BROOK WRÓCIŁ NA SALĘ, W LUTYM CHCE WALCZYĆ

W kilka tygodni po tym, jak został ugodzony nożem podczas wakacji na Teneryfie, Kell Brook (33-0, 22 KO) wrócił na salę i wznowił bokserskie treningi. Mistrz IBF w wadze półśredniej podkreśla, że w lutym chce być już znowu w ringu.

- Właśnie wróciłem na salę, cały czas przechodzę też fizjoterapię. Jestem coraz bliżej całkowitego powrotu do zdrowia. Lekarze powiedzieli, że kiedy zakończę rehabilitację, będę jak nowy, sprawny jak nigdy. Myślę, że pod koniec lutego będę gotowy do pojedynku w obronie tytułu – powiedział 28-latek.

Brook został zaatakowany nożem na początku września. Sprawca, który wciąż znajduje się na wolności, prawdopodobnie wziął go za kogoś innego.

- Przez kilka pierwszych dni w szpitalu nie wiedziałem, co będzie ze mną dalej. Możecie więc sobie wyobrazić, jak się czułem. Dopiero co zdobyłem mistrzostwo świata, a teraz to. Okropne uczucie. Byliśmy z żoną i córką na fajnych wakacjach i nagle ktoś dźga mnie nożem. To było niewiarygodne. Zamiast rozpoczynać treningi do grudniowej walki, leżałem w łóżku z przeciętą nogą. Niektórzy mnie skreślili, ale jestem mistrzem świata i się nie poddam – stwierdził bokser.

 

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.