ZDJĘCIE DNIA: SHIMING WYGRYWA PRZED CZASEM

Wczoraj na gali w Makau dwukrotny mistrz olimpijski Zou Shiming (4-0, 1 KO) postawił kolejny krok w swojej zawodowej karierze nokautując Yokthonga Kokietgyma (15-4, 11 KO). Być może to zwycięstwo będzie dla niego przepustką do walki o mistrzostwo świata z Amnatem Ruenroengiem (12-0, 5 KO), który posiada pas IBF w wadze muszej.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: arpxp
Data: 23-02-2014 09:55:30 
Prawie jak Ali ;)
 Autor komentarza: RSC2
Data: 23-02-2014 09:59:05 
Zou Shiming to kolejny „twór” marketingowy nie mający nic wspólnego ze sportem.
Za jego promocją w ukryciu stoi całe „państwo środka” i nie zawaha się wyłożyć każdej sumy i każdych środków, aby ów osobnik osiągnął sukces dla reklamy kraju.
A przecież Chiny nie mają żadnych tradycji bokserskich.
Jest to podobny przypadek jak w 1936 roku zdobycie mistrzostwa świata w hokeju na lodzie przez Wielką Brytanię i pokonanie w finale Kanady.
Jest to podobny przypadek do prywatnych ale państwowych firm budowlanych startujących w przetargach na roboty w Europie, za którymi stoi nie kapitał firmy a państwowy kapitał Chin.
Jest to chęć udowodnienia światu jak potężne jest państwo chińskie.
Podobnie było z olimpiadą w Pekinie i podobnie jest w Soczi.
Bida ,aż piszczy ,przeciętny obywatel nie ma co do gara włożyć a państwo organizuje narodowi igrzyska.
Wzory ze starożytnego Rzymu. Tylko lwów brakuje.
 Autor komentarza: valmont
Data: 23-02-2014 10:49:15 
RSC2 Nie rozumiem dlaczego Chińczyka nazywasz "tworem". Deprecjonujesz tym samym jego wszelkie sukcesy w boksie amatorskim, a są one niemałe.

"A przecież Chiny nie mają żadnych tradycji bokserskich.
Jest to podobny przypadek jak w 1936 roku zdobycie mistrzostwa świata w hokeju na lodzie przez Wielką Brytanię i pokonanie w finale Kanady"

Czy dzięki tradycjom, osiągnięciom poprzednich pokoleń sportowych, zdobywa się medale? Idąc takim tokiem myślenia chociażby złote medale olimpijskie w boksie na starcie powinny rozdzielać między siebie reprezentacje USA, Rosji i Kuby. Po co w ogóle rozgrywać zawody? A sięgając do innych dyscyplin chociażby do piłki nożnej to reprezentacja Anglii powinna mieć już co najmniej dziesięć tytułów mistrza świata i niemniej Europy. Bo mają tradycje!

Do reszty twojego wywodu nie chce mi się zwyczajnie odnosić, bo jest żenujący.
 Autor komentarza: ak86
Data: 23-02-2014 11:04:59 
A co to żeby osiągać sukcesy trzeba mieć tradycje w boksie??? :)
 Autor komentarza: Marcin77
Data: 23-02-2014 11:41:45 
Facet zdobil kilka medali w boksie amatorskim ale wg.RSC2 stworzylo go chińskie państwo aby pokazac swoja potege w tej dziedzinie sportu.
Zakladam ze w Chinach ani Rosji nigdy nie byles i swoje opinie o biednych ludziach bierzesz z hal targowcy gdzie sprzedają obywatele wschodnich państw.Wybierz się kiedyś chociaż do Rosji(do Chin później) i szybko zmienisz zdanie ze to w Polsce lwow brakuje.
 Autor komentarza: Sajgonski
Data: 23-02-2014 13:50:55 
valmont

Ty nie rozumiesz RSC2. Chodzi pokrótce o to, że nagle robią tam taki wielki boom na boks, kreują gwiazdę. Kreują dlatego, że więcej tutaj marketingu, niż sukcesów - pomijając igrzyska rzecz jasna - ale pamiętajmy, że chodzi o zawodowstwo.
 Autor komentarza: RSC2
Data: 23-02-2014 14:04:15 
Doskonale wiem jak funkcjonuje chiński system nie tylko sportowy ale i gospodarczy.
Przed olimpiadą w Pekinie w Chinach stworzono pewnego rodzaju „obozy pracy” dla sportowców przygotowujących się do olimpiady.
Oddzieleni od rodzin z zakazem kontaktowania się nawet z rodzicami bardzo często nawet dzieci były prawie siłą przetrzymywane w obozach treningowych w nieludzkich warunkach i ponad swoje siły trenowali aby w czasie olimpiady stać się narzędziem do nabijania licznika ilości zdobytych medali w celu pokazania wielkości Chin.
Najgorsze w tym wszystkim było to ,że wielu sportowców chciało zrezygnować z tych morderczych treningów ,ale władza zastraszała ich samych i ich rodziny tym co może ich spotkać gdy wycofają się z przygotowań..
Każda prowincja miała „przydzielone” dyscypliny sportowe w których za wszelką cenę miała wyhodować przyszłego mistrza.

[Podobnie jak kiedyś NRD]
Do Zou Shiminga jako człowieka i sportowca nic nie mam. Opisuję jedynie system jaki go stworzył.
I z tego powodu mu współczuję i jednocześnie podziwiam ,że potrafił utrzymać się na powierzchni i nie dał się zniszczyć przez system który zniszczył i niszczy wielu ludzi.
Jedyny zarzut jaki mógłbym mieć do niego to taki że być może jest on członkiem i dobrowolną częścią tego systemu ,który zniewala ludzi nie dając im wyboru. Ale tego nie wiem czy tak jest. Mogę jedynie się domyślać
 Autor komentarza: twojstary
Data: 23-02-2014 14:16:53 
RSC2 byles w takim obozie pracy? Czy przeczytales gdzies na necie albo widziales w TV?
 Autor komentarza: Krzych
Data: 23-02-2014 14:18:44 
Amatorem był wybitnym ale w boksie zawodowym nie czeka go nic dobrego. Chociaż w sumie wystarczy tylko dopchać go jakoś do pasa, w tych wagach i tak bronienie pasa z zawodnikami nawet o ujemnym bilansie to coś normalnego. Chińczycy i tak przecież to kupią bez względu na przeciwnika. W tych poważniejszych wagach nie wróżyłbym mu nic ciekawego ale w takiej muszej zapomnianej już nawet przez federacje ma szanse potrzymać sobie pas. O ile uniknie czołówki takiej jak Estrada, Viloria, Gonzalez i Segura bo oni by mu w bardzo bolesny sposób pokazali czym się różni boks zawodowy od amatorskiego.
 Autor komentarza: twojstary
Data: 23-02-2014 14:30:22 
Nie czekajac na odpowiedz sprostuje pare rzeczy:

1. Boks w Chinach jest od ponad 90 lat, ale to pewnie za krotko, zeby miec jakiekolwiek tradycje ;)

2. Zou nie jest zpisu adnym tworem marketingowym. Byl znakomitym zawodnikiem amatorskim, a w Chinach dba sie o sportowcow, zwlaszcza o takich, ktorzy odnosza sukcesy na arenach miedzynarodowych.

3. Arum robi z Zou wielka gwiazde boksu zawodowego bo ktos mu dobrze doradzil - wie, ze Chinczycy trzymaja sie razem i wspieraja swoich wiec mozna z nich wydusic dobra kase. Myslicie, ze dlaczego robi gale w Macau? Bo to takie chinskie Las Vegas. Jakby zrobil gale w Pekinie to by juz tak rozowo nie bylo.

4. Chiny nie musza nikomu udowadniac, ze sa potezne. Jak ktos jeszcze tego nie wie to albo przez ostatnie 50 lat mieszkal w piwnicy u Fritzla albo jest glupcem.

5. Wiekszosc ludzi narzekajacych na Chiny to tacy, ktorzy znaja ten kraj z tv/internetu albo tacy, ktorzy przyjechali na tydzien na wycieczke turystyczna i na tej podstawie wyrobili sobie zdanie na temat wszystkiego ;)
 Autor komentarza: twojstary
Data: 23-02-2014 14:31:41 
Ad.2. *nie jest zadnym tworem

Kot mi lazil po klawiaturze :D
 Autor komentarza: twojstary
Data: 23-02-2014 14:33:14 
Zapomnialem o jednym - info dla redakcji:

SHIMING TO IMIE, A NIE NAZWISKO!! SHIMING TO IMIE, A NIE NAZWISKO!! SHIMING TO IMIE, A NIE NAZWISKO!! SHIMING TO IMIE, A NIE NAZWISKO!! SHIMING TO IMIE, A NIE NAZWISKO!! SHIMING TO IMIE, A NIE NAZWISKO!! SHIMING TO IMIE, A NIE NAZWISKO!! SHIMING TO IMIE, A NIE NAZWISKO!!
 Autor komentarza: RSC2
Data: 23-02-2014 16:20:46 
Ale określenie kogoś „tworem” nie jest określeniem pejoratywnym. Na pewno ja nie używałem tego słowa w tym celu.

Natomiast polemika na temat jak państwo chińskie dba o jednostkę, o człowieka, o sportowca jest dyskusją bez sensu.
Chiny są w pierwszej grupie państw najbardziej łamiących prawa człowieka w rankingu opublikowanym przez RPC.
I to wszystko wyjaśnia, bo sportowcy nie są wyjątkiem co potwierdza sprawozdanie tej organizacji.
 Autor komentarza: twojstary
Data: 23-02-2014 17:34:22 
Jezeli Twoja wiedza opiera sie tylko na sprawozdaniach, a nie wlasnych doswiadczeniach (wnioskuje z Twoich wpisow, ze Chiny widziales tylko w telewizji) to nie mamy o czym rozmawiac. Jak kiedys bedziesz chcial sie dowiedziec czegos o panstwie srodka (niekoniecznie tylko o chinskim boksie) to zapraszam do siebie.

A teraz ide spac, dobranoc ;)

PS. Czy Wy dzisiaj tez macie problem z dodawaniem komentarzy? Apache sie wywraca na plecy... moze idzie nowe ;)
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.