CLEVERLY PROWOKUJE FROCHA

Kiedy mistrz świata federacji WBO w wadze półciężkiej, niepokonany Nathan Cleverly (26-0, 12 KO), dobrowolnie wybrał sobie na przeciwnika Sergieja Kowaliewa (21-0-1, 19 KO), skończyły się zarzuty o brak serca do walki i unikanie wyzwań.

26-letni Walijczyk nie będzie jednak usatysfakcjonowany, dopóki nie wyjdzie do ringu z wielokrotnym championem kategorii super średniej - Carlem Frochem (31-2, 22 KO), którego od dawna próbuje sprowokować do podniesienia rękawicy.

- Carl nie ma szacunku do starych brytyjskich mistrzów - zarzuca "Kobrze" Cleverly. - Nie ma też szacunku do mnie, kiedy mówi, że nie jestem wartościowym rywalem. On chce zostać w wadze super średniej i walczyć z mniejszymi rywalami. Pokonałbym go i on o tym wie, dlatego siedzi teraz cicho jak mysz.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: bak
Data: 10-07-2013 12:25:11 
Jeszcze Froch przed walką z Bute był niedoceniany i wiekszość mówiło że to zwykły fizol bez techniki, że nic wielkiego z niego nie będzie a po walce z Bute okazuje się że to nagle top 5 P4P...
 Autor komentarza: milan1899
Data: 10-07-2013 14:07:19 
tak Bute byl jednym z najbardziej pzrecnianych bokserow na tej stronie , bardzo malo userow pisalo wtedy ze wygra Froach tym przyjemniej mi ogolsic ze ja tak pisalem ...lol
dziekuje za uwage

a clevery kiedys mnie nudzil a teraz troche sie rozwinal i byc moze pare rd Froachowi by urwal ale o koncowym zwyciestwioe moze na dziisja pomarzyc
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.