TROUT: CZAS NA UNIFIKACJĘ

Wczorajszej nocy mistrz WBA wagi junior średniej, Austin Trout (26-0, 14 KO) udowodnił, że jest jednym z najgroźniejszych zawodników w swojej dywizji pokonując jednogłośnie słynnego Miguela Cotto (37-4, 30 KO). Amerykanin na konferencji z szacunkiem wypowiadał się o swoim rywalu nie kryjąc wielkiej radości z największego zwycięstwa w karierze.

- Cotto to wielki mistrz, wielki wojownik. Spotkanie z nim w ringu było zaszczytem, dodatkowo wygrywając z nim. W momencie, gdy sędzia podniósł moją rękę spełniły się moje sny. Miguel parę razy mocno mnie trafił i udowodniłem, że jestem w stanie ustać takie ciosy. To była najcięższa walka w mojej karierze, jednak walka z takim przeciwnikiem zmotywowała mnie dostatecznie - powiedział Trout.

"No Doubt" jest gotowy na unifikację tytułów i walkę z niepokonanym mistrzem WBC, Saulem Alvarezem (41-0-1, 30 KO).

- Dajcie mi Canelo - czas na unifikację. Jest paru dobrych gości w tej dywizji, jednak ja chcę być najlepszy - krótko skomentował Trout.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: BronuarKomuszenko
Data: 02-12-2012 18:24:38 
war austin. teraz akcje trouta wzrosły stał się rozpoznawalny to i nawet PPV z canelo może spore zyski przynieść i wszystkim to wyjdzie na zdrowie;)
 Autor komentarza: khorne
Data: 02-12-2012 18:29:56 
Canelo z nim nie zawalczy. Zbyt duze ryzyko za zbyt male pieniadze
 Autor komentarza: gerlach
Data: 02-12-2012 18:38:12 
tak jak mowilem Cotto byl nieco przeceniany, a jego przedostatnia walka pokazala jego jednowymiarowosc
 Autor komentarza: lukasz845
Data: 02-12-2012 18:42:08 
@gerlach
Cotto nie był przeceniany, po prostu jest rozbity po tych wszystkich ringowych wojnach jakie stoczył. To już nie jest ten sam Cotto.
 Autor komentarza: Matys90
Data: 02-12-2012 19:18:28 
To jest ten sam Cotto, albo nawet i lepszy, tylko jest mały na 154 lbs. Trout jest także bardzo dobry, ale jest przy tym większy i młodszy, więc wygrywa z Miguelem.
 Autor komentarza: Polak93
Data: 02-12-2012 19:45:53 
Gówno prawda,że Cotto jest rozbity.Jeszcze w maju dał dobrą walke z Floydem,a teraz już jest rozibty,mimo,że do Trouta żadnej walki nie stoczył? Błagam,poprostu Trout mu stylowo nie pasował,o czym wielu wiedziało i postawiło na to pieniądze.Cotto teraz żeby się odbudowac powinien sobie obić Corneliusa Bundrage'a i zgarnąć pas IBF,wracając tym samym do gry.
 Autor komentarza: barteksz300
Data: 02-12-2012 20:14:06 
Jestem tego samego zdania. Cotto to ścisła czołówka ,jeszcze da kilka naprawde interesujących pojedynków. Trout poprostu był zbyt duży i niewygodny tyle.
 Autor komentarza: Fexo5
Data: 02-12-2012 20:50:25 
Ludzie co wy pierdolicie? Pooglądajcie najpierw stare walki Cotto, najlepiej od 2004 kiedy to zdobył pierwszy tytuł do czasu porażki z "gipsowym" Margarito a potem się dopiero wypowiadajcie. Jak można nie widzieć że pod względem fizycznym Cotto nie był już tym samym bokserem co kiedyś. Faktem jest że po tym dramacie z Margarito, Cotto odbudował się psychicznie, zmienił swój styl i dojrzał boksersko ale fizycznie to nie był już ten sam Cotto.

Faktem jest że Trout nie pasował Cotto i był dla niego za duży ale ewidentnie widać u Miguela że "przeszłość" daje o sobie znać i moim zdaniem będzie coraz gorzej.

Polak93
Niby dlaczego u boksera nie może wystąpić regres formy między walkami? Przecież nigdy nie wiadomo kiedy u boksera dadzą znać przyjęte ciosy i wiek. To że Cotto dał dobrą walkę z Floydem to nie żaden argument że nie jet już w jakimś stopniu rozbity. Mayweather też nie jest już taki sam jak kiedys.
 Autor komentarza: Fexo5
Data: 02-12-2012 20:53:33 
Sorry za pomyłkę. Miało być: To że Cotto dał dobrą walkę z Floydem, nie znaczy że nie jest już w jakimś stopniu rozbity.
 Autor komentarza: MLJ
Data: 02-12-2012 20:57:47 
Trout jak chce unifikowac to może najpierw z Corneliusem Bandażem,bo tam się karuzela kręci od kilku lat między trzema goścmi..(Bundrage,Spinks,Powell),Poza tym mając dwa pasy,miałby lepszą opcję finansową z Rudym
 Autor komentarza: Deter
Data: 02-12-2012 20:58:29 
Polak93
Zgadzam się. Cotto rewelacyjnie walczył Floydem.

Foxo5
Ta teza jest niefalsyfikowalna.
 Autor komentarza: Matys90
Data: 02-12-2012 21:11:01 
Trout to po prostu kawał dobrego zawodnika. Stare porzekadło mówi, że jak spotyka się dwóch świetnych pięściarzy, to wygrywa większy. O tym, że dla Cotto to będzie wycieczka z deszczu pod rynnę mówiło się od samego ogłoszenia tej walki, nie wiem w którym momencie kariery musiałby być Miguel, żeby to wygrać, ale nie sądzę, żeby z wujkiem w narożniku poradził sobie lepiej.
 Autor komentarza: milan1899
Data: 02-12-2012 21:18:04 
Cotto trudno nie sznaować , ostatnie kilak walk ze ścisłym topem , też po ostatnich walkach pisałem że Trout zupełnie nie bedzie pasował stylowo Miguelowi i tak sie niesttey stało , niestety bo bardzo lubie oglądać go w ringu
 Autor komentarza: Fexo5
Data: 02-12-2012 21:23:06 
Matys90
Wiesz kiedy Cotto by to wygrał? Jeżeli w tym momencie kariery w wadze juniorśredniej nie miałby tak bogatej przeszłości(chodzi mi o ringowe wojny, zwłaszcza tą gipsową) i gdyby prezentował się pod względem fizycznym tak jak w najlepszym swoim okresie.
 Autor komentarza: Leniuch
Data: 02-12-2012 23:30:34 
Wydaje mi się,że jednak Cotto zlekceważył Trouta.Słabo wygladał kondycjnie,chaotyczne ataki,nie przygotwany taktycznie to przesądziłoo porażce.Gdyby,był w takiej formie jak z Floydem to wygrał by...
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.