ARTUR SZPILKA: CZEKAM NA POWRÓT

- Zmarnowałem rok czasu, jestem głodny boksu i nie mogę się już doczekać, kiedy wrócę do ringu - mówi Artur Szpilka (20-2, 15 KO), który wkrótce pojawi się na moment w Polsce, by potem znów wrócić za ocean i rozpocząć kolejne treningi.

Pięściarz z Wieliczki był przymierzany do gali 25 lutego w Birmingham i starcia z Dominikiem Breazeale'em, lecz ostatecznie jego miejsce zajmie inny Polak, Izu Ugonoh.

- To wszystko trochę mnie podirytowało i odechciało mi się wszystkiego. Minął jednak tydzień i wytłumaczyłem sobie, że takie rzeczy się zdarzają w tym sporcie - kontynuował już na spokojnie Artur.

- To był pech, a rzekome nieporozumienia finansowe to durne plotki. Na pewno Artur miał pecha, natomiast nie zgadzam się z nim, że stracił ten okres. W tym czasie po raz pierwszy miał okazję potrenować nowe elementy w Houston. Póki co nie mam jeszcze informacji o kolejnym starcie Artura - wtrącił promotor Andrzej Wasilewski.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Clevland
Data: 31-01-2017 09:07:18 
Najgorzej jak bokserzy o średnich umiejętnościach i bez ciosu, pchają się na np. Wildera czy Takama.
 Autor komentarza: TheKudiq
Data: 31-01-2017 09:35:15 
To teraz every day news o Szpilce będzie.
 Autor komentarza: gluton
Data: 31-01-2017 09:51:19 
Wraca na tarczy a robi z siebie gwiazdę...
Niech w końcu kogoś pokona bo coraz bardziej przypomina mi Najmana
 Autor komentarza: puncher48
Data: 31-01-2017 10:27:14 
To już jest pora i czas wracać
kredyt zaufania, zacząć wreszcie spłacać
pierwszy Polski Mistrz świata, and the new...
pięściarski Wielki Szu

kto by tak nie chciał być określany
w chwili obecnej gdy moja wyobraźnia działa i jestem zalany
morzem alkoholu,iskierka się jeszcze tli
nadzieja umiera ostatnia, nawet Bóg gdy to słyszy cicho sza! nie grzmi

a więc czekamy, na kolejny ruch
"The Pin" w ringu wielki powrót, leży cud
nie Artur, ale przeciwnik
dobry od ciągłych lądowań Polaka, przerywnik
wstaje nazwisko przyzwoite, niby na przetarcie
widać Szpilki przewagę, na zwycięstwo parcie

"Git" robi robotę, jak nigdy przedtem
pierwszy krok na Olimp bokserski - Eden
tyle grzechów na raz, właściwie siedem
jak w dekalogu czy będzie tytuł odpowiem dyplomatycznie - nie wiem
 Autor komentarza: xxxczokxxx6000
Data: 31-01-2017 10:41:18 
Dawno sie nie logowałem bo mało komentowałem przyglądałem sie z boku i moje uwagi w polsce to tylko złość i nienawiść a i jeszcze zazdrość widzę każdy hejtuje ten zły tamtem bez ciosu ten nie ma obrony wyjdź na ring pokaż jakie ty masz umiejętności , artykuł niektórzy mają protensje że się pojawił że codzień o Szpilce wszedłeś bo Cię interesowało więc o co skakać nie interesuje Cię nie czytasz ja nie czytam Wszystkich jakieś 5 % nie czytam artykułów bo mnie nie interesują . Moim zdaniem dobrze że jest dużo artykułów na stronie i mi to pasuje i dziękuje redakcji że robią tą robotę DZIĘKUJĘ !
 Autor komentarza: polrex
Data: 31-01-2017 10:49:52 
Szpilka miał juz swoje 5 minut, teraz nawet nie ma szans na bycie sparringpartnerem, gdyz wszycy najlepsi w HW mają ponad 2 metry i nie potrzeba im takiego kurdupla, hehe

z tymi olbrzymami nie ma szans gdyz daje sie trafiac, gdyby robił uniki tak jak niski Tyson czy chociaz Ruiz po którym ciosy sie zeslizgiwały a nasz Szpila daje sie trafiać na "twardo" , musiałby mieć konski łeb taki jak Wach zeby przyjmować takie bomby
 Autor komentarza: Darion
Data: 31-01-2017 11:07:11 
Szpilka skonczyl z boksem, teraz ma hodowle psow i dziala jako reproduktor pokrywajac cyca i pumbe. Wystarczy zobaczyc jego insta i od razu widac, ze jemu tylko psy w glowie a nie zaden sport.
 Autor komentarza: Vitalij71
Data: 31-01-2017 11:07:36 
Żadnym Mistrzem nie będzie Szpilka niech mnie gada więcej robi a nie zaczepia rywali pyskując
śmieszne to że ostatnio wyzywa Heya ( Angol zafundował ko i by mu definitywnie Karierę zakończył

Ja bym zobaczył walkę Szpilki z kimś solidnym w miarę twardym jak np
Monsurem czy z tym średnim Kaufmanem, bo walka z Ruizem jr to który ma niezły balans ,i mimo swojej wagi potrfił zepchnąć momentami Parkera to był bardzo trudny test i możliwa że porażka Szpilki.
Najchętniej bym zobaczył walkę Szpilki z Głazkowem obaj pokonali Adamaka
ale niewiadomo czy wróci Ukrainiec bo pauzuje już ponad rok wiec ewentualna walka praktycznie nie możliwa
 Autor komentarza: Ania
Data: 31-01-2017 12:53:34 
A tak się wyrywał do chłameryki i co się stało ? Nikt nie zainteresował się naszym miszczuniem czy za dużo silnych muzinów śliniło się na widok opadłych cycków giteska i ten nie wytrzymał i wraca skomląc jak zbity pies ?
 Autor komentarza: kopernik
Data: 31-01-2017 12:54:59 
Szczerość Szpilki spotyka się z niezłym syfiatym chejtem. Przykre.
Waga cieżka przeżywa renesans, szkoda jednak, że omija nasz kraj. Liczę na świetny powrót Artuta, dobry występ Izu i życzę powrotu do zdrowia Marcinowi.
Drodzy Chejterzy - wyluzujcie. To niczemu nie służy.
 Autor komentarza: Cooperek
Data: 31-01-2017 15:21:02 
kopernik
"Waga cieżka przeżywa renesans, szkoda jednak, że omija nasz kraj"

Omija nasz kraj? No to zobaczmy.
W ciągu ostatnich 5-7 lat ilu dajmy na to Niemców walczyło o pas mistrza świata wagi ciężkiej? Ani jeden, chyba że zaliczymy Hucka jako Niemca. Belg? Ani jeden. Holender, Hiszpan, Szwed, Norweg, Duńczyk, Irlandczyk? Ani jeden. Francuz? Jeden.
W tym okresie mieliśmy - Amerykanów i Anglików, nie liczę ilu bo wyłącznie tam waga ciężka ma się dobrze, a nie tak jak sugerujesz. A poza tym to:
- 1 Rosjanin,
- 3 Ukraińców w tym dwóch mistrzów,
- 1 Francuz, 1 Nowozelandczyk i
- 6 Polaków (liczę tu też Wawrzyka z Wilderem bo walka była zaklepana).

A więc tak naprawdę, wśród mistrzów i pretendentów w tym okresie liczyły się kraje - Anglia, Ameryka, Polska, Ukraina i Rosja gdzie pretendentów najwięcej ma właśnie nasz kraj.
 Autor komentarza: Cooperek
Data: 31-01-2017 15:23:19 
A co do Szpilki to nie rozumiem czemu go atakujecie, przecież to nasz sportowiec.
Gościowi nie można odmówić poświęcenia, nie obija się. Wysłali go z dala od domu, załatwili walkę o mistrza świata - wielki szacunek dla Wasilewskiego i Margulesa, a potem nic. Siedzi na dupie. Przygotowywał się do walki i został w ostatniej chwili wykręcony.
Dziwicie się, że jest "z lekka poirytowany"?
 Autor komentarza: Cooperek
Data: 31-01-2017 15:26:09 
A przepraszam, Francuzów walczyło w tym okresie dwóch, liczyłem Pianete a był jeszcze przecież ten "mały Tyson" Mormeck.
 Autor komentarza: PanJanekTygrys
Data: 31-01-2017 15:38:27 
No przeciez wycowal sie z gali w lutym.
Tak przynajmiej twierdzi Brazeale.
 Autor komentarza: kopernik
Data: 31-01-2017 17:56:31 
Cooper.
Odniosłem się do zmian po przegranej Kliczki. (Co do renesansu). Zmiany ruszyły właściwie po tej walce.
Popatrz na obecną sytuacje naszych ciężkich (czołowych ciężkich).
Ale co do okresu 5-7 to racja.
 Autor komentarza: jozef
Data: 31-01-2017 18:58:54 
Nie wiem dla czego teraz na niego jedziecie? Przecież przyjeżdża do Polski tylko na chwilę. W wywiadzie mówi, że będzie tu robił siłownię i zajmie się jakimś biznesem, a potem wraca do USA dalej trenować i walczyć.
 Autor komentarza: tomalkowal
Data: 31-01-2017 19:40:24 
on chce rewanzu z wilderem i mowi ze ze zdrowa reka by wildera pozamiatal.
 Autor komentarza: Adii1766
Data: 31-01-2017 19:59:28 
xxxczokxxx6000 Ten argument z pokazywaniem co się potrafi jest troche poroniony,z jednej strony hejty to coś normalnego od tego się nie obejdzie w internecie ale nikt tutaj nie jest zobowiązany do boksowania tym bardziej do udowadniania komuś czegokolwiek z drugiej strony każdy pięściarz w walce ryzykuje swoje zdrowie i
wie na co się pisze i to jego zadaniem jest posiadać umiejętności mało tego to leży w jego interesie bo jak nie będzie umiał się bronić/atakować to ani nie zarobi ani nie wyjdzie bez uszczerbku fizycznego po zakończeniu kariery.
 Autor komentarza: makaveli89
Data: 01-02-2017 10:04:01 
eksperci sie znalezli
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.