CHAVEZ: BOKS KOBIET MA DZISIAJ WIĘKSZĄ WIARYGODNOŚĆ NIŻ MĘŻCZYZN

Jeden z najlepszych pięściarzy w historii Julio Cesar Chavez twierdzi, że boks cierpi na stagnację i ma coraz mniejsze poważanie - głównie z powodu wielu kategorii wagowych i wiążących się z tym nierówności.

Mówiąc pół żartem, pół serio, były czempion trzech dywizji stwierdził, że gdyby chciał wykorzystać to, jak wiele jest kategorii, mógłby wrócić na ring i zdobyć jeszcze dziesięć pasów mistrzowskich. Dodał, że większą wiarygodność ma dzisiaj boks kobiet, które docenia szczególnie za to, że nieustannie podnoszą swoją technikę.

"Cesarz" wypowiedział się na temat obecnej kondycji pięściarstwa podczas konferencji prasowej w Meksyku, na której przedstawił własną markę rękawic. Produkowane w Pakistanie rękawice Legend będą sprzedawane od maja, na początku tylko w Meksyku i USA.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: boxxx
Data: 03-04-2016 13:07:02 
Szczególnie jak się patrzy na takiego leszcza jak Chavez.
 Autor komentarza: Olaf
Data: 03-04-2016 13:39:13 
Z wagami jest taki problem, że zostały ustalone 100 lat temu, kiedy profesjonaliści ważyli mniej. W granicach 60-80 kg było najwięcej zawodników przez co największy był podział wag. Obecnie w Europie i USA rzadko, który dorosły mężczyzna waży mniej niż 70 kg. W wadze ciężkiej są rozbieżności dochodzące 30 kg. Jeśli bokser waży naturalnie 95 kg to ma problem, bo albo musi koksować do 100-105, albo się głodzić do 90.
 Autor komentarza: TeddyCexxo
Data: 03-04-2016 13:47:45 
Najwiecej ludzi na calym swiecie,najwiecej piesciarzy na Ziemi wazy w przedziale 75-90kg a waga Cruiserweight jest najmniej popularna...lol...Kto tu z kogo zartuje,kategorie wagowe z piesciarzy czy Pan Bog z ludzi.
 Autor komentarza: rocky86
Data: 03-04-2016 14:20:00 
Dobrze mówi, polać mu.

17 kategorii wagowych, w każdej 4 mistrzów (WBC, WBA, WBO, IBF) do tego dochodzą mniejsze federacje, jak IBO, WBF, a większe federacje tworzą regulary, interimy, silvery i inne. Ch@j wie kto jest kim. To ma tylko uzasadnienie biznesowe, federacje koszą prowizję od obron.

Liczba kategorii jest za duża, równice na poziomie 1,5 kg nic w ringu nie zmieniają, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że na wadze wnoszą praktycznie tyle samo, a w ringu często gęsto mamy różnice w granicach 15-20 funtów. Powinno się te kat. ustalić od nowa np. na wzór boksu amatorskiego.

Należałoby również wprowadzić jakąś granicę w dniu walki, np. górny limit kolejnej kategorii. Ponadto trzeba coś w końcu zrobić z HW, z roku na rok przybywa kolosów po 200cm i +110kg. Przydałaby się kategoria superciężka np. od 105kg. Kategoria od 91 do 105kg, to i tak bardzo dużo. Jakieś 30-40 lat temu zawodnik który ważył +/- 100kg i mierzył w okolicach 190cm był sporym ciężkim, dzisiaj jest małym ciężkim z niewielkimi szansami na wygraną z facetami po 200cm i 110-115kg, typu Kliczko czy Fury, z nielicznymi wyjątkami.
 Autor komentarza: Meehaw
Data: 03-04-2016 16:30:39 
Rozwiązaniem byłaby Cruiser do 220lbs i analogicznie niższych wag z jednoczesną likwidacją Super flyów, Minimumów, Super featherów itp. Co to za cyrki, żeby być mistrzem ośmiu kategorii.

Co do pasów: gold (champ), silver i bronze (obowiązkowi pretendenci) - każdy z nich trzeba bronić z zawodnikami odpowiednio wysoko w rankingu i mamy względny spokój.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.