WIDEO. SKRÓT WALKI KOWALIOW-HOPKINS

Z tym potworem nawet "Kosmita" nie mógł sobie poradzić. Wprawdzie Siergiej Kowaliow (26-0-1, 23 KO) nie dał rady znokautować legendarnego rywala, lecz całkowice go zdominował - Bernard Hopkins (55-7-2, 32 KO) przegrał wszystkie rundy i stracił tytuły federacji IBF i WBA Super. "Krusher" ma więc w posiadaniu wszystkie pasy oprócz WBC należącego do Adonisa Stevensona (24-1, 20 KO).

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: UsAtmel
Data: 10-11-2014 16:59:41 
Bardzo dobry boks , najwyższa pólka .
BHop przegrał ale nadal ten staruszek jest w ścisłej 3-ce tej wagi .Warto było zawalić nocke aby na żywo widzieć ten pojedyn3ek .
 Autor komentarza: UsAtmel
Data: 10-11-2014 17:08:30 
Ten skrót walki jest haniebnym przykładem manipulacji i w sposób kłamliwy relacjonuje przebieg walki tych dwóch bokserów .
*
Pisząc innymi słowami ... Co to ku...wa za pie...le kł...we Gu...no ?
 Autor komentarza: JAx00
Data: 10-11-2014 17:36:32 
az zal patrzec jak co chwile hopkinsowi odskakuje glowa po ciosach kowaliowa
 Autor komentarza: KapralWiaderny
Data: 10-11-2014 20:35:57 
Autor komentarza: JAx00
Data: 10-11-2014 17:36:32
az zal patrzec jak co chwile hopkinsowi odskakuje glowa po ciosach kowaliowa


Chłopczyku ten hopkins ma już 50 kat na karku a nadal jest czołowym półcieżkim świata ! Wielki szacunek dla B-Hopa ! Czy powinien spróbować oszukać Stevensona ? Jak dla mnie dlaczego nie :)


ps. Majłeder cipuchu, ściereczka i szorować trzewiki możesz co najwyżej szp. Bernardowi :)
 Autor komentarza: qwerty890
Data: 10-11-2014 21:54:10 
Walka była niezła. Ostatnia runda była najgorsza dla Hopkinsa, bo Kowaliow za wszelką cenę chciał go znokautować, ale się nie udało. Jeżeli będzie wychodził do Stevensona to niech coś zrobi z siłą ciosu, o ile się da. Nie mówię to przez to, że bez tego jest do niczego. Wręcz przeciwnie, po prostu szkoda patrzeć jak chce a nie może. Gdyby miał większą "petardę" w łapie to nawet mógłby się pokusić o nokaud na Kowaliewie, bo przecież raz nim zachwiał, a tak trochę jakby bał się atakować i czekał, aż Kowaliow się otworzy.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.