GOŁOWKIN: PRIORYTETEM WALKA Z COTTO

Giennadij Gołowkin (31-0, 28 KO) kolejny pojedynek stoczy 21 lutego w Monte Carlo z Martinem Murrayem (29-1-1, 12 KO). Potem jego celem numer jeden będzie inny wielki mistrz wagi średniej - Miguel Cotto (39-4, 32 KO).

- Murray to czołówka wagi średniej. Jest naprawdę duży jak na ten limit. Dał dobrą walkę Sergio Martinezowi. Stanę naprzeciw faceta, który miał go na deskach, więc szykuje się dobre widowisko - zapewnia kazachski król nokautu, ale dodaje przy tym, że priorytetem jest Cotto.

- Nie mogłem doczekać się spotkania z Martinezem, dziękuję więc Miguelowi za to, że go pokonał. Będzie może teraz okazja by skrzyżować rękawice z jego pogromcą. Ciekawymi opcjami są również Julio Cesar Chavez i Saul Alvarez, lecz najchętniej spotkałbym się z Cotto - nie ukrywa Gołowkin, champion organizacji WBA.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: jaszka
Data: 05-11-2014 17:50:06 
Oj nie mogę się doczekać tej walki. Mam nadzieję , że obie strony dojdą do porozumienia i w ewentualnej walce stawiam na Golovkina. No cóż trzeba czekać. Pozdrawiam ; )
 Autor komentarza: rocky86
Data: 05-11-2014 17:53:33 
Cotto do GGG raczej nie wyjdzie. Ja widzę to tak, że Junito przegra z Canelo i Canelo będzie walczyć z GGG, a Cotto po porażce będzie walczyć z Bradleyem :-) Chyba, że wygra Cotto, to wtedy będzie rewanż z Floydem, ale wątpie by Miguel sobie poradził z Alvarezem, jest za mały, chociaż to Cotto, więc kto wie.
 Autor komentarza: MrAdam
Data: 05-11-2014 18:08:22 
Alvarez pokrzyżuje plany GGG
 Autor komentarza: Milan
Data: 05-11-2014 18:38:26 
GGG ma problem bo Cotto z Alvarezem to moga i nawet trylogie zrobic bo tak ogromny jest potencjał finansowy ich walki a i sportowo powinno byc ok
 Autor komentarza: Pret
Data: 05-11-2014 18:43:41 
COTTO: Priorytetem nie walczyć z Golovkinem
 Autor komentarza: GacoPL
Data: 05-11-2014 18:52:35 
Juz mnie to nudzi ..od roku to samo.
Wszyscy wiemy co jest jego priorytetem i ten sam news po raz setny.
 Autor komentarza: Jabba
Data: 05-11-2014 18:53:21 
No mógłby Cotto zawalczyć z GGG ale to raczej tylko formalność, GGG zajechał by Cotto i ciężko znokautował. Canelo mógłby z GGG powalczyć. Ale GGG robi wszystko co Canelo i więcej tylko lepiej.
GGG niech lepiej ruszy na północ bo w tym limicie walki będą jednostronne, choć popieram jego chęć zunifikowania tytułów.
 Autor komentarza: progresywny
Data: 05-11-2014 19:19:07 
Szanuję Cotto i jego wiernych fanów, aczkolwiek sądzę iż walka wojownika z niższych kat. wagowych z doinatorem middleweight skończyłaby się podobnie jak walka tego drugiego z Rubio. Moim zdaniem nawet Andre Ward przegrałby przed czasem z Gołowkinem - przecież walka trwa 12 rund, przez te 36 minut w którejś z rund nierealne by Andre nie wyłapał jakiejś mocnej bomby.
 Autor komentarza: Clevland
Data: 05-11-2014 19:32:22 
@progresywny
Bokser wyższej kategorii -Andre Ward może nie być tak "wrażliwy" na ciosy GGG.
GGG zbiera czyste ciosy.:
-Rubio trafił go bezpośrednim prawym sierpem.
-Stevens dwa razy- lewy sierp, prawy prosty (z tego co pamiętam)

GGG ma tytanową szczękę, ale wagę wyżej już może być inaczej.

Na pewno chciałbym zobaczyć ten pojedynek.
 Autor komentarza: hayabooza
Data: 05-11-2014 19:34:23 
@progresywny
Moim skromnym zdaniem to Ward jako supersredni już przyjmował mocne bomby, GGG nie miałby takiej wymowy. Dalej bił by bardzo mocno, ale nie tak mocno jak to odczuwają junior średni/średni. Nie sądze, żeby Bika, Kessler, Froch czy Abraham czy Green głaskali. Odrazu mówie - nie twierdze, że Bika czy Abraham są tak dobrzy w innych aspektach pięściarskich, uważam za to, że Warda nie przestraszyłaby siła ciosy GGG. Niebezpieczne ciosy by blokował "pseudofaulami", jest zbyt śliski dla GGG i zbyt dobry na nogach na ten dzień. Skoro Stevens był w stanie bić się z GGG 8 rund, nie mam wątpliwości, że Ward punktowałby przez 12.

Ward robi Gienka UD 12 moim zdaniem na ten czas, zobaczymy za rok i zobaczymy czy Ward faktycznie wróci na ring.

(Ocena może NIE BYĆ DO KOŃCA subiektywna, gdyż jestem troche "psychofanem" Warda. Ja znam po prostu na pamięć jego walki i twierdze, że TERAZ nawet przez przerwe, jest lepszy od Gieni.

Z Cotto może być dobra walka, ludzie nie doceniają tego jaki to inteligentny pięściarz. Marzyłaby mi się taka potyczna bo jestem ogromnym fanem Cotto, ale w walce stawiałbym na GGG.

Alvarez może wygrać z Cotto, ciekawe czy wystawią rudego meksykańca na ścięcie przez GGG. Ale wcale nie musi być tak, że Saul to wygra...Cotto jest nieobliczalny i znakomity technicznie. Także mocno bije to będą prawdziwe walki na szczycie.
 Autor komentarza: hayabooza
Data: 05-11-2014 19:35:23 
obiektywna*
 Autor komentarza: hayabooza
Data: 05-11-2014 19:36:37 
Dodam tylko jeszcze, że nic nie ujmuje Golovkinowi. To wielki mistrz który będzie na tronie jest długie długie lata. Nie ma niego bata w średniej i niżej.
 Autor komentarza: Rollins
Data: 05-11-2014 20:46:16 
Walka Ward vs GGG byłaby megawalką.
Bez wyraźnego faworyta.
Trzeba brać też pod uwagę, że sędzia na pewno pomagałby Wardowi. Mimo wszystko stawiałbym na Giennadija.
 Autor komentarza: JAx00
Data: 05-11-2014 22:21:44 
Ward przyjmowal najmocniejsze bomby SMW i nic, wiec watpie ze Gieniek by go znokautowal .. Andre by go oszukal na punkty
 Autor komentarza: starycap
Data: 06-11-2014 07:05:08 
Takiej walki nie będzie.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.