CLOTTEY: ZASŁUŻYŁEM NA WIĘCEJ SZACUNKU

- Chcę by ludzie wiedzieli, że po walce z Pacquiao wcale się nie skończyłem. Miałem pewne problemy menadżerskie oraz kilka innych spraw na głowie - przekonuje Joshua Clottey (38-4, 22 KO), który niedawnym zwycięstwem nad Antonym Mundine powrócił na salony boksu zawodowego.

- Niech każdy zawodnik wagi junior średniej wie, że znów tu jestem i idę po was. Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak my pięściarze momentami zabijamy się robiąc wymagany limit, a ja chcąc uzyskać 147 funtów tak właśnie musiałem robić. Chodząc w dywizji junior średniej jestem już zupełnie innym bokserem - dodał dawny champion federacji IBF.

CLOTTEY ZDEKLASOWAŁ MUNDINE >>>

- Marzy mi się spotkanie z Erislandy Larą, który teraz będzie walczył z Canelo. Mógłbym udowodnić wszystkim jak bardzo się co do mnie mylili. Kiedy tylko znajdę nowego menadżera rozpoczniemy negocjacje z różnymi promotorami. A jeśli kiedykolwiek dostałbym rewanż z Pacquiao to zgodziłbym się na zapis, że dadzą mi pieniądze tylko wtedy, gdy zaprezentuję się dobrze w walce. Jestem w tym biznesie od dawna. Pacquiao mnie pokonał, przeciwko Cotto mnie obrabowano, a z Margarito prowadziłem do czasu kontuzji. Myślę więc, że zasłużyłem sobie na trochę więcej szacunku - powiedział Clottey.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: TonySoprano
Data: 29-04-2014 18:26:04 
Nie widziałem walki z Cotto,ale o ile pamiętam wynik to było to SD,czy to rzeczywiście był wałek?? Czy po prostu wyrównana walka?
 Autor komentarza: gemba
Data: 29-04-2014 18:36:02 
cotto wygrał ale miał ciężką przeprawę z clotteyem
 Autor komentarza: TonySoprano
Data: 29-04-2014 18:43:52 
Dzięki,widzę że jest na Youtube w spoko jakości,więc pewnie sam luknę.
 Autor komentarza: Dudas
Data: 29-04-2014 18:50:21 
Ja miałem 114-113 Cotto przy pierwszym obejrzeniu, a 113-114 Clottey przy drugim. Werdykt do dyskusji, a walka szalenie zacięta.
 Autor komentarza: Krzych
Data: 29-04-2014 20:29:17 
Nie da się walki Cotto-Clottey wypunktować dla Cotto. Clottey wygrał bezdyskusyjnie. Nie wysoko i nie jakoś bardzo wyraźnie ale sam fakt że wygrał nie podlega żadnej dyskusji. 114-113 dla Clotteya to już jest naciąganie na korzyść Cotto. Wygrana Miguela nie wchodzi w tej walce w grę. Ja osobiście miałem 116-111 Clottey. Przyznanie wszystkich dyskusyjnych rund dla Cotto czyli punktowanie nieobiektywne daje 114-113 Clottey czyli nawet starając się dać zwycięstwo dla Cotto nie da się tego zrobić.
 Autor komentarza: beniaminGT
Data: 29-04-2014 22:16:55 
Cotto przegrał, ale boksował wystarczająco dobrze, by dać szanse sędziom.

Pierwsza połowa walki z Margarito, to też mecz do jednej mordy.
 Autor komentarza: BYKZBRONXU2011
Data: 29-04-2014 23:24:24 
W walce z Pacmanem skurwiel sie schował w pozycje żółwia ..Nie dało sie tego oglądac
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.