FURY: MOŻE ZAKOŃCZĘ KARIERĘ PO POKONANIU KLICZKI

Tyson Fury (24-0, 18 KO) zapowiedział, że być może zakończy karierę po walce z Władimirem Kliczką (64-3, 53 KO). Anglik pomyśli o zawieszeniu rękawic na kołku nawet w przypadku wygranej.

- To może być koniec. Moją ambicją jest zostanie najlepszym pięściarzem świata. Osiągnę ten cel, gdy pokonam Kliczkę. Czy starczy mi ambicji, abym potem jeszcze walczył? Dokonam historycznego wyczynu nie tylko poprzez zwycięstwo. Po wygranej zrobię coś, czego nie nikt inny nigdy nie zrobił - stwierdził.

Fury zmierzy się z "Dr. Stalowym Młotem" 28 listopada na ringu w Dusseldorfie. Po walce może mu zabraknąć ambicji, ale twierdzi, że jego przeciwnik może z nią mieć problemy już przed pojedynkiem.

- Ma mnóstwo pieniędzy, jest mistrzem od jedenastu lat. Czego więcej mu trzeba? To go zgubi. Należy mu się w każdym razie szacunek, że podejmuje walkę z młodym, ambitnym pięściarzem, który jest od niego większy i szybszy - oświadczył.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: boxxx
Data: 03-11-2015 11:36:37 
Fiury już bredzic zaczyna
 Autor komentarza: herrmefisto
Data: 03-11-2015 11:38:59 
Zaczyna???
 Autor komentarza: Storm
Data: 03-11-2015 11:44:11 
On bredzi już bardzo długo. Ring zweryfikuje. Ali kiedyś też tak pieprzył i przynosiło to efekt ale Ali i Fury to chyba pięściarze innego kalibru.
 Autor komentarza: teanshin
Data: 03-11-2015 12:06:42 
Fury dostanie taki łomot że mu się odechce boksu na bardzo długo. Już dawno wymyślił śpiewkę o tym że jak przegra to będzie znaczyło że nie nadaje się do boksu i pójdzie na emeryturę a prawda jest taka że po wpier**** życia będzie lizał rany przez następne 10 lat, i on doskonale o tym wie.
 Autor komentarza: Maniek1986
Data: 03-11-2015 12:40:56 
tyle ze Ali mogl sobie pozwolic na to pieprzenie bo wychodzil do ringu i zamiatal
 Autor komentarza: PitersonJ
Data: 03-11-2015 13:15:38 
Nie mówcie hop bo jeszcze walka sie nie odbyła, jak Fury wygra to wcale nie będzie wielkie zaskoczenie, jest duży, dość mobilny, dobra technika, nieprzewidywalny. Ja go nie skreślam, ale zgodze się że za dużo gada, chociaż tu pewnie idzie o promocje, zresztą on zawsze gada i gada. Pamiętam jak miał walczyc z Hammerem, jak go pocisnął coś w stylu: 'przeciez to zwykły bum z rumuni' hahahaha czasami można pośmiać z tego co gada
 Autor komentarza: Paulpolska
Data: 03-11-2015 13:49:37 
Autor komentarza: Storm

TAK ALE DZISIEJSZA WAGA CIĘŻKA TEŻ JUŻ NIE JEST TEGO KALIBRU CO KIEDYŚ ;PP
 Autor komentarza: Storm
Data: 03-11-2015 14:23:22 
Paulpolska: Kiedyś też było tylko kilka liczących się nazwisk. Dziś nie ma co prawda kogoś pokroju Alego ale waga ciężka jakoś sobie radzi. Wychodzimy powoli z ery Kliczków i nadchodzi era olbrzymów choć kto to wie. Powietkin to monstrum a jak wielkie to zobaczymy jutro. Kliczko go ograł z dystansu. Frustrował, klinczował, faulował i wygrał. Kliczko ogrywa tak większość rywali. Jak się Bułgar (Pulew?) podpalił to włączył dopiero drugi bieg a tak to nudy na pudy. Powietkin może być najbardziej niespełnionym talentem tej dekady. I może przegrać z Wilderem nie dlatego że jest gorszy ale dlatego że Wildera taktyka trzymania go na dystans może (ale nie musi) być skuteczna. Fury raczej nie namiesza. Ma po prostu coś z głową. Jak nasz Andrzej. Wielki talent ale głowa też zawadzała. Wildera Kliczko dzisiaj by zjadł ale za rok to już inna bajka. Joshua jeszcze jest tam gdzieś. No i Ajtuj bym zapomniał :) Jak się Ajtuj rozpędzi i pokaże Polskie pierdalnięcie to może waga ciężka trząść się przez miesiąc. Oby nie trzęsła się w grudniu.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.