SZPILKA PODSUMOWUJE ROK 2012

- To był dobry rok - podsumowuje kończący się rok 2012 niepokonany Artur Szpilka (12-0, 9 KO). - Cały czas uczę się wszystkiego. Pewne rzeczy pojąłem. Z trenerem pracujemy nad najważniejszymi elementami. Nad techniką, obroną. Kilka urazów rzeczywiście się jednak przytrafiło. Teraz mam nadzieję, że były to już ostatnie kontuzje. Jestem zdrowy i w 2013 rok ruszę ostro na pełnej, za przeproszeniem, k...

- Każda walka ma dla mnie znaczenie. Każdą oglądam. Analizuję po kilka razy i wyciągam odpowiednie wnioski. Zastanawiam się, co zrobiłem w niej źle. Nie ma znaczenia, czy wyszedłem między liny właśnie z McClinem czy kimś innym. Wiadomo jednak, że to lepszy zawodnik niż cała reszta, z którą wcześniej boksowałem. Wszystkie pojedynki mają dla mnie znaczenie. To kroczki do mistrzostwa. Przede wszystkim muszę nabierać doświadczenia. To jest dla mnie w tej chwili najważniejsze - podkreśla "Szpila".

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: khorne
Data: 11-12-2012 22:43:10 
Przede wszystkim musisz mniej gadac i zejsc na ziemie.
 Autor komentarza: WARIATKRK
Data: 11-12-2012 22:44:52 
Marbra chłop dobijający do 40-stki z 8 letnia przerwą,Basile szklany bum znany z dziar na ciele Szpila nie potrafił go znokautować sam poddał się Argentyńczyk i na koniec emeryt past prime z nadwaga McCline który mimo tego ze był wolny jak pociąg z węglem złapał Szpilkę i złamał mu szczękę...
 Autor komentarza: Polak93
Data: 11-12-2012 22:45:10 
Wraz z walką z Krzyśkiem Zimnochem przyjdzie pierwsza porazka tego pajaca.To zwykły pozer niczym Krzysztof Kułak w KSW czy Marcin Najman, z wyjątkiem tego,że Marcin wie,że nie jest żadnym bokserem i zarabia poprostu na byciu celebrytom i tego,że ludzie chcą zobaczyć jak dostaje wpi****l.Szpilce wmówili,że jest wielki,co jest zabawne ale zaczyna być irytujące.
 Autor komentarza: Polak93
Data: 11-12-2012 22:46:21 
WARIATKRK

Szykuje się Szpilka vs Zimnoch.Więc doczekamy się na porażkę tego pajaca.Już niedługo zniknie magiczne 0 z rekordu.
 Autor komentarza: Whisper
Data: 11-12-2012 22:49:14 
No pełnej k... to on potrafi tylko rzucać się na bumów albo gadać głupoty w wywiadach. Niech wpierw zrobi coś z tą obwisłą sylwetką i weźmie się za trening.
 Autor komentarza: KOSTROMA
Data: 11-12-2012 22:52:13 
Bardzo lubiłem Artura wbrew temu co muwiła i pisała większość ludzi jednak po jego ostatnich wypowiedziach pod adresem Wacha dużo stracił w moich oczach...
 Autor komentarza: WARIATKRK
Data: 11-12-2012 22:53:17 
Polak93
Siemanko małolacik.No co Ty zbyt duże ryzyko dla Szpili a jak do tej walki jakimś cudem dojdzie to w końcu szpilka będzie miał prawdziwe wyzwanie.Szkoda ze Zimonch z jeszcze większymi bumami walczył ale sadzę ze amatorska kariera zadecyduje o jego przewadze w ringu.
 Autor komentarza: DrewnoDiabloPablo
Data: 11-12-2012 22:56:12 
Ciekaw ilu jeszcze "zabije' (jak mu sie uda)Wegrow,zdezelowanych starych zulusow albo "pomalowanych" bazylow zanim zetknie sie w walce z kims kto w kontrakcie nie ma klauzuli,ze nie moze zrobicszpileczce krzywdy...Taki zarcik... Niech sie moze zmierzy z zimnochem,walka moglaby byc ciekawa i wzbudzic jako takie emocje na miare naszych polsko bokserskich watlych mozliwosci.
 Autor komentarza: tysiok
Data: 11-12-2012 22:59:12 
Szpila mam do Ciebie prośbę !
Zaktywizuj Solisa !
Wezwij go do walki !
Już prawie miesiąc cicho o nim .
Ty masz moc . Może do Ciebie się odezwie .
Jeśli to robisz będziesz dla mnie Chojrakiem !!!
 Autor komentarza: milan1899
Data: 11-12-2012 23:02:27 
Kostroma
Tez mnie wkurwil tym tekstem o Wachu ale mimo wszystko i tak mu kibicuje bo to jedyny Polak który po odejściu Adamka moze mieszać w HW

A zimnoch jeśli dojdzie do walki to dostanie KO choć raczej będzie chciał walki uniknąć
 Autor komentarza: JoeBlack
Data: 11-12-2012 23:05:27 
Liczę na walkę z Zimnochem.
Uważam, że Szpilka to wygra.
Nie ma dla mnie znaczenia to, że Zimnoch z nim wygrał gdy Szpilka był gówniarzem, Zimnoch jest ponad 5 lat starszy.
To, że ktoś Szpilki nie lubi nie znaczy, by nie widzieć tego, że jedna walka z McClinem to więcej niż wszyscy rywale Zimnocha w karierze zawodowej.
A wyciąganie wniosków z walki Szpilka lat 17 vs Zimnoch można sobie darować.
Walka jest potrzebna, bo już nie pierwszy raz pisze się o Zimnochu jakby miał Szpilkę roznieść.
Zobaczymy co będzie po pojedynku.
 Autor komentarza: BronuarKomuszenko
Data: 11-12-2012 23:06:10 
następny rok według mnie w wykonaniu szpili
-na początek dzielny węgier
- później dzielny grek
- następnie jakiś dzielny fighter który kiedyś walczył z jakimś emerytowanym mistrzem może gbenga oloukun bo przecież wygrał z brewsterem. ciężka walka okupiona kontuzją ale KO nad zdezelowaną gwiazdą jest
-no i po kontuzji dzielny słowak ( oczywiście bokser pokroju dzielnego stefana ciroka)
i tak cyrk z promowaniem przyszłego mistrza szpili się będzie kręcił
 Autor komentarza: Polak93
Data: 11-12-2012 23:06:22 
milan1899

Mieszać to on może zupę w garnku żeby się nie przypaliła.A zbić conajwyżej konia.
 Autor komentarza: milan1899
Data: 11-12-2012 23:07:41 
Wariat
Mc cline ten emeryt potrafił tez złapać abdusalomova wiec taki fatalny nie jest , a Szpilka to ciężki z widokami na 15 hw i czas sie z tym pogodzić
 Autor komentarza: Polak93
Data: 11-12-2012 23:10:13 
milan1899

A kim jest do cholery ten Abdusalamov? Wielki ruski bum lecący z cepami do przodu bez obrony.Każdy potrafiący boksować jako tako to wykorzysta.A Abdusalamov rozwalił tego McCline'a w 2 rundy to tak apropo.
 Autor komentarza: JoeBlack
Data: 11-12-2012 23:11:20 
Dla Zimnocha to walka życia, wygrana dałaby mu bardzo wiele. Będzie motywacja z obu stron, będa emocje,
 Autor komentarza: JoeBlack
Data: 11-12-2012 23:18:14 
Abdusalamow był dobrym amatorem. Dwukrotnym mistrzem Rosji a tam poziom przewyższa nasz.
Jego walka z Pricem o Igrzyska była zajebista.

http://youtu.be/l9sfNntildw

Na zawodowstwie wiążą z nim duże nadzieje.
Faktem jest, że deski z McClinem zaliczył.


Już widzę te dyskusje przed Szpilka- Zimnoch, będzie gorąco :)
 Autor komentarza: andrewsky
Data: 11-12-2012 23:18:24 
Ten rok byl taki sobie dla Artura.Moglo byc lepiej,ale kontuzje uniemozliwily mu stoczenie jeszcze jednej walki z kims byc moze nieco lepszym niz McCline
Marbra to byl dla mnie kompletnie nie zrozumiany wybor
Podobnie Basile.Wasyl chwalil sie,a moze zalil ze Argentynczyk kosztowal go 40tys.$ Jestem pewien,ze za takie pieniadze mozna bylo sprowadzic lepszego rywala,pod kazdym wzgledem
McCline to bardzo dobry przeciwnik.Doswiadczony ciezki,z mocnym ciosem,poprawny technicznie,wciaz w przyzwoitej formie fizycznej,o czym swiadczy 10 rund na niezlych obrotach ze Szpilka i zaproszenie na sparingi pd K2
Sama walka byla dosc przecietna w wykonaniu Artura,ale to doswiadczenie zaprocentuje w przyszlosci
Nazwiska kolejnych rywali,Szpilki jacy pojawiaja sie w spekulacjach medialnych to Mollo i Zimnoch
Mike Mollo,pod wzgledem marketingowym powinien wypalic,natomiast pod wzgledem sportowym to bardzo duza niewiadoma
Zimnoch to ciekawy rywal i wolalbym,zeby Szpilka walczyl z nim.To bylaby szansa zobaczyc go na tle,mlodego i zdeterminowanego rywala
 Autor komentarza: BronuarKomuszenko
Data: 11-12-2012 23:19:45 
pewnie przed walką z Zimnochem będzie wielce inteligentny trash talk w wykonaniu szpili. a tak na poważnie uważam że szpila wygra po trudnej walce ale chciał bym aby dostał w ten pusty cymbał bo lepiej aby go ktoś teraz sprowadził na ziemię lucky punchem niż później miał by przegrać z jakimś topowym zawodnikiem bądź co gorsza znanym dziadem jak przytoczony przez ze mnie oloukun. a taki zimny prysznic na gorący pustak szpili może w dłuższej perspektywie mu pomóc
 Autor komentarza: MrAdam
Data: 11-12-2012 23:31:12 
Imho do tej walki nie dojdzie, a jeśli jakimś cudem tak to Zimnoch wygra. Trash talking osiągnie apogeum !
 Autor komentarza: Adihash
Data: 11-12-2012 23:34:17 
Tak trochę z innej beczki: Zastanawialiście się kiedykolwiek nad tym czy ten Bruce Lee (uczeń Yip mana) i twórca Jeet Kune Do mógłby pokonać naszych bokserów oczywiście w boksie ?
 Autor komentarza: milan1899
Data: 11-12-2012 23:34:55 
Bronuar
Skąd przekonanie ze zimny prysznic na początku kariery moze sie przydać ?
Powiem ci jedno KO na początku kariery nie jest dobre dla żadnego boksera a ciężkie KO to juz istna tragedia bo zawodnik moze nigdy sie nie odbudować , jak myślisz czemu taki Wilder ma dotychczas tak słabych rywali ? Żadne zimne prysznice nie są pitrzebne , powoli trzeba stopniowac klasę rywali budując pewność siebie zawodnika bo głowa w boksie to podstawa
Andrewsky
Żal było Basile nie brać , zagrożenie dla szpilki żadne a przed walka z Arturem był w okolicach 50 boxrecu , nie było prostszej i lepszej drogi zeby ładne pare miejsc przeskoczyć

p.s
Do dzisiaj pamietam jakie wrażenie zrobił na mnie Basile na rynku w Bydgoszczy , chwilami sam miałem ochotę my jebnac ;)
 Autor komentarza: milan1899
Data: 11-12-2012 23:38:31 
MrAdam
Zgadzam sie to będzie cud jak zimnoch wygra ;)
A na poważnie po KO na zimnochu będzie pisane ze krzychu zmarnował talent , był cieniem samego siebie i to zwycięstwo szpilki nic nie znaczy
 Autor komentarza: nik
Data: 11-12-2012 23:51:50 
''Autor komentarza: Polak93

' byciu celebrytom ''



Ale pojechales z koksem:)
 Autor komentarza: PWncwjssprf
Data: 11-12-2012 23:52:31 
Adihash
Nie do wiary, ale dosłownie parę dni temu miałem niemal identyczną myśl,(nie myślałem o naszych, a ogólnie czołówką światową) ale nie pisałem tu o tym.
I w sumie myślę że nie jednego by poskładał, a z najlepszymi dawałby zacięte pojedynki.
 Autor komentarza: MrAdam
Data: 11-12-2012 23:56:04 
Hah Bruce Lee vs dobry bokser = smierć Bruca Lee :) za nim pomyślalby , połączył siły z naturą i wyzbyl sie emocji to już dostałby ze dwa sierpowe i KO .
 Autor komentarza: Coperek
Data: 11-12-2012 23:56:30 
Szpilka podsumowanie roku 2012 - zraził do siebie jeszcze więcej ludzi i coraz więcej kibiców życzy mu szybciutkiej porażki, najchętniej przez KO.
Ale nie zrobi tego Zimnoch. On nic nie potrafi. Odkąd przeczytałem tego newsa w gazecie dzwie się niezmiernie, dlaczego Krzysiek godzi się na taką walkę. Odpuszcza boks i chce sobie zarobić? Bo baty murowane, Zimnoch przegra i najprawdopodobniej przez KO. Stwierdzam z żalem bo chętnie chciałbym zobaczyć padającego łysola na dechy.
Być może to się prędko stanie bo Wasilewski chucha i dmucha na swoich bokserów, ale ten gówniarz jest tak pyskaty i nierozgarnięty, że namówi go na jakiegoś prawdziwego boksera i dostanie wpierdziel.
 Autor komentarza: nik
Data: 11-12-2012 23:56:41 
W swojej wadze to czemu nie ale z ciezkimi to by sie zesral predzej.
 Autor komentarza: nik
Data: 12-12-2012 00:00:11 
Nie bylbym pewny wygranej Szpilki, Zimnoch to bokser a Szpilka to bokser-celebryta.
 Autor komentarza: PWncwjssprf
Data: 12-12-2012 00:00:46 
moim zdaniem artur "kaznodzieja"szpilka niestety stłukłby krzysztofa "filadelfi kurwa!" zimnocha jak obił go jennings :(
Szpilka to już top gdzieś 30 hw. Ciekawią mnie jego wystepy w ringu, ale za to co wypalił do Wacha, to nigdy nie powieszę sobie plakatu Artura nad łóżkiem! (:p)
 Autor komentarza: BronuarKomuszenko
Data: 12-12-2012 00:06:49 
milan1899
czasami taki zimny prysznic może pokazać prawdziwy charakter boksera który jest w stanie podnosić się po porażkach i przeć do przodu. obecnie mamy mizerie w polskim boksie jak i hw ma ogólną mizerie bo nawet ja widzę miejsce dla szpilki w pierwszej pietnastce hw, a wystarczy że wasyl sypnoł by kasy np w 2014 i sprowadził charra awans o wiele pozycji w przypadku wygranej murowany ale nie wcześniej niż w 2014 moim zdaniem a co do tego żeby jeszcze nabijał sobie dziadkami rekord nie jest to niczym gorszącym wszak należy spojrzeć na karierę davida pricea czy roberta heleniusa który też obijał dziadków do czasu walki z chisorą . więc i szpila może jak cała obecna młodzież hw walczy o walki z dziadkami aby się wypromować , natomiast smutne jest to że młodzież nie walczy między sobą tak jak często to się dzieje w niższych kategoriach wagowych
 Autor komentarza: Coperek
Data: 12-12-2012 00:07:06 
Adidash
"Zastanawialiście się kiedykolwiek nad tym czy ten Bruce Lee (uczeń Yip mana) i twórca Jeet Kune Do mógłby pokonać naszych bokserów oczywiście w boksie ?"

MrAdam
"Hah Bruce Lee vs dobry bokser = smierć Bruca Lee :) za nim pomyślalby , połączył siły z naturą i wyzbyl sie emocji to już dostałby ze dwa sierpowe i KO"

MrAdam
Bój się Boga! Żeś pojechał po bandzie :) Masz obraz Lee znanego z filmów. Za ten tekst miałbyś u niego KO hehe
Bo on nie znosił sztuczności wschodnich sztuk walk, ich patosu i sztywności. Był baaaardzo zachodni w tych sprawach. Jeet Kune Do to boks, zapasy, judo, ju-jitsu. A techniki ręczne, mimo że oparte na Wing Chun skłaniały się potem dużo bardziej do boksu niż do kung fu. Tam masz jab czyli lewy prosty jako podstawową technikę, masz proste, proste krzyżowe, sierpowe itd. Boks.

Bruce Lee był prekursorem mieszanych sztuk walk i walki PRAKTYCZNEJ. A więc o żadnym zaklinaniu wiatru i energi "chi" nie byłoby mowy :) Lee byłby zapewne dumny oglądając KSW bo MMA wydaje się być kwintesencją tego, do czego dążył.

Adidash

Moim zdaniem konfrontacja nie miałaby sensu. Bruce Lee był praktykiem na wskroś, ale nie był zawodnikiem. To wielka różnica.
Poza tym nie ma co porównywać bo Lee nie ograniczałby się do boksu, jego idea walki cechowała się brakiem granic a więc w JKD są takie "perełki" jak dźgnięcie palcami w oczy i krtań (jab wyprostowaną dłonią), mocne low kicki.. w krocze, skakanie po głowie leżącemu przeciwnikowi i inne. Zupełnie nie sport :)
 Autor komentarza: nik
Data: 12-12-2012 00:07:30 
Z tym ''filadelfii kurwa'' to sie usmialem, normalnie klasyka!
 Autor komentarza: PWncwjssprf
Data: 12-12-2012 00:11:33 
dla filadelfi przewijam tą migawke po kilka razy :p
 Autor komentarza: MrAdam
Data: 12-12-2012 00:16:17 
Coperek
Ja mam jednak inne zdanie, uważam ze dobry bokser bije każdego sztukmistrza walk :)
 Autor komentarza: Coperek
Data: 12-12-2012 00:18:57 
MrAdam
Ja podzielam twoje zdanie, jeśli mowa o rękawicach i boksie na zasadach sportowych.
 Autor komentarza: Adihash
Data: 12-12-2012 00:20:22 
Coperek:
No nie miałem na myśli walki gdzie jeden by walczył z zasadami boksu a drugi jak w "wolnej amerykance". Gdy obejrzałem archiwalne zdjęcia i filmy z Brucem to zastanawiało i chyliło mnie ku stwierdzeniu, że do wagi pół ciężkiej włącznie, wszyscy mogli by być zgaszeni w przeciągu dwóch rund.
 Autor komentarza: SkazanyNaInstynkt
Data: 12-12-2012 00:26:44 
Co tam Bruce Lee.. Yuri Boyka wymiata :)))))

ps. Ja kiedyś pisałem, że pienćdziesiont cent pobiłby Pacmena i nawet może Floyda, to mi nie wierzyli. A paczcie , kurdupel Marquez go omal nie zabił .. więc ? ; Więc ^^
 Autor komentarza: Polak93
Data: 12-12-2012 00:39:20 
nik

To zamierzony błąd.Wzorowałem się na Szpilce,bo w tych jego wypocinach facebookowych pełno błędów.
 Autor komentarza: SkazanyNaInstynkt
Data: 12-12-2012 00:43:21 
http://ist2-1.filesor.com/pimpandhost.com/1/_/_/_/1/1/h/t/l/1htlt/Pac%20sleep.JPG


no to pora iść spać :)
 Autor komentarza: dawid1322
Data: 12-12-2012 01:33:03 
Rzeczywiście udany rok, znokautować kilku emerytów. Wielkie gratulacje.
 Autor komentarza: PanJanekTygrys
Data: 12-12-2012 01:39:15 
Szpilka ma potecjal,ale niestety trenuje w Polsce.Tu nie jest latwo.
Powinien wyjechac do Stanow.Tam jest inne podejscie,trenerzy,sprzet,sparingpartnerzy.
Wach z ochroniarza na bazarze w 2 lata stal sie chalengerem do pasa i najlepszym polskim ciezkim.Gdyby zostal w Polsce napewno by tak daleko nie zaszedl.
To co Szpila mowil rok temu-ze za 2-3 lata chce byc mistrzem swiata to troche chore ambicje i przecenianie samego siebie,ale mysle ze stac go na wiele,jak nie bedzie mial kontuzji.
Trzeba jeszcze troche poczekac.Jak dostanie walke z solidnym zwodnikiem(nie emerytem),to bedzie wiadomo co prezentuje.
Jest mlody,ambitny,agresywny,ma cios-a to jest wazne,ma warunki fizyczne,wole walki.Technike,szybkosc,kondycje moze poprawic.Doswiadczenia nabierze z czasem.
Kto pamieta 23-letniego Alberta Sosnowskiego?Kto by wtedy pomyslal ze kiedys bedzie mistrzem europy i ze bedzie walczyl o pas mistrza swiata?A Mariusz Wach byl w wieku Szpilki jakims wielkim kozakiem?
 Autor komentarza: PWncwjssprf
Data: 12-12-2012 02:58:18 
albo z 5 minut szpilki pozostało mu jeszcze jakieś 3 , ciekawi mnie jak by wpłynęła na niego porażka, nauczyła pokory? Nie raczej nie xd
Obstawiam albo dojdzie wysoko na przekór zlośliwym,( dobre walki z scisla czolowką) badz co badz on potrafi wkurwic xd, albo potknie sie i będzie ostry dół,.. niezapominajmy o naruszonej szczece, piłowani kosci, bo odczuwal bole, i kiedys było info ze cos z kolanem czy inną czescią nogi podczas treningu/rozgrzewki. Chlopaki z 12kp to doslownie trudny (delikatny) material do obrobki.
 Autor komentarza: PWncwjssprf
Data: 12-12-2012 03:04:36 
pozatym szpilka ma stosunkowo mocna glowe, widać zbieral co nieco w walkach, ale jest takie zdanie ze zawodnik sie rozbija, a kiedy przyjdą wieksze walki, mocniejsze czestsze ciosy, czy w głowie nie zabije mu dzwon? Ciekawy zawodnik xd (człowiek wkurwiający)
 Autor komentarza: PWncwjssprf
Data: 12-12-2012 03:21:04 
co do Mariusza, bo nie ma tematu a w najblizszych tygodniach nie bede uzywal internetu, mysle ze mogł przyjmowac leki? Pamietam bylo tu info na orgu x miesiecy temu o problemach Mariusza, jednak po niecałej godzinie od artykułu chyba Marcina Filipowskiego, został on usunięty, przypomniało mi sie to bo sam mam pewne (podobne )bóle ostatnio i nawet głupia maść na stany zapalne skóry może powodować zaburzenia hormonalne, mi przepisano dawniej takowa niewinna steroidową maść(lata temu gdy jeszcze wierzylem lekarzom) i zastanawiam sie czy to nie ona jest przyczynkiem niepokojacych dolegliwości, celowo nie podaje nazwy masci i zaatakowango narządu .. jeśli tak byc moze to trop by oczyscic i przywrocic dobre imie mariuszowi, jak mowil nie bral to nie bral, dziekuje do zobaczenia.
 Autor komentarza: milan1899
Data: 12-12-2012 08:48:37 
Bronuar
Zgoda charakter jest ważny ale głowa najważniejsza ,
Czym innym jest nokaut np LL z rak rahmana , bo lenox wiedział ze zawali przygotowania i obrał zła taktykę a czym innym jest nokaut na młodym prospekcie który nie do końca zna swoje możliwości
Wogole ciężkie KO na każdym etapie kariery moze ja rozwalić , wystarczy popatrzeć na głowę Goloty po LL
Biorę do wiadomości ze masz inne zdanie i to szanuje ale w tej kwestii pozostanę przy swoim zdaniu
Pozdrawiam
 Autor komentarza: fanBOKSU90
Data: 12-12-2012 09:14:52 
Panowie co SzPILKA powiedział takiego o Wachu? bo jako niedzielny kibic nie zawsze śledzę wszystkie artykuły a tym bardziej wywiady:)
 Autor komentarza: Faraon
Data: 12-12-2012 09:20:42 
Autor komentarza: tysiok
Data: 11-12-2012 22:59:12
Szpila mam do Ciebie prośbę !
Zaktywizuj Solisa !
Wezwij go do walki !
Już prawie miesiąc cicho o nim .
Ty masz moc . Może do Ciebie się odezwie .
Jeśli to robisz będziesz dla mnie Chojrakiem !!!

Solis! ty chyba żartujesz?
Solis by sponiewierał artura !

Udany rok 2012 he he! dobre,dobre moało co bym kawą sią udławił.
Panie Szpilka zejdż pan na ziemie i nie dziw się Arturze że jesteś hejtowany bo sam prowokujesz!
 Autor komentarza: liscthc
Data: 12-12-2012 09:49:25 
Co do Bruce Lee,pytanie za 100 punktów,jak u niego byłoby z gardą??? Osobiście myślę że taki Jonak by go poskładał na zasadach bokserskich.Ale na pewno Bruce miał potencjał i talent,jak by w tamtych czasach było MMA i on się wziął za jego uprawianie to myślę że mógłby zostać "kotem" w UFC.
 Autor komentarza: BYKZBRONXU2011
Data: 12-12-2012 09:52:28 
Zawalczy z wrakiem MOrmecka po Diabelku jak Diabelek go zleje,,,Szpilka to sredniak.Porownanie go do Kułaka to kpina ,,Polak 93 jak Kułak to pozer to kim ty ku,,, jestes dzieciaku?Porownanie Najmana z Kulakiem brawo hahaha
 Autor komentarza: Szymonides22222
Data: 12-12-2012 10:00:01 
Szpilka to taki chłopak odporny na wiedze i trufny do zabicia tyle w temacie na temat tego chłopaka,, mocny w gebie słaby w piesciach
 Autor komentarza: RaoulDuke
Data: 12-12-2012 10:09:49 
Moim zdaniem walka Szpilki z Mike'm Mollo miała by duży sens.
Mollo ostro idzie do przodu wali te swoje cepy i jest nawet groźny,myślę że Artura by kilka razy trafił.
Luty 2013 Szpilka vs Mollo - Bardzo dobry pomysł.
 Autor komentarza: BrunonTrocki
Data: 12-12-2012 12:17:39 
Szpilka każdy rok będzie podsumowywał dobrze bo zawsze mu się jakaś kontuzja zagoji, zawsze zleje kogoś na przetarcie i zawsze będzie miał szanse na lepsze nazwiska na przyszłość...

A tak w ogóle Szpileczko to nie zatłuszczaj się tak między sezonami bo jak cię ostatnio widziałem w wywiadzie to myślałem że ci fet ryjem wypłynie. Masz ty jakiś samozapał czy tylko przed walkami spalasz? Moja kobieta stwierdziła że jesteś obleśny. Zgadzam się. Znokautuj Mollo w pierwszych trzech rundach i możesz w tedy zaczynać gadać o swojej sile - teraz z tymi kelnerami na rozkładzie nie wmawiaj ludziom że masz nadludzka siłę. Jesteś duży chłopak i troche tej siły masz i tyle. Zero wybitności a prospekt też żaden wyjątkowy.
 Autor komentarza: milosz762
Data: 12-12-2012 12:22:59 
Niech zawalczy z tym Mollo. i pokaże z dobrej stronie

narazie szpilka dużo kłapie i gada
neich zawalczy z solidnymi rywalami

moze Audley Harrisona mu dać.

Do Adamka i Wacha niech sie nieporównuje bo dostał by oklep.


jak Wasilewski ma jaja neich puści na Abdusalomowa lub Głazkowa.
z obydwoma by przegrał moim zdaniem .

z zimnochem prawdopodobnie wygra Zimnoch to zawodnik bez rewelacji wolnym
 Autor komentarza: BYKZBRONXU2011
Data: 12-12-2012 12:34:00 
Jakim Molo ...Molo to wrak,,Dac mu mlodego rywala,,Ile bedzie dziadkow obijal?Niech leje Charra,,w Rajchu,..
 Autor komentarza: milan1899
Data: 12-12-2012 12:46:48 
Krowa
A ile walk mollo widziałeś ale tak na serio nie na boxrecu ? ... he he

Mollo jest ok , zimnoch jest ok , Charr tez byłby dobry i wszyscy dostaną w pizde tak to widzę
 Autor komentarza: milosz762
Data: 12-12-2012 13:26:23 
czyby z charrem wygrał Szpilka pewny nie jestem

ale z Mollo wygra gość ma 3 lata przerwy
 Autor komentarza: BYKZBRONXU2011
Data: 12-12-2012 13:27:28 
krowa to chyba twoja ksywa w pracy
 Autor komentarza: Faraon
Data: 12-12-2012 13:38:02 
Autor komentarza: BrunonTrocki
Data: 12-12-2012 12:17:39
Szpilka każdy rok będzie podsumowywał dobrze bo zawsze mu się jakaś kontuzja zagoji, zawsze zleje kogoś na przetarcie i zawsze będzie miał szanse na lepsze nazwiska na przyszłość...

A tak w ogóle Szpileczko to nie zatłuszczaj się tak między sezonami bo jak cię ostatnio widziałem w wywiadzie to myślałem że ci fet ryjem wypłynie. Masz ty jakiś samozapał czy tylko przed walkami spalasz? Moja kobieta stwierdziła że jesteś obleśny. Zgadzam się. Znokautuj Mollo w pierwszych trzech rundach i możesz w tedy zaczynać gadać o swojej sile - teraz z tymi kelnerami na rozkładzie nie wmawiaj ludziom że masz nadludzka siłę. Jesteś duży chłopak i troche tej siły masz i tyle. Zero wybitności a prospekt też żaden wyjątkowy.

He he!
Wyobraż sobie że większość kobiet muwi że szpilka to paszkwil
Wygląda tak jak plastikowy mnich z klasztoru!
Zresztą niech wygląda jak chce ale niech nie pierniczy głupot jak chce!
 Autor komentarza: milan1899
Data: 12-12-2012 13:43:54 
Faraon
a kto nie gadał głupot w wieku 23 lat ? daj mu proszę troche kredytu zaufania ;)
milosz
a czym CHarr miałby zaskoczyc szpilke ?
krowa
siedzisz z nim na bronxie w sali treningowej ze wiesz ze to wrak ? Mollo to wielka niewiadoma ale trzy walki ktore widzialem pozwolaja mi stwierdzic ze bedac przygotowanym bylby fajnym wyzwaniem do szpilki bo jest nieustepliwy twardy choc mocno technicznie ograniczony ale to trzeba najpierw cos obejrzec potem pisac nie na odwrót nie cielątko ?
 Autor komentarza: Faraon
Data: 12-12-2012 13:47:52 
Autor komentarza: milan1899
Data: 12-12-2012 13:43:54
Faraon
a kto nie gadał głupot w wieku 23 lat ? daj mu proszę troche kredytu zaufania ;)
milosz
a czym CHarr miałby zaskoczyc szpilke ?
krowa
siedzisz z nim na bronxie w sali treningowej ze wiesz ze to wrak ? Mollo to wielka niewiadoma ale trzy walki ktore widzialem pozwolaja mi stwierdzic ze bedac przygotowanym bylby fajnym wyzwaniem do szpilki bo jest nieustepliwy twardy choc mocno technicznie ograniczony ale to trzeba najpierw cos obejrzec potem pisac nie na odwrót nie cielątko ?

Ja dzisiaj czasami gadam głupoty he he ale nie jestem osobą medialną!
Kredyt zaufania Hmm?

Na jakiej podstawie mam mu dać kredyt co?
POZDRAWIAM!
 Autor komentarza: LegiaPany
Data: 12-12-2012 13:56:46 
Polak93 i Wariatkrk


nie zebym sie wpierdalal ale powtarzacie sie co artykul o szpilce........


nie jest to juz dla was samych troche nudne??? zawsze jako pierwsze te same 3-4 komentarze


a jezeli naprawde ktos mysli ze zimoch posadzi artura to gratuluje wyobrazni :)
 Autor komentarza: milan1899
Data: 12-12-2012 13:57:33 
Faraon
wiesz czemu Ja mu daje kredyt ?
bo poza Nim nie widzę żadnego polskiego zawodnika który po Adamku może walczyć z czołowa 15 HW , widze duzo zagrozen , niektóre wypowiedzi mnie meczą ale co zrobć jak człowieka nie stać na BMW to musi peugeotem jeździć :)
 Autor komentarza: LegiaPany
Data: 12-12-2012 14:00:39 
Coperek

no nie wiem wedlug mnie przeciw szpilce sa ci sami ludzie ktorzy byli juz nastawieni negatywnie do niego od polowy 2011 - czyli gdzies tam od momentu kiedy Tomasz Adamek sprowokowal go jako pierwszy........ (obije jak dziecko - jako refleksja na ocene artura "postepow Tomka" pod okiem nowegto trenera)
 Autor komentarza: LegiaPany
Data: 12-12-2012 14:02:20 
DO WSZYSTKICH:

czy ktos z trojki: Adamek, Golota, Wladimir Kliczko mial lepszych przeciwnikow w swoich pierwszych 13 walkach??????
 Autor komentarza: LegiaPany
Data: 12-12-2012 14:03:54 
12 walkach przepraszam*
 Autor komentarza: milan1899
Data: 12-12-2012 14:06:21 
LegiaPany
też mam czasami wrażenie że niektórzy piszą jakby dyskutowali o 30 letnim bokserze z 30 zawodowymi walkami w HW
najlepsze ze z tych 12 walk w HW było 7 i do tego po 18 mc przerwy od boksowania ... eh
 Autor komentarza: LegiaPany
Data: 12-12-2012 14:06:36 
Wariatkrk

Marbra mial 35 lat podczas walki ze szpilka, co prawda po 8 letniej przerwie ale z dobrym powrotem przed potyczka ze szpilka (tko w 4 rundzie z gosciem o bilansie 11-1)
 Autor komentarza: LegiaPany
Data: 12-12-2012 14:10:05 
milan1899


wklejalem tutaj juz chyba 10 razy kiedy Golota, Adamek oraz Wlad mieli pierwszych powaznych przeciwnikow............

nikt z nich nie moze sie rownac z arturem jezeli chodzi o silnach przeciwnikow na poczatek kariery


ale chuj z tym! jezeli taki argument nie pasi mi w plan to czepiam sie innych rzeczy.........dziewczyny itp. (dzis akurat nie ale bylo to ju czesto)
 Autor komentarza: LegiaPany
Data: 12-12-2012 14:10:35 
*silnych
 Autor komentarza: LegiaPany
Data: 12-12-2012 14:11:40 
offtopic: podoba sie komus cos takiego???

http://www.yout------ube.com/watch?v=zIgptbPKabc
 Autor komentarza: Faraon
Data: 12-12-2012 14:14:42 
LegiaPany
Zdziwisz się i to o wiele lepszych poszukaj głębiej w necie a zobaczysz!
Przedewszystkim popełniłeś podstawowy błąd!
Nigdy nie stawiaj Szpilki w rzędzie z
Gołotą
Adamkiem
A o K2 już nawet nie wspomne!
Dobrze wiesz że się lubimy i gadalśmy przez tel ale na litości czym Artur tak zafascynował?
Fajna fotka niedawno sie trafila.
Szpilka w pomarańczowym stroju Borata!
 Autor komentarza: Faraon
Data: 12-12-2012 14:17:58 
Poprostu trzeba sobie zadać pytanie kim jest Artur Szpilka?
żadnego wrażenia nie robi na mnie ten człowiek
Jego oponęci he he dobre,dobre i nie istotne już co wygaduje ale jak narazie jest cięki jak polsirver!
 Autor komentarza: LegiaPany
Data: 12-12-2012 14:19:16 
Faraon

przecierz jasne jest napisane ze chodzi mi tylko oporownanie przeciwnikow w pierwszych 12 walkach!!!!!!

czy wasza nienawisc do szpilki tak was zaslepia ze nawet nie mozna normalnie odczytac prostego stwierdzenia???

powiedz mi faraon ktorzy przeciwnicy Wlada, Adamka lub Goloty w ich pierwszych 12 walkach byli lepsi niz Beck i Mccline???????

RESZTE ROWNIEZ PROSZE DO ODPOWIEDZENIA NA TO PYTANIE!
 Autor komentarza: LegiaPany
Data: 12-12-2012 14:22:06 
Artur mnie nie fascynuje jak np. bo fascynowal to mnie james toney i roberto duran

ale lubie go bo jest prawdziwy (nie musi byc einsteinem - pamietaj jak nasz kolega cop probowal wmowic tobie rowniez cos innego!!!)

i mowi to co mysli.....poza tym uwazam ze ludzie sa po prostu nie fair do niego i probuje go przez to bronic



nie opowiada ludziom bajek jak czasem Adamek i prawie zawsze Wlad
 Autor komentarza: LegiaPany
Data: 12-12-2012 14:23:13 
nigdzie nie porownywalem Szpilki do Adamka, Goloty ani Wlada pod wzgledem innym niz opisany wyzej!!!!! Wiec nie przekrecac moich slow!!!!!
 Autor komentarza: Faraon
Data: 12-12-2012 14:34:22 
LegiaPany
Ok ale skupmy się na Beck i Mccline!
Uważasz że to są aż tak wartościowi przeciwnicy że trzeba Artura tak wysoko wywindować?
 Autor komentarza: Faraon
Data: 12-12-2012 14:40:38 
Andrzej Gołota!
Liczba walk 51
Zwycięstwa 41
Nokauty 33
Porażki 8
Remisy 1
No contests 1

Kariera amatorska
Startował w barwach Legii Warszawa, zdobył cztery tytuły mistrza Polski w wadze ciężkiej (do 91 kg, 1986-1990). Sięgał również po medale na imprezach międzynarodowych (1985 wicemistrz świata juniorów, przegrał w finale z Kubańczykiem Félixem Savónem; 1986 mistrz Europy juniorów). W 1988 odniósł największy sukces w karierze amatorskiej, sięgając w Seulu po brązowy medal olimpijski. W walce półfinałowej z Koreańczykiem Hyun Man Baikiem doznał kontuzji (rozcięcie łuku brwiowego), co zmusiło go do wycofania się. Jako amator reprezentował Polskę także na Mistrzostwach Europy (Turyn 1987, ćwierćfinał i Ateny 1989, brązowy medal) i świata (Moskwa 1989).

Kariera zawodowa
Zawodową karierę rozpoczął 7 lutego 1992 w Milwaukee, pokonując Roosevelta Shulera. Do końca 1992 stoczył dalszych siedem zwycięskich walk.

16 maja 1995 w Atlantic City odniósł zwycięstwo nad bokserem z Tonga, Samsonem Po'uhą (nokaut w piątej rundzie)[1]. 15 marca 1996 Gołota znokautował Amerykanina Danella Nicholsona. Uczynił to jednak w sposób nieprzepisowy (uderzenie głową), co przyniosło mu opinię boksera walczącego nieczysto.

Kolejnym rywalem Nicholsona miał być słynny Riddick Bowe, w tej sytuacji promotorzy przeciwstawili byłemu mistrzowi świata pogromcę jego niedoszłego przeciwnika. Walka w nowojorskiej Madison Square Garden (11 lipca 1996) zakończyła się dyskwalifikacją Gołoty za ciosy poniżej pasa. Zdarzeniu towarzyszyła bijatyka wokół ringu, w szpitalu znaleźli się m.in. menedżer Gołoty Lou Duva, a także sam Gołota, uderzony w głowę radiotelefonem[2].

Ciosy poniżej pasa potwierdziły opinię o Gołocie jako o bokserze chętnie faulującym, ale walka z Bowem przyniosła mu także wiele pozytywnych opinii. Prowadził z nim wyrównany pojedynek, przez długi czas prowadząc na punkty. Zyskany rozgłos wykorzystano do zorganizowania walki rewanżowej, która odbyła się 14 grudnia 1996 w Atlantic City. Ponownie pojedynek zakończył się dyskwalifikacją Gołoty za nieczyste ciosy, ale Polak był jeszcze bliższy zwycięstwa niż w pierwszym pojedynku. Riddick Bowe w drugiej walce z Andrzejem Gołotą po raz drugi w karierze leżał na deskach. W chwili dyskwalifikacji Polak prowadził na punkty u wszystkich sędziów[3].

Pomimo dwóch kolejnych porażek, w następnej walce Gołota stanął przed pierwszą w karierze szansą zdobycia tytułu mistrza świata w wadze ciężkiej organizacji WBC. 4 października 1997 w Atlantic City, w pojedynku z Brytyjczykiem Lennoxem Lewisem, został jednak znokautowany już w pierwszej rundzie[4].

Po tej porażce Gołota wygrał w sześciu następnych walkach, między innymi z byłym mistrzem świata WBC i WBA, Timem Witherspoonem. Pojedynek ten odbył się 2 października 1998 we Wrocławiu i był pierwszą zawodową walką Andrzeja w ojczyźnie. Walka ta otworzyła mu możliwość pojedynku eliminacyjnego WBC z Michaelem Grantem. 20 listopada 1999 w Atlantic City Gołota był bliski pokonania Granta, w pierwszej rundzie dwukrotnie kładąc rywala na deski i prowadząc przez większość walki na punkty. Jednak w dziesiątej rundzie (pojedynek był zakontraktowany na 12 rund) zaliczył nokdaun i odmówił kontynuowania dalszej walki[5].

20 października 2000 w Detroit zmierzył się z Mikiem Tysonem. Już w pierwszej rundzie Polak był liczony, a w przerwie między drugą i trzecią rundą odmówił kontynuowania walki, zszedł z ringu i udał się do szatni[6]. W 2001 wprawdzie komisja boksu stanu Michigan uznała walkę za nieodbytą (wykryto niedozwolone substancje w organizmie Tysona), jednak kariera Gołoty wydawała się ostatecznie zakończona.

Po tej walce Gołota miał trzyletnią przerwę w boksowaniu. Od 2003 stoczył kilka zwycięskich walk, a 27 kwietnia 2004, w walce z Chrisem Byrdem, dostał drugą szansę walki o pas mistrzowski, tym razem organizacji IBF. Pojedynek zakończył się remisem i Amerykanin zachował tytuł mistrza świata[7].

Następna walka to kolejny pojedynek Polaka o mistrzostwo świata (tym razem organizacji WBA). 13 listopada 2004 Gołota przegrał na punkty z Johnem Ruizem (111:114, 111:114, 112:113)[8].

Zobacz wiadomość w serwisie Wikinews na temat walki z Brewsterem

22 maja 2005 Gołota podczas gali w hali United Center w Chicago został znokautowany w 53 sekundzie walki przez Lamona Brewstera w swojej czwartej walce o tytuł mistrza świata federacji WBO[9].
 Autor komentarza: Faraon
Data: 12-12-2012 14:43:49 
Tomasz Adamek
Bilans walk zawodowych
Liczba walk 49
Zwycięstwa 47
Nokauty 29
Porażki 2
Remisy 0
No contests 0

Kariera amatorska[edytuj]

Boksem zainteresował się w czwartej klasie szkoły podstawowej. W wieku dwunastu lat rozpoczął treningi w sekcji bokserskiej klubu Góral Żywiec. Pierwszymi jego trenerami byli Stefan Gawron i Stanisław Orlicki, którzy wychowali m.in. takich bokserów jak Wiesław Małyszko czy bracia Mizia.

W 1992 roku Adamek przeszedł do GKS Jastrzębie, gdzie trenował pod kierunkiem Kazimierza Rochalskiego. Później trafił do Concordii Knurów, szkolony przez Zbigniewa Kickę (pierwszego polskiego medalistę mistrzostw świata).

Po osiągnięciu pierwszych sukcesów na ringu został powołany do kadry, gdzie indywidualne treningi prowadził z nim Janusz Gortat (dwukrotny medalista olimpijski w wadze półciężkiej).

Pierwszy tytuł mistrza Polski seniorów Adamek zdobył w 1995 roku – w wadze średniej, mając niespełna 19 lat. W 1996 roku wywalczył ponownie mistrzostwo Polski w wadze średniej, a w 1997 wicemistrzostwo w wadze półciężkiej.

W 1997 roku uczestniczył w mistrzostwach świata w Budapeszcie (odpadł w 1/8 finału turnieju wagi średniej)[2].

W 1998 roku jako jedyny z Polaków stanął na podium mistrzostw Europy w Mińsku, zdobywając brązowy medal – w wadze półciężkiej. W półfinale turnieju przegrał z mistrzem świata, Rosjaninem Aleksandrem Lebziakiem (późniejszym szkoleniowcem "Sbornej").

W boksie amatorskim Adamek stoczył 120 walk, z których 108 wygrał[3].

Waga półciężka[edytuj]

W 1999 roku zrezygnował z przygotowań do igrzysk w Sydney i zdecydował o przejściu na zawodowstwo. Podpisał profesjonalny kontrakt z grupą Andrzeja Gmitruka – Boxing Europe, a jego pierwszym promotorem został Brytyjczyk cypryjskiego pochodzenia – Panos Eliades, prowadzący wcześniej m.in. Lennoxa Lewisa.

Swoje pierwsze zawodowe walki stoczył w Anglii w 1999 roku, kolejno w Manchesterze i Londynie[4]. W debiucie rywalem Polaka był bokser z RPA – Israel Khumalo. Adamek wygrał pewnie, przez nokaut w pierwszej rundzie.

Pierwszym trudnym przeciwnikiem okazał się Sycylijczyk z belgijskim paszportem – Rudi Lupo, z którym Polak rozegrał zwycięski pojedynek w 2001 roku o tytuł interkontynentalny mało znanej organizacji IBC. Była to pierwsza potyczka, której nie udało mu się zakończyć przed czasem (wcześniejszych dziesięciu rywali znokautował).

W 2002 roku promotorem Adamka został Norweg Steffen Tangstad (szef firmy Modern Sports And Events, były mistrz Europy zawodowców wagi ciężkiej). 18 października tego samego roku Adamek wywalczył w Kozienicach tytuł międzynarodowego mistrza Polski, pokonując na punkty Amerykanina Clarka Laverne.

4 października 2003 roku, po zwycięstwie z Amerykaninem Edem Daltonem (nokaut w drugiej rundzie), zdobył mistrzostwo interkontynentalne federacji IBF, a 17 kwietnia 2004 roku dzięki zwycięstwu z Rosjaninem Gabraiłem Gabraiłowem (nokaut w piątej rundzie) również mistrzostwo interkontynentalne WBO. Po tej walce trener i menedżer Adamka, Andrzej Gmitruk skomentował: Tomek był znakomicie przygotowany i zdecydowanie pokonał rywala. Rosyjski pięściarz był trzykrotnie liczony: w pierwszej, trzeciej i piątej rundzie.

We wrześniu 2004 roku Adamek podpisał kontrakt z promotorem Donem Kingiem i wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Rozpoczął treningi w chicagowskim „Windy City Gym” u boku Gołoty, pod okiem trenera Sama Colonny.

Dwa miesiące później – w listopadzie 2004 roku – Adamek dostał propozycję walki o wakujący po Antonio Tarverze pas mistrzowski WBC (Tarver został go pozbawiony, gdyż zamiast obowiązkowej obrony z pierwszym pretendentem WBC Paulem Briggsem, wybrał walkę z Glenem Johnsonem – mistrzem IBF).
Walka z Briggsem − zdobycie mistrzostwa świata WBC[edytuj]Sędzia ringowy
Timothy Adams
Punktacja sędziowska
John Keane: 117-113
John McCarthy: 115-113
Nobuaki Uratani: 114-114


21 maja 2005 roku Adamek zmierzył się z Australijczykiem Paulem Briggsem o pas mistrza świata WBC. Wchodzącego do hali United Center w Chicago Polaka przywitało ponad 20 tys. osób oraz setki biało-czerwonych flag (po raz pierwszy przy dźwiękach utworu Funky Polaka – "Pamiętaj" [Nie zapomnij skąd tutaj przybyłem, nie zapomnij gdzie się urodziłem...]). Adamek przystąpił do potyczki z niezaleczonym pękniętym nosem (cztery tygodnie przed walką złamał go na sparingu, przez co w znacznym stopniu zakłócony został tok przygotowań). Po 12 rundach walki, stosunkiem głosów dwa do remisu, sędziowie uznali za zwycięzcę polskiego pięściarza. Tym samym Adamek jako pierwszy Polak w historii wywalczył mistrzostwo świata federacji WBC w kategorii półciężkiej. Zwycięstwo przypłacił ponownym złamaniem nosa (w 2. rundzie).
Walka z Ulrichem w obronie mistrzostwa świata WBC[edytuj]

Na początku lipca 2005 roku ustalono, że pierwszą walkę w obronie tytułu Adamek stoczy w Niemczech, a jego przeciwnikiem będzie pierwszy w rankingu WBC pretendent, Niemiec Thomas Ulrich. Obóz Adamka, choć niechętnie (obawiał się faworyzowania przez sędziów zawodnika gospodarzy), zgodził się ostatecznie na walkę w Niemczech, ale pod warunkiem, że WBC wyznaczy do punktowania sędziów z USA.Sędzia ringowy
Ian John Lewis (ENG)
Sędziowie punktowi
Guido Cavalleri (ITA)
Dick Flaherty (USA)
Anek Hongtongkkam (THA)


16 października 2005 roku w Düsseldorfie Adamek pokonał Ulricha, nokautując go prawym sierpowym w 1. minucie i 57. sekundzie 6. rundy. Niemiec po tym ciosie próbował wstać i kontynuować walkę, jednak sędzia ringowy wyliczył go i zakończył pojedynek. Do momentu nokautu Polak prowadził na punkty (po pięciu rundach miał trzypunktową przewagę 49:46).

9 marca 2006 roku Adamek wystąpił z pozwem w sądzie federalnym na Manhattanie przeciwko Don King Productions (domagał się 400 tys. dolarów odszkodowania), zarzucając swojemu promotorowi, że nie wywiązuje się z kontraktu (zorganizował przez półtora roku tylko dwie walki, a powinien co najmniej cztery). We wrześniu 2006 roku Polak wycofał pozew i przystał na ugodę.

W sierpniu 2006 roku polskiego boksera zaczął trenować Buddy McGirt – opiekun takich pięściarzy jak Arturo Gatti czy Antonio Tarver (Andrzej Gmitruk, dotychczasowy trener i menedżer Adamka, musiał poddać się operacji serca).
Rewanż z Briggsem – druga obrona mistrzostwa świata WBC[edytuj]Wyprowadzone ciosy[5]
Adamek: 986; Briggs: 756
Celne ciosy
Adamek: 272; Briggs: 248
Trafione lewe proste
Adamek: 92; Briggs: 72
Trafione silne ciosy
Adamek: 180; Briggs: 176
Sędzia ringowy
Timothy Adams
Punktacja sędziowska
Ray Hawkins: 115:111
Ken Morita: 114:112
Mauro DiFiore: 113:113


7 października 2006 roku, podczas gali w Allstate Arena w Chicago (w obecności ok. 15 tys. widzów, w tym połowa Polaków) Adamek ponownie zmierzył się z Paulem Briggsem. Był to rewanż za pojedynek sprzed niemal półtora roku, w którym Adamek zdobył pas WBC.

Już w pierwszej rundzie po lewym sierpowym Briggsa, Polak upadł i był liczony. Pod koniec rundy osiągnął jednak przewagę i zadawał więcej ciosów. Kolejne rundy należały do Polaka (szczególnie druga, po której Australijczyk musiał mieć opatrywany łuk brwiowy), jednak sytuacja odwróciła się w piątej i szóstej rundzie. Adamek popełniał poważny błąd, jakim była zbyt nisko opuszczona lewa ręka, narażając się w ten sposób na silne uderzenia pretendenta. Doznał też kontuzji nosa.

W ósmym starciu Polak serią mocnych ciosów na głowę oszołomił Australijczyka, jednak ten przetrwał napór. W dziewiątej rundzie Adamek dostał ostrzeżenie za drugi cios poniżej pasa. Jednak telewizyjna powtórka pokazała, że przynajmniej pierwszy z nich, po którym upadł Australijczyk, był prawidłowy. Sędzia powinien był liczyć Briggsa.

Decydujące okazały się dwie ostatnie rundy, w których Polak przejął inicjatywę; był świeższy, pozostawiając po sobie lepsze wrażenie. W dwunastym starciu wyprowadził aż 119 ciosów, z których 33 były celne[6].

Sędziowie, tak jak półtora roku wcześniej, stosunkiem głosów dwa do remisu, uznali za zwycięzcę polskiego pięściarza.

Jestem bardzo szczęśliwy. Długa, roczna przerwa w ringowych startach dała o sobie znać. To był powód, że nie boksowałem zbyt dobrze – przyznał zaraz po pojedynku Adamek[7]. Jednak obserwatorom walka się podobała. Jose Sulaiman, szef WBC wyznał: To była moja walka życia, a Jim Lampley, wieloletni komentator boksu dla HBO stwierdził: Adamek – Briggs I i II to najlepsze 24 rundy, jakie widziałem w ostatnich dwóch latach[8].

Za pokonanie Briggsa Adamek zarobił 300 tys. dolarów[9].
Walka z Dawsonem – utrata mistrzostwa świata WBC[edytuj]Sędzia ringowy
Jorge Alonso
Punktacja sędziowska
Anek Hongtongkam: 110-116
Alejandro Rochin: 109-117
Peter Trematerra 108-118


3 lutego 2007 roku, podczas gali w Silver Spurs Arena w Kissimmee na Florydzie, Tomasz Adamek stracił tytuł mistrza świata WBC w wadze półciężkiej. Polski pięściarz przegrał bowiem z Chadem Dawsonem na punkty – 110:116, 109:117, 108:118. Od pierwszej rundy Polak był wolniejszy od rywala. Dawson okazał się najszybszym bokserem, z jakim kiedykolwiek rywalizowałem. Przegrałem z nim zasłużenie. Szybkość odegrała w tej walce decydującą rolę[10] – powiedział Adamek, który poniósł tym samym pierwszą porażkę w karierze. Wydawało się, że Polak może odwrócić losy walki w 10. rundzie, gdy prawym prostym rzucił Dawsona na deski. – Złapał mnie dobrym, błyskawicznym ciosem – przyznał później Amerykanin. Dawson jednak przetrwał trudne chwile, klinczował i nie dał sobie odebrać zwycięstwa.

30 kwietnia 2007 roku szwajcarska grupa promotorska 12ROUNDS odkupiła wszystkie prawa promotorskie dotyczące Tomasza Adamka od Dona Kinga. Współwłaścicielem 12ROUNDS był biznesmen Bogusław Bagsik. Pierwszym trenerem Adamka ponownie został Andrzej Gmitruk – dyrektor Sportowy 12ROUNDS, a drugim trenerem Ireneusz Przywara.
Waga juniorciężka[edytuj]
Walka z Pinedą − zdobycie mistrzostwa świata IBO[edytuj]

Tomasz Adamek kontra Luis Pineda, 9 czerwca 2007

9 czerwca 2007 roku, podczas gali w katowickim Spodku Adamek pokonał w 7. rundzie przez techniczny nokaut Panamczyka Luisa Pinedę i zdobył tytuł mistrza świata federacji IBO w kategorii juniorciężkiej.

Polak od początku pojedynku miał zdecydowaną przewagę. Zadawał dużo celnych ciosów, kombinacje różnych uderzeń. Szczególnie z lewymi prostymi Adamka Pineda zupełnie sobie nie radził.

W siódmej rundzie Panamczyk przyjął kolejną serię ciosów, na którą nie odpowiedział własną akcją i sędzia przerwał walkę.
Walka eliminacyjna z Bellem[edytuj]

19 kwietnia 2008, podczas gali bokserskiej w Katowicach Adamek pokonał w siódmej rundzie przez techniczny nokaut Jamajczyka O'Neila Bella, byłego mistrza świata WBA i WBC. Tuż po zakończeniu siódmej rundy trenerzy Bella zdecydowali się poddać walkę. Czarnoskóry pięściarz swoim trenerom oznajmił, że nie ma żadnych argumentów, aby pokonać Polaka[11]. Już w pierwszej rundzie Jamajczyk był liczony po mocnym ciosie Adamka. W kolejnych rundach Polak kontrolował przebieg walki.

Walka z Bellem była pojedynkiem eliminacyjnym, dającym zwycięzcy prawo przystąpienia do konfrontacji ze Steve'em Cunninghamem, mistrzem świata wagi juniorciężkiej federacji IBF.
 Autor komentarza: Faraon
Data: 12-12-2012 14:46:25 
Witalij kliczko
Bilans walk zawodowych
Liczba walk 47
Zwycięstwa 45
Przez nokauty 41
Porażki 2
Remisy 0

Kariera sportowa[edytuj]

Jako amator był kilkukrotnym mistrzem świata w kick-boxingu w formule full contact oraz wicemistrzem świata w boksie w wadze superciężkiej.

W zawodowym boksie zadebiutował 16 listopada 1996 roku, pokonując w drugiej rundzie Amerykanina Tony'ego Bradhama. W 1999 roku zdobył tytuł mistrza świata organizacji WBO pokonując przez nokaut Herbiego Hide'a. W kwietniu 2000 roku Witalij Kłyczko stracił tytuł na rzecz Chrisa Byrda. 21 czerwca 2003 roku walczył z Lennoxem Lewisem o pasy WBC i IBO. Sędzia nie dopuścił go do 7. rundy wskutek obrażeń odniesionych w walce. Z powodu zakończenia przez Lewisa kariery, nie doszło do rewanżu. 24 kwietnia 2004 roku zdobył tytuł mistrza świata organizacji WBC, pokonując w 8. rundzie Corrie'ego Sandersa. Po pokonaniu 11 grudnia 2004 roku Danny'ego Williamsa Kłyczko ogłosił zakończenie sportowej kariery. Powrócił jednak na ring po kilkuletniej absencji 11 października 2008 roku. Podczas gali w berlińskiej O2 World Arena Ukrainiec pokonał przez TKO w 8. rundzie Nigeryjczyka Samuela Petera, odbierając mu mistrzostwo świata wagi ciężkiej organizacji WBC.

W kolejnych obronach pasa WBC pokonał m.in. Juana Carlosa Gómeza (TKO w 9. rundzie; 21.03.2009), Chrisa Arreolę (TKO w 10. rundzie; 26.09.2009), Kevina Johnsona (jednogłośna decyzja; 12.12.2009), Alberta Sosnowskiego (KO w 10. rundzie; 29.05.2010), Shannona Briggsa (jednogłośna decyzja; 16.10.2010) oraz Odlaniera Solísa (TKO/kontuzja kolana[2] w 1. rundzie; 19.03.2011).

10 września 2011 roku na nowo otwartym Stadionie Miejskim we Wrocławiu, w dziewiątej z kolei obronie tytułu pokonał przez techniczny nokaut w dziesiątej rundzie Tomasza Adamka[3].

18 lutego 2012 roku w kolejnej obronie tytułu wygrał jednogłośnie na punkty z Dereckiem Chisorą[4]. W następnej jedenastej walce bronącej tytuł, 8 września 2012 roku w Moskwie. Ukrainiec pokonał przez nokaut techniczny w 4 rundzie Niemca Manuela Charra[5]

Jego wieloletnim trenerem jest Niemiec Fritz Sdunek.Poprzednik
Herbie Hide Mistrz świata wagi ciężkiej WBO
26 czerwca 1999 − 4 stycznia 2000 Następca
Chris Byrd
Poprzednik
Lennox Lewis
(zwakował) Mistrz świata wagi ciężkiej WBC
24 kwietnia 2004 − 9 listopada 2005 (emerytowany) Następca
Hasim Rahman
(promowany tymczasowy mistrz)
Poprzednik
Samuel Peter Mistrz świata wagi ciężkiej WBC
11 października 2008 − nadal '

Poza boksem[edytuj]

Podobnie jak jego brat, studiował sport na Uniwersytecie Kijowskim. Ma doktorat, pracę doktоrską obronił 29 lutego 2000 roku[6][7].

W kwietniu 2010 roku założył partię polityczną Ukraiński Demokratyczny Alians na rzecz Reform (UDAR), której został przewodniczącym[8]. Dwukrotnie kandydował na stanowisko mera Kijowa. W 2006 roku poparło go 23% głosujących (2. miejsce)[9], a w 2008 − 17,9% (3. miejsce)[10].

Uważa się za rosyjskojęzycznego Ukraińca[11]. Zna również język ukraiński, choć jak sam przyznaje "niezbyt dobrze"[12]. Biegle włada niemieckim i angielskim, dobrze rozumie polski (w czasach amatorskiej kariery wielokrotnie trenował na warszawskim AWF-ie)[13].
 Autor komentarza: Faraon
Data: 12-12-2012 14:49:59 
Oczywiście to jest Wikipedia!
Prosze teraz porównać i jak blado Artur wygląda przy tych dokonaniach i na jakiej podstawie mam mu dać kredyt zaufania a nie wspomne o excytowaniu się jego pojedynkami!
Niech gada już co chce ale w ringu jest żuczkiem i nie chodzi czy go lubie tylko o całokształt!
 Autor komentarza: LegiaPany
Data: 12-12-2012 14:50:34 
po co ty to skopiowales??? przeciez wyslalem ci esa i dokladnie napisalem o co biega.....przeciez wszystko pisze w przedostatnim poscie
 Autor komentarza: LegiaPany
Data: 12-12-2012 14:59:14 
Faraon

mam to wytlumaczyc jeszcze raz o co mi biegalo? co ma ta kopia z wikipedii do pierwszych 12 walk tych 4 panow???
 Autor komentarza: LegiaPany
Data: 12-12-2012 15:02:10 
kredyt zaufania.....to nie ode mnie


ja zawsze tylko mowie zeby dac mu jeszcze te 2-3 lata wtedy mozna bedzie cos wiecej powiedziec.....nie mowie ze zostanie MS (albo nawet europy) ale ja czekam i kibicuje........jak raz napisalem kiedys albo forum mnie wysmieje albo ja kilku z forum :)


bo teraz taka ocena to za wczesnie
 Autor komentarza: Faraon
Data: 12-12-2012 15:03:00 
Autor komentarza: LegiaPany
Data: 12-12-2012 14:59:14
Faraon

mam to wytlumaczyc jeszcze raz o co mi biegalo? co ma ta kopia z wikipedii do pierwszych 12 walk tych 4 panow???

Dostałem smsa a skopiowałem dla porównania i zresztą już nie ważne a ja teraz ide się drzemnoć po obiedzie!
POZDRAWIAM i co złego to nie ja!
 Autor komentarza: LegiaPany
Data: 12-12-2012 15:04:28 
hehehe ok.....pozdro!
 Autor komentarza: Faraon
Data: 12-12-2012 15:04:57 
LegiaPany
Ja się z nikogo nie śmieje i szanuje kto jaki ma pogląd a konwersacje muszą być bo by strona nie istniała!
 Autor komentarza: milan1899
Data: 12-12-2012 15:24:01 
Legia
spokojnie to My powiemy " a nie mówiłem "
a Faraon ma takie lajtowe podejscie do wielu rzeczy ze nie sposób Go nie lubić nawet jak człowiek sie nie zgadza
pozdrawiam Panowie :)
 Autor komentarza: LegiaPany
Data: 12-12-2012 15:24:06 
Faraon

chodzi mi o przyszlosc szpili z tym wysmianem

za 2-3 lata bedzie wiadomo kto mial racje.......ja, milan, joeblack, andrewsky

czy reszta
 Autor komentarza: LegiaPany
Data: 12-12-2012 15:26:56 
milan


wiem wiem............z faraonem to juz esemesujemy jakis czas :)

ja osobiscie mialbym trudnosci wymienic 25 bokserow wagi ciezkiej ktorzy na pewno wygrali by z arturem
 Autor komentarza: milan1899
Data: 12-12-2012 15:34:01 
ja tez widze kilka cech które pozwalają mi miec marzenia że a nuż ....
My Polacy ammy jeden podstawowy problem , jedni sie przynaja , drudzy nie ale kazdy z Nas marzy o polskim mistrzu wszechwag ,

p.s
żeby z tego smsowania jakiegoś rozwodu nie było ;)
 Autor komentarza: LegiaPany
Data: 12-12-2012 15:53:15 
milan1899

co cop polaczyl niech czlowiek nie rozlacza :)))))))))))))))
 Autor komentarza: WojciehMKB
Data: 12-12-2012 16:00:38 
Panowie, wiecej ludzkiej zyczliwosci. Nie mozna obrazac tak czlowieka, tym bardziej czlowieka ktory stara sie, dazy celu. Mysle, ze wiekszosc z was mowi o Arturze tak zawistnie ze wzgledu na jego osobowosc i charakter ale nie mozna laczyc ze soba jego charakteru ze sportem, zdolnosciami bokserskimi, talentem i ambicjami. To jest jednak troche nie wporzadku. Ale chlopak stara sie, pracuje, ma marzenia ktore realizuje wiec troche nie halo.
 Autor komentarza: milan1899
Data: 12-12-2012 16:01:42 
dokładnie :):):)

swoja droga nie ma Copa , forum ma się dobrze , mniej rozpierdolonych tematów jak dla mnie może tak pozostać chociaż pewni zjawi sie na goral vs cunn II niestety
 Autor komentarza: LegiaPany
Data: 12-12-2012 16:12:03 
raczej tak :(


WojciechMKB

racja
 Autor komentarza: atmel
Data: 12-12-2012 18:26:51 
Oprócz tych kontuzji to szpila miał naprawde niezły rok .
...
Co do kwestii lubić , nielubić itp... to lubie oglądać Go w ringu .
Troszke ostrożniej oceniam czy zajdzie na szczyt ... albo inaczej , nie stawiam takich wymagań .
Pozdrawiam orgowiczów ! :)
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.