LUIS ORTIZ: ZNOKAUTUJĘ WILDERA, BĘDĘ NAJLEPSZY

Luis Ortiz (25-0, 22 KO) w obronie tytułu mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBA w wersji tymczasowej spotka się wkrótce z Aleksandrem Ustinowem (33-1, 24 KO), ale już rozmyśla o kolejnych wyzwaniach i trofeach.

"King Kong" marzy o zdobyciu wszystkich pasów i zachęca pozostałych zawodników do unifikowania całej dywizji, tak by wyłonić jednego, jedynego mistrza.

- W mojej opinii waga ciężka jest obecnie najmocniej obsadzoną kategorią w boksie zawodowym. Nie ma jednak wyraźnego faworyta, ponieważ najlepsi nie walczą między sobą. Ja byłbym testem dla innych mistrzów, a oni byliby testem dla mnie - mówi siejący postrach wśród rywali Kubańczyk.

- Na przełomie czerwca i lipca spotkam się z Ustinowem. To tylko kwestia czasu, bo Oscar De La Hoya pracuje już nad tym z przedstawicielami stacji HBO. Powiedziałem Oscarowi, by podpisał potem kontrakt na starcie z Wilderem. Znokautuję go. Będę najlepszy - dodał pewny siebie Ortiz.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Tharivol
Data: 24-05-2016 23:48:17 
dziady boksu takie jak ustinov, dimitrienko, które mają planowane walki i do nich wiecznie nie dochodzi tylko opóźniają starty takich pięściarzy jak Ortiz. Kubańczyk ma bardzo niewiele czasu, nie ma go w rankingach i szczerze mówiąc brak realnych perspektyw na walkę z np Wilderem... Jedynie na co można liczyć, że Oscar mu da obić kogoś z TOPu i potem Luis dostanie walkę o MŚ.

Ponadto martwi mnie dyspozycja fizyczna Ortiza. W ostatniej walce ciężko mu było zbić Thompsona, był wolny i jakiś taki ślamazarny 'jak nie on'. Wagowo też nie zachwycił. Oby to był wypadek przy pracy.
 Autor komentarza: Ernesto
Data: 25-05-2016 04:18:57 
Akurat w pojedynku z Thompsonem oszczędzał rywala, nie szedł "Za wszelką cenę". Tony urwał mu dwie rundy, tylko, że to sprytny weteran, który wciąż jest w stanie urobić jakiegoś prospekta. Cenne nazwisko, ale walka niewymierna jeśli chodzi o porównywanie formy. Z pewnością gdyby z takim nastawieniem wyszedł do Wildera to by mógł przegrać gładko na punkty.
 Autor komentarza: Rolan
Data: 25-05-2016 08:03:18 
Nie wróże Ortizowi sukcesów. Zostanie po prostu przeczekany.
 Autor komentarza: WalterAlfa
Data: 25-05-2016 08:47:52 
Za stary i tyle w temacie. Gdyby zdarzył się cud i kolejno zawalczył z mistrzami, pewnie jakieś pasy by zdobył... Ale to gdybanie.
 Autor komentarza: PitersonJ
Data: 25-05-2016 08:52:00 
Wilder prawdopoobnie z Jenningsem w lipcu, a nie z Ortizem.
Słabo biorąc pod uwagę fakt, że Jennings jest po dwóch porażkach z rzędu.
Słaby jest też fakt, że Ortiz taki dobry, a taki ...'dojrzały' i unikany. W sumie nie jest wyboksowany i na dobrą sprawę nie wiadomo ile lat kariery przed nim. Przecież niektórzy faceci po 40 nadal są w formie, może akurat Ortiz też będzie
 Autor komentarza: Clevland
Data: 25-05-2016 08:59:25 
Wilder do niego nie wyjdzie, Fury też nie, Kliczko też, Haye tym bardziej nie, bo będzie wyglądał jak dzieciak.
Briggs o ile przetrwa z Haye więcej niż 4 rundy.
 Autor komentarza: PanJanekTygrys
Data: 25-05-2016 09:16:03 
Bumobijca nie zawalczy z Ortizem.Ma gwarantowane wjeby jak by miał od Povietkina. Żenada. Będzie unikał wszystkich którzy by z nim wygrali.
 Autor komentarza: Pyskatyy
Data: 25-05-2016 09:19:50 
Nie ma szans na tę walkę. Ortiz musiałby być przynajmniej 5 lat młodszy.
 Autor komentarza: kubarro
Data: 25-05-2016 09:25:07 
Autor komentarza: PanJanekTygrysData: 25-05-2016 09:16:03
Bumobijca nie zawalczy z Ortizem.Ma gwarantowane wjeby jak by miał od Povietkina. Żenada. Będzie unikał wszystkich którzy by z nim wygrali.

Ta to on wpychał na siłę koksy ruskowi? Bez koksu Sasza nie ma szans z Wilderem, na koksie miałby spore - jednak żadnego specyfiku na szczękę nie ma, więc Bumobijca mógłby go uspać.
 Autor komentarza: PanJanekTygrys
Data: 25-05-2016 10:03:37 
kubarro

Wilder też jest na koksie.
 Autor komentarza: Grzelak
Data: 25-05-2016 10:31:38 
Autor komentarza: PanJanekTygrys
Wilder też jest na koksie.


Przeszedł badania antydopingowe czyli jest w porządku.
 Autor komentarza: Rolan
Data: 25-05-2016 10:33:07 
Dopóki nie został złapany za rączkę to znaczy że nie jest na koksie albo ze zwyczajnie nie przesadza z dodatkowym paliwem.
 Autor komentarza: kubarro
Data: 25-05-2016 10:46:59 
Autor komentarza: PanJanekTygrysData: 25-05-2016 10:03:37
kubarro

Wilder też jest na koksie.

Heh.. Pierdol pierdol ja posłucham
 Autor komentarza: rondobry
Data: 25-05-2016 10:47:53 
Ortiz - Povietkin oczywiscie bez badan :D
 Autor komentarza: PitersonJ
Data: 25-05-2016 10:48:38 
PanJanekTygrys

Może jest, a może i nie jest. Moim zdaniem nie wszyscy muszą być na koksie, bo są ludzie którzy mają naturalnie lepszą wydolność, wytrzymałość i siłę, ale są też ludzie co mają te aspekty fizyczne słabsze. Ja np. jestem osobnikiem słabszym fizycznie, a mam takiego kumpla, który jest bardzo silny i ma tą siłę naturalnie w genach, a wiem że nie wspomaga się żadnymi sterydami. Tutaj może być podobnie z tym Wilderem, puki co mu nic nie udowodniono, więc ja się wstrzymuję. I nie myśl sobie, że jestem bezmyślnym kolesiem, który łyka wszystko co mu media wciskają. Takie jest moje zdanie.
 Autor komentarza: Grzelak
Data: 25-05-2016 10:58:04 
Jeżeli ktoś przechodzi badania antydopingowe to znaczy, że jest w porządku. Jeżeli się czymś wspomaga to robi to w sposób dozwolony (bo przechodzi badania). A jeżeli przyjął coś i jak to się mówi "wypłukał" to też jest w porządku, bo przyjął na tyle mało i na tyle wcześniej, że dał radę wypłukać.
 Autor komentarza: Rollins
Data: 25-05-2016 13:10:54 
No w końcu pan Ortiz się odezwał i zaczął wyzywać na pojedynki czołówkę.
Bez tego ci będą udawać, że go nie ma.
 Autor komentarza: matd
Data: 25-05-2016 13:24:51 
Ortiz,a przede wszystkim promotrzy sam/i sobie winien/winni... Trzymajac sie kurczowo tego bezwartosciowego paska od wba od tylu lat sa nieklasyfikowani w rankingach zadnych innych federacji..Juz dawno moglby wywalczyc status obowiazkowego w jakiejs innej organizacji i nie byloby pytan..A tak to gadki o unikaniu ODLH moze sobie wsadzic.
 Autor komentarza: Adii1766
Data: 25-05-2016 16:30:30 
Ortiza tak czy inaczej dzielą max 2 walki od walki o prawdziwy tytuł. Chciałbym żeby Wilder zdecydował się na walkę z ortizem to było by coś. Topowa walka w HW w której pretendent byłby dosyć wyrażnych faworytem 60-40. Prosta proporcja wiem że szpilka zrobił ostatnio progres ale jeśli przegrał z Jenningsem w 10 rundzie a sprawił duże problemu wilderowi z kolei pogromca łysego dostał czasówke z kubańczykiem. Wilder robi za duże za machy ma nokautujące uderzenie jednak ortiz ma taką samą siłe w łapach jeśli nie wiekszą + wyszlifowany timing i odporność na ciosy.
 Autor komentarza: Rollins
Data: 25-05-2016 17:25:23 
Adii1766

Chyba żartujesz
On przed Powietkinem srał w gacie. Odkładał tę obronę, kombinował, a ostatecznie i tak dopiął swego, bo ostatecznie jego noga w Moskwie nie postała.
To teraz miałby "w nagrodę" rzucić się na kolesia jeszcze groźniejszego, chociażby dlatego, że sporo większego.
Przecież Ortiz by go rozpierdolił, ośmieszył, powycierał nim ring, a później sobie dupę :-)
 Autor komentarza: titleshotthe
Data: 25-05-2016 18:23:13 
Nie ma się co spinać . Bo zobaczymy czy Wilder będzie potrafił przełamać By-By . Ja obstawiam wygraną na punkty Wildera z Jenningsem . Zadecydują warunki fizyczne i szybkość Wildera . Ale to będzie coś w rodzaju pojedynku korespondencyjnego . Kibice zapragną walki Ortiz vs Dziki
 Autor komentarza: Adii1766
Data: 25-05-2016 20:33:37 
Rollins To nie chodzi o to ze sobie żąrtuje tylko mówie jak jest. Nic takiego jak celowe odkładnie walki przez amerykańca nie miało miejsca i ty dobrze o tym wiesz. Ruski spomaga się meldonium i dlatego położył pezera i takama , potrafi walczyć z zawodnikami tego samego wzrostu lub troche wyższymi. Nawet wach który okazjonalnie wyprowadzał kilka razy na rundy lewy prosty trafiał go za każdym razem. Ruski nie balansuje ciałem a co za tym idzie zbiera większość ciosów prostych od zawodników o lepszych warunkach fizycznych. Wilder położyłby go do 10 rundy w podobnym stylu szpilke i żadne sterydy nie dadzą mu przewagi nad nad amerykańcem. Może być mocniej mieć lepszą kondycje i większą odporność na ciosy ale styl walki nie predysponuje go do wygrywania z wysokimi zawodnikami bijącymi kombinacje z dystansu , tutaj trzeba by było mika tysona z primu żeby deklasować wildera. A co do walki ortiza z wilderem skończyły się czasy nudnej HW .Jeśli amerykaniec chce udowonić ze jest najlepszy musi wyczyść czołówkę.Obecnie z joshuą 50-50 z kliczą 60-40 dla wildera z furym 55-45 dla furego i z ortizem 60-40 dla kubańczyka , jego jedyną słabością jest jego wiek no chyba że pójdzie w ślady foremana;]
 Autor komentarza: Dragosta
Data: 25-05-2016 23:31:06 
Obserwując ringowe zmagania zauważam pewien pozytywny trend. Coraz częściej dochodzi do walk, a przynajmniej pomysłów konfrontacji dobrych, czołowych zawodników. Z perspektywy kibica jest to interesujące. Uważam, że sztucznie utrzymywane rekordy, przez staranną selekcję przeciwników prowadzą do nieciekawych walk i w efekcie nie dają oglądalności, odpowiedniej promocji boksu, zarobków i zainteresowania. Szpilka rzucając się na głęboką wodę w USA miał trochę racji i trzeba przyznać że pod każdym względem się rozwinął. Nawet przegrywając wygrał zapamiętywalność. Podobnie zresztą jak Chisora. Na pocieszenie Szpilkę stawiam nieco wyżej i nie spisuję go na straty. Jeżeli walka trzyma w napięciu, wzbudza zainteresowanie, nie jest jednostronna i ma swoją dramaturgię, to jest dobra walka. Tymczasem waga ciężka nabiera kolorytu. Jennings mimo swoich porażek nadal jest twardzielem, Ortiz jest świetny, Kliczko nadal może wrócić, Wilder dynamit, Joshua power, Powietkin, Parker, może wkrótce Ugonoh, no i oczywiście niekonwencjonalny Fury, dynamiczny Haye. Co z tego, że któryś przegra. Nadal jest wiele nazwisk do skonfrontowania. W tle pas tak naprawdę jednego mistrza, natomiast wielu godnych tego pasa przeciwników. Pytanie tylko kiedy i kto go przejmie, zdobędzie, ilu przełamie przeciwników i jak wybrnie z konfrontacji. Waga ciężka wygląda obiecująco. Mam nadzieję, że Ortiz wkrótce dostanie szansę, bo to jest gość w dobrym starym stylu i ogląda się go z zainteresowaniem. Trzeba przyznać, że Jenningsa odprawił na pełnym luzie, a to jest coś.Thompson też zaliczał ładne kołowrotki. Ortiz jest w stanie ubić Wildera,a i Wilder szybkimi strzałami Ortiza. Ja bym jednak postawił na Ortiza. Jakoś te jego bary i byczy kark przy słabych nóżkach Wildera sprawiają lepsze wrażenie. A i cios jest z pewnością solidny. Dlatego z przyjemnością obejrzę konfrontację każdej pary z wymienionych zawodników. Każda będzie interesująca, a w dniu walki zwycięży lepiej dysponowany, albo twardszy. A który to się dopiero okaże...
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.