ANDRE WARD ODPOWIEDZIAŁ TONY'EMU BELLEW

Andre Ward (32-0, 16 KO) odniósł się do słów Tony'ego Bellew (30-2-1, 20 KO), który stwierdził po sobotnim zwycięstwie z Davidem Haye'em (28-4, 26 KO), że chętnie zmierzyłby się teraz z niepokonanym Amerykaninem.

34-letni Ward przebywa na bokserskiej emeryturze i dał do zrozumienia, że powrót do boksu go w tej chwili nie interesuje.

- Właśnie opuściłem plan filmu "Creed 2", a teraz udaję się na plan programu "The Contender". Bycie gospodarzem tego programu to wspaniała szansa. Na tym się teraz skupiam. Życzę Tony'emu wszystkiego, co najlepsze - oznajmił.

WARD POPROWADZI PROGRAM THE CONTENDER >>>

Ward po raz ostatni boksował w czerwcu 2017 roku, kiedy pokonał w Las Vegas przez techniczny nokaut w ósmej rundzie Siergieja Kowaliowa. We wrześniu ogłosił, że przechodzi na emeryturę.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: SonOfGod
Data: 07-05-2018 10:55:58 
"Największy" zrobiłby z niego głupka ;)
 Autor komentarza: Coleman89
Data: 07-05-2018 11:27:17 
Ward byłby raczej dużo słabszy fizycznie od Bellew,więc ten jego brudny styl mógłby nie wypalić,Tonny ma przyzwoity i dość szybki lewy prosty,do tego lubi i potrafi wejść w wymiane,składa sensowne kombinacje.Andre cwaniak ringowy jakich mało ale ciężko by mu było ze względu na wagę,gdyby się spotkali w LHW to Bellew bez szans ale w HW stawialbym jednak na anglika. Ogólnie to od jakiegoś czasu to sie porobilo......w ciężkiej mistrzami są AJ-który przez wielu uważany zostal za bóstwo jakieś po wygranej nad past prime wujkiem Wladkiem,Wilder-gość z petarda w łapie ale tak katastrofalny technicznie ze aż oczy bolą jak sie go chwilami ogląda (chociaż akurat ja go stawiam jako nr 1 HW),do tego wysoko notowany naturalny półciezki Bellew a to tylko dlatego ze poskladal dwa razy rozpadajacego sie wujka Davida......ehh do tego dziadek Ortiz,surowy jak metka White.....Królem LHW został Ward-faulujacy i przez wiekszosc walki nudny jak flaki z olejem,który w czasach RJJ,TARVERA,HOPKINSA zostałby przez nich poskladany jak origami. W średniej starzejacy sie ggg który ewidentnie zaczyna lecieć na kase a nie wyzwania czysto sportowe.....najwieksze kozaki (sportowo) to wychodzi ze są w CW. ŻENADA
 Autor komentarza: Devlin
Data: 07-05-2018 12:21:26 
Bardzo lubiłem Warda kiedy walczył w niższych kategoriach wagowych. Wtedy walczył jak bokser a w walkach z Kowaliowem pokazał swoją brzydszą stronę i dał dwie bardzo brzydkie walki. Taktycznie to było perfect bo zobaczył że nie ma szans wyboksować Kowala to zaczął uprawiać zapasy i niby przyniosło to sukces ale właśnie wtedy straciłem do niego szacunek. Myślę że w przypadku takiej walki ten niesamowity atut Warda który powodował że potrafił dostosować się do każdego przeciwnika i wyłączyć jego mocne strony spowodowałby że pokonałby Bellew mimo tej różnicy w warunkach fizycznych.
 Autor komentarza: MLJ
Data: 07-05-2018 12:23:21 
"Największy" był jeden i to był Ali..

Moja walka marzenie to Ward Vs Wygrany WBSS w cruiser.
Z Bellew całkiem interesująca walka, bo Tony to kawał chłopa, z serduchem i dobrym timingiem..
Niemniej stawiałbym w takiej walce na Warda, bo to szalenie inteligentny pięściarz, choć kulubij..
 Autor komentarza: Granat
Data: 07-05-2018 14:01:24 
Z uwagi na warunki fizyczne Warda, oraz styl Tonego to taka walka byłaby dla Anglika dość ryzykowna. Ward mógłby mu łatwo lokować swoje ciosy jajeczne w półdystansie.
 Autor komentarza: ORTIZTEAM
Data: 07-05-2018 16:01:09 
Ward go robi przed czasem ciosy na dół , a potem cięzkie Ko.
 Autor komentarza: lubieznyzenon
Data: 07-05-2018 22:43:55 
Ward fizycznie mógłby wcale nie odstawać, już wielokrotnie to udowodnił jak jest silny.Tony byłby pogubiony po kilku rundach i ostatecznie porządnie wyboksowany.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.