HATTON: NIE ZMIENIAM WIELE

Już tylko trzy tygodnie pozostały do powrotu na ring Ricky’ego Hattona (45-2, 32 KO). „Hitman”, który po raz ostatni boksował w maju 2009 roku, kiedy przegrał przez ciężki nokaut z Mannym Pacquiao, zapowiada, że w jego stylu walki będzie teraz nieco więcej spokoju, ale w gruncie rzeczy 24 listopada w starciu z Wiaczesławem Senczenką (32-1, 21 KO) kibice zobaczą starego, dobrego Hattona, który nie pozwoli sympatykom boksu na nudę.

- Nie zmieniam zbyt wiele. Kibice lubią Ricky’ego Hattona za to, że w ringu zawsze dąży do nokautu. Przykładowo, w ostatnich latach wielu rywali Floyda Mayweathera Jr chciało jedynie przetrwać, usłyszeć ostatni gong. Floyd rzucił mnie na deski, ale przynajmniej dopóki walka trwała, próbowałem go znokautować. Ludzie to lubią, więc nie zmienię stylu, choć w ringu będę na pewno nieco bardziej dojrzały. Muszę być trochę ostrożniejszy. Z Mannym i Floydem przegrałem, bo w pewnym momencie walczyłem - jak to się mówi w Anglii - jak kurczak z uciętą głową, a oni to oczywiście wykorzystali. Trzeba parę elementów poprawić, ale koniec końców zobaczycie tego samego Ricky’ego Hattona – zapewnia „Hitman”.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Paxy
Data: 03-11-2012 12:05:19 
wszystko zweryfikuje ring
 Autor komentarza: pankracy
Data: 03-11-2012 13:09:02 
Ricky kogo ty chcesz oszukać?
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.