POWIETKIN WRACA 1 LIPCA NA GALI W MOSKWIE

Po kolejnej aferze dopingowej Aleksander Powietkin (31-1, 23 KO) wróci na ring 1 lipca podczas gali w Moskwie. Nie wiadomo jeszcze, kto będzie jego rywalem.

W ubiegłym roku w organizmie Rosjanina dwukrotnie wykryto zakazaną substancję, najpierw meldonium przed walką z Deontayem Wilderem (38-0, 37 KO), a później ostarynę przed potyczką z Bermane'em Stiverne'em (25-2-1, 21 KO). Obie walki odwołano, a za ponowne złamanie przepisów antydopingowych Powietkina ukarano półroczną dyskwalifikacją. Poza tym został wezwany do zapłaty kary finansowej w wysokości 250 tys. dolarów oraz usunięty z rankingu federacji WBC w wadze ciężkiej.

Dyskwalifikacja Powietkina dobiegnie końca w czerwcu, więc 1 lipca 37-latek będzie mógł ponownie zameldować się między linami.

Ostatnią walkę "Sasza" stoczył 17 grudnia w Jekaterynburgu. Znokautował wtedy w szóstej rundzie Johanna Duhaupasa, którego sprowadzono w ostatniej chwili w miejsce Stiverne'a. Kanadyjczyk zrezygnował ze startu i wrócił do USA, gdy okazało się, że przeprowadzona u jego przeciwnika kontrola antydopingowa dała wynik pozytywny. Jej rezultat ujawniono na kilkanaście godzin przed pierwszym gongiem.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: VitaliQuitschko
Data: 05-04-2017 14:00:41 
Rewanż z Charrem. Ryży budyń jest skończony w światowym boksie.
 Autor komentarza: makaveli89
Data: 05-04-2017 14:01:22 
Ruskie dno,gdyby nie faszerowanie sie koksem to by z niego taka maszyna nie byla. swoją drogą szkoda ze dal sie zlapac przed walką z wilderem bo z chęcią bym zobaczyl jak dostaje po pysku
 Autor komentarza: kabanos
Data: 05-04-2017 14:01:46 
I co mu daje taka walka ?jak zaden ranking nie weżmie jej pod uwagę , rudy koksiarz jest już stracony
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 05-04-2017 15:02:05 
Skąd ostatnio na stronie taki wysyp trollo-młotków? Przejrzałem interesujące mnie tematy i naliczyłem 3 idiotów to odstrzału maksymalnie zaniżających poziom. Zmasowany atak bakusia czy co?

Co do Saszy to bardzo dobrze że wraca. Nie wiem na czym miało polegać te zawieszenie tj czy chodziło o wszystkie federacje ale powinien sobie spokojnie bez żadnego ciśnienia pójść w kierunku WBO. Bez ciśnienia bo te paski powinni tak naprawdę mieć w dupie po ostatnich wydarzeniach. Niech zaproszą kogoś z wysokiego miejsca rankingowego w WBO. Tak naprawdę Powietkin wciąga większość nosem a i sporo pięściarzy za kasę od Riabińskiego powinna przylecieć do Rosji przyjmując propozycję z ucałowaniem ręki. A czy federacje będą uznawać wyniki? Najwyżej dojdzie do paradoksu że Sasza wszystkich im leje ale udają że go nie ma xD
 Autor komentarza: vysogota
Data: 05-04-2017 15:05:04 
No i zajebiście. Jedni na koksie a jednak dają radę walczyć a inni niby nie dają się złapać a walka raz na dwa lata. Jak się chce to się może.
 Autor komentarza: Horus1983
Data: 05-04-2017 15:16:49 
To nie trolle-młotki tylko kilka milionów "gosci" za wschodniej granicy.Kochają Bandera i faszyzm.Nie cierpią Rosjan bo im by mogli buty czyścić a każdej dziedzinie życia.U siebie za miesiąc pracy nie dostaną nawet 100$.
 Autor komentarza: BumPromotion
Data: 05-04-2017 15:22:11 
Szast-prast i już odwieszony oraz walka. A co z Cieślakiem? Masakra jakie u nas są trudności i niedopowiedzenie.
 Autor komentarza: WalterAlfa
Data: 05-04-2017 15:24:57 
Niestety facet ma już 37 lat, niewiele mu zostało. Zamieszanie z dopingiem, słusznie czy niesłusznie odwołane walki, wszystko to sprawiło, że stracił najlepszy okres w karierze. Wydaje mi się, że może jeszcze dostać mistrzowską szansę ale będzie to baaardzo trudne. I zależy od siły promotorów. Za rok, czy dwa Sasza może co najwyżej być atrakcyjny do nabijania rekordu.
 Autor komentarza: BumPromotion
Data: 05-04-2017 15:31:42 
@WalterAlfa

Jaki najlepszy okres? Najlepszy okres dawno za nim a odświeżenie kariery pod Władku to w głównej mierze zasługa grubego koksu który ostatecznie odebrał mu szansę na kolejną walkę o tytuł. Na jedno wyszło. Bez koksu imo to by np. z Takamem przegrał.
Popatrzcie sobie ludzie na zbiór KO Saszki w przeciągu kariery. On był zawsze kumulantem, mało kogo powalał jednym ciosem, a tutaj nagle pod koniec kariery staje się potężnym puncherem z dobrą wydolnością która wcześniej również szwankowała.
 Autor komentarza: BumPromotion
Data: 05-04-2017 15:33:04 
Braki które miał przez całą karierę nagle znikają na stare lata. Fenomen ; d
 Autor komentarza: Knot
Data: 05-04-2017 15:34:36 
Król sterydów wraca.
Będzie świecił na zielono po suplach z Czarnobyla.
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 05-04-2017 15:47:37 
WalterAlfa

Tak naprawdę to stracił najlepszy okres w karierze przez Wildera i drogę WBC. Pewnie mocno plują sobie teraz w brody że połasili się na najsłabszego mistrza ale w sumie to nie ma ich za co winić. Najpierw przez 1,5 roku nie mogli doprosić się poważnych rozmów i ustalenia w końcu terminu (te mijanki to był śmiech na sali, i teksty Deasa czy jak mu tam że oni nie będą czekać ani chwili xD) a gdy to w końcu się udało i zmusili Bumobija do gry na swoich warunkach to pojawiła się pierwsza wpadka która ostatecznie została odwołana a nawet zmieniono po niej przepisy.
 Autor komentarza: kabanos
Data: 05-04-2017 15:52:44 
BlackDog przestań pierdolić że rudy wpadł z winy Wildera wpadł bo brał a Bumobij nie jest jakąś maszynką do nabijania hajsu żeby był aż tak chroniony przed porażką ,każdy widział że sasza po walce z Kliczko stał się innym zawodnikiem
 Autor komentarza: VitaliQuitschko
Data: 05-04-2017 15:55:22 
Ten śmieszny karzeł Blackcat 168 cm w kapeluszu) to chyba ma ojca kacapa, bo jest fanem wszystkich bokserów ze Wschodu, bez wyjątku i broni ich jak lwica i żadne argumenty do niego nie przemawiają
 Autor komentarza: Hadar
Data: 05-04-2017 16:08:31 
@BlackDog

Przecież obóz Wildera proponował walkę Povietkinowi od razu po walce z Moliną, ale Sasza chciał mieć dłuższy okres przygotowawczy (pewnie chciał się wypłukać z koksu), więc Wilder żeby nie czekać wziął walkę z Duhaupasem. Po czym obóz Povietkina stwierdził, że weźmie w międzyczasie walkę z Wachem. A przez to, że Povietkin robi dłuższe przerwy niż Wilder to Wilder, żeby znów nie czekać na Povietkina wziął walkę ze Szpilką. Gdy wreszcie mieli walczyć, to u Powietkina wykryto meldonium i odwołano walkę, a Wilder zamiast tego zawalczył z Arreolą, podczas której to walki odniósł kontuzję. No to Povietkin miał walczyć o pas interim ze Stivernem, ale znów wpadł na koksie i znów walkę odwołano. Więc wracający po kontuzji Wilder, nie mający żadnego obowiązkowego pretendenta, wziął walkę z Wawrzykiem (którą odwołano ze względu na koks), którego podmieniono na solidniejszego Washingtona.

Można krytykować Wilder za dobór rywali, ale krytykowanie Wildera za to, że nie doszło do walki z Povietkinem to jakaś paranoja, bo:
a) to pretendent powinien dostosowywać termin walki do mistrza (po cholerę była ta walka z Wachem?)
b) mógł nie brać koksu.
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 05-04-2017 16:14:37 
kabanos
Z całym szacunkiem dla mnie to Ty pierdolisz ale masz prawo myśleć sobie co chcesz. Jeśli Ty nie widzisz nic dziwnego w tym że gość pod lupą pomiędzy badaniami stołuje się ostaryną (która działa po 3 tygodniach najlepiej) to albo bardzo chcesz być ślepy albo jesteś kompletnym naiwniakiem.
Ja wierzyłem w "uczciwość" I wpadki dopóki nie zaczęły wychodzić jakieś machlojki i musieli wszystko odwołać grzecznie przyznając Saszy niewinność. W to zaś że Rosjanie wiedząc że są pod specjalnym dozorem na walkę z kimś kogo pokonaliby wyraźnie bez większych problemów zaczęli używać jakiś gównianych środków nie wierzę bo po prostu nie traktuję Rosjan jak kompletnie zidiociałych ćwierćinteligentów...

Jeśli zaś będzie Ci łatwiej przełknąć słowa o wpadce przez coś bądź kogoś to zamiast Wildera wstaw sobie federację WBC która jako jedyna zaczęła badać wyrywkowo pięściarzy nagle. Tak więc czy ktoś uznaje winę Powietkina czy nie to właśnie pójście w stronę Wildera ich zniszczyło. Tyle mam Ci do przekazania w tym temacie bo wiem że się nie dogadamy i nie widzę sensu dyskusji. Masz prawo olewać wszystkie "przedziwne" okoliczności sądząc że Sasza był po prostu winny i basta a ja mam dokładnie takie samo prawo zauważać śmieszność całej historii Powietkina i jego ataku na pas Wildera i mogę wierzyć że nie brał ostaryny pomiędzy wyrywkowymi badaniami o których doskonale wiedział.
 Autor komentarza: kabanos
Data: 05-04-2017 16:19:49 
BlackDog to co Wilder mu dosypał do mleka ? bo wiadomo że ruski nie biorą nic zakazanego albo naprawdę kesteś kacapem albo masz jakąs zaćmę umysłową
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 05-04-2017 16:22:48 
Hadar

Prześledź sobie tę historię dokładnie jeszcze raz. Jay Deas (czy jak on się tam nazywa) od początku stwierdził że nie będą czekać na Powietkina bo chcą być aktywni. Bla bla bla. WBC pozwalało na coraz to nowe walki a Sasza po prostu też zamiast wiecznie czekać walczył. Po co walka z Wachem? A po co Wilderowi była walka z Szpilką i Duhaupasem?? Co Wilder może sobie walczyć i zarabiać nie rdzewiejąc a Powietkin już takiej możliwości nie ma?? A dlaczego??
Nie pretendent ma się dostosowywać terminami do mistrza tylko mistrz powinien bronić pasa do pewnego wyznaczongo z góry terminu. Niestety WBC było na każde skinienie Wildera więc mógł sobie się mijać z Saszą ile sobie tam chciał co jest żenujące bo Powietkin czekał 1,5 roku by w końcu doszło do przetargu.

"ale krytykowanie Wildera za to, że nie doszło do walki z Povietkinem to jakaś paranoja, bo"

Krytykowanie Wildera za to że nie doszło do walki to żadna paranoja tylko fakty ponieważ:
a) jego team robił wszystko by walkę odroczyć w czasie. Zamiast chwilkę poczekać czy zmienić plany ciągle się mijał z Powietkinem za zgodą WBC. Stanowczo twierdzili że nie będą czekać i o ile jedną mijankę można by zrozumieć to szukanie kolejnych to dobrowolnych obron bo Powietkin nie chcąc czekać wziął walkę to kpina
b) I wpadka Powietkina została uznana za błąd i zarzuty zostały ODDALONE więc teoretycznie powinno dojść do walki w Moskwie. Fakty są jednak takie że Wilder zanim zapadły jakiekolwiek decyzcje był już w USA i przed zakończeniem śledztwa opowiadał jak to się głowa Saszy nie zmieniła. Sam więc zdecydował o wycofaniu się a jak się okazało wpadki nie było co uznała i VADA i WBC...

Tyle w temacie.
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 05-04-2017 16:24:55 
Kabanos.
Jak napisałem wyżej. Nie pisz do mnie w tym temacie i tyle. Skoro naprawdę uważasz że fakt że Rosjanie biorą (jakby inni nie brali) to dostateczny powód by uwierzyć że Powietkin bierze pierwsze lepsze gówno pomiędzy badaniami o których wie doskonale bo przed chwilką je przechodził (a jest pod specjalnym nadzorem o czym też wie) to mogę Ci tylko współczuć i skończyć temat.
 Autor komentarza: kabanos
Data: 05-04-2017 16:30:40 
BlackDog a twoja teoria o ochronie Wildera który nie zapełnia nawet podrzednej hali w rodzinnej Alabamie jest normalna ? Otwórz oczy Wilder nie gwarantuje zysków więc ta ochrona nie ma sensu co innego Aj to kura znosząca złote jaja
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 05-04-2017 16:42:45 
Tu nie chodzi tylko o kasę. Zresztą tej też Wilder trochę przez te wszystkie obrony wygenerował a to dopiero początek. Największy zarobek zyskają za unifikacje do których prędzej czy później i tak dojdzie. Antek zarabia 5 milionów za jedną walkę a Wilder 1,5 ale kosi 5 dobrowolnych.
Ale kasa kasą a polityka polityką. Nie wiem czy w dzisiejszych czasach byłoby na rękę gdyby Rosjanin sprał im ich upragnionego mistrza i przejął najbardziej prestiżowy pas który broniłby pewnie w swoim kraju o porach które kompletnie by im nie pasowały. Rosjanin? Z tego kraju dyktatury i złych ludzi?
A fakt że Wilder ma w WBC niesamowite chody to po prostu FAKT i nawet nie zamierzam tego kolejny raz roztrząsać. Wystarczy śledzić bokserskie wydarzenia i myśleć. OD początku tak było i tak jest nadal. WBC jest na każde skinienie Wildera. Założę się że gdyby obecny obowiązkowy nie pasował im mocno i chcieliby stoczyć jeszcze jakąś walkę przed nałożoną obroną WBC by im pomogło...
 Autor komentarza: Hadar
Data: 05-04-2017 16:47:18 
@BlackDog

Dlaczego walka Duhaupasem? Bo Povietkin nie chciał walczyć pod koniec lata.

Dlaczego walka ze Szpilką? Bo Povietkin w listopadzie wziął walkę z Wachem, a on robi co najmniej półroczne przerwy między walkami. Czy Wilder walczyłby z Szpilką czy nie, to walka z Povietkinem byłaby w maju i tak.

Povietkin miał trzy opcje. Walczyć z Wilderem pod koniec lata (nie chciał). Poczekać na Wildera do zimy (wziął wcześniej walkę z Wachem). Walczyć w wiosną. Povietkin wybrał opcję numer trzy. Między walką z Wachem a Szpilką nie ma nawet dwóch miesięcy - skoro nie chciał walczyć pod koniec lata, to co mu szkodziło poczekać dodatkowe 1,5 miesiąca?
 Autor komentarza: teanshin
Data: 05-04-2017 16:49:24 
Niech se walczy, w świecie jest skończony, pozostały mu gale Rabińskiego z zawodnikami ze wschodu albo wypalonymi amerykańcami co za pare dolarów będą lizać ring po Povetkinie.
 Autor komentarza: Ghostbuster
Data: 05-04-2017 16:51:29 
Aleksander Powietkin ma prawo czuć się sfrustrowanym. Szkoda, że te wydarzenia wokół niego tak zablokowały jego karierę. Może gdyby nie angażował się w politykę i otwarcie popierał Putina to nie miałby tylu problemów. Sasza jest dla obecnego boksu niewygodny, brak mu charyzmy, jest małomówny, o twarzy ministranta. Tacy zawodnicy nie sprzedają się za dobrze, a mogą jeszcze co niektórym pokrzyżować plany. Ludzie chcą oglądać takich zawodników jak Wilder czy AJ. O ile AJ nie unika wyzwań to Wilder jest ewidentnie chroniony. Ja nie mam wątpliwości, że Rosjanin byłby najtrudniejszym przeciwnikiem dla Wildera w całej jego dotychczasowej karierze.
 Autor komentarza: Hadar
Data: 05-04-2017 16:51:40 
@BlackDog

WBC jest organizacją MEKSYKAŃSKĄ (amerykańskie są IBF i IBO) - powiedz mi co niby meksykańska organizacja ma mieć z ochrony amerykańskiego mistrza za którym nie stoją żadne pieniądze? Przypuszczam, że unifikacje z Povietkinem generowały by więcej kasy niż z Wilderem.
 Autor komentarza: BoxingCavalier
Data: 05-04-2017 16:53:16 
@

@

Sprowadzą ciecia, a ostatnio prostytutkę bokserską - Jenningsa.
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 05-04-2017 16:56:49 
Oj Hadar. Tak Wilder rzucił jakiś termin nie pasujący Rosjanom i nagle od razu znajdował przeciwnika by się minąć terminami. I tak całkiem przypadkowo ciągle się mijali xD

http://www.bokser.org/content/2015/06/16/125457/index.jsp

Poczytaj sobie i przypomnij jakie podejście prezentował team Wildera. Nic więc dziwnego że skoro Wilder zamiast rozmawiać brał sobie kolejną walkę Powietkin nie chciał rdzewieć i nie zarabiać czekając aż w końcu zaczną się poważne rozmowy. I tak oczywiście krok taki stanowił kolejną okazję by Wilder "musiał" być aktywny. Litości. Sasza zdobył obowiązkowego w maju 2015 roku. Szkoda w ogóle się tym tematem zajmować. Czy to wina zaś Wildera który wykorzystywał spolegliwość WBC czy właśnie durnej federacji która na to pozwalała mnie nie interesuje.
Zresztą Riabiński sam mówił wyraźnie że dogadanie tej walki jest cholernie ciężkie (te wspominanie Deasa o 12 miesiącach dogrywania takiej potyczki nie było przypadkowe xD 12 miesięcy xD) i ostatecznie skończyło się na przetargu...

Litości. Gdyby Wilder wykazał odrobinę chęci do walki doszłoby już dawno. O wyżej wspomnianej ucieczce z Rosji przed jakimikolwiek decyzjami nie wspominam.
Tak Wilder jest po części odpowiedzialny za to że do walki z Powietkinem nie doszło. Robił wszystko by przeciągnąć to w czasie a gdy już został zmuszony by pojechać do Rosji stało się to co się stało. Niech każdy sam sobie wyciąga wnioski.
Spadam.
 Autor komentarza: Ghostbuster
Data: 05-04-2017 17:02:15 
Hadar

Tu chodzi o marketing i wielkie pieniądze. Boks potrzebuje charyzmatycznych pięściarzy, takich jak Wilder, chociaż jego wartość sportowa stoi na średnim poziomie. WBC również na tym korzysta. Wszyscy jadą na tym samym wózku. Tak samo dla boksu potrzebny był Mike Tyson. Zobacz jak wielu ludzi czeka na walkę Wildera z AJ. Tak jak pisałem tutaj od dawna, Wilder nie wyjdzie do Powietkina, nawet pod groźbą utraty pasa, ponieważ porażka zatrzymuje jego karierę. Póki Wilder jest niepokonany to jest atrakcyjny dla mediów i kibiców. Pamiętam jak DW zwlekał z podpisem do tej walki chyba do ostatniego możliwego dnia. Ja nie wierzyłem, że do tej walki dojdzie. Myślałem, że Dzikus nabawi się kontuzji, ale wyszło co innego. WBC wprowadziło Clean Boxing Program, który miało drastycznie wyeliminować doping. Udało się złapać Powietkina i chyba wiele osób odetchnęło z ulgą.
 Autor komentarza: Hadar
Data: 05-04-2017 17:09:17 
@Ghostbuster

Nie twierdzę, że Wilder biegł ochoczo w ramiona Povietkina (nawet się mogę zgodzić, że chciał, żeby ta walka była później niż wcześniej). Ale oskarżanie Wildera o wpadki dopingowe Povietkina jest po prostu śmieszne. Jak również sugerowanie, że to WBC albo amerykańscy szpiedzy dosypali Povietkinowi coś do obydwu próbek... Albo że Clean Boxing Program był specjalnie wymierzony w Povietkina. No sorry, ale to się kupy nie trzyma. A Duhaupas to sobie przechodził, z tragarzami, ot tak, przez Moskwę i przypadkiem się znalazł, żeby walczyć z niewinnym i nic nie wiedzącym o dopingu Povietkinem... :v
 Autor komentarza: Ghostbuster
Data: 05-04-2017 17:18:08 
Hadar

Clean Boxing Program niestety ale chyba był wymierzony w Powietkina, ponieważ w podobnym terminie odbyła się walka Orlando Salido z Francisco Vargasem. Mimo, że u Vargasa wykryto Klenbuterol to WBC usankcjonowało tę walkę mimo, że obaj pięściarze byli objęci programem Clean Boxing Program. Zresztą co do sprawy z Meldonium Powietkin został ostatecznie oczyszczony z zarzutów, a ilość tego środka wykrytego u Rosjanina była naprawdę śladowa i tylko w jednym badaniu. Pamiętam, że Riabiński próbował uratować tamtą galę, ale ani WBC ani obóz Wildera nie byli tym zainteresowani.

Zresztą ja polecam film Richarda Dwyera, według mnie najlepszego analityka walk bokserskich w necie, w którym tłumaczył jeszcze w 2015 roku dlaczego Wilder nie wyjdzie do Powietkina nawet za duże pieniądze i pod groźbą utraty pasa.

https://www.youtube.com/watch?v=WPkWif-8MpA
 Autor komentarza: Maniek1986
Data: 05-04-2017 20:41:15 
Hadar podal dobra chronologie zdarzen. Jeden chcial walki to,drugi mial plany, drugi mial czas to pierwszy nie chcial czekac i chcial zaboksowac. Ale fakt jest taki ze to do mistrza trzeba sie dostosowac jaki by nie byl. Tak chcieli pasa to trzeba bylo jebac wacha z ktorym walka ani nic nie wniosla ani nic nie dala poza pokazaniem ze ruski lykal nawet proste od naszego zolwia ktore sa pchane a nie bite a leb odskakiwal, i trzeba było przyjac walke i dobrze sie przygotowac. I wybacz dog bo czesto sie spinamy ale jesli twierdzisz ze powietkin byl czysty i wmawiali mu koksowanie to jestes nie mniejszym idiota i trollem niz ci na ktorych narzekasz. Jasne koksuja wszyscy czy prawie wszyscy ale po nich tak tego nie widac, a ruskie jak to ruskie bez umiaru i swieci taki powietkin, drozd 3 rok sie czysci.
Ostaryna? Nawet riabinski mocno nie protestowal tylko od razu mowi ze moze mieso na farmie skazone...
 Autor komentarza: Maniek1986
Data: 05-04-2017 20:44:56 
Kbp w powietkina wymierzony? A po co? Wilder malo popularny mistrz, przynosi gowno nie kase dla siebie o innych a kasa ladowana w te testy jest przeogromna. Haymon to biznesman, wie ze nie da sie ciagle ciagnac na ogorkach, wilder nie gromadzi kibicow jak powinien sponsorow i kasy wiec spokojnie by go rzucil na strasznego powietkina za kilka milionow i niech tez pokaze czy sie umie obronic. Powietkin wygrywa pas? Ok ale prawie jazdy z wbc bedacy pretendentem mniej lub bardziej jest blisko ah i kolejnej kasu
 Autor komentarza: rocky86
Data: 05-04-2017 20:58:41 
Troszkę tu się jednak komuś ta chronologia zdarzeń pomyliła ;-)

Sasza po pokonaniu Pereza w maju 2015 był obowiązkowym do Wildera. WBC jeszcze przed walką Dzikusa z Moliną zapowiedziała, że w kolejnej walce Wilder musi wyjść do Saszy i bezpośrednio po Molinie mają rozpocząć negocjacje. Sasza do walki połowy czerwca odpoczywał. Pod koniec lipca już było wiadomo,że Wilder będzie miał dobrowolną obronę z Francuzem, co za tym idzie już wcześniej musieli wnioskować do WBC o zgodę i skontaktować się z obozem Dupy i wszystko dogadać.

Od tego momentu rozjechały się im terminy.
 Autor komentarza: heinz
Data: 05-04-2017 21:01:37 
Nie wiem jak trzeba być politycznie zaangażowany,żeby wierzyć w czystych Rosjan ze śladowymi ilościami koksu. Ostatni (nie licząc Chińczyków) bastion państwowego szprycowania.
Zawieszeni lekkoatleci, ciężarowcy, mnóstwo narciarzy a koleżka-panslawista bredzi o prowokacji.

Kiedyś tacy co powtarzali to co nadawało Radio Moskwa byli w tym kraju na solidnej pensji i szybszej emeryturze. Teraz to już przypadki medyczne.
 Autor komentarza: werwoolf
Data: 05-04-2017 21:20:48 
A co do dopingu ,nasz minister sportu Witold Bańka zostal przedstawicielem EU w Komitecie Wykonawczym Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) ,bedzie przedstawicielem 47 państw ,taka ciekawostka ,ciekawe czy to jakieś stanowisko decyzyjne w jakimś temacie ,czy taki cieć jak Tusk w Brukseli .
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.