POGODOWY ŻYWIOŁ vs. WAKACYJNE POJEDYNKI

Ciężkie burzowe chmury zastąpiły wakacyjne grzmoty na ringu w Łysomicach. Wakacyjne spotkanie na artystyczno-kulturalnej imprezie przyprawione walkami pięściarskimi, wisiało na przysłowiowym włosku. Z ponad godzinnym opóźnieniem do boju ruszyli zawodnicy z Angli i Polski. Przedstawiamy fotorelację z krótkim opisem, jak to było.

Tradycyjnie, bo już XII Galobiesiadę zaplanowano w plenerze, jednak zmienna pogoda sprawiła organizatorm ogromne kłopoty. Na dwie godziny przed rozpoczęciem imprezy nad Łysomicami przeszła ogromna nawałnica. Z ciemnych, wręcz granatowych chmur lunął deszcz, a porywisty wiatr zamienił się w żywioł.Huraganowy wiatr uszkodził sprzęt nagłaśniający i przewrócił namiot. Ringowa mata chwilowo nie nadawała się do odbycia walk.
Była obawa, że impreza nie dojdzie do skutku. Na szczęście rozpogodziło się. Po czasie jednak ponownie lunęło.
- Chyba nie rozpoczniemy pojedynków - zamartwiał się Dariusz Olek, prezes SSW Ring Wolny Toruń, organizatora Galobiesiady.
Minęło kilkanaście minut i kapryśna aura okazała się przychylna miejscowym działaczom. Zza chmur na moment wyszło nawet słońce. Z ponad godzinnym opóźnieniem rozpoczęło się uroczyste otwarcie, choć nieco później, w trakcie toczących się pojedynków ,co chwila pojawiały się burzowe chmury.
- Oby nie padało - słyszeliśmy od zaproszonych gości.

Zastopował Anglika

- Musieliśmy zmienić program walk. Rywale z Manchesteru z niewiadomych przyczyn nie stawili się na lotnisku - wyjaśnił Czesław Dromowicz, trener Ringu Wolnego Toruń. Rozegrano 7 walk i oto wyniki: waga 44 kg, Patryk Nowak (Stal Kutno) - Hubert Stańczak (Łódź) remis, w. 54 kg, Dawid Tuchorski (Start Włocławek) - Dominik Śmigielski (Ring Wolny Toruń) remis, w. 54 kg, Ewa Szychowska (Włókiennik Łódź) - Wiktoria Chorążak (Start Włocławek) remis, w. 69 kg, Karol Komorowski (Brodnica) - Miłosz Pawski (Ring Wolny Toruń) walka nie odbyta (w czasie spotkania padał deszcz i mata ringu - była za śliska - nie nadawała się do kontynuwania pojedynku), waga 81 kg, Jakub Szmajda - Paweł
Durkacz (obaj Ring Wolny Toruń) remis.
Walki główne: waga ciężka, Artur Zawacki (Stal Kutno) - Emil Pawliński (Ring Wolny Toruń) remis, waga kogucia, Zahaib Mehrban (Manchester) - Łukasz Kotarski (Ring Wolny Toruń) wygrał Kotarski. Dwie rundy były wyrównane, w trzeciej Kotarski zaakcentował przewagę. Skuteczniej trafiał lewym prostym. Pięściarz z Manchesteru zaczął przytrzymywać rywala, nawet chowając się za podwójną gardę. Tuż przed ostatnim gongiem celny prawy prosty torunianina zastopował rodem z Pakistanu, ambitnego Anglika.  
Na punkty pojedynki oceniał sędzia z Bydgoszczy Andrzej Lewandowski, który starcia prowadził również w ringu. Trzech niestety, pozostałych arbitrów do Łysomic nie dojechało. Prawdopodobnie przyczyną niestawienia się w Łysomicach były złe warunki pogodowe.
- Nie jest łatwo, będąc blisko pięściarzy w ringu, oceniać na punkty walki, ale były one wyrównane i nie krzywdzące żadnego zawodnika - tłumaczył Andrzej Lewandowski. Najlepszym pięściarzem uznano Łukasza Kotarskiego, technicznie walczącym Dominika Śmigielskiego, a gości Artura Zawackiego.

Z niemiecką licencją

Podczas imprezy posiadający licencję niemiecką, zawodowy mistrz świata wagi półciężkiej organizacji WBF Dariusz Polmański (7-5KO-0) z Brodnicy zaprezentował kibicom mistrzowski pas i przedstawił plany na przyszłość.
- Już niebawem boksował będę w Toruniu o tytuł mistrza IBA, a transmisję przeprowadzi Eurosport, z którym mam podpisaną umowę - zdradził Dariusz Polmański.
Wręczono również wyróżnienia PZB i Pomorsko-Kujawskiego Klubu Seniora Boksu. Odznaczenia związku otrzymali: srebrne - Anna Mańkowska, Piotr Fiderewicz, Tomasz Lenz, Roman Podlewski, Mieczysław Wiśniewski, Wiesław Nowak i brązową odznaką PZB uhonorowano Macieja Słomkowskiego. Z kolei prezes Pomorsko-Kujawskiego Klubu Seniora Boksu, były międzynarodowy arbiter klasy EABA bydgoszczanin Kazimierz Kosiński nagrodził Dariusza Olka, a także wieloletniego szkoleniowca Ringu Wolnego Toruń -Czesława Dromowicza oraz prezesa Kujawsko-Pomorskiego Okręgowego Związku Bokserskiego z siedzibą w Grudziądzu Krzysztofa Chojnackiego okolicznościowymi statuetkami.

Z królem nokautu

Gościem specjalnym imprezy był pięściarz Zawiszy, mistrz Polski z 1981 roku, reprezentant Polski (uczestnik MŚ w Monachium 1982 r., i ME juniorów 1978 r.) Mirosław Kuźma.
- Miło się spotkać po latach z tymi, którzy tworzą historię polskiego boksu - wyznał okrzyczany w Bydgoszczy królem nokautu Mirosław Kuźma. Goście mogli skosztować smacznych potraw, z których największym powodzeniem cieszył się  bigos Pani Zosi, żony Czesława Dromowicza.
Jednym z medialnych patronów imprezy był www.bokser.org. - Dziękuję Wam za dziennikarską obsługę - podkreślił w rozmowie Dromowicz, pomysłodawca Galobiesiady w Łysomicach.

A oto obszerna fotorelacja z łysomickiej imprezy.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: didier89
Data: 27-07-2015 20:50:57 
galo-biesiada
już bym wolał w zagrzybiałej piwnicy....
 Autor komentarza: LatajacyDywanik
Data: 27-07-2015 21:01:50 
Nawet w stajni byłoby stokroć lepiej niż ty przed komputerem =)
 Autor komentarza: didier89
Data: 27-07-2015 21:11:39 
że co ?
Ty może wróć do szkoły i naucz się pisać.
 Autor komentarza: Clevland
Data: 27-07-2015 22:36:35 
Oby było jak najwięcej takich wydarzeń.
 Autor komentarza: lutonadam
Data: 28-07-2015 16:49:25 
Swietny pomysl.Szkoda ze pogoda "popsuła" plany organizatorów. I tylko idiotom moze sie taka impreza nie podobaC.A tych niestety ...coraz więcej na tym portalu!
 Autor komentarza: leszekd
Data: 28-07-2015 22:14:03 
dieder89:
to zorganizuj w tej piwnicy - chętnie to zobaczymy

Latający Dywanik:
No aktywność organizacyjna jest bardzo trudna

LutonAdam:
Wojownik walczy a nie krzywi się że pada deszcz. Opcja piwnicy czy stajni jest ciekawa propozycją, ale weź przykład z trenerów którzy nie odpuścili, wyczekali i doprowadzili do końca XII z kolei imprezę.
 Autor komentarza: lutonadam
Data: 28-07-2015 22:40:58 
leszekd,chyba nie zrozumiales mojego tekstu.Podziwiam organizatorow za pomysl i za to że mimo tak zlej pogody zawody sie odbyly.Natomiast uważam didiera89 i podobnych za...glupcow !
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.