PACQUIAO: PRZEGRAŁEM Z MAYWEATHEREM TYLKO W OCZACH SĘDZIÓW

Wygląda na to, że Manny Pacquiao (59-6-2, 38 KO) wciąż nie może się pogodzić ze swoją porażką w starciu z Floydem Mayweatherem Jr. Filipińczyk uważa, że "Money" zwycięstwo w tamtym pojedynku zawdzięcza wyłącznie sędziom punktowym.

Przypomnijmy, że do pojedynku Mayweather-Pacquiao doszło w maju 2015 roku i Amerykanin zwyciężył wówczas na kartach punktowych wszystkich sędziów. "Pacman" zapewnia jednak, że nie był w tym starciu w najwyższej formie gdyż przez większość walki musiał radzić sobie z kontuzjowanym ramieniem i ciągle wierzy w doprowadzenie do rewanżu.

- Przegrałem tylko w oczach sędziów, nie w oczach kibiców. Jakoś w trzeciej lub czwartej rundzie doznałem kontuzji ramienia. Czułem się jakbym miał tylko jedno ramię ale jestem wdzięczny Bogu, że udało mi się przetrwać przez dwanaście rund - wyznał Pacquiao.

Pacquiao swoją kolejną walkę ma stoczyć w kwietniu w Australii, a jego rywalem będzie Jeff Horn.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: holy
Data: 20-01-2017 21:33:48 
Przegrał wyraźnie i to wszystko.
 Autor komentarza: MarshallMathers
Data: 20-01-2017 21:33:58 
Bitch please..
 Autor komentarza: Krusher
Data: 20-01-2017 22:30:52 
Znowu ćpa :(
Musi uważać, w jego ojczyźnie za narkotyki jest kara śmiercie.
 Autor komentarza: CELko
Data: 20-01-2017 22:56:05 
Super walka Manny, nawet nie zaryzykowałeś w najważniejsze walce w twojej karierze. Wolałeś ładnie przegrać.
 Autor komentarza: tyler
Data: 20-01-2017 23:28:59 
Filipncy, zawsze robią z siebie poszkodowanych i kłamią na potęgę, chciwi na kasę i co niedzielę do kościoła biegają i tak w kółko. Gdy walił koks to urządzal rozpierduche w ringu, a gdy walka z murzynem była coraz bliżej to jego morderczy styl zmieniał się w klepanie i packi. Ta kontuzja niby była już przed walką (tak gadał rolcz i sam pac), a tu twierdzi że w walce doznał urazu.
 Autor komentarza: Maniek1986
Data: 20-01-2017 23:37:33 
podobno ten uraz barku był już w przygotowaniach...
tego jeszcze nie grali heh, na początku nie mówił, że wygrał tylko
że FMJ mu uciekał, a teraz i swoja wygraną dostrzegł. Ewidentnie chce
zmotywować Moneya do rewanżu. Floyd nic nie mus, a Pac chce więc niech
powie, że wyjdzie do amerykanca za 20mln a dla niego reszta ak wygra, jak nie
to pozial odwrotnie heh
 Autor komentarza: tyler
Data: 20-01-2017 23:41:51 
Maniek mam nadziej że nikt tego nie kupi, już rzygalismy ich pierwszymi negocjacjami i powtórka może się już tak nie sprzedać. Zresztą jak już Floyd ma wracać to chciałbym zobaczyć go z Garcia, a paca z tym tombakiem brunerem
 Autor komentarza: gluton
Data: 21-01-2017 00:25:46 
Pac bedzie walczył z MC Gregorem a potem z Floydem .
I WYGRA!!
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 21-01-2017 00:34:37 
Nie tylko w oczach sędziów.
W moich również.
 Autor komentarza: Maniek1986
Data: 21-01-2017 03:40:27 
tyler
a niech kupi, póki ktoś chce za to zapłacić to czemu nie?
byle by od nas nie chcieli 100$ za ppv :P

Autor komentarza: BlackDog
Data: 21-01-2017 00:34:37
Nie tylko w oczach sędziów.
W moich również.

nie możliwe, tak samo typowalismy wynik? :P
a w jakim wymiarze oceniłeś wygraną FMJ?
Ja 118-110 ew 117-111
 Autor komentarza: rex
Data: 21-01-2017 08:43:08 
geniusz floyd przegrał i to przegrał wyraźnie. geniusz dostawał baty i klinczował \. Koniec I rundy klincz, początek II trzy klincze. Geniusz pajac. Jak to mówią jego wyznawcy - uwaga "oszukał w ringu Paca". Nie wygrał, jednak "oszukał". Co to kurde za pierdzielenie.
Ale już nie takie przewały przechodziły. Kovaliowa "oszukał" Syn Zeusa niejaki Ward. Dostawał łomot, siadł na dechy, klinczował tyle razy, że powinien dostać bukiet ostrzeżeń. Ale ....wygrał, tzn "oszukał Siergieja w ringu". Jasne.
Powinni wprowadzić jakiś system odwołań od tych "werdyktów". I może w ewidentnych przypadkach karać nibysędziów. Najlepiej bo najskuteczniej - pewnie finansowo.
 Autor komentarza: Grzelak
Data: 21-01-2017 09:24:08 
up, dokładnie tak, oszukał i ośmieszył.
 Autor komentarza: Sugar78
Data: 21-01-2017 11:05:44 
Litosci... nawet Berto dal lepsza walke niz Manny


Zreszta wygral ale jest wdzieczny Bogu ze udalo mu sie przetrwac 12 rund.... OK

Przypomne tylko ze Manny nie poddal sie operacji bo ten sam Bog go ozdrowil przy pomocy wody morskiej
 Autor komentarza: cut
Data: 21-01-2017 11:39:22 
pacman ma to cos zeby pokonac mayweathera, ale ko z rak marqueza zmienilo jego boks bezpowrotnie.
 Autor komentarza: cut
Data: 21-01-2017 11:41:01 
mial maya przy linach, trafil go nie raz i to konkretnie, ale nie potrafil juz pojsc za ciosem, nie potrail juz postawic wszystkiego na jedna karte, jego sila polegala na tym, ze jak juz sie dobral do przeciwnika to byl to juz jego koniec, a przy mayu odpuszczal, wielki blad.
 Autor komentarza: Spartacus
Data: 21-01-2017 12:27:43 
Nie było deklasacji, walka była z lekką przewagą Floyda, ale to wystarczyło, żeby zdobywać rundy.
 Autor komentarza: matd
Data: 21-01-2017 14:35:42 
Wiedzialem,ze Floyd to wygra ale optowalem za przebiegiem walki podobnym do pojedynku Floyd vs Maidana 1..Tu bylo w moim odczuciu 118:110, 117:111 dla Moneya - gora jakby chcial sedziowac ile sil pod Pacquiao - 116:112..Gora! Czyli Floyd zrobil go do jednej bramki.
 Autor komentarza: beniaminGT
Data: 21-01-2017 14:59:56 
Było tak:

1. Akcja afirmacyjna wyprała mózgi Amerykanom.
2. Amerykanie wyprali mózgi co głupszym narodom ( połowa światowych mediów widziała zwycięstwo Pacmana )
3. Lokalni dziennikarze - jak u nas Szczęsny i Sosnowski - wyprali mózgi co głupszym kibicom.

Tutaj podliczenie ciosów ( z fajną muzyczką w tle ). Większość z was, ignorantów z wyboru i zamiłowania, i tak nie obejrzy, więc zdradzam od razu: 120/69 dla Pacmana.

https://www.youtube.com/watch?v=fcC9_cqy2L8
 Autor komentarza: rocky86
Data: 21-01-2017 15:41:10 
Ja tam widziałem nieznaczną przewagę Floyda w tej walce, coś w okolicach 115-113, 116-112. Generalnie dla mnie każdy wynik w zakresie od 115-113 do 118-110 dla Floyda można obronić.

Wygrana Pacmana to raczej mocno naciągany wynik, coś jak wygrana Warda nad Krusherem.

A w tym filmiku z YT też jest sporo naciąganych celnych trafień, ale faktycznie dowodzi, że tutaj o żadnej wyraźnej wygranej Floyda nie może być mowy.

Co do zaś samej walki,to osobiście byłem zdziwiony tym, jak często Pac łapał Floyda na środku ringu przepuszczając jego jab i bijąc swoim, to było coś czego nigdy nie widziałem w walkach FMJ. Ponadto Money często robił dobrą minę do złej gry i po trafieniach dawał do zrozumienia, że niby cios nie wszedł, a wszedł. Różnicę w tej walce, to moim zdaniem zrobiły tylko warunki fizyczne, głównie różnica w zasięgu, poziom sportowy obu był moim zdaniem bardzo podobny.

Coo zaś komentatorów, to oni zasadniczo widzieli tylko ciosy Floyda, ale też generalnie gdy walczy zawodnik bijący pojedyncze ciosy,a drugi bije w seriach, to te ciosy są mniej zauważalne. Co do zaś statystyk z tej walki, to wydają mi się mało wiarygodne. Kiedyś podliczyłem ciosy w walce Canelo vs Khan, bo wydawały mi się mocno naciągane i wyszło mi, że w 6 rundowej walce Compubox nie zauważył 100 ciosów wyprowadzonych przez Khana, nie mówiąc już o ulokowanych, więc do statystyk podchodzę z dużym dystansem.
 Autor komentarza: beniaminGT
Data: 21-01-2017 16:30:06 
Ja widziałem remis, ale to ze względu na wadliwy system punktowania. Floyd wygrywał swe rundy jednym lub dwoma ciosami, a Pacman pięcioma, czasem dziesięcioma. Można to obejść, punktując co trzecią rundę na remis, albo punktując rundy 4 i 6 na 10-8, ale wtedy podniesie się krzyk zwolenników ogrywania rywali. Bo przecież Floyd jest mądry wygrywając rundę 2 ciosami, a Pac głupi wygrywając dwunastoma.
No i faktycznie, Floyd jest dobrym aktorem. Potrafi sprawiać wrażenie, że to, co dzieje się w ringu, jest dokładnie tym, co on chce.

Jednak dla mnie remis to minimum, a wygrana Gayweathera jest już czymś naciąganym. Zaś punktacje w stylu 117-111 czy 118-110 to kpina w biały dzień. Że też ludzie nie mają krępacji dzielić się takim oglądem sytuacji. Rozumiem, na żywo. Ale po takim czasie, możliwości rewizji. Kurde!
 Autor komentarza: matd
Data: 21-01-2017 16:39:12 
@beniaminGT

Obejrzalem :) I jezelibysmy mieli sie sugerowac takimi wyliczankami to boks by padl... Po pierwsze zlepil to chyba fan Pacquiao(mega propagande mamy na tym video),po drugie boksu zawodowego nie punktuje sie maszynka do wyliczania pacanek,a dwie z czterech glownych zasad punktacji opieraja sie na: tz. narzuceniu rywalowi swojego stylu,defensywie.. W czym Floyd krolowal. Efektywnej agresji nie bylo zbyt duzo ze strony Paca,a jezli chodzi o mocne ciosy,to ta walka sie na takich nie opierala. To byl techniczny pojedynek,dobry pojedynek. A wracajac do tego video,to co ten autor w ogole chcial pokazac? Nie wiem..Przeciez tam byly wliczane ciosy obcierane,przy odchyleniach,hamowane garda, rekaicami itp..
 Autor komentarza: Grzelak
Data: 21-01-2017 17:15:37 
Autor komentarza: beniaminGT
Tutaj podliczenie ciosów ( z fajną muzyczką w tle ). Większość z was, ignorantów z wyboru i zamiłowania, i tak nie obejrzy, więc zdradzam od razu: 120/69 dla Pacmana.
https://www.youtube.com/watch?v=fcC9_cqy2L8


Nie jestem w stanie tego zweryfikować, bo to za szybko dla mnie i 3/4 ciosów nie widzę, ale ufam oficjalnym statystykom a to są jakieś hobbystyczne wyliczenia.
 Autor komentarza: beniaminGT
Data: 21-01-2017 17:19:03 
Wliczane też były jaby Gayweathera, które nie miały żadnej wymowy. Pac bił, by zranić. I udało mu się to kilka razy w walce. Gayweather tylko pykał. Jakbyśmy mieli wliczać tylko czyste, mocne ciosy, to byłoby coś w stylu 15/6 Czyli przewaga Pacquiao byłaby jeszcze większa.

Jedyne, w czym Floyd był może lepszy, to współczynnik ciosów trafionych do zadanych. Bo Pacquiao odpalał kombinacje, w których większość ciosów zazwyczaj nie dochodziła lub były to obcierki.

Nie wiem, co masz na myśli mówiąc o narzuceniu stylu. Każdy walczył w swoim stylu i nie zmusił rywala do niczego innego. Floyd uciekał, Manny ostrożnie na niego nacierał.
 Autor komentarza: beniaminGT
Data: 21-01-2017 17:21:44 
Grzelak,

mogę Ci podesłać filmik w 4 częściach po 15 minut każda, który rozbija w pył oficjalne statystyki i dowodzi przewagi Filipińczyka w tej walce.
 Autor komentarza: beniaminGT
Data: 21-01-2017 17:23:45 
Dodam, że autorem filmu jest niesamowicie przystojny gościu :)
 Autor komentarza: Grzelak
Data: 21-01-2017 17:34:40 
Wklej te linki, będę to oglądał w nocy. Choć do końca mnie to nie przekona, bo wiele ciosów w tej walce to były obcierki i nawet na zwolnieniu x4 często nie umiem powiedzieć czy cios doszedł do twarzy czy nie. Ale 120/69 wydaje mi się mocno przegięte. Wrażenie z walki, a oglądałem kilka razy, mam takie : Floyd trafiał częściej i kontrolował przebieg walki.
Jeszcze jedno, jeżeli zobaczę ten film i się przekonam do zwycięstwa Pacmana to zrobisz mi dużą krzywdę. Dla mnie Floyd to zdecydowany TBE i nie chcę wierzyć w nic innego.
 Autor komentarza: rocky86
Data: 21-01-2017 18:23:00 
beniaminGT

Floyd walczy tak, by zgodnie z obowiązującymi zasadami wygrać. Trump zebrał mniej głosów od Clinton, a zgodnie z zasadami wygrał. Obchodzenie zasad, to tworzenie innej gry, bo zawodnicy walczyli by inaczej, pod nowe zasady. Kiedyś w ogóle rund nie było, zawodnicy walczyli aż któryś padł i nie wstał lub się poddał, ale dzisiaj zasady są jakie są.

Moim zdaniem Floyd walkę wygrał, ogólnie uważam, że przez całą karierę przegrał tylko z Castillo, no może z Maidaną było blisko. Pac dał dobrą walkę, na bardzo wysokim poziomie sportowym, emocji wielkich nie było, ale nie z jego winy, przegrał i tyle.
 Autor komentarza: beniaminGT
Data: 21-01-2017 19:45:57 
Grzelak,

No to musisz się zastanowić, czy jesteś gotów podjąć to ryzyko.

1. https://www.youtube.com/watch?v=R6tkjRHJcuY
2. https://www.youtube.com/watch?v=0gKlYZbByw4&t=69s
3. https://www.youtube.com/watch?v=2TqT3lNvgIc&t=321s
4. https://www.youtube.com/watch?v=W9eYKJiu2HA
5. https://www.youtube.com/watch?v=DmZSR-t4k_0


rocky86,

nie. Floyd walczy tak, by dać dobry pokaz aktorstwa i nie dać się znokautować, a sędziowie zrobią resztę. Ta sama walka na Filipinach albo w Meksyku i Floyd przegrywa. I nagle okazuje się, że jednak nie zrobił tyle, ile trzeba, żeby wygrać.
Nie rżnijmy głupa, za Gayweatherem stoi mafia i gdyby nie to miałby kilka porażek na koncie i był zasadniczo nikim, kolejnym Rigo czy Wardem. No, trochę lepszym niż te dwa dziady. Ale na pewno nikt by nie pomyślał, by rozważać go w kategoriach TBE.
 Autor komentarza: Maniek1986
Data: 21-01-2017 19:51:33 
Beniamin kolejny raz zarzucasz przegrana amerykanskiemu bokserowi heh to juz zalosne... jeszcze to durne liczenie ciosow ze pac prawie 2 razy wiecej heheh zmiluj sie na Boga...wydaje mi sie ze ktos twojego pokroju takiemu pacowi liczy jamo trafione np wszystkie ciosy ktore pac trafial w rekawice.
Co prawda tutaj tak nie bo ale przeciez to nic niezwykłego ze moze wygrac bokser co zadal mniej ciosow. W walkach mistrzowskich nie ma rund remisowych, wiec doczytaj. A 10-8 to albo przez knockdown tylko albo przez okrotka domunacje i rozpierduche ale to sie rzadko zdarza.
Zreszta pamietam twoje wypowiedzi i w czasie walki i z berto. Jestes antyfanem floyda i to cholernie skrajnyn, CHOLERNIE. Jestes z tych co twoja prawda jest lepsza bo jest twojsza niz mojsza.... tak jak napisal Rocky, 116-112 jak i 117-111 i 118-110 sie broni w tej walce.
 Autor komentarza: beniaminGT
Data: 21-01-2017 20:05:46 
Maniek1986,

Pacquiao wygrał bezdyskusyjnie 4 rundy: 3,4,6,10 To już masz co najmniej 116-112
A potem masz kilka rund, gdzie można dyskutować: 2,7,8,9,12
Floyd wygrał bezdyskusyjnie 3 rundy: 1,5,11.

I teraz, w zależności od widza, bliskie rundy można dawać w jedną, albo drugą stronę, ewentualnie na remis. Rzekoma dominacja Gayweathera to totalny mit.
 Autor komentarza: trashtalk
Data: 21-01-2017 20:33:27 
Bardzo lubię Mannego i niezwykle cenie Go za całą karierę. W Jego walce z Floydem oczywiście to Jemu kibicowalem ale twierdzenie że wygrał On bezdyskusyjnie więcej rund niż Money jest conajmniej nie na miejscu. Pacman przegrał ta walkę. Liczbę rund która można mu maksymalnie przypisać to 4. Uwazam ze punktacja 116-112 jest tutaj najbardziej adekwatna do obrazu tego starcia.
 Autor komentarza: Grzelak
Data: 22-01-2017 00:47:50 
Obejrzałem właśnie filmiki, dziękuję za linki. Liczenie ciosów jest tam zrobione rzetelnie, mam takie wrażenie, jednak trudno mi to zweryfikować, nie mam takiego oka. Czasami bardzo trudno jest powiedzieć czy cios doszedł, potrzebne jest do tego właściwe ujęcie i jeszcze najlepiej, gdyby nagranie było z kamery z większą ilością klatek a i wtedy by były wątpliwości.
A co mają powiedzieć sędziowie, którzy punktują na żywo, przecież oni nie mają nawet możliwości policzyć ciosy nawet jeżeli wszystkie ciosy widzą. Oni nie mają maszynek do zliczania a w głowie się nie sumować na bieżąco.
Walkę oglądałem kilka razy i zawsze miałem wrażenie, że Floyd był wyraźnie lepszy a teraz już nie wiem. O wygranej na punkty decyduje głównie ilość i siła ciosów. Jeżeli ciosy są o podobnej sile to praktycznie nie ma możliwości, żeby ten co trafił o połowę więcej przegrał na punkty.
 Autor komentarza: beniaminGT
Data: 22-01-2017 01:55:11 
Faktycznie brakuje materiału z wielu ujęć kamery, żeby ocenić niektóre akcje.
Dlatego irytuje mnie, jak ludzie potępiają typowanie rund jako remisowe. Dla mnie rundy: 2,8,9 i 12, to typowe rundy remisowe. Na pewno można wskazać w każdej z nich kogoś trochę lepszego, ale do tego trzeba slowmotion, HD i kilku ujęć kamer do dyspozycji.

W normalnym tempie faktycznie walka wydaje się faworyzować Floyda. Jest tak dlatego, że to iluzjonista. Jest mistrzem percepcji. Trafił mniej razy, a mimo to większości nawet uczciwych obserwatorów wydaje się odwrotnie. Do tego Pac ma tak szybkie ręce, że wiele jego trafień jest niewychwytywanych przez ludzkie oko.

Jedną ze "sztuczek" Gayweathera jest bicie pojedynczych ciosów. Pac odpalał kombinacje. Pierwszy cios zazwyczaj dochodził celu - najczęściej lewy prosty na ciało - a następne albo chybiały, albo były to obcierki, albo krótkie ciosy, które łatwo przegapić. Czyli wydatek energji spory, a w pamięci zostają skuteczne uniki Floyda, a nie skuteczny cios, który rozpoczynał kombinację.
Gdyby Pac trafił takim ciosem, a następnie odskoczył, to odbiór byłby bardziej przychylny. Że złapał Floyda, a ten nie znalazł na to żadnej odpowiedzi.

No i oczywiście w 12 rundzie Pacman zawalił, że nie stanął w miejscu, zmuszając Gayweathera do ataku, pokazując, że murzynek nie ma absolutnie nic do zaoferowania w tym temacie.

A o punktowaniu zapomnij. Wiadomo, że w Las Vegas mistrzowi Las Vegas nikt nie zrobi krzywdy. Były prostsze walki do odczytu. Jak na przykład ta z Castillo, gdzie wszyscy na żywo widzieli zwycięstwo Meksykanina, a Floyd i tak dostał decyzję i to jednogłośną.
 Autor komentarza: Grzelak
Data: 22-01-2017 02:33:47 
Obejrzałem jeszcze raz kilka fragmentów, ale dla mnie to jest mało czytelne, po prostu nie widzę wielu ciosów (w sensie czy doszły). Tu chodzi nie tyle o rozdzielczość ile o klatki na sekundę. Jeżeli pięść Paca szybko leci do celu a głowa Floyda szybko się odchyla i kolejne ujęcia pokazują pięść i głowę co np. 10 cm to jest mi trudno coś powiedzieć. Ciekawe czy przy dzisiejszej technice problemem byłoby filmowanie tego za pomocą takich przemysłowych kamer, które potrafią nagrać taki obraz gdzie widać dokładnie jak np. otwiera się poduszka powietrzna w samochodzie. I brakuje mi kamer, które by pokazywały ring z lotu ptaka.
Tak czy siak sędziowie nie mają takich możliwości, pomijam już to, że liczyć ciosy w głowie jest trudno, jest np. 4:2 dla Paca i nagle jest wymiana, którą wygrywa Floyd 3:2 i teraz trzeba to dodać w głowie (4+2:2+3 = 6:5) w ułamku sekundy i już zliczać kolejne ciosy, dla mnie to jest trudne.

Na pewno nie mogę powiedzieć, że Pac wygrał to bezdyskusyjnie, bliska walka i teraz tak uważam.
No i dochodzi do tego styl Floyda, nawet tak się mówi o tej walce "Floyd ograł Paca, oszukał", można by powiedzieć, że Floyd ograł/oszukał obserwatorów, ale to też jest spora umiejętność. Sędziowie też są elementem walki, umieć tak faulować, żeby sędziowie tego nie widzieli a widzieli każdy faul przeciwnika, sprawiać wrażenie, że kontroluje się walkę, to też jest cenna umiejętność.
 Autor komentarza: beniaminGT
Data: 23-01-2017 21:07:28 
Nieźle to podsumowałeś.

Aczkolwiek ciosów nikt nie liczy i nie powinien. Zwraca się raczej uwagę na ich wymowę. Ja tak oglądam walki pod kątem punktowania, że w każdym momencie rundy staram się potrafić wskazać zwycięzcę. Ktoś jest dwa ciosy do przodu, to wygrywa, potem ten drugi trzepnie go 3 razy lub dwa razy, a lepiej, i on teraz przejmuje pałeczkę. Jak widzę bardzo dobry cios, to od razu sobie myślę: no, ten drugi musi odpalić ze trzy przyzwoite średniaki, żeby to zrównoważyć.

Oczywiście na żywo jest bardzo trudno. Najlepiej oglądać wielokrotnie.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.