KOCH: ZMIENIAM STYL BOKSOWANIA

- Zmieniam sposób boksowania, po debiucie sporo zrozumiałem – powiedział Mariusz Koch, który drugą walkę w lidze WSB stoczy w sobotę (godzina 16:00) w Gubie. Hussars Poland zmierzą się tam z Azerbaijan Baku Fires. Transmisja w TVP Sport.

To będzie mecz 8 kolejki World Series of Boxing. Na razie Husaria przegrywa w konfrontacjach z utytułowanymi rywalami, ale zawodnicy mówią, że trud ich i trenerów nie idzie na marne. Zdobywają doświadczenie w walkach z medalistami Igrzysk Olimpijskich i Mistrzostw Świata.

- Podczas pobytu w Husarii nauczyłem się walczyć bardziej technicznie i myślenia w ringu. Po debiucie zrozumiałem, że nie chodzi o to, żeby wyjść i w pierwszej rundzie za wszelką cenę urwać przeciwnikowi głowę. Zrozumiałem, że to jest 5 rund i trzeba tak boksować, żeby wytrzymać cały dystans, mieć siłę walczyć nawet w ostatniej i zrobić dobrą, wygraną walkę – powiedział Mariusz Koch.

W Husarii zadebiutował w połowie grudnia przegranym meczu wyjazdowym z Mexico Guerreros. Mariusz Koch przegrał wtedy ze świetnym Eliasem Emigidio przed czasem.

Walczący w wadze -52 kg polski zawodnik w sobotę zmierzy się z debiutującym Azerem Muradem Rabadanowem.

- Jest bardzo wysoki, bo ma aż 168 cm wzrostu. To zawodnik leworęczny, więc na pewno będzie boksował w dystansie i czekał na atak z kontry. Dużo ćwiczyłem z leworęcznym Arkadiuszem Lubomskim i mam swoją taktykę, która mam nadzieję przyniesie korzyści w walce – dodał.

Gospodarze na mecz z Hussars Poland wystawiają 3 debiutantów, ale w najcięższych wagach są Mistrz Świata i brązowy medalista MŚ.

- Mimo że są u nich 3 debiutanci, to z pewnością do dobrzy zawodnicy. Do WSB nie jest łatwo się dostać – uważa Mariusz Koch. 

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Znafca
Data: 06-02-2014 11:07:22 
"Podczas pobytu w Husarii nauczyłem się walczyć bardziej technicznie i myślenia w ringu. Po debiucie zrozumiałem, że nie chodzi o to, żeby wyjść i w pierwszej rundzie za wszelką cenę urwać przeciwnikowi głowę. Zrozumiałem, że to jest 5 rund i trzeba tak boksować, żeby wytrzymać cały dystans, mieć siłę walczyć nawet w ostatniej i zrobić dobrą, wygraną walkę – powiedział Mariusz Koch"

no shit...nadzieja polskiego boksu w wadze lekko półśmiesznej. ciekawe czego wcześniej go uczyli?
 Autor komentarza: Zubr
Data: 06-02-2014 13:33:31 
boks amatorski właśnie tak wygląda - wychodzą ziomki, toczy się walkę w szybkim tempie i kto pierwszy urwie głowę. Niestety nawet już 5 rund z wymagającymi, myślącymi zawodnikami jest jak strzał w stopę. Mały przedsmak tego co czeka ludzi na zawodostwie.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.