch?v=nIb8H1yemLY
Nokaut nastąpił niespełna minutę przed końcem 12 rundy wcześniej bardzo wyrównanej walki. Daghio miał za sobą bardzo udaną karierę w Muay Thai, a "na stare lata" znalazł sobie, wydawałoby się bezpieczną niszę w wadze półciężkiej klasycznego boksu. Na ringach Tajlandii znokautował kolejno 10 Tajów i Indonezyjczyków, dla których ta kategoria była po prostu zbyt wysoka. W 11 walce doszło do tragedii.
 Autor komentarza: Furmi
Data: 05-11-2018 09:56:34 
Wiesz o tym, że wszystko to zostało napisane powyżej? ;)
Ale szacunek za "risercz"
Pozdrówki.
 Autor komentarza: Hugo
Data: 05-11-2018 11:00:24 
@Furmi
Moim zdaniem niezupełnie wszystko.
Pozdrawiam wzajemnie.
 Autor komentarza: Ygnac
Data: 05-11-2018 12:23:21 
Niech sobie to przemyślą (jeśli jeszcze mają mózg) te zdechlaki i wypierdki z orga, które każdego boksera gotowe są nazwać bumem, kelnerem itp.

Każdy, kto wchodzi na ring ryzykuje zdrowiem, a nawet życiem - w odróżnieniu od zasranych "wojowników" zza klawiatury. Dlatego należy mu się bodaj odrobina szacunku.
 Autor komentarza: piotr
Data: 05-11-2018 14:50:41 
Każdy wsiadając do samochodu osobowego ryzykuje...
Pamiętajcie, że lot samolotem jest bezpieczny, w porównaniu do jazdą autem...
 Autor komentarza: piotr
Data: 05-11-2018 14:51:07 
porównaniu do jazdy autem*
 Autor komentarza: Ernesto
Data: 05-11-2018 17:55:34 
Tylko z punktu ilości jeżdżących pojazdów naziemnych, a powietrznych to statystyka rzeczywiście jest na korzyść statków powietrznych, ale w mrowisku zginie więcej mrówek niż pszczół w ulu - dlatego, że mrówek jest więcej. Inna sprawa, że jeśli śmierć pszczół z ula jest podobna do śmierci mrówek to statystyka jest oparta na gównotezie.
 Autor komentarza: PanJanekTygrys
Data: 05-11-2018 20:20:55 
Szkoda chłopa,ale boks to nie sport dla 50-cio latków.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.