KASPRZYK: TAKICH BOKSERÓW JUŻ NIE MA

Bielszczanin Marian Kasprzyk, mistrz olimpijski z Tokio, wspomina swego przyjaciela z ringu, jednego z najznakomitszych polskich bokserów. Niemal dokładnie przed rokiem zmarł Tadeusz Walasek, znakomity bokser, wicemistrz olimpijski z Rzymu (1960) i złoty medalista mistrzostw Europy z Belgradu (1961). Wspominali go wtedy na łamach mediów przyjaciele - Jerzy Kulej i Marian Kasprzyk.

JERZY KULEJ - SERWIS SPECJALNY >>

Minął rok i teraz Kasprzyk wspomina Kuleja, który zmarł dziś w wieku 71 lat. - Ostatnio widzieliśmy się kilka miesiące temu, na jednym z turniejów w Warszawie, wcześniej w Częstochowie. Serdeczny przyjaciel, dobry człowiek, każdemu spieszył z pomocą - wspomina bielszczanin Kasprzyk.

- Walczyliśmy ze sobą dwukrotnie. Dwa razy wygrywał Jurek. To były zacięte walki. Dziś takich bokserów jak Jurek nie ma, nie ma już takich walk jak te nasze. Nikt by nie zaryzykował między nas głowy włożyć. To był prawdziwy boks - opowiada Kasprzyk. - W 1960 Jurek ze mną wygrał, ale na Igrzyska do Rzymu to ja pojechałem. Potem sytuacja się powtórzyła rok później przed Mistrzostwami Europy w Belgradzie. Jurek wygrał po zaciętym pojedynku, a ja pojechałem na mistrzostwa - przypomina.

- Odchodzi wielkie pokolenie bokserów, fakt. ale każdy z nas musi odejść. Takie życie - rozkłada ręce Marian Kasprzyk, który wybiera się na pogrzeb przyjaciela.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Polak93
Data: 13-07-2012 23:56:20 
Śmierć Jerzego Kuleja to niewątpilwie smutna wiadomość na koniec dnia nie tylko dla miłośników boksu ale i dla środowiska sportowego.Panu Jerzemu należy się szacunek za dwa złota olimpijskie,Mistrzostwo Europy i całą karierę.
Niemniej jednak z szacunku do tego człowieka wypadałoby nie urządzać w tv festiwalu hipokryzji mówiąc o nim jako świetnym komentatorze,bo jaki był każdy widział,a takie fałszywe wychwalanie to policzek i obraza dla Jerzego Kuleja.Pan Kulej jako sportowiec był wielki,jako człowiek wydawał się sympatyczny,jako komentator się nie sprawdzał.

PS Będzie temat Waszym Zdaniem Fonfara vs Johnson i jakieś linki do dzisiejszej gali.Może warszawski Polski Książe osłodzi nam dziś tą smutną wiadomość?
 Autor komentarza: Polak93
Data: 13-07-2012 23:57:19 
oczywiście zwycięstwem
 Autor komentarza: Whisper
Data: 14-07-2012 00:09:11 
Może i komentatorem nie był najlepszym ale cóż wiek swoje robił. Myślę, że praca ta trzymała go przy życiu. Pomimo wszelkich przeciwności losu które go spotkały nadal mógł robić coś co było związane z jego największą miłością, Boksem.
 Autor komentarza: Polak93
Data: 14-07-2012 00:13:12 
Whisper

Oczywiście,że tak.Ta praca trzymała go przy życiu dawała satysfakcję pomagała walczyć z nałogiem(pan Jurek walczył z chorobą zwaną alkoholizmem),jednak z szacunku do polskiego sportowca nie powinniśmy robić z niego tego kim nie był.Bo wówczas go ośmieszamy a tego nie powinno się robić.
 Autor komentarza: mark13pl
Data: 14-07-2012 00:29:23 
Chyba brakuję troszkę obiektywizmu. Rozumiemy co się stało, lecz taka wypowiedź:"Dziś takich bokserów jak Jurek nie ma, nie ma już takich walk jak te nasze.", to chyba lekkie przegięcie. Tak samo jak powiedzenie, że jest "najwybitniejszym polskim pięściarzem" też chyba troszkę gloryfikacja. Rozumiem gdyby powiedziano "jeden z wybitniejszych...". Ale troszkę czuję jakby odrzucono gdzieś na tę chwilę resztę osiągnięć naszych zawodników.
 Autor komentarza: Ygnac
Data: 14-07-2012 01:13:54 
Nikt, oprócz Kuleja, nie zdobył w Polsce dwu medali olimpijskim.
 Autor komentarza: nik
Data: 14-07-2012 01:57:28 
''Autor komentarza: Polak93 Data: 13-07-2012 23:56:20
Śmierć Jerzego Kuleja to niewątpilwie smutna wiadomość na koniec dnia nie tylko dla miłośników boksu ale i dla środowiska sportowego.Panu Jerzemu należy się szacunek za dwa złota olimpijskie,Mistrzostwo Europy i całą karierę.
Niemniej jednak z szacunku do tego człowieka wypadałoby nie urządzać w tv festiwalu hipokryzji mówiąc o nim jako świetnym komentatorze,bo jaki był każdy widział,a takie fałszywe wychwalanie to policzek i obraza dla Jerzego Kuleja.Pan Kulej jako sportowiec był wielki,jako człowiek wydawał się sympatyczny,jako komentator się nie sprawdzał.

PS Będzie temat Waszym Zdaniem Fonfara vs Johnson i jakieś linki do dzisiejszej gali.Może warszawski Polski Książe osłodzi nam dziś tą smutną wiadomość? ''

Jaki policzek, Kulej wiedzial ze nie jest swietnym komentoatorem ale byl swietnym rozmowca, nawet po zawale byl wrecz bardzo dobrze sprawny umyslowo, jestem pewien ze byloby/jest mu milo slyszac slowa pochwaly.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.