RIGONDEAUX: MOGĘ WALCZYĆ Z KAŻDYM, ALE W SUPER KOGUCIEJ

Guillermo Rigondeaux (15-0, 10 KO) ani myśli o zmianie kategorii wagowej. W ostatnich tygodniach mówiło się o możliwości jego przejścia z dywizji super koguciej do piórkowej, gdzie mógłby rywalizować z Nicholasem Waltersem czy Wasylem Łomaczenką, ale Kubańczyka takie rozwiązanie w ogóle nie interesuje.

- Moja naturalna waga to super kogucia, a nie piórkowa. Między nimi jest duża różnica. Ja jestem gotowy na każdego zawodnika, ale musimy boksować w limicie wagi super koguciej. Taki jest warunek - powiedział dwukrotny mistrz olimpijski.

Problemem w kategorii do 122 funtów jest brak rywali - do starcia z "Rigo" nie pali się żaden z pozostałych mistrzów. Spekuluje się o możliwym rewanżu z Nonito Donaire'em (33-3, 21 KO), którego pokonał w 2013 roku, ale 34-latek wątpi, aby Filipińczyk podjął rękawicę.

- Kto wam powiedział, że Donaire to bokser czy wojownik? On przynosi hańbę pięściarstwu. Poszedł do wagi piórkowej i przegrał. Wróci do super koguciej i znowu przegra z "Szakalem" - stwierdził.

W związku z trudnościami zakontraktowania godnego przeciwnika Rigondeaux dwie ostatnie walki stoczył w Azji, gdzie boksował z mało znanymi na pozostałych kontynentach zawodnikami. W Stanach Zjednoczonych wciąż ma opinię pięściarza mało efektownego, przez co ignorują go największe stacje telewizyjne.

- Mam na koncie same zwycięstwa, znokautowałem dziesięciu rywali, jestem super czempionem. Nie rozumiem, czego ludzie chcą - żali się Kubańczyk.

Oczekiwaną zmianę być może przyniesie kontrakt z należącą do Jaya Z grupą Roc Nations Sports, która przebojem weszła na rynek bokserski. Przed kilkoma dniami podpisała umowę z Andre Wardem, a niebawem być może doda do swojej stajni Rigondeaux.

- Rozmawialiśmy kilka razy z jego ludźmi, ale musimy jeszcze dojść do porozumienia w pewnych sprawach - powiedział Kubańczyk.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Barkley00
Data: 11-01-2015 12:23:27 
Temat wałkowany setki razy, więc powiem tylko: powodzenia i dużych sukcesów.
 Autor komentarza: MrAdam
Data: 11-01-2015 12:49:49 
Hańbę to sam sobie przyniosłeś leżąc na dechach 2 razy z jakimś wyrobnikiem sushi.
 Autor komentarza: KnockKnock
Data: 11-01-2015 12:56:14 
@MrAdam


Ales ty glupi.

 Autor komentarza: Whisper
Data: 11-01-2015 13:01:41 
Widać janusze w formie. Walki nie widzieli ale się wypowiedzieli.
 Autor komentarza: Emsiem
Data: 11-01-2015 13:03:26 
To, że jest nudny to tylko opinia, która jest bezmyślnie powtarzana. Ktoś mu przypisał taką łatkę i ludzie patrzą tylko stereotypowo. Nie sądzicie, że tak jest? Co jest w nim nudnego? Strzela piekielnie szybkie ciosy z dystansu, stosuje doskonałe uniki, przyjmuje na blok i oddaje i ma bardzo nietypowy styl. Naprawdę mam wrażenie, że Ci którzy mówią, że jest nudny, nigdy w życiu nie widzieli jak boksuje.
 Autor komentarza: Whisper
Data: 11-01-2015 13:06:16 
@Emsiem
Oglądałem walkę Szakala z Donaire w na żywo w necie i byłem pod wrażeniem jego umiejętności.
 Autor komentarza: Lukaszz
Data: 11-01-2015 13:11:16 
Rigondeaux jest nudny, bo nie jest Amerykaninem i nie potrafi mówić po angielsku. Stąd się bierze ta jego nudność. Andre Ward i Floyd Mayweather, którzy prezentują podobny boks już nie są nudni. Niestety tak to funkcjonuje...

A Rigo dobrze robi, że się nigdzie nie rusza, bo sporo większy od niego Nonito skończył swoją przygodę z dywizją piórkową bardzo boleśnie.

Kubańczyk to świetny bokser, ale obawiam się, że nawet podpisanie kontraktu z Jay-Z niewiele tu pomoże. Oczywiście chciałbym się mylić...
 Autor komentarza: tolek78
Data: 11-01-2015 13:13:31 
Autor komentarza: KnockKnockData: 11-01-2015 12:56:14
@MrAdam


Ales ty glupi.

Nic dodać nic ująć:):):)
 Autor komentarza: Matys90
Data: 11-01-2015 13:18:24 
Keith Thurman jest nudny, widziałem jego "walki" z Zaveckiem i Bundu, jak to można oglądać? ;)
 Autor komentarza: fanticfloyd
Data: 11-01-2015 13:22:59 
Thurman nie jest nudny i oprócz ciosu ma dużązzaletę jest amerykaninem
 Autor komentarza: Spartacus
Data: 11-01-2015 13:23:59 
,,Kto wam powiedział, że Donaire to bokser czy wojownik? On przynosi hańbę pięściarstwu. Poszedł do wagi piórkowej i przegrał. Wróci do super koguciej i znowu przegra z "Szakalem" - stwierdził".

Uważam, że przesadził. Oczywiście był lepszy w pojedynku z Donaire i tego nikt mu nie zabierze, ale te słowa o Hańbie i braku serca, tudzież umiejętności bokserskich. Myślę, że dobrze by zrobił, jakby skupił się bardziej na Sobie.
 Autor komentarza: mlodszystrzelec
Data: 11-01-2015 13:32:54 
widac od razu ze zyjecie w jednym z postkomunistycznych krajow bylego bloku wschodnio sowieckiego i nie macie pojecia czym jest boks zawodowy
 Autor komentarza: MrAdam
Data: 11-01-2015 13:38:04 
Widziałem jego walke, wiem, żę dośc łatwo pokonał dużo większego Japońca. Gadanie, że Donaire to hańba dla boksu to jest dopiero głupie. Żałosny jest Rigo i tyle.
 Autor komentarza: MrAdam
Data: 11-01-2015 13:38:04 
Widziałem jego walke, wiem, żę dośc łatwo pokonał dużo większego Japońca. Gadanie, że Donaire to hańba dla boksu to jest dopiero głupie. Żałosny jest Rigo i tyle.
 Autor komentarza: drwitt
Data: 11-01-2015 13:39:56 
Co ma pojęcie "boks zawodowy" do klasy sportowej pięściarza? Kubańczyk jest fantastyczny, a że nie krzyczy na konferencjach, nie wyzywa, nie rozdziera koszulek, nie obraża, cóż dla mnie to akurat zaleta; i oczywiście rozumiem, że przez takie swoje spokojne zachowanie jest mniej "widowiskowy", ale nijak to się ma do jego klasy jako pięściarza; tak na marginesie, to kretyńskie zachowania niektórych bokserów mogą oczywiście "imponować", ale tak mniej więcej u ludzi w przedziale wiekowym 12-18 lat, potem to wygląda już o wiele mniej ciekawie;

Oczywiście szkoda, że tacy pięściarze nie są właściwie doceniani i szanowani, a zarzuca się im jeszcze, że nie wiedzą co znaczy boks zawodowy - wiedzą , ale starają się zachowywać normalnie, a boks pokazywać w ringu, a nie poza nim;
 Autor komentarza: Matys90
Data: 11-01-2015 13:42:01 
Jak widać Rigo zaczyna wzbudzać skrajne emocje, zaraz narobi sobie antyfanów czekających na jego porażkę a stąd jak wiadomo droga do sukcesu murowana :)
 Autor komentarza: Barkley00
Data: 11-01-2015 13:54:51 
- Kto wam powiedział, że Donaire to bokser czy wojownik? On przynosi hańbę pięściarstwu. Poszedł do wagi piórkowej i przegrał. Wróci do super koguciej i znowu przegra z "Szakalem" - stwierdził

Akurat Rigo na za co nie lubić Danaire. Przed walką on i Robert Garcia starali się cały czas dyskredytować Rigondeaux w celu odebrania mu pewności siebie. Teraz Rigo dyskredytuje Nonito.
 Autor komentarza: Rollins
Data: 11-01-2015 14:00:22 
Niby ma rację. Jest wielkim mistrzem, jest najlepszy. Super kogucia to jego waga. Czuje się w niej dobrze.
Oczywiście mógłby zmienić i wojować z najlepszymi z piórkowej, ale...
a jeśli by zmienił na wagę, która mu nie pasuje i zaczął przegrywać?
Wątpię w to, ale...

Też nie rozumiem czego ludzie chcą od jego stylu, jego boksu. Jak dla mnie to jeden z najefektowniejszych bokserów współcześnie.
Nawet kiedy nie nokautuje, ale wygrywa wyraźnie na punkty, to pokazuje taki kunszt, robi to z taką łatwością, z taką przewagą, że oglądanie go to przyjemność dla oka.

Ale ale...
Cyt. "- Kto wam powiedział, że Donaire to bokser czy wojownik? On przynosi hańbę pięściarstwu. Poszedł do wagi piórkowej i przegrał. Wróci do super koguciej i znowu przegra z "Szakalem" - stwierdził."

Już chyba Rigondeaux powoli aklimatyzuje się w boks zawodowy i wie co trzeba robić, żeby "Amerykanie go pokochali" :-)
 Autor komentarza: Rollins
Data: 11-01-2015 14:00:57 
KnockKnock Data: 11-01-2015 12:56:14
*
*
+
 Autor komentarza: Rollins
Data: 11-01-2015 14:01:18 
Emsiem
+
 Autor komentarza: un4given
Data: 11-01-2015 14:01:40 
"Boxing is like jazz. The better it is, the less people appreciate it."
 Autor komentarza: czejen47
Data: 11-01-2015 14:02:59 
Daremny jest ten rigo, placze ze nie dostaje duzych walk, a taki problem mu sprawia zmiana kategorii. Niech dalej tak robi, to odechce sie promowania takiego zawodnika i nie bedzie walczyl rzadko tylko wcale!
 Autor komentarza: drwitt
Data: 11-01-2015 14:10:39 
A może niech Rigo przejdzie do ciężkiej, co? Wtedy pokaże jaki jest twardy i , że rozumie boks zawodowy, jak nikt! Zmieni obywatelstwo na amerykańskie i wyjdzie do Włada! Tak, wtedy dopiero będzie prawdziwym bokserem!
 Autor komentarza: arpxp
Data: 11-01-2015 14:16:39 
@cziken47

Nie jego wina, że w jego wadze nie ma nikogo dobrego i chętnego podjęcia rękawicy. Rozumiem że lepiej zrobić jak Donaire i dostać wpierdol od większego gościa - to jest słuszna droga rozwoju kariery?
 Autor komentarza: Rollins
Data: 11-01-2015 14:34:19 
czejen47 Data: 11-01-2015 14:02:59
Daremny jest ten rigo, placze ze nie dostaje duzych walk, a taki problem mu sprawia zmiana kategorii. Niech dalej tak robi, to odechce sie promowania takiego zawodnika i nie bedzie walczyl rzadko tylko wcale!
*
*
Podaj przykład gdzie Rigo "płacze za jakąś dużą walką".
 Autor komentarza: LegiaPany
Data: 11-01-2015 14:37:20 
MrAdam nie osmieszaj sie
 Autor komentarza: LegiaPany
Data: 11-01-2015 14:53:04 
rigo jesr bardzo malym zawodnikiem, juz wczesniej jego trener mowil ze po wazeniu rigo przybiera na wadze najwyzej 3-4 funty.....bylby w stanie wypunktowac chyba kazdego do 135 ale w kazdej walce ryzyko desek lub bycia zaklinczowanym przez 3 x wiekszego oponenta
 Autor komentarza: lubieznyzenon
Data: 11-01-2015 15:05:36 
Pamiętajcie, że Floyd i Manny to też zawodnicy, którzy nic nie zbijają do półśredniej i po ważeniu nic nie przybierają na wadze. Rigo będzie musiał się w końcu zdecydować na przejście wyżej, albo chociaż wykreować walkę w umówionych 124 funtach. Żeby robić wielką karierę trzeba podejmować wielkie ryzyko. Umiejętności ma, miałby się bać utraty zero w rekordzie?!
 Autor komentarza: Rollins
Data: 11-01-2015 15:13:37 
Pytanie tylko czy Kubańczykowi aż tak zależy na robieniu wielkiej kariery, żeby podejmować jakieś tam ryzyko?
Zdrowia np

Nie wygląda mi na to.
 Autor komentarza: lubieznyzenon
Data: 11-01-2015 15:19:45 
Każdemu chyba zależy, żeby być najlepszym. Jeśli nie zależy mu na tytułach i chwale i jeśli nie zależy mu na hajsie, to może do końca kariery obijać ogórków, którzy władują w niego w sumie 100 ciosów do końca kariery.
 Autor komentarza: baxx
Data: 11-01-2015 15:29:38 
W sumie nie ma co się czepiać Rigo. I tak już walczy z dużo większymi gościami od siebie. Wymagać od niego, żeby poszedł wyżej, to tak, jakby wymagać od Floyda, żeby się bił z GGG.
 Autor komentarza: Matys90
Data: 11-01-2015 15:33:46 
Rigo za ostatnią walkę z "ogórkiem" zarobił 500 tysięcy dolarów. To wyraźnie więcej niż zarabiają pupile Showtime: Mares czy Santa Cruz.
Łomaczenko za walkę z dużo większym od siebie Salido dostał 200 tysięcy dolarów.
 Autor komentarza: conceptofpower
Data: 11-01-2015 17:02:37 
"Matys90 Data: 11-01-2015 15:33:46

Rigo za ostatnią walkę z "ogórkiem" zarobił 500 tysięcy dolarów. To wyraźnie więcej niż zarabiają pupile Showtime: Mares czy Santa Cruz."

Interesujaca informacja. Z tego co ja slyszalem, to koszt calej imprezy 31 grudnia wynosil $480K, alke przyznam sie, iz nie za bardzo sie tym interesowalem, wiec moze masz I racja. Jakies oficyjalne potwierdzenie tej sumy?
Wiem, ze najwieksz ilosc pieniedzy, jakie zarobil Rigondeaux, to oczywiscie bylo te $748K za walke z Donaire ($1.32M), a wszystkie pozostale zarobki byly parokrotnie mniejsze...
 Autor komentarza: conceptofpower
Data: 11-01-2015 17:09:39 
http://ringtv.craveonline.com/news/372515-guillermo-rigondeaux-other-world-beltholders-are-running-scared


Wszystkie informacje jakie mialem szanse czytac, sa w podobnym tonie jak te z link powyzej. Rigondeaux jest sfrustrowany brakiem konkretnych przeciwnikow I pieniedzy. Chcialby walczyc w Miami lub na galach w US a nie blakac sie po Azji. No ale skoro zarabia takie pieniadze, to mysle iz wypad przed Nowym Rokiem do Japan nie jest niczym tragicznym...
 Autor komentarza: conceptofpower
Data: 11-01-2015 17:12:19 
"n4given Data: 11-01-2015 14:01:40

"Boxing is like jazz. The better it is, the less people appreciate it."


Hmmmm...wielu rezyserow "ambitnych filmow" rodem z Hollywood ma te sama wymowke, mowiac iz "...stracilismy pieniadze na tym projekcie, gdyz ludzie nie umieja docenic naszego geniuszu..."
LOL
 Autor komentarza: conceptofpower
Data: 11-01-2015 17:19:40 
"Emsiem Data: 11-01-2015 13:03:26

To, że jest nudny to tylko opinia, która jest bezmyślnie powtarzana. Ktoś mu przypisał taką łatkę i ludzie patrzą tylko stereotypowo."

Nie ulega watpliwosci, ze Kubanczyk to niesamowity talent, swietne umiejetnosci I przeglad sytuacji w ringu. To sa znakomite podstawy by osiagnac sukces, ale w boksie zawodowym licza sie jeszcze te dodatkowe element, ktore kreuja pieniadze. Tych niestey Rigondeaux nie umie zrobic...
Jim Lampley po walce Kubanczyka z Agbeko powiedzial: "...Nie widzialem jeszcze piesciarza, ktory walczac dwukrotnie w walkach wied=czoru potrafi tak wypedzic kibicow z sali widowiskowej..."
To mowi samo za siebie.
 Autor komentarza: conceptofpower
Data: 11-01-2015 17:21:41 
"Matys90 Data: 11-01-2015 13:18:24

Keith Thurman jest nudny, widziałem jego "walki" z Zaveckiem i Bundu, jak to można oglądać? ;)"


To prawdopodobnie dlatego walki Thurmana ciesza sie dobrymi opiniami i ogladalnoscia a Rigondeaux nie...lol...
 Autor komentarza: Rollins
Data: 11-01-2015 17:22:54 
lubieznyzenonData: 11-01-2015 15:19:45
Każdemu chyba zależy, żeby być najlepszym. Jeśli nie zależy mu na tytułach i chwale i jeśli nie zależy mu na hajsie, to może do końca kariery obijać ogórków, którzy władują w niego w sumie 100 ciosów do końca kariery.
*
*
Nie trzymasz tematu.
Nie powiedziałem, że Rigondeaux nie zależy na byciu najlepszym, tylko na zrobieniu wielkiej kariery.

Dzisiejszy boks zawodowy jest taki, że można być najlepszym z najlepszych, a kariery nie zrobić. Bo się to dygnitarzom nie opłaca.

Taki jest dzisiejszy boks zawodowy, nad czym niektórzy tak się zachwycają.
 Autor komentarza: conceptofpower
Data: 11-01-2015 17:25:58 
"Whisper Data: 11-01-2015 13:06:16

Oglądałem walkę Szakala z Donaire w na żywo w necie i byłem pod wrażeniem jego umiejętności. "

Doceniam opinie kazdego fana, ktory sie naprawde boksem zawodowym interesuje, wiec twoja doceniam. Mowiac to, ogladalem ten pojedynek naprawde NA ZYWO w Radio City Music Hall I moge cie powiedziec iz z bezposrednich obserwacji wynika, ze Rigondeaux zmusza ludzi do wychodzenia z hali, co bylo naocznie widoczne w NY. Telewizja HBO musiala naprawde starac sie bardzo pracowac nad audio-video transmisja, by nie bylo to az tak razace w tv. Siedzac do samego konca walki, zauwazylem iz moze 300-350 osob wyszlo w jej trakcie znudzonych tym co widza I za co zaplacili, a ktos ich oszukal.
Ten biznes jest brutalny.
 Autor komentarza: conceptofpower
Data: 11-01-2015 17:29:23 
"drwitt Data: 11-01-2015 13:39:56
Co ma pojęcie "boks zawodowy" do klasy sportowej pięściarza? "

To jest wlasnie najwiekszy I najpowazniejszy problem uzytkownikow na tym forum: BRAK ZROZUMIENIA CZYM BOKS ZAWODOWY JEST.
Szukanie na sile "wartosci sportowych" jest rozmijaniem sie z rzeczywistoscia I to kreuje bezsensowne zauroczenia piesciarzami, ktorzy nie umieja sie znalezc w strukturach profesjonalnych. Rigondeaux czy Lara sa tego znakomitymi przykladami.
 Autor komentarza: Matys90
Data: 11-01-2015 17:29:33 
500 tysięcy za walkę w Japonii:

http://www.asianboxing.info/asian-news/kazuto-iokas-new-years-eve-bout-will-be-against

http://unifiedboxing.com/archives/tag/guillermo-rigondeaux

-------------------------------
Co ciekawe, w wywiadzie z byłym współpracownikiem Rigo, niejakim DJ Montanocordobą padają takie słowa:

"The turning point in Rigo’s career came after he signed the contract extension with his manger, which happened under my advisement. At that point, his purse increased dramatically. Since then, all his fights were above $500,000. When I trained him, his camp expenses were never over $12,000. He also had better communication among his trainer, myself, and his manger. I also was on the verge of getting a major sponsor before the Nonito Donaire fight [April 2013], but after I was notified that he was excluding me that stopped me from closing the deal."

http://www.boxingtalk.com/pag/article.php?aid=27408

W wywiadzie padają też następujące kwoty - 51 tys. za Rico Ramosa, ponad 100 tysięcy za Teona Kennedy, ponad 150 tysięcy za Marroquina. Potem 750 tysięcy za Donaire i jeśli wierzyć słowom tego pana, którego cytuję powyżej - nie mniej niż 500 tysięcy za każdą kolejną walkę. Not bad.
 Autor komentarza: conceptofpower
Data: 11-01-2015 17:31:12 
"Rollins Data: 11-01-2015 17:22:54

Dzisiejszy boks zawodowy jest taki, że można być najlepszym z najlepszych, a kariery nie zrobić. Bo się to dygnitarzom nie opłaca.
Taki jest dzisiejszy boks zawodowy, nad czym niektórzy tak się zachwycają."



Nikt sie nie musi nad tym zachwycac, ale niezauwazanie rzeczywistosci jest syndrome bycia IGNORANTEM.
 Autor komentarza: conceptofpower
Data: 11-01-2015 17:33:11 
"Matys90 Data: 11-01-2015 17:29:33

500 tysięcy za walkę w Japonii:

http://www.asianboxing.info/asian-news/kazuto-iokas-new-years-eve-bout-will-be-against

http://unifiedboxing.com/archives/tag/guillermo-rigondeaux

-------------------------------
Co ciekawe, w wywiadzie z byłym współpracownikiem Rigo, niejakim DJ Montanocordobą padają takie słowa:

"The turning point in Rigo’s career came after he signed the contract extension with his manger, which happened under my advisement. At that point, his purse increased dramatically. Since then, all his fights were above $500,000. When I trained him, his camp expenses were never over $12,000. He also had better communication among his trainer, myself, and his manger. I also was on the verge of getting a major sponsor before the Nonito Donaire fight [April 2013], but after I was notified that he was excluding me that stopped me from closing the deal."

http://www.boxingtalk.com/pag/article.php?aid=27408

W wywiadzie padają też następujące kwoty - 51 tys. za Rico Ramosa, ponad 100 tysięcy za Teona Kennedy, ponad 150 tysięcy za Marroquina. Potem 750 tysięcy za Donaire i jeśli wierzyć słowom tego pana, którego cytuję powyżej - nie mniej niż 500 tysięcy za każdą kolejną walkę. Not bad."


Dzieki matys. Nie czytalem tych informacji wczesniej. Jezeli to rzeczywiscie prawda, to najwyrazniej kariera Rigondeaux w Azji ma o wiele wiekszy sens niz u nas.
 Autor komentarza: conceptofpower
Data: 11-01-2015 17:35:14 
Dodam tylko, ze te niskie dywizje wagowe sa w Azji o wiele bardziej popularne, niz gdziekolwiek na swiecie I dlatego tez pisalem wielokrotnie o takim kierunku dla Kubanczyka, ktory zwyczajnie nie ma zadnych szans zaistniec u nas.
 Autor komentarza: conceptofpower
Data: 11-01-2015 17:39:19 
Pamietam reakcje HBO na numery po walce Rigondeaux-Agbeko Inieodwoalna decyzje o zaniechaniu pokazywania Kubanczyka na antenie. Pamietam, ze nikt nigdy nie watpil w zdolnosci Guillermo, ale jak nie kozna na czyms zarobnic, trzeba zmienic towar, ktory sie sprzedaje.
Pomimo, ze moze wygladac jakbym strasznie nie lubil Rigondeaux, prawda jest taka iz doceniam go jako piesciarza amatorskiego ale ie widze w nim niczego z profesjonalisty, a przeciez w boksie zawodowym jest to najwazniejsze.
 Autor komentarza: tolek78
Data: 11-01-2015 17:40:08 
Chociaż Japończycy potrafią docenić geniusza ringu.Amerykanie nigdy Kubańczyków nie cenili i tak już zostanie
 Autor komentarza: conceptofpower
Data: 11-01-2015 17:45:15 
"tolek78 Data: 11-01-2015 17:40:08

Chociaż Japończycy potrafią docenić geniusza ringu.Amerykanie nigdy Kubańczyków nie cenili i tak już zostanie"

Nie jest to dokladnie tak. Ja np. lubilem Casamayor & Gomez (kiedy walczyl jeszcze w cruiserweight division), ktorzy moim zdaniem potrafili zmienic swoj styl by dostosowac sie do wymogow profesjonalizmu. Roc Nation Sports przejmujac Rigondeaux potencjalnie nawet rzecz ujmujac, nie beda w stanie zrobic z tym piesciarzen NIC.
 Autor komentarza: Shawn6
Data: 11-01-2015 17:54:37 
Ostatnie dwie walki Rigo były emocjonujące. Jeśli dostanie ponownie szansę w Stanach to mam nadzieję, że znowu zrobi show. Z drugiej strony jak ponoć zarabia 500tys w Japonii to nic na siłę. Chociaż wiadomo, że Rigo jest ambitny i wolałby potyczkę w USA z kimś ze ścisłego topu.
 Autor komentarza: conceptofpower
Data: 11-01-2015 18:01:37 
"Shawn6 Data: 11-01-2015 17:54:37
...jak ponoć zarabia 500tys w Japonii to nic na siłę. Chociaż wiadomo, że Rigo jest ambitny i wolałby potyczkę w USA z kimś ze ścisłego topu. "

To brzmi jak sci-fi jak mowimy o Rigondeaux. Pytam w tej chwili kilku ludzi z branzy, czy maja jekies informacje dotyczace zarobkow Kubanczykaw, ale jak na razie nikt niczego konkretnego nie odpowiedzial. Z tego co ostatnio Dana Rafeal mowil, Rigondeax znalazl sie w bardzo interesujacym punkcie, pokonuje wszystkich latwo ale robi to w stylu, ktory nikogo nie porywa i znalezienie dla niego przeciwnika i pieniedzy wydaje sie wrecz niemozliwe. Mam podobna opinie.
 Autor komentarza: drwitt
Data: 11-01-2015 19:48:48 
Cóż, myślę, że większość wie czym jest "boks zawodowy" w rozumieniu co po niektórych znawców tematu; nie przeszkadza to przecież oceniać stricte bokserskich umiejętności pięściarzy, np. właśnie Rigo, bez względu na to, czy 300, 400 czy 500 widzów wyszło w trakcie jego walki, jak też bez względu na oczekiwania telewizji; i raczej nie jest to ignorancja praw, które panują w świecie tego "boksu zawodowego", a jedynie ocena jak dany pięściarz walczy w ringu i czy jego styl się konkretnej osobie podoba, czy nie;
a zresztą, jakie to ma znaczenie, ja po prostu lubię oglądać Rigo i tyle:)
 Autor komentarza: Nitras
Data: 11-01-2015 20:03:50 
Autor komentarza: conceptofpower
Data: 11-01-2015 17:35:14
Dodam tylko, ze te niskie dywizje wagowe sa w Azji o wiele bardziej popularne, niz gdziekolwiek na swiecie I dlatego tez pisalem wielokrotnie o takim kierunku dla Kubanczyka, ktory zwyczajnie nie ma zadnych szans zaistniec u nas.


podaj jeden z takich komentarzy, czekam niecierpliwie.
 Autor komentarza: Nitras
Data: 11-01-2015 20:07:28 
Autor komentarza: conceptofpower
Pytam w tej chwili kilku ludzi z branzy


a ludzie z branży na to, cop: "Mitoman, traktowany nie wiem dlaczego bo ciągle pisze bzdury, w miarę poważnie. Każda minuta poświęcona na czytanie jego bełkotu, jest minutą straconą."
 Autor komentarza: Nitras
Data: 11-01-2015 20:11:35 
Autor komentarza: conceptofpower
Data: 11-01-2015 17:12:19
"n4given Data: 11-01-2015 14:01:40

"Boxing is like jazz. The better it is, the less people appreciate it."


Hmmmm...wielu rezyserow "ambitnych filmow" rodem z Hollywood ma te sama wymowke, mowiac iz "...stracilismy pieniadze na tym projekcie, gdyz ludzie nie umieja docenic naszego geniuszu..."


z tego co pamiętam, to już ktoś się z Ciebie na tym forum śmiał, nawet nie wiedziałeś, że to słowa Big George. jesteś zwykłym niedzielniakiem, którego slipy będące na gali mają o niej więcej do powiedzenia, niż ich "nosiciel"
LOL
 Autor komentarza: Grzelak
Data: 13-01-2015 08:23:43 
"Kto wam powiedział, że Donaire to bokser czy wojownik? On przynosi hańbę pięściarstwu." Które to tłumaczenie z kubańskiego? Może powiedział coś w stylu "zmiana kategorii na siłę nie przynosi zaszczytu i często źle odbija się na karierze o czym się przekonał Donaire", to jak głuchy telefon.
Jeżeli to prawda to źle, w boksie zawodowym lepiej albo udawać równiachę (jałowe gadanie o szacunku, o ciężkiej pracy) albo robić trash talk. Takie wyrwane z kontekstu przemyślenia tylko szkodzą, prawie każda wypowiedź kogoś urazi.

Podoba mi się decyzja Rigo, że nie idzie wyżej. Nie musi się zamęczać ze zbijaniem, ale dalej cios ma mocny a w ringu wygląda dobrze.
Nie lubię cyrków z wagą w boksie, takie zjawiska :
1 Chudzielce, którzy się głodzą, żeby mieć przewagę.
2 Zbijanie, żeby się na siłę zmieścić.
3a W HW "naturalni" ciężcy, którzy bardziej pasują do LHW a z drugiej strony ...
3b ... zwolennicy zasady kochanego ciała nigdy nie za wiele.
4 Przeskakiwacze po 5 kat wagowych dla pieniędzy, niby mięśnie mają, ale ciosu już nie, taki Pacman - kogo on ostatnio znokautował?
A Rigo jest właśnie optymalny!! I dzięki temu daje świetne walki, dobrze wygląda w swojej kategorii ale jeszcze ma mocny cios.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.