KOMANDOS KOWALCZYK GOTOWY NA WOJNĘ

Jutro w Międzyzdrojach czeka nas dziesiąta, jubileuszowa edycja Seaside Boxing Show, gali organizowanej przez Tomasza Babilońskiego. Główne role w tej nadmorskiej imprezie powinni odegrać faworyci walk wieczoru, weteran Robert Talarek (20-13-2, 13 KO) i debiutant Mateusz Kowalczyk, wojownicy z Górnego Śląska, którzy podobnie jak pozostali zawodowcy z tego regionu (m.in. Gromadzki, Grafka, Janik), prezentują boks twardy i bezkompromisowy. O ile jednak styl Roberta Talarka znany jest już kibicom bardzo dobrze, to cruiser Mateusz Kowalczyk pozostaje dla wielu postacią anonimową i warto sprawdzić potencjał, którym dysponuje. Ten chłopak ma niewątpliwie ringową wojnę we krwi, czego dowody dawał w czasie swojej kariery w boksie olimpijskim. Czterokrotnie z rzędu kończył Mistrzostwa Polski Seniorów na fazie ćwierćfinałów, ale jego siłowy, brutalny styl zdecydowanie bardziej pasuje do zawodowstwa. Czego zatem możemy spodziewać się w profesjonalnym debiucie Kowalczyka?

- Od zawsze marzyłem o zawodowym boksie i myślę, że atmosfera dużej gali doda mi dodatkowej mocy. Boksowałem na wielu ringach, nawet na dalekiej Syberii i nie sądzę, by cokolwiek mogło mnie zdeprymować. Solidnie przepracowałem okres przygotowawczy i osiągnąłem odpowiednią formę fizyczną. Przygotowywałem się w dwóch miastach - Krakowie i Katowicach. W hali Wisły szlifowałem głównie elementy techniczne i taktyczne na tarczy trenera Jacka Handzlika, pomagał mi również Krzysztof Prażuch. W katowickim Kleofasie starałem się natomiast mądrze sparować i sprawdziłem kilka wariantów rozwiązania walki, choć trochę brakowało mi sparingów z mocniejszymi zawodnikami. Mogę przy tym zapewnić, że nie zlekceważę mojego niedzielnego przeciwnika, Krzysztofa Stawiarskiego. Wiem, że jest niepokonany, oglądałem filmy z jego walk. Krzysztof to Górnoślązak, ale nie miałem dotychczas okazji go spotkać. Wierzę, że zderzenie naszych ofensywnych stylów będzie dobrym widowiskiem. Moja taktyka to narzucenie swojego tempa od pierwszych sekund i intensywny boks pełen ciekawych akcji. Nie zwykłem stawiać kroku w tył. Główną postacią w moim narożniku będzie trener Handzlik i zamierzam trzymać się jego wskazówek - mówi Kowalczyk, na co dzień żołnierz Czerwonych Beretów.

Nie pozostaje nam nic innego, jak zachęcić Was do oglądania debiutu tego interesującego zawodnika i poruszyć na koniec temat jego ringowego pseudonimu. Czy może nim być ''Komandos'', wzorem innego śląskiego ''Komandosa'', Alberta Rybackiego? Przekonamy się już wkrótce. 

CIEKAWY DEBIUT: MATEUSZ KOWALCZYK ZAWODOWCEM >>>

***

Seaside Boxing Show X - walki wieczoru:

Robert Talarek (20-13-2, 13 KO) vs Artiom Karpec (21-8, 6 KO)

Mateusz Kowalczyk (debiut) vs Krzysztof Stawiarski (2-0, 2 KO)

Transmisja: niedziela, 19 sierpnia, godz. 20.00, Polsat Sport Extra i Ipla

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: LennoxTheLionLewis
Data: 18-08-2018 13:26:36 
Chcialbym poruszyc temat innego Polskiego "boksera"...Adam Balski nie ma przyszlości nie ma obrony, ofensywy i ciosu. Najlepiej wychodzi mu jak "bokserzy" (kelnerzy,bumy ) łamią mu nos.Bez odbioru.
 Autor komentarza: MICHAELMOORER
Data: 18-08-2018 16:07:08 
Było kiedyś takie wino Komandos w latach 90 tych trzeba przyznać , że mocno waliło w mordę.
Ciekawe jak ten Pan ładuje po masce.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.