BARRERA PO ZWYCIĘSTWIE: JESTEM GOTOWY NA KAŻDEGO

Sullivan Barrera (22-2, 14 KO) pokonał nad ranem Seana Monaghana (29-2, 17 KO) i podkreśla, że jest gotowy do walk z czołówką wagi półciężkiej

Kubańczyk wygrał z Amerykaninem jednogłośną decyzją sędziów. Dwóch z nich punktowało 99-91, a trzeci 98-92.

- To silny gość. Mówiłem chłopakom przed walką, że to twardziel. Wiedzieliśmy z trenerem, że łatwo nie będzie. Widziałem zmęczenie na jego twarzy, chciałem go znokautować, ale jest naprawdę twardy - oznajmił zwycięzca.

- Jesteśmy gotowi na każdego. Udowodniłem dzisiaj, że jestem mocnym pięściarzem kategorii półciężkiej - dodał.

Dla Barrery potyczka z Monaghanem była pierwszą od czasu porażki z Dmitrijem Biwołem. W marcu przegrał z Rosjaninem przez techniczny nokaut w dwunastej rundzie.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: pavlus
Data: 04-11-2018 19:36:32 
Niebawem 37 lat stuknie i niestety to widać.
 Autor komentarza: MLJ
Data: 04-11-2018 19:48:58 
Nieważne ile ma lat, to top 10 LHW. Myślę że ma jeszcze szansę na jednego titleshota przy dobrym układzie..
 Autor komentarza: puncher48
Data: 04-11-2018 20:38:44 
Jestem gotowy, właściwie na wszystko
duch we mnie nowy, z Biwołem nie wyszło
on jak predator,ból mi serwował
jak ruski reaktor,mnie ugotował

zrobił mi kuku i zabrał wiarę
przegrałem przed czasem, choć wiarę miałem
był niestrudzony i pełen werwy
bił we mnie jak w bęben, ciągle bez przerwy

to było smutne, bo swoje umiem
w ringu też dobrze, zawsze się czuję
technika siła i niezłe tańce
czegoś zabrakło,no macie rację

może to rumu,może i salsy
cygara klimatu,siły i masy
nie wiem nie wnikam,będzie już lepiej
mniej mankamentów, a myczków więcej

Refren
Kubańska szkoła, niejedno wam powie
technika bajery,to wszystko w pakiecie
starcie o tytuł, chodzi po głowie
wiem co myślicie,wiem co powiecie

Kozakiem jestem i mam też stajla
pragnę tytułu,rzecz to normalna
czekam na szansę i robię swoje
wygrać mistrzostwo,marzenie to moje

dążę do tego, choć nie jest mi łatwo
raz już poległem, no tak wypadło
w walce o tytuł, żeby nie było
w rundzie dwunastej, się wtedy skończyło

światło mi zgasło,marzenia prysły
cios wszedł jak w masło,wyłączył mi zmysły
nie miał skrupułów,surowo pokarał
nie było tytułu,gość mnie poskładał

tak było a nie jest,wracam z powrotem
właśnie wygrałem z pięściarskim kotletem
ruszam po swoje, mam znowu wenę
mistrzowski tytuł, ma swoją cenę

Refren
Kubańska szkoła, niejedno wam powie
technika bajery,to wszystko w pakiecie
starcie o tytuł, chodzi po głowie
wiem co myślicie,wiem co powiecie
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.