ŁASZCZYK O NAJBLIŻSZYCH WYZWANIACH

Bodaj najbardziej perspektywiczny polski pięściarz niższych kategorii - Kamil Łaszczyk (12-0, 6 KO), powróci na ring 20 kwietnia w Rzeszowie. Dwa miesiące później już na terenie USA przystąpi do pierwszej obrony interkontynentalnego pasa federacji WBO wagi piórkowej. Pięściarz grupy Global Boxing w rozmowie z nami opowiada o najbliższych planach oraz powraca do zwycięskiej potyczki z Krzysztofem Cieślakiem podczas gali Polsat Boxing Night.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: WARIATKRK
Data: 25-03-2013 20:52:53 
Łukasza Furmana bardzo lubię słuchać fajny taki radiowy głos,rzeczowe wywiady,ciekawe pytania i duża wiedza bardzo cenie tego Redaktora życzę samych sukcesów zawodowych.

Szczurek jak już niejednokrotnie pisałem największy obecnie prospekt i talent w polskim boksie obecnie.
 Autor komentarza: os8
Data: 25-03-2013 21:46:17 
Z obu kwestiami powyżej się zgadzam. Myślę, że jeszcze 2-3 walki i Kamil zaatakuje któryś z tytułów. Ciekaw jestem do kogo będą uderzać. Dzięki WBA, wybór jest duży :D.
 Autor komentarza: odyniec
Data: 25-03-2013 21:57:00 
Furmi ty sie juz chyba nigdy tego nie oduczysz zeby dac mowic osobie z ktora przeprowadzasz wywiad zamiast mowic jej co ma mowic albo stwierdzasz cos i szukasz potwierdzenia

a Kamil to jedyna w tej chwili prawdziwa nadzieja na jakies sukcesy bo w reszte juz zwatpilem
 Autor komentarza: token
Data: 26-03-2013 02:13:34 
jak już pisałem marzy mi się chocby walka z któryms z walki Garcia- Salido, za wcześnie wg mnie ale pomarzyć można.
Zgadzam się z tym że za 2-3 walki może zaatakuje jakiś tytuł
 Autor komentarza: Matys90
Data: 26-03-2013 09:28:24 
Chyba w jakimś świecie fantasy żyjecie ludzie, nie ma szans żeby za 2-3 walki walczył o jakiś tytuł, chyba że pod sformułowaniem "jakiś tytuł" rozumiemy np. WBO European, czy coś w ten deseń. To nie jest przecież De La Hoya :)

Na interimy czy regular też bym nie liczył, w WBA Łaszczyka w ogóle nie ma, a w tej kategorii są takie diamenty jak Javier Fortuna i Russell Jr.

Nie zmienia to faktu, że Kamil jest bardzo dobrze prowadzony i życzę mu wszystkiego najlepszego.
 Autor komentarza: os8
Data: 26-03-2013 10:12:31 
Dlaczego w świecie fantasy? Bardzo często niższych wagach pretendentami są chłopaki co mają naście walk nie 20. I jakoś federacje to sankcjonują. Przykład najbliższy Gradowicz. Regionalny to prędzej NABO.
 Autor komentarza: Matys90
Data: 26-03-2013 11:24:03 
Też myślałem o Gradowiczu, ale to raczej wyjątek potwierdzający regułę. Poza tym jest starszy, ma dużo większe doświadczenie amatorskie, Dib to najsłabszy mistrz z tej kategorii (chyba że posiadacz regular w WBA, tego gościa nie znam). Jeśli Łaszczyk miałby dostać jakimś cudem szansę walki o pas w następnych 2-3 walkach, to byłoby to właśnie tego typu zastępstwo na ostatnią chwilę - jak Gradowicz.

Z obecnych mistrzów powinien celować właśnie w IBF, mam nadzieję, że zacznie pokazywać się w FNF, itp. Walka o pas za 2-3 starcia to dla mnie temat fantasy i nawet mu tego nie życzę, bo to po prostu za wcześnie.

Nie chodzi o bilans, tylko o wiek i doświadczenie. Bo, za chwilę mi ktoś wypomni, że Rigon to w 9. walce już walczył o mistrzostwo. (A w 7. o interim WBA)
 Autor komentarza: os8
Data: 26-03-2013 14:07:42 
Nie no spokojnie z tym Rigonem, bez skrajności :)

Ok, ja też muszę przyznać, że zawodnicy mniej doświadczeni często walczą o tytuły poniżej piórkowej, trochę to naciągnąłem.

Jeżeli Wilku uważa, że nie ma na co czekać, to on wie najlepiej, bo zna zawodnika. Tym się zasugerowałem. Wiadomo jednak, że ostateczne słowo należy do Kołodzieja i być może będą jeszcze rok budować ranking. My kibice tego nie wiemy i zobaczymy :)
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.