MAYWEATHER vs CANELO: MOSLEY NEUTRALNY

- Nie, nie, nie, nie. Walczyć będą Canelo i Mayweather. Ja tylko udostępniam gym dla Canelo. Lubię obydwu. Canelo jest świetny. Mayweahter jest świetny. Tłumaczę wszystkim, że jestem neutralny. Chcę tylko zobaczyć wspaniałą walkę. Nie ja wychodzę do ringu i nie chcę znaleźć się w środku tego konfliktu - tłumaczy Shane Mosley (47-8-1, 39 KO).

Choć obóz Saula Alvareza (42-0-1, 30 KO) odbywa się w należącym do "Słodkiego" gymie w Big Bear, amerykański weteran nie ma zamiaru mieszać się w sprawy zawodników i nie będzie pomagał ani "Canelo", ani też jego rywalowi - Floydowi Mayweatherowi (44-0, 26 KO). Młody meksykański gwiazdor twierdził, że poprosi Mosleya o rady, ale Shane wykluczył taką możliwość.

- Tak, prosili mnie o to. Chcieli moich rad i uwag. Pomogłem kiedyś Oscarowi, ale zrobiłem to w podzięce za to, że kiedyś zmierzył się ze mną, choć wcale nie musiał tego robić. Walczył ze mną, więc ja pomogłem mu przy sparingach. Zrobiłem to również dlatego, że łączyły nas interesy w Golden Boy Promotions - oświadczył 41-letni Mosley.

- Lubię Canelo. Myślę, że to młody, bystry zawodnik z szansami na wielką karierę. Podoba mi się jego nastawienie i wszystko, co robi. Szanuję go. Tak samo jest z Floydem. Szanuję go za to, że jest wielkim bokserem. Ciężko trenuje, świetnie walczy. Kocha sport i daje z siebie wszystko. Nie zamierzam wchodzić pomiędzy nich. Poza tym, jakie miałoby znaczenie, gdybym powiedział coś jednemu albo drugiemu? Muszę wyjść do ringu i stoczyć walkę. Jestem neutralny, chcę tylko zobaczyć wspaniały pojedynek. Każdemu z nich życzę wszystkiego najlepszego - kończy "Sugar" Shane.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Jajunio
Data: 16-07-2013 15:26:05 
Młodszy Mosley by ich obu porozbijał a tak stał się obitym, pokornym dziadem.
 Autor komentarza: qler
Data: 16-07-2013 16:03:37 
Hehe pokornym dziadem :)
Coś w tym jest, musi być grzeczny to może dostanie jeszcze jakieś dobrze opłacone walki :)
A czy by ich obu za młodu porozbijał ? Canelo całkiem prawdopodobne, z Floydem dałby co najwyżej bardziej wyrównaną walkę.
Jego rady na nic i tak nie zdałyby się, Canelo ma bardzo nikłe szanse na wygraną, nawet jeśli stoczy najlepszą walkę w karierze. Nie licząc Pacmana to chyba druga najgroźniejsza opcja z rywali dla Floyda.
 Autor komentarza: kowalson11
Data: 16-07-2013 16:09:42 
qler

A pierwsza "najgroźniejsza opcja z rywali dla Floyda" to kto???
 Autor komentarza: qler
Data: 16-07-2013 16:20:04 
Trochę źle sformułowałem ostatnie zdanie, pierwszą opcją jest nadal Pacman wg mnie (mimo wszystko). Czyli Pacman, potem Canelo a dalej nie widać nikogo... Może Broner lub jakiś nieobliczalny walczak typu Mathysse lub Garcii (choć tutaj raczej układ stylów mocno niekorzystny dla Dannego)
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.