PETER FURY: TYSON CODZIENNIE TRENUJE, WRÓCI W KWIETNIU LUB MAJU

Wujek i trener byłego mistrza wagi ciężkiej Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) zdradził, że Anglik wrócił już do treningów. Kolejną walkę ma stoczyć w pierwszej połowie przyszłego roku.

- Biega i codziennie trenuje. Spodziewajcie się go w ringu w kwietniu bądź maju. Wróci silniejszy, z pozytywnym nastawieniem. Pod koniec roku lub na początku kolejnego znowu będzie walczyć o pasy. Wcześniej stoczy ze dwie lub trzy walki - mówi Peter Fury.

- Osobiście chciałbym go zobaczyć w starciu z Wilderem. To byłaby wielka walka, mam więc nadzieję, że Wilder pozostanie niepokonany. Pod koniec przyszłego roku spróbujemy doprowadzić do tej potyczki - dodaje.

Deontay Wilder (37-0, 36 KO), posiadacz tytułu WBC, ma wrócić na ring 25 lutego w Alabamie. Jego rywalem będzie prawdopodobnie Andrzej Wawrzyk (33-1, 19).

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Dzosep
Data: 24-12-2016 11:05:50 
Peter tyle razy łgał, że Tyson wraca do formy, że może być tak i tym razem. Z drugiej strony chętnie bym zobaczył w ringu brytyjskiego olbrzyma. Niby kilka nazwisk jest ciekawych w tej wadze, ale przecież Kliczak i Ortiz zaraz wypadna, wiec pożądany byłby powrót Furego, którego umiejętności nie sposób nie docenić. Watpie jednak, że dojdzie jednak do jego potyczki z Wilderem. Aj nienadaremno podpisał kontrakt z Showtime.
 Autor komentarza: trashtalk
Data: 24-12-2016 11:19:01 
Myślę że Peter nie lga tylko mówi jak jest. Poprostu Tyson jest tak bardzo nieprzewidywalny że nawet jego wujek go nie ogarnia
 Autor komentarza: Maniek1986
Data: 24-12-2016 11:31:59 
Dali dupy z pasami bo mogli poprosic federacje aby zostal mistrzem w zawieszeniu i wtedy na starcie mialby walki o pas
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 24-12-2016 11:56:28 
"Dali dupy z pasami bo mogli poprosic federacje aby zostal mistrzem w zawieszeniu i wtedy na starcie mialby walki o pas"

Jakiego mistrza w zawieszeniu i jakie walki o pas. To co wygaduje Peter woła o pomstę do nieba. Wróci w kwietniu bądź maju? A co już boks nie jest taki be? Przez pół roku wyleczy się z ciężkiej depresji i wróci do tego co ową depresję podobno w głównej mierze powodowało? Pfff.
Kpina i tyle. Tyson nie oddał pasów bo chciał być wspaniałomyślny. Oni tylko wyprzedzili nieuniknione by wyglądało to na ich własną dobrowolną decyzję. Nad ich głowami zaczęły piętrzyć się ciemne chmury a Fury jest zamieszany w dwie nie do końca wyjaśnione wpadki dopingowe + wyrzucenie komisji na zbity ryj. On nie może a przynajmniej nie powinien móc sobie ot tak wrócić gdy mu się zachce boksować.
Pomijam już fakt że jasno i klarownie widać że chodziło im tylko o to by bez II walki obejść/przeczekać Włada. Czemu?
Nie wiem. Może dlatego że w razie porażki z super zmotywowanym Władem (w przeciwieństwie do grubego cygana który po wygranej poszedł w ciężkie tango) straciliby wszystko co zyskali na tamtej wygranej a tak pozbawiając Klitschko szans zrewanżowania się zachowali cały splendor tamtego starcia i mogą dalej czerpać z niego profity.
Ciekawe dlaczego Peter nie wspomina o walce z Władimirem. Przecież podpisali kontrakt. Jakie 2 czy 3 walki?
Czyli po prostu depresja magicznie znika tak samo jak temat ucieczki od rewanżu. Ot tak przypadkowo Fury wróci i pójdzie zupełnie inną drogą a o rewanżu pomyślą albo jak AJ rozgniecie Włada albo jak ten będzie miał 45 lat...
 Autor komentarza: puncher48
Data: 24-12-2016 12:05:12 
Zależy co trenuje boks czy palenie głupa, tak czy inaczej na przełomie kwietnia maja czeka nas kolejna cześć

sagi pt. "Fury"
 Autor komentarza: KnockinOnHeavensDoor
Data: 24-12-2016 12:33:30 




Jego jedyna szansa na pas to WBC albo WBO. Joshua go demoluje.



 Autor komentarza: marcinm
Data: 24-12-2016 12:59:23 
Niech wraca, zobaczymy w jakiej formie będzie.

@BlackDog
Co do rewanżu z WK to nie widzielismy kontraktu i ciężko określić jak wygląda sprawa rewanżu - być może miał się odbyć w przeciągu 18 miesięcy, a jeżeli w wypadku nieprzewidzianych okolicznosci (np. unifikacja lub problemy zdrowotne ew. zawieszenie kariery) klauzula nie obowiazuje po czasie X ?? Wpadki dopingowe to póki co ploty - nikt nie wydał żadnego oficjalnego orzeczenia na ten temat wiec daruj sobie obrone swojego idola, który po prostu przegrał i bardzo prawdopodobne ze przegra po raz kolejny z mlodym wilkiem.

Co do pasów to takiego parkera Fury powinien zrobic do jednej mordy nawet wazac 130kg, Joshua - taka walke chetnie bym obejrzal - ciekawe tylko jak bedzie wygladala walka AJ z Wladem.

Wilder ? nie przekonuje mnie ten koleś - czekam na jego walkę z kimś poważnym. Wawrzyk - tancerz, Areola - rozbity bijok, Szpilka - maly zakapior bez kondycji, Dhupas - ostatnio pokazal ze jest tylko sredniakiem, Molina - to tez 2 lvl nizej od polki mistrzowskiej, Stiverne - mimo kilku atutów nie wygra z nikim lotnym na nogach - jestem pewien ze taki Scott robi go 12-0.
 Autor komentarza: Legionnaire
Data: 24-12-2016 13:05:29 
Zdrowych I wesołych świąt.
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 24-12-2016 13:09:47 
marcinm

A gdzie ja tu bronię swojego "idola"?
Możesz mi wskazać ów fragment? Stwierdzam po prostu fakty i nigdzie nie zaprzeczam że Wład przegrał walkę (uczciwie) i nigdzie też nie piszę że byłby faworytem w niedobytym rewanżu bo tak też by nie było. Nie zmienia to faktu że byłby wbrew temu co niektórzy sugerowali groźny do ostatniej sekundy 12 rundy a pokonując Tysona odebrałby mu dużą część tego co ugrał w Niemczech. To są fakty.
Tak samo jak to że Fury dobrowolnie prawdopodobnie za większą ilość pieniędzy zgodził się na klauzulę rewanżu czego mógł sobie nie życzyć jako obowiązkowy pretendent. Jeśli kontrakt byłby zaś skonstruowany tak jak sugerujesz to team Furych w oczywisty i bezczelny sposób by owe ustalenia wykorzystał grając na czas by tego rewanżu uniknąć. Proste i logiczne.

Co do zaś wpadek dopingowych to sprawa nandrolonu miała być rozstrzygnięta najpierw przed walką a później chyba po. Już nie pamiętam w każdym bądź razie albo mi coś umknęło albo ostatecznego rozwiązania sprawa nie miała natomiast wpadka na kokainie i wyrzucenie komisji to sprawa całkowicie oficjalnie ogłoszona i między innymi dlatego Fury ma zawieszoną licencję Brytyjską. Żadne domysły. Fakty.
A to że planują powrót i to powrót zupełnie inną drogą jest dla mnie wybitną kpiną. W listopadzie nie mógł walczyć z Władkiem a pół roku później wróci sobie jak nigdy nic i będzie toczył jakieś inne walki idąc w innym zupełnie kierunku. To co ta depresja cofnęła go w rozwoju?
Co do zaś szans na odzyskanie tytułów to w optymalnej formie ma je z każdym pięściarzem.
 Autor komentarza: Sajgonski
Data: 24-12-2016 13:48:58 
Droga Redakcjo. Nie chcę być posądzony o czepialstwo ale skończcie proszę pisać "wujek". Gdyby trenowała go ciotka, pisalibyście "ciocia"? Nie sądzę. Dziękuję.
 Autor komentarza: marcinm
Data: 24-12-2016 14:00:55 
BlackDog

Nie wiem dlaczego w ogóle nie bierzesz pod uwage tego, że TF faktycznie mógł mieć problemy natury mentalnej - deprecha, używki itd. Po takich przejściach być może nie jest gotowy na wielkie wyzwania. To nie jest złamana kość śródręcza czy naderwany mięsień tylko poryta bania, a co za tym 100% powrót do stanu poprzedniego wymaga czasu i przygotowania (np. walki z jakims journeymanem). Oczywiscie to pokazuje, ze Fury nie jest prawdziwym mistrzem - mimo umiejetnosci, warunków itd. - można to porównać z naszym Andrew Golara ;) tylko ten nic z tym nie robił i wychodził na ring po [email protected] Ja też absolutnie nie bronie tutaj Tysona, ale snucie teorii spiskowych o tym, że kombinował jak mógł żeby nie dać rewanżu Władkowi wydaje się mało prawdopodobne bo zapewne mógłby to ominąć na wiele innych sposobów dalej pozostając aktywnym.

Reasumujac twoje teorie spiskowe nt. unikania walki sa obrona przegranego idola.

Co do dopingu - sprawa ucichla bo najprawdopodobniej byla to jakas plota, ew. ktos komus cos podsypal i cisza - tematu nie ma. Kokaina - ok. nawet jezeli sam sie przyznal i kogos tam wypierdzielil z sali nie ma to najmniejszego znaczenia. po 1. koks nie jest zadnym dopingiem (mimo, ze moze byc zabroniony) po 2. do walki finalnie nie doszlo z innego powodu tj. oficjalnie potwierdzonej depresji (tutaj warto wstawic jakas emotke bo jakby mi dawali l4 na cos takiego to moglbym co tydzien chodzic do medykow ze lzami w oczach xD)
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 24-12-2016 14:41:11 
"snucie teorii spiskowych o tym, że kombinował jak mógł żeby nie dać rewanżu Władkowi wydaje się mało prawdopodobne bo zapewne mógłby to ominąć na wiele innych sposobów dalej pozostając aktywnym"

Wymień te wiele innych sposobów stary bo jakoś tego nie widzę. Tu nawet nie chodziło o pasy co dobitnie pokazała decyzja IBF. Nic pasom w tym momencie nie było do tego rewanżu choć oczywiście mogły i pójść im na rękę w tym wypadku. Tyson nie miał możliwości ominąć tego rewanżu w inny sposób pozostając aktywnym i nie płacąc odszkodowania (bo zapewne takie ustalenia były w razie niewywiązania się z kontraktu)
Przypominam tylko że Fury nie mógł zawalczyć przed rewanżem żadnego starcia (wd umowy) i z tego też powodu stracił pas IBF (federacja miała gdzieś ich umowę i nakazała walkę z Wieczysławem).
On nie mógł być sobie aktywnym olewając Władimira więc te Twoje wiele sposobów raczej nie istniało ale jeśli masz jakieś pomysły to nie chce czytać ich wiele- wystarczy mi 5 do 10 ;D Chętnie poczytam.

Co do "teorii spiskowych" to dla mnie to żadne teorie spiskowe a po prostu połączenie faktów. Na początku mieli walczyć w lipcu. Fury zgłosił jednak kontuzję (zwichnięcie czy skręcenie) po czym wklejał filmiki na których skacze na owej nodze sobie we Francji na Euro zadowolony popijając piwko z i drinki z kibicami. Jak to wygląda nie będę nikogo przekonywać. Każdy swój rozum ma.
Później zaczęły pojawiać się głosy że team Włada nie może się dogadać z klanem Furych którzy ponoć kombinowali i chcieli zmieniać ustalenia podpisanego już kontraktu. Gdy w końcu do porozumienia doszło ściemniali że Tyson jest w super formie po czym w ostatniej chwili odwołali walkę przyznając się do depresji.
Dla mnie to jasna sprawa że wszystko przeciągnęli a depresję potraktowali jako dobrą wymówkę. Sam zresztą zasugerowałeś że może choroba mogła być podstawą do wywinięcia się z wiążącej umowy.

"Reasumujac twoje teorie spiskowe nt. unikania walki sa obrona przegranego idola"

Kompletna bzdura. Nie rozumiesz że tu nie ma z czego wybraniać Władimira nawet gdybym chciał to robić? On nie jest tu stroną oskarżaną. O ile dobrze wiem przystał na warunki rewanżu od razu i nie sprawiał żadnych problemów a walkę odwołano dwukrotnie z winy Tysona. Powtórzę wyraźnie: Z WINY TYSONA.
Nie mam potrzeby więc bronić przegranego idola bo wina nie leży po jego stronie... Heh czego tu nie rozumieć. Fury go wydymał nie wywiązując się z umowy i to są fakty a nie żadne bronienie idola.

Co do dopingu sprawa na pewno nie była żadną plotą. Ba ktoś powinien za to beknąć i gdyby nie pewna gazeta która dotarła do tych rewelacji zapewne nigdy owe informacje nie ujrzały by światła dziennego bo w pewnym sensie kompromitują Brytyjską agencję antydopingową. A dlaczego? Nandrolon został wykryty u Furych na długo przed walką Tysona z Władkiem więc teoretycznie śledztwo powinno być zakończone również daleko przed owym starciem. Ba Tyson nie powinien wychodzić do walk jeśli istniał niewyjaśniony problem wpadki na sterydach gdyż w teorii (powtórzę: w teorii) mógłby zostać uznany winnym i zostać zawieszonym. To jest kolejna kpina dotycząca nazwiska Fury tj że teoretycznie nie do końca rozwiązana sprawa dopingu nad nimi wisiała a on dalej wychodził do ringu jak gdyby nigdy nic. To jakby wygrał a okazało się że był winny -wolę nie myśleć jakie by zamieszanie powstało.
A czy ktoś mu to podsypał czy nie nie ma w tym momencie żadnego znaczenia.
Kokainy zaś nie mógł brać w okresie przed walką więc jest to wpadka nr 2 zaś wyproszenie delikatnie pisząc komisji to występek za który grozi ponoć 2 lata zawieszenia.
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 24-12-2016 14:46:09 
Ale starczy na dziś tego pitolenia ;D
Każdy ma własne zdanie. Ja osobiście nie wierzę w depresje Tysona a zwyczajnie stawiam że chcieli
1. Przeczekać/ominąć walkę z Władem która w razie wygranej nic by nie zmieniła zaś gdyby Tyson przegrał postawiła by go w niezbyt ciekawym położeniu odbierając większość chwały (a co za tym idzie profitów) jaka mu przypadła (nr 1 na wieki wieków)
2. Przeczekać/rozdmuchać problemy z wpadkami które się ciągnęły za Tysonem i do dziś nie zostały do końca wyjaśnione.

Na ten moment Tyson jest zawieszony i też liczę na to że nie będzie teraz mógł sobie wrócić kiedy mu się zachce dopóki nie wyjaśnią tego wszystkiego zaś snucie planów w których omijają Włada uważam za zwykłe frajerstwo z ich strony.

Ale ABSOLUTNIE nikogo nie zmuszam do myślenia podobnego czy uznania że mam rację. To moje zdanie na ten temat i tyle.

Pozdrawiam.
 Autor komentarza: marcinm
Data: 24-12-2016 14:52:47 
"Wymień te wiele innych sposobów stary bo jakoś tego nie widzę"
Jednym z nich jest nawet wyplacenie odszkodawania - jezeli na horyzoncie pojawilaby sie bardziej lukratywna oferta - nie mamy pojecia o jakie kwoty chodzi. Druga jest kombinowanie (Twoja teza) jezeli klauzula byla ograniczona czasowo, a zapewne byla bo gdyby nie byla to Fury nie moglby wrocic do boksu gdyby np. WK oglosil emeryture. Kolejna jest sądzenie się - zapewne wielu prawników chetnię by kwestionowało ten zapis w umowie, na co WK nie moglby sobie pozwolic (ze wzgledu na czas oczekiwania tj. jego wiek) i mogliby zawrzec jakas ugodę.

Co do twojej pewnosci na automatyczne przystanie WK na warunki rewanzu to tez nie mamy (ani Ty, ani ja) zadnej pewnosci. To co powie menago Kliczki mozna uznac za baje - taka fucha. Nikt z nas nie ma pewnosci jak wygladaja takie negocjacje i jakie sa faktyczne rezultaty.

Co do dopingu - temat jest zamkniety - nie ma oficjalnych wyrokow - ja to uwazam za plote. To ze superexpress napisze ze marcinm lub BlackDog z forum brali krokodyla albo walneli fura po pijaku w znak stop jest tyle warte co nic. Oczywiscie jezeli sie wymienia z nazwiska dane osoby - cos im sie zarzuca, maja prawo do wytoczenia im sprawy ale czy tak bylo czy nie ? tego tez nie wiemy.
ps. dwa dni temu gazety atakowaly Michalczewskiego (wiekszosc z nazwiska), teraz okazuje sie, ze nie bedzie donosu (bo zona sie rozmyslila) - myslisz, ze on bedzie sie szarpal z 80% gazet i portalami w Polsce w celu uzyskania odszkodowania za jakies pomowienia ? nie wydaje mi sie
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 24-12-2016 15:07:11 
Ostatni pościk ;D
Odszkodowanie? Myślę że sumy były ogromne w innym wypadku zapis nie miałby sensu bo łatwo by się Fury wykpił oddając małą część zarobionej kasy. Myślę że mogło chodzić nawet o kasę większą niż sama wypłata albo o dużą jej część- ot po prostu musiało to się Tysonowi nie opłacać bo w innym wypadku jaką miałby gwarancję Władek? Żadną a na gwarancji mu zależało.
Kombinowanie sam wykluczyłeś.
Sądzenie się nie wchodzi w grę bo jeśli coś podpisujesz dobrowolnie i to za dodatkową premię że tak się wyrażę to przecież nikt nie postępuje w tym momencie wbrew prawu i nie masz podstaw by nagle po walce stwierdzić że jednak się wycofujesz z umowy. To jakieś kompletnie nie realne rozwiązanie. Czas? A ile by trwało stwierdzenie że Fury absolutnie nie ma podstaw by w ogóle taką sprawę założyć? Na pewno nie dłużej niż 12 miesięcy które i tak Władek stracił.
Jak widzisz zbyt wiele możliwości Fury nie miał a już na pewno nie zakładając że miałby być aktywny sportowo. Możliwości były zapewne 2. Albo bierze rewanż albo płaci za niewywiązanie się z umowy. Ewentualnie jeszcze kombinatorstwo i to cyganie moim zdaniem wybrali.
Co do zaś tego że Boente nie bajał można mieć pewność bo sam Peter potwierdzał że z ich strony nie ma żadnych problemów w negocjacjach (poszukaj był news chyba albo video-wywiad). To oni je robili bo grali na czas.

Doping? Zarzuty nie wyszły od gazety!! Tam komisja ogłosiła że w tej sprawie prowadzi śledztwo i że Tyson z kuzynem będą przesłuchani (raz już chyba byli ale mieli być 2 raz najpierw przed walką później po itd) To nie były pomówienia gazety raczej skoro komisja wyznaczała im daty przesłuchań.

Dobra spadam. Pozdro.
 Autor komentarza: Leppus28
Data: 24-12-2016 16:05:18 
To nie jest żadna depresja. Gościowi zwyczajnie nie chce się trenować i tyle. Każdy może powiedzieć dzisiaj, że ma depresję. Kto to niby potwierdził? Że chleje i ćpa? Mnóstwo ludzi chleje i ćpa i co? Wszyscy to robią, bo mają depresję i trzeba ich wspierać? Poddawać leczeniu i współczuć? Bzdura. Gość dostał wypłatę życia. Przez rok balował za to, obżerał się, gadał głupoty w wywiadach. A jak przyszło co do czego to się okazało, że z metrowym brzucholem nie jest w stanie wyjść do ringu. Trochę posymulował kontuzje, a potem powiedział, że ma problemy psychiczne. A teraz śmieje się z tych wszystkich, co w to wierzą. Wróci jak mu się pieniądze skończą. Zobaczycie że mu wtedy depresja nagle przejdzie.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.