MANSOUR: CUNNINGHAM NIGDY Z KIMŚ TAKIM NIE WALCZYŁ

Boksujący przez całą karierę w kategorii ciężkiej Amir Mansour (20-0, 15 KO) zapowiada, że siła będzie stanowić największą różnicę, kiedy zmierzy się w nocy z piątku na sobotę z byłym czempionem wagi cruiser Steve’em Cunninghamem (26-6, 12 KO).

- Gdyby to była waga cruiser, powiedziałbym, że Steve będzie naprawdę twardym rywalem. Ale to jest waga ciężka, wzmocnione dwudziestoma dodatkowymi funtami ciosy mają inne znaczenie. To zupełnie inna zabawa. Cunningham nigdy nie walczył z kimś, kto biłby tak mocno jak ja. A przegrywał już przecież przed czasem. Kiedy tylko go trafię, cała jego taktyka legnie w gruzach – twierdzi 41-latek.

„Hardcore” dodaje, że wcale nie przekreśla szans Cunninghama w wadze ciężkiej. Przekonuje, że po prostu „USS” źle zrobił decydując się na walkę właśnie z nim.

- Nie kwestionuję obecności Steve’a w tej kategorii, lecz jego obecność w ringu z tym konkretnym ciężkim. Nie sądzę, aby był wystarczająco mocny psychicznie, aby przejść przez to, przez co ja jestem gotowy przejść. Żaden ciężki nie jest na to gotowy. Jestem skłonny udać się do piekła, aby odnieść zwycięstwo w ringu. Porażka nie jest dla mnie opcją – powiedział.

Mansour zapewnia jednak, że siła nie będzie jego jedynym atutem.

- Nie mogę się opierać tylko na tym, muszę też wykorzystywać umiejętności czysto bokserskie. Poczyniłem duże postępy, zmieniłem cykl przygotowań i będzie to widoczne w ringu – zapowiada.

Stawką zbliżającego się pojedynku będzie pas USBA.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: StasioKolasa
Data: 02-04-2014 13:08:54 
USS,powiedziałby zapewne vice versa panie Mansour.Kolejna już,bardzo ciekawa walka w ciężkiej.Nie umiem na ten moment ostatecznie określić kto i dlaczego,ale nie wykluczam żadnego rozstrzygnięcia,od nokautu na Amirze,po nokaut na Cunninghamie.Moim faworytem jest Steve,ale jest to raczej faworyt nieznaczny z racji pozornej dysproporcji siły.Przed walką, w temacie "Waszym zdaniem" podam swój typ.
 Autor komentarza: Imperator
Data: 02-04-2014 13:11:07 
Opcji na walkę jest wiele:

1. USS walczy rozsądnie i atakuje z dystansu. Amir biega za nim jak chłop za babą. USS w końcowych rundach ucieka a Amir słabnie kondycyjnie.

2. USS wdaje się w niepotrzebną walkę i wyłapuje plombę na facjatę. Już nie wstaje.

3. USS walczy na dystansie i prostymi rozbija Amira, który słabnie kondycyjnie i pada w 9/10 rundzie.
 Autor komentarza: LegiaPany
Data: 02-04-2014 13:47:57 
z muzulmanem.....czy o co mu biega?
 Autor komentarza: Deter
Data: 02-04-2014 13:49:22 
Imperator
E tam, USS albo wygra, albo przegra, albo zremisuje.
 Autor komentarza: rocky86
Data: 02-04-2014 13:53:40 
Są dwie opcie na zakończenie walki:

1. USS walczy w swoim stylu, punktuje lewym, wykorzystuje zasięg, przewagę szybkości i techniki i wygrywa wysoko na ppkt.
2. USS wyłapuje jakiegoś przypadkowego czyściocha i pada

KO/TKO na Monourze w wykonaniu Cunn'a jest raczej niemożliwe.

Dla mnie dużym faworytem jest USS, ale Mosour to kawał chłopa z kowadłem w łapie, więc taki ma zawsze szanse na wygraną.
 Autor komentarza: batledarf
Data: 02-04-2014 14:32:26 
taki walki wg boxreca ocenia się na 4 gwiazdki... daje co najwyżej dwie
cunninghama w 200 ft nawet lubiłem oglądać. ciezka to nie jego bajka. monsura nie lubie ogladac w zadnej wadze:)
 Autor komentarza: szansepromotions
Data: 02-04-2014 14:46:22 
Cunn obskoczy Mansuora jak dziecko i ten spuchnie po 5 rundach
 Autor komentarza: StasioKolasa
Data: 02-04-2014 15:18:53 
Autor komentarza: batledarf
Data: 02-04-2014 14:32:26
cunninghama w 200 ft nawet lubiłem oglądać. ciezka to nie jego bajka.

No,nie jego bajka..:)Jasne,że nie jest to jego naturalna kategoria,ale o ile mnie pamięć nie zawodzi to jednego z najlepiej się zapowiadających się ciężkich ostatnich lat,potrafił uczyć boksu aż ten go nie zdominował fizycznością,a Adamka wręcz obnażył i tylko dzięki punktowym Polakowi się udało wygrać.
 Autor komentarza: batledarf
Data: 02-04-2014 15:32:02 
Tak jest Stasio. Na tle takich rywali można by go nazwać niespełnioną nadzieją wagi ciężkiej:)
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 02-04-2014 15:48:16 
LegiaPany
Data: 02-04-2014 13:47:57
z muzulmanem.....czy o co mu biega?

Chyba mu chodzi o to że nigdy Cunningham z kimś tak starym nie walczył.(42 lata)
 Autor komentarza: kapitanbomba
Data: 02-04-2014 16:01:24 
Cóż pamiętacie ka Frago stwierdził że woli zwycięztwo okupione śmiercią niż porażkę.
Potem poddał się w walce z Diabłem;(
To tego typu gówno.
 Autor komentarza: Wojtek
Data: 02-04-2014 17:07:59 
Cunningham to twardziel i ma czym przyłożyć, powalenie olbrzyma Furego, bezlitosna egzekucja na Hucku. Będzie ciekawie Cunn na PKT.
 Autor komentarza: milek762
Data: 02-04-2014 19:00:10 
takie gadanie Amrykanskie Monosour ma cios nie jest wolny ale Szybkim też nie jest z racji że ma 41 lat jak nie da czysto trafić Cunnigham to wygra na punkty każdy rezultat możliwy
 Autor komentarza: ekspertinho
Data: 02-04-2014 22:57:52 
Mansour prezd czasme. Nie mam co się rozpisywać. Już dawno wyraziłem swoje zdanie odnośnie tej walki.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.