KESSLER: NIE BYŁEM W STANIE GO WYKOŃCZYĆ

Wczoraj byliśmy świadkami kapitalnego widowiska na hali O2 w Londynie. Carl Froch (31-2, 22 KO) na oczach własnych kibiców pokonał jednogłośnie na punkty Mikkela Kesslera (46-3, 35 KO) udanie rewanżując się za porażkę z 2010 roku.

Duńczyk nie szuka wymówek po porażce i przyznaje, że tempo narzucone przez "Kobrę" było zbyt duże. Kessler nie ukrywa również, że fakt walki na terenie rywala odegrał swoją rolę.

- Ciężko było wygrać wtedy, gdy twojego rywala wspiera ogromna rzesza kibiców. Wyjście do ringu w hali pełnej wrogich ci kibiców nie jest niczym przyjemnym. Cieszy to, że boks jest taki popularny. Wiem, że kibice będą na mnie czekać w domu i bardzo dziękuję im za wsparcie. Dałem z siebie wszystko. W końcówce byłem już bardzo zmęczony. Zraniłem Carla w 11. rundzie, jednak nie byłem w stanie go wykończyć. Po prostu opadłem z sił. To był ciężki pojedynek na wrogim terenie, jednak cieszę się, że natrafiłem na wojownika, który chce walczyć - powiedział Kessler.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: MrAdam
Data: 26-05-2013 17:27:40 
Kessler chyba 3 razy trafił tak Frocha, że żaden inny super średni by nie ustał. Mikkel jest spoko.
 Autor komentarza: rogal
Data: 26-05-2013 17:31:15 
Piękny rewanż i piękna historia dwóch wielkich wojowników.

Punktowałem 117:111 dla Frocha, mimo że sercem byłem za Kesslerem, którego bardzo lubię.

Nie sądziłem, że Froch będzie aż tak dobry, niesamowicie boksował, lewy z biodra - poezja.

Trzecia walka - to byłoby coś wspaniałego, choć mam wrażenie że Kessler może nie mieć już na to zdrowia.

pozdrawiam
 Autor komentarza: un4given
Data: 26-05-2013 17:45:37 
Chcę trylogii. Tym razem na neutralnym terenie.
 Autor komentarza: hultaj
Data: 26-05-2013 17:51:42 
@rogal
Sądzę, że oglądasz dużo walk z Kostyrą.
 Autor komentarza: voutan
Data: 26-05-2013 18:00:33 
A propos Kostyry, to miałem do niego dużo cierpliwości, ale wczorajsza walka przelała czarę goryczy. Ten człowiek, mimo bycia wielkim pasjonatem boksu, kompletnie nie nadaje się na komentatora. Co chwilę przejęzyczenia i wpadki - myślał Froch, mówił Kessler i na odwrót, 'Michal' Sulęcki, Rooneya też przekręcił, popełniał błędy w co drugim zdaniu. Wiem, że to nierealne, ale tego człowieka ktoś powinien wreszcie oderwać od komentowania walki, bo całkowicie stracił już kontakt z rzeczywistością.
 Autor komentarza: un4given
Data: 26-05-2013 18:08:10 
Co do komentarza. To niestety ale i Gmitruk nie sprawdza się u boku Kostyry. Zgadza się z nim gdy ten pierdoli głupoty albo nie reaguje gdy ten to robi. Gmitruk mówi że Kessler ćwiczył lewy sierp przed walką z Frochem a Kostyra wyskakuje i mówi tak tak Green leżał po takim ciosie w 1 rundzie :D Jak to Kessler był na deskach w 1 starciu... Żenada.
 Autor komentarza: Matys90
Data: 26-05-2013 18:13:57 
O to, to - mam dokładnie te same wrażenia i podobnie napisałem o tym pod innym tematem. To już nie chodzi o takie laickie teksty, tylko wręcz jakąś demencję, bo on się plącze nawet w tych swoich anegdotach. Groves to Duńczyk i rodak Frocha, myli nazwiska, Kessler trafia Kesslera, masakra.
 Autor komentarza: Matys90
Data: 26-05-2013 18:22:02 
Inny obraz walki jest zależnie od telewizji i komentujących, oglądam teraz transmisję HBO - w angielskiej telewizji już pisałem - zawyżone statystyki na rzecz Frocha. Teraz patrzę, kolejna rzecz - co po pierwszej rundzie Sky pokazuje?

Jabs landed - Froch:16, Kessler:1

Czego dowiaduję się z transmisji HBO? Celne ciosy w 1. rundzie - Froch:17, Kessler:13 - jest różnica? :) Nie zmienia to faktu, że i tak runda dla Frocha, ale jak można zgrabnie manipulować cyferkami.
 Autor komentarza: voutan
Data: 26-05-2013 18:22:33 
Akurat ciężko od starego Gmitruka, który jest tylko trenerem boksu wymagać, żeby poprawiał zawodowego komentatora. Choć czasami po kolejnej głupocie jaką wypowiedział Kostyra następowała niezręczna cisza i czuć było, że Gmitruk zastanawiał się 'co on pierdoli?'.
 Autor komentarza: zeitgeist
Data: 26-05-2013 18:25:05 
Jestem przekonany ze nie jeden z userow tego forum ,lepiej by komentowal pojedynki bokserskie niz pan Kostyra
 Autor komentarza: un4given
Data: 26-05-2013 18:25:26 
No właśnie ta krępująca cisza jest najlepsza haha
 Autor komentarza: voutan
Data: 26-05-2013 18:26:49 
Ten 'szpec' telewizji Sky od punktowania walk też śmiechu warty. Na początku, gdzie Froch wyraźnie prowadził, miał wynik koło remisu, ale pod koniec zorientował się chyba, ze jego karta w ogóle nie oddaje przebiegu walki, to zaczął punktować więcej dla Frocha i tak 11 rundę zapisał jemu:D
 Autor komentarza: arp
Data: 26-05-2013 18:29:47 
Matys90
"Czego dowiaduję się z transmisji HBO? Celne ciosy w 1. rundzie - Froch:17, Kessler:13 - jest różnica? :) Nie zmienia to faktu, że i tak runda dla Frocha, ale jak można zgrabnie manipulować cyferkami."


I niedzielnymi kibicami. Trzeba mieć własny rozum w tym wszystkim. Ja staram się odseparować przebieg walki od paplaniny Kostyry. A Kevin Rooney z MU, Allan Green leżący w pierwszej rundzie z Kesslerem, Schmeichel kolegą Frocha, Groves Duńczykiem i TE PIERDOLONE "INCZE" świadczą tylko o tym, że "Andrzej Kostyra jest równie beznadziejny, jak Gosia Andrzejewicz" (cytat, bo to parafraza jego własnych słów wypowiedzianych bodajże o USS).
 Autor komentarza: un4given
Data: 26-05-2013 18:31:56 
Po 6 rundach miał remis i moim zdaniem dobrze to wypunktował. Jedynie co do 4 starcia można się spierać ;p Ale 11 rundy to chyba nie oglądał ;)
 Autor komentarza: zeitgeist
Data: 26-05-2013 18:38:15 
Bardzo czesto komentatorzy wypaczaja obraz walki ze wzgledu na sympatie do zawodnikow ,lub dla potrzeb TV ,dlatego lubie ogladac transmije w jezykach DLA mnie niezrozumialych ,
 Autor komentarza: arp
Data: 26-05-2013 18:41:29 
Jedyne za co wczoraj Andrzej Kostyra ma u mnie plusa to fakt, że pojechał Wasyla na antenie; mówiąc, że to jest prawdziwa wojna dwóch wojowników, a nie jakieś nabijanie rekordów, czy walki o paski peryferyjnych organizacji.
 Autor komentarza: boksjor
Data: 26-05-2013 19:05:27 
arp
Rzeczywiście, jak na Kostyrę to mega odważne stwierdzenie ;)
Matys90
"Jabs landed - Froch:16, Kessler:1
Czego dowiaduję się z transmisji HBO? Celne ciosy w 1. rundzie - Froch:17, Kessler:13 - jest różnica? :)"
Jedyne co może tu wytłumaczyć to "jabs" - ciosy proste, a na HBO mówili chyba o wszystkich trafionych ciosach w rundzie. Wynika z tego, że u Frocha na 17 ciosów trafionych 16 to proste, a Kessler na 13 trafionych tylko jeden prosty.
 Autor komentarza: Matys90
Data: 26-05-2013 19:14:35 
Po pierwsze, to Anglicy liczyli po swojemu i im wyszły ogólnie korzystniejsze staty dla Frocha niż podane tu na bokser.org dla HBO, bo Kessler w tej pierwszej rundzie trafił więcej razy lewym prostym. Po drugie, to ja sobie zdaję sprawę, że tu podali jaby, a tu wszystkie ciosy - i to jest właśnie lekka manipulacja ze strony angielskiej tv, bo przeciętny widz widzi tę rundę jako totalną dominację Frocha ;)

Na szczęście Froch i tak wygrał zasłużenie, mimo że przed walką ostrożnie stawiałem jednak na Kesslera, stąd w samej walce jemu trochę bardziej kibicowałem.
 Autor komentarza: raVadrian
Data: 26-05-2013 20:00:54 
@voutan; @un4given; @Matys90 Sami byście lepiej nie skomentowali. Postukać w internecie to każdy troll może, ale skoro od lat Kostyra jest etatowym komentatorem boksu, to widocznie większość chce go słuchać. I co wam przeszkadza, że facet w emocjach się przejęzyczy. Ja jak słyszę, jak myli nazwiska to albo się z tego śmieję, albo to ignoruję. Najważniejsze, że wiem o co mu chodziło, a jeśli ktoś się przez to gubi, to albo jest kompletnym laikiem, albo kompletnym tumanem. Tak samo jak ktoś nie potrafi pojąć, że Kostrywa jest od przekazywania emocji, a Gmitruk ma być "normalny", to jest debilem.
 Autor komentarza: Matys90
Data: 26-05-2013 20:17:17 
To jest najlepszy argument: "sam byś lepiej nie zrobił" :) Pamiętaj o tym jak np. wynajmiesz jakiegoś fachowca i ci spieprzy robotę ;) A o krytyce pięściarzy, piłkarzy i w ogóle sportowców już w ogóle zapomnijmy. No i o premierze złego słowa nie powiedz, bo sam byś lepiej nie umiał rządzić, a skoro drugą kadencję siedzi, to znaczy że jest dobrze!
 Autor komentarza: arp
Data: 26-05-2013 21:12:23 
Ja myślę, że lepiej skomentowałbym wczorajszą walkę niż Kostyra. Niech Polsat da mi szansę, to Ci to udowodnię =). A co do reszty, to Matys Ci już odpowiedział. Gdy kiedyś będą Cię operować w szpitalu i coś spierdolą, to usłyszysz "sam lepiej byś nie zrobił" =)
 Autor komentarza: JoeFrazier
Data: 26-05-2013 21:56:25 
Matys90

Dokładnie, co byś teraz nie powiedział negatywnego to wszystko sprowadza się do tzw "hejtu", nawet jeżeli jest to sensowna i uzasadniona krytyka.
 Autor komentarza: JoeFrazier
Data: 26-05-2013 21:58:11 
A no i ten powtarzający się tekst w odpowiedzi na krytyke " Idź i sam lepiej graj, skacz, śpiewaj, walcz... itp"
 Autor komentarza: Bunktrek
Data: 26-05-2013 22:55:51 
Co do Kostyry.. Źle komentuje bardzo, nie umywa się do tego kolesia z MMA. Jak jest w trakcie gadania o pierdołach (Kostyra) i wejdzie jakiś potężny cios to nie przerwie tylko kontynuuje jałową historię czy metafory..
Ten facet z MMA na Polsacie widzi każdy cios i są emocje.
Niektórzy komentatorzy nie mają pojęcia, że są częścią przedstawienia. To świadczy o ich amatorstwie.
 Autor komentarza: raVadrian
Data: 26-05-2013 23:23:02 
@Matys90 Właśnie akurat to nie był mój najlepszy argument, no ale jak się jest bezradnym wobec pozostałych, to trzeba się uczepić tych kilku słów i spróbować wyjść z twarzą. To bardzo popularna metoda- pomijanie tego, co niewygodne. A porównanie bez sensu. Komentator sportowy nie spowodował żadnych zniszczeń twojej własności i nie musisz mu płacić. A szefom Polsatu widocznie też nie działa na szkodę, skoro go zatrudniają od tylu lat. Jak jesteś taki mądry, wiesz wszystko o boksie i nigdy nie robisz błędów, to po co ci komentator? Po prostu oglądaj walkę i nie zwracaj uwagi. A jeśli jesteś zdezorientowany przez przejęzyczenia komentatora, to albo jesteś debilem, albo niewidomym.
 Autor komentarza: Bunktrek
Data: 26-05-2013 23:26:56 
ravadrian

Nie idź znowu w drugą stronę za daleko. Nie zaprzeczysz chyba, że pod wzgledem oglądu sytuacji to nasi są kilkanaście sekund po akcji, bo akurat kończą anegdotkę.
 Autor komentarza: Lukaszz
Data: 27-05-2013 01:14:17 
Bunktrek
Ten gość od MMA o którego przypuszczam, że Ci chodzi to "Juras". Gość nie ma startu do Kostyry. Strasznie się podnieca kiedy komentuje walki, nie lubię gościa. MMA/KSW odglądam od święta, bo nie lubię po prostu mieszanych sztuk walki. Ale ostatnią galę MMA Atack obejrzalem i chyba w walce Drwala z jakimś tam gościem komentator zacząl krzyczeć: "WOW! WOW!" No dajcie spokój :)

Pan Andrzej choć wczoraj mial niezliczoną ilość wpadek, albowiem chyba zabraklo by palców obu rąk, aby je zliczyć to mimo wszystko dobrze wykonuje swoją robotę! Potrafi nakręcać atmosferę i kiedy coś się zaczyna dziać w ringu momentalnie zmienia ton i zaczyna "przyśpieszać" tzn. szybciej mówić :D A te jego kawaly, anegdoty często są powtarzane, ale za każdym razem śmieję się z tego jak bym slyszal je pierwszy raz :)

Odnośnie pana Janusza Pindery to wiedzą przewyższa znacznie Kostyrę, ale komentuje strasznie monotonnie, w jednym tempie, nie raz idzie zasnąć, szczególnie kiedy ogląda się galę z USA od 3 w nocy.


Wczoraj Kostyra mnie rozbawil powtarzając kilka razy zamiast Manczester Junajted, "Manczester JUNAJTID" :D
 Autor komentarza: Lukaszz
Data: 27-05-2013 01:16:52 
arp
Zgadzam się z Tobą w 100%. Prawdziwa walka wojowników o prawdziwe pasy, a nie jakieś tam paski do spodni! :D

Ale komentując gale Wojaków to już taki kozak nie jest :D haha
Ale wiadoma sprawa, tam na takie uszczypliwości pozwolić sobie pan Andrzej nie może :)
 Autor komentarza: LegiaPany
Data: 27-05-2013 01:30:27 
juras jest zajebistym komentatorem.....przynajmniej z zyciem i emocjami jak kiedys szpakowski......nudne gadanie i sucha analiza walki mnie nie interesuje ;)
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.