MARQUEZ NAPISAŁ AUTOBIOGRAFIĘ

Juan Manuel Marquez (54-6-1, 39 KO) napisał książkę. Autobiografia zatytułowana „Tak, pokonałem cię, Pacquiao” zadebiutuje już w najbliższą niedzielę podczas odbywających się w Meksyku międzynarodowych targów książki. „Dinamita” zapewnia, że nie traktuje ona wyłącznie o jego świetnej trylogii z Filipińczykiem.

- To książka o tym, jak pracowałem na wszystko to, co osiągnąłem, o charakterze, odwadze i pożądaniu, a więc czynnikach niezbędnych do realizacji stawianych sobie celów. Przy pisaniu oczywiście skorzystałem z pomocy. To dla mnie bardzo ważna sprawa, bo ludzie mogą w ten sposób nieco lepiej mnie poznać – mówi Meksykanin.

Marquez ciągle liczy na to, że uda mu się jeszcze pokonać Pacquiao decyzją sędziów, a nie tylko jego kibiców. Wszystkie trzy pojedynki, jakie stoczył z „Pacmanem” były wyrównane, a zdaniem wielu obserwatorów „Dinamita” powinien wygrać przynajmniej jeden. Wkrótce może ponownie skrzyżować rękawice ze swoim wielkim rywalem – Marquez jest jednym z trzech kandydatów, spośród których Pacquiao wybierze zawodnika, z którym zmierzy się 10 listopada. Decyzję Filipińczyk ogłosi być może jeszcze w tym tygodniu.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Krzych
Data: 17-08-2012 12:06:46 
Przynajmniej jeden... Co najmniej 2, remis jest znośny jeszcze. Szkoda, że tego nie przeczytam bo rzecz jasna na polski nie będzie tłumaczenia a ang nie umiem na tyle, żeby czytać książke:(
 Autor komentarza: Bobus
Data: 17-08-2012 12:30:50 
Troche słaby tytuł tej książki.
 Autor komentarza: WojciehMKB
Data: 17-08-2012 12:44:50 
Bobus
Przeciez to nie chodzi o tytul, liczy sie przekaz tej ksiazki i to co sie w niej znajduje.
 Autor komentarza: Bobus
Data: 17-08-2012 12:51:59 
Wiem ze nie chodzi o tytuł, ale jak już napisał książke to mogł sie postarać a nie promować ksiażke na czyimś nazwisku.
 Autor komentarza: Holy230
Data: 17-08-2012 12:57:40 
Floyd go tak zlał ^^ deklasacja 120-108 ^^
 Autor komentarza: bokser32125
Data: 17-08-2012 13:30:17 
@Holy230
Burt A. Clements 120-107 | judge: Dave Moretti 119-108 | judge: Bill Lerch 118-109
 Autor komentarza: barteksz300
Data: 17-08-2012 13:42:20 
Heh może i Floyd pokonał Marqueza gładko , ale tak nieskazitelnie czystego bilansu nie powinien miec ;)
 Autor komentarza: czubski
Data: 17-08-2012 14:50:25 
zlal go ale jaka wage mial Floyd a jaka Marquez ? :)
 Autor komentarza: abrakadabrorr
Data: 17-08-2012 16:35:50 
Widać ma fioła na punkcie Pacqiauo.
 Autor komentarza: SkazanyNaInstynkt
Data: 17-08-2012 17:01:38 
Teraz jeszcze niech Pacquiao napisze książkę pt. "Ja pokonany, Ty przez sędziów wyruchany" i trylogii ciąg dalszy..
 Autor komentarza: Uppercut
Data: 17-08-2012 18:53:21 
barteksz300
Fakt, zwycięstwo Floyda w pierwszej walce z Castillo jest mocno dyskusyjne, nie ma w niej jednak mowy o wielkiej porażce Amerykanina, bo walka była wyrównana. Na gorszy występ Mayweathera wpłynęła min. kontuzja i parę innych czynników. Poza tym Money w rewanżu wygrał już bezapelacyjnie, czym się na pewien sposób zrehabilitował. W innych walkach nie ma raczej wątpliwości kto jest zwycięzcą, bo Floyd albo kończył je przed czasem, albo dość łatwo wygrywał i to z dużo większymi od siebie(Oscar, Cotto), bez żadnych umownych limitów czy catchwieghtów w stylu Pacmana.

czubski
Marquez wiedział na co się pisze. Nawet gdyby panowie spotkali się w niższej wadze tj. kilka lat wcześniej i tak dostałby lanie. Mayweather jest o klasę lub dwie lepszym zawodnikiem pod każdym względem i waga nic by tu nie zmieniła.

Co do trylogii z Filipińczykiem to dla mnie Marquez wygrał wszystkie walki, a wątpliwości można mieć tylko co do pierwszej z nich, w której jednak zwycięstwo Marquezowi i tak się moim zdaniem należało. Ich walki pięknie pokazują jak taktyka i technika a także inteligencja ringowa potrafią okiełznać jednowymiarowego zawodnika pokroju Pacquiao, nastawionego na dzikie ataki, nie potrafiącego za bardzo myśleć w ringu. Pokazują niestety również patologie tego sportu.
 Autor komentarza: un4given
Data: 18-08-2012 02:08:41 
Autor komentarza: czubski
Data: 17-08-2012 14:50:25
zlal go ale jaka wage mial Floyd a jaka Marquez ? :)

PBM z JMM umówili się na limit wagowy 144 funty. Money przekroczył ten limit o dwa funty i za to zapłacił karę -- JMM wzbogacił się o kilkaset tysi $$$. W ringu różnica wagowa między nimi wynosiła niespełna 2 kilogramy. Czy to przez to Marquez został zdeklasowany w ringu ? Nie sądzę :)

Dobrze, że chociaż nie porównujesz - jak co niektórzy - tej sytuacji z wagą w tym pojedynku do karygodnych catchweightów jakie proponuję swoim rywalom Manny.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.