ZAWODNIK UFC JIMI MANUWA: STOCZĘ WALKĘ Z DAVIDEM HAYE'EM

Moda na walki bokserów z zawodnikami MMA trwa w najlepsze. Kolejna propozycja to potyczka pomiędzy Davidem Haye'em (28-3, 26 KO) a Jimim Manuwą, czołowym zawodnikiem UFC w wadze półciężkiej.

- Jestem przekonany, że do tej walki może dojść. Nie byłoby to coś takiego jak Mayweather-McGregor, ale też byłoby to wielkie wydarzenie. Będziemy walczyć, kiedy Haye wróci do zdrowia. Do tego czasu będę występować w UFC - stwierdził Manuwa.

Angielski pięściarz pauzuje obecnie z powodu kontuzji ścięgna Achillesa, której nabawił się podczas marcowej potyczki z Tonym Bellew. Sam już jakiś czas temu mówił, że pojedynek z Manuwą jest możliwy.

- Z pewnością jest tutaj coś na rzeczy. Rozmawialiśmy już o tym, spróbujemy się dogadać - skomentował Manuwa, który kolejną walkę stoczy już w najbliższy weekend na gali UFC 214.

W ostatnim czasie mówiło się też o innych konfrontacjach bokserów z zawodnikami MMA. Bryant Jennings (19-2, 10 KO) stwierdził, że byłby otwarty na walkę ze Stipe Miociciem - mistrzem UFC w wadze ciężkiej, a były mistrz UFC w półciężkiej Jon Jones oznajmił, że wszedłby do ringu bokserskiego za odpowiednie pieniądze i z odpowiednim rywalem.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: deeceWzp
Data: 28-07-2017 15:54:46 
Zaraz skoczkowie wyjdą do łyżwiarzy albo koszykarze do piłkarzy
to będzie taka kombinacja norweska.
 Autor komentarza: MONTE
Data: 28-07-2017 16:29:43 
A wszyscy tak hejtują Connora z Mayweatherem, tymczasem widać, że robi się z tego normalny proceder. Ma to swoje dobre strony, nazwijmy to odświeżeniem formuły, wprowadzeniem nowych twarzy itd. Oczywiście większość konserwatystów będzie wyśmiewać takie pojedynki ale z drugiej strony niektóre walki nawet te o pas także nie prezentowały wysokiego poziomu. Dla pięściarzy typu Haye, którym zdrowie przestaje dopisywać jest to okazja do zarobku. Taka kolej rzeczy, dobrze czy źle, czasy sie zmieniają. Czy na lepsze to czas pokaże.
 Autor komentarza: CELko
Data: 28-07-2017 17:26:01 
Śruby w barkach Haye trzeba dokręcić przed walką żeby mu ręka nie wypadła po firmowym sierpie.
 Autor komentarza: teanshin
Data: 28-07-2017 17:40:35 
Widać że nic nie stoi na przeszkodzie robienia cyrku z poważnego sportu.
 Autor komentarza: gerlach
Data: 28-07-2017 17:52:16 
Haye jesli bedzie jeszcze sprwny(w co watpie) scina 95% HW, wlacznie z synkiem Bellew, wiec nie wiem o czym mowa. Floyd to defensor, ale Haye to kosiarz, byloby to bardzo brutalne.
 Autor komentarza: lubieznyzenon
Data: 28-07-2017 18:06:04 
Ta formuła się niestety bardzo szybko wyczerpie, po 2-3 walkach kibice zrozumieją różnicę jaka dzieli zawodnika MMA wchodzącego do ringu z bokserem.
 Autor komentarza: MicCal
Data: 28-07-2017 20:17:26 
@MONTE

Żaden tam normalny proceder, po prostu inni zobaczyli jaką kasę zgarnie Conor za taki wygłup i też chcieliby przytulić dobrą wypłatę. McGregor dostanie łomot, jeszcze ze dwóch innych też by zebrało cięgi i byłoby po wszystkim, ludzie szybko by się tym znudzili (tak jak pisze lubieznyzenon). Zawodnicy to wiedzą i chcą kuć żelazo póki gorące, póki jest hype na którym można zarobić.
 Autor komentarza: MONTE
Data: 28-07-2017 22:42:02 
@MicCal

Będę się upierał. Floyd z Connorem to zły przykład bo wiadomo jakie pieniądze za nimi stoją. Wątpliwe, żeby którykolwiek bokser zaliczył takie gaże w najbliższej przyszłości. Chodziło mi o to, że nadchodzi nowa era. Niekoniecznie lepsza, czysty boks jako taki się starzeje. Odwoływanie walk, spadek popularności, wałki, przekręty, miliony pasów...Zawodnicy UFC mają swoją widownię, która czeka aż jeden z ich ulubieńców udowodni, że boksera można pokonać. Oczywiście, że ta formuła się wyczerpie, ale jestem pewien że takich walk będzie więcej. Kto wie, może w przyszłości nawet walki uliczne pojawią się w mainstreamie. Times, there are a-changin jak śpiewał Dylan.
 Autor komentarza: kuba2
Data: 29-07-2017 16:13:50 
Jeżeli Mayweather zdeklasuje McGregora to wątpie aby ten trend był kontynuowany. W końcu od walki Toneya z Couturem, pięściarze nie garną sie do klatki. W druga strone może być to samo. Coutur udowodnił na przykładzie Tonika jak bardzo bokser jest ograniczony w MMA, teraz Money udwodni na przykładzie McGregora, jak bardzo ograniczony jest zawodnik MMA jeżeli nie będzie mógł łapać, obalać, uzywać łokci, kolan, bić nasadą, o parterze nie wspominając. Ba, na wszelki wypadek Mayweather nawet wynegocjował jak największe rękawice bo w piąstówkach czy tym bardzoej bez rękawic McGregor miałby dużo większe szanse.
 Autor komentarza: Sajgonski
Data: 29-07-2017 17:56:06 
Monte ma rację. Bez dwóch zdań. Takie czasy idą. Jeśli ktoś chce walczyć, niech walczy. Nie mam nic przeciwko. Ani to złe, ani dobre. Tak już jest. Czas pokaże. Szczerze mówiąc sam chętnie na takie walki popatrzę, bo lubię sporty walki jako takie.
 Autor komentarza: Sajgonski
Data: 29-07-2017 17:58:21 
kuba2

W pewnej części się zgadzam. Kwestia tylko tego, jak bokser będzie przygotowany do walki w klatce i z kim stylowo będzie walczył. Bo jeśli ze stójkowcem, może mieć szansę. Z zapaśnikami czy BJJowcami szanse takie jak i ja. Czyli żadne.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.