KLICZKO: BYŁO ŁATWIEJ NIŻ W 2008 ROKU

Zapraszamy do wysłuchania tego, co po wczorajszym rewanżowym pojedynku z Tonym Thompsonem (36-3, 24 KO) miał do powiedzenia dziennikarzom Władimir Kliczko (58-3, 51 KO), mistrz świata federacji IBF, IBO, WBA i WBO w wadze ciężkiej. W Bernie 36-letni Ukrainiec pokonał starszego o blisko pięć lat Amerykanina przez techniczny nokaut w 6. rundzie.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: MAKAV3LI
Data: 08-07-2012 17:36:09 
' BYŁO ŁATWIEJ NIŻ W 2008 ROKU '

BYŁO NUDNO JAK ZAWSZE.
 Autor komentarza: Sierak2012
Data: 08-07-2012 17:36:56 
Oficjalny pretendent, brawo federacje
 Autor komentarza: cop
Data: 08-07-2012 17:41:02 
Tony Thompson byl juz skonczony dwa lata temu i to, ze Wladimir z nim walczyl ponownie to tylko kolejny symptom korupcji i braku szacunku dla kibicow boksu zawodowego...
Oczywiscie kolejny knock out na koncie Ukrainca i kolejna nuda, ktorej juz nie trawie...
 Autor komentarza: SanislawKicinski
Data: 08-07-2012 17:43:06 
Sierak2012, MAKAV3LI

Wymieńcie z kim "godnym" ma Wladimir niby walczyć???
Przestańcie narzekać, bo to nie ich wina, że rywale w HW są tacy slabi
 Autor komentarza: cop
Data: 08-07-2012 17:49:34 
"SanislawKicinski Data: 08-07-2012 17:43:06
Wymieńcie z kim "godnym" ma Wladimir niby walczyć???
Przestańcie narzekać, bo to nie ich wina, że rywale w HW są tacy slabi"

Masz racje. Stan "krolewskiej" jest oplakany a dominacja braci z Ukrainy bezwzgledna i bezdyskusyjna. Nie sadze, iz dobor przeciwnikow jest tutaj problemem a raczej styl Wladimira i Vitaliya w jakim poknuja oni w ringu swoich oponentow. Mowie tutaj o nudnych rundach, w ktorych nie dizeje sie nic az do momentu ewentualnego nokautu, czyli systematyczne, monotonne wykanczanie piesciarzy albo slabszych fizycznie, albo starszych i wolnych etc... Brak tego "cienie ryzyka" w walkach Ukraicow bedzie im zawsze zarzucany i to powoduje iz ich styl jest okreslany jako NUDNY...
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 08-07-2012 18:10:49 
Wład - Peter 1, Witali - Lennox, Wład - Sanders, czy nawet Witali Chisora to były nudne walki ???

Miejcie pretensje do do nędznych oponentów, płaczliwych grubasów, dmuchanych cruiserów itd.

Holmes też był uznawany za nudziarza jak lał frajerów (bo innych przez pewien czas niestety nie było) Z godnymi przeciwnikami dawał świetne walki jak z Nortonem, Cooneyem,Shaersem czy potem z Mercerem czy Holym...
Tylko oni wszyscy WALCZYLI a nie przychodzili pobiegać w ringu, pomachać cepami z zamkniętymi oczami a potem się popłakać.

Jak można mieć pretensję że bracia Kliczko nie nastawiają celowo pyska frajerom???
 Autor komentarza: HeadCrusher
Data: 08-07-2012 18:16:27 
"Z kim miałby walczyc Władimir..?"

Szczerze? Na pewno nie z kimś, który walkę życia stoczył własnie z nim kilka lat wcześniej i od tego czasu kompletnie nie przejawiał większej formy i był strasznie wolny.

Względnie w kolejce jest sporo dwumetrowców do obicia, ale bracia się nie kwapią do walki z nimi. Nie oznacza to, że to jest wielki problem, tylko że oni wypracowali sobie styl idealny do zawodnika 190 i niewiele większym zasięgiem. Gdy ktoś ma lepsze warunki zaczynają się drobne schodki. Od Lewisa był wpierdziel, od Sandersa było latanie po ringu, w pierwszej walce z Thompsonem małe problemy, w walce z Hoffmanem Witalija tylko szachy.

Uważam, że Povetkin, Adamek czy Arreola spokojnie ograli lub zniszczyli Fury'ego, Heleniusa czy Wacha, ale na Boga! Niech w końcu Kliczki z kimś takim zawalczą! Nie uważam by Ci zawodnicy sprawili im wielkie problemy ,ale to nie powód by ich pomijać. Teraz Wit miał walczyć z Wachem i byłem ciekaw ,jak zawalczy z kimś kto nie istnieje tylko dzięki warunkom (jak Hoffman) i w końcu nie będzie odstawał, no ale nie, widocznie Witalij tchórzy na koniec kariery i wybiera Charra, o którym na konferencjach będzie mówił ,że ma silny cios, jest ambitny, młody i silny fizycznie.
Czy to nie obłuda?
Przecież Mormeck miał silne uderzenie wg Kliczków! To jakiś żart. Za co ich można podziwiać? Bo seiro nie wiem...Oni istnieją tylko dzięki naiwnym niemieckim fanom, którzy przychodzą na ich gale jak na piknik rodzinny by oglądać jak kolejny (dla nich pewnie no-name) czarny zawodnik pada na deski i mogą sobie zwalić mentalnie i ulżyć kompleksom.

Ludzie naprawdę! To kolejny czysty FREAK SHOW w wykonaniu Władimira. Jak go można oglądać? Ja to zrobiłem tylko dlatego, że mijał się z Proksą w czasie. Był Mormeck, teraz Thompson, wcześniej wyraźnie rozbity już Peter. Haye? No tak, przyszedł po wypłate nie chcąc się zranić i licząc że znokautuje Kliczkę jednym ciosem, prawie jak każdy, pozostali? Ja rozumiem, że Władimir ma teraz prime, ale niech zawalczy z kimś o równych warunkach i kto jest mlody i ma ochotę odnieść sukces.

A Witalij? To samo, ok. Adamek i Chisora to byli ciekawi rywale. Pierwszy miał nazwisko, medialny, mógł nawiązać walkę jeśli by wszystko wyszło wg planu, nie wyszło i tyle. Chisora potrafi się bić z wysokimi...Ale kim na Boga jest CHARR? CO to jest? Dalej...Sosnowski? Johnson? Kinpin to pies który dużo szczeka a nie gryzie, dostał wpierdziel ostatnio od Sosnowskiego i Hamera...

To są mistrzowie? Parafrazując Kilera "To jakieś popierdółki..."
 Autor komentarza: cop
Data: 08-07-2012 18:18:42 
"StonkaKartoflana Data: 08-07-2012 18:10:49
...Wład - Peter 1, Witali - Lennox, Wład - Sanders, czy nawet Witali Chisora to były nudne walki ???"

Tych kilka wymienionych nie byly, ale to kropla w morzu, nieprawdaz?
Masz jednak racje, ze glowna wine ponosza tutaj przeciwnicy Klitschkos, ktorzy zwyczajnie nie umieja wykorzystac swoich przewag fizycznych walczac z chlopakami z Ukrainy...lol...
Holmes byl znakomitym technikiem, ktorego walki moze nie byly zawsze ekscytujace, ale z pewnoscia nikt nie porownywalby jego stylu "nudzenie w ringu" do tego co preferuja Klitschkos.
 Autor komentarza: kibicfg
Data: 08-07-2012 18:19:53 
Dokladnie bracia walcza ze wszystkimi najlepszymi w HW. Wystarczy ze ktos zaprezentuje soba cokolwiek i dostaje walke. Nie mozna ich winic za to ze przewyzszaja przecinikow o kilka klas.
 Autor komentarza: kibicfg
Data: 08-07-2012 18:28:30 
HeadCrusher
po piersze to byla obowiazkowa obrona. Nie martw sie w swoim czasie wszyscy ktorych wymieniles tez dostana szanse. A Charr. Witek chce ladnie zakonczyc kariere a nie ma czasu na trenninigi. Teraz licza sie dla niego wyboru. Ja dla mnie lepiej na koniec kariery pyknac sobie takiego buma jak Charr niz uciec jak ostatni wielki mistrz Lewis.
 Autor komentarza: cop
Data: 08-07-2012 18:50:49 
"kibicfg Data: 08-07-2012 18:28:30
...uciec jak ostatni wielki mistrz Lewis."

lol...Uciec? Przed kim? Lewis juz byl 37 piesciarzem, ktory mowil od dluzszego czasu o braku motywacji do czegokowiek zwiazanego z boksem. Pokonal Vitaliya i uznal i czas na pozegnanie... Bardzo rozsadna decyzja i nazywanie tego ucieczka jest pozbawione dobrego smaku. Oczywiscie rewanz z Vitaliyem rowniez chetnie bym obejrzal, ale to absolutnie nie znaczy bysmy musieli doszukiwac sie w Lewisie cienia strachu przed Ukraincem.
 Autor komentarza: AdamekFightPL
Data: 08-07-2012 19:00:28 
WAŻNA SPRAWA! Z góry wielkie sorki, że nie na temat, ale zaglądnijcie tu! http://forum.bokser.org/thread-492.html
 Autor komentarza: docarol
Data: 08-07-2012 19:04:41 
Walka była beznadziejna, a zakończenie żenujące. Po części wina leży po stronie Kliczki, bo był dla Tonego za mocny.
 Autor komentarza: bokser32125
Data: 08-07-2012 20:03:45 
Było łatwiej bo i przeciwnik sporo sie zestarzał przez ten czas
 Autor komentarza: MrT
Data: 08-07-2012 20:14:13 
Lewis uciekł. Przed Vitkiem.
 Autor komentarza: HeadCrusher
Data: 08-07-2012 20:26:11 
@MrT to jak jesteś taki to popatrz na to realnie.
Lewis który przygotowywał się do innego przeciwnika, i w dodatku olał kompletnie przygotowania wygrał z Witkiem który ukartował wszystko. Przygotowywał się kilka lat pod Lewisa by potem przepłacić jego rywala by udał kontuzję przed walką i wskoczył w jego miejsce. I efekt tego shitu? Stary otłuszczony Lewis zrobił masakrę z twarzy przygotowanego Witalija.
 Autor komentarza: MrT
Data: 08-07-2012 20:34:29 
Lewis z Vitkiem obgadywali walkę przez 1,5 roku (co powiedział sam Lennox), próbowali się ustawic, co Vitek miał ukartowac? Lennox od dawna wiedział, że będzie walczył z Vitkiem, Vit był pretendentem nr 1, mandatory.
Po walce - przed kamerami, Lennox powiedizał że chętnie da rewanż. Na konferencji po walce odgrażał się, że urządzi kliczkę jeszcze bardziej. Potem stwierdził że potrzebuje czasu na przygotowania. W tym czasie Vitek obronił swoją pozycję przetendenta nr 1, demolując Kirka, przy ryku zachwyconej publiki, i po raz n-ty wyzwał Lewisa do dotrzymania słowa i dania rewanzu.
Następnie Lennox ogłosił że przechodzi na emeryturę.
Wię, to niejst ucieczka..
^_^

I gdzieś Ty widział tłuszcz tam "u starego, otłuszczonego Lewisa"?
 Autor komentarza: MrT
Data: 08-07-2012 20:35:58 
Lewis mógł wziąć kilku kandydatów, na miejsce Kirka, nie musiał brać Vitka... Albo odwołać walkę.
Sugerujesz, że Lennox Lewis był debilem?
 Autor komentarza: HeadCrusher
Data: 08-07-2012 20:50:09 
@MrT, porównaj sobie formę Lewisa z Tysona a z Kliczki, wiele kg różnicy...Lewis z Tysona zmiażdżyłby Kliczkę, ale nie miał już motywacji. Co do ukartowania to sam przeczytaj wywiad Lewisa jak mówi, że przepłacił rywala Lewisa przed walką i wskoczył na jego miejsce PRZYGOTOWANY z planem taktycznym na Lewisa. TO było ukartowane :) Kliczko chciał tanim chwytem pokonać największego championa w historii HW, dlatego gdy sędziap rzerwał walkę to skakał jak potłuczony bo mu taki misterny plan nie wypalił.
 Autor komentarza: MrT
Data: 08-07-2012 21:01:41 
To był ten wywiad, w którym Lennox opowiadął, jak to NIEsparrował podczas wizyty w Polsce z Gołotą? W czasach amatorki?
I po którym Janusz Pindera i zdaje się, Andrzej Gmitruk popukali się w czoło i przypomnieli sobie że byli na tym "nieodbytym" sparringu?
:D
O tak, opowiastki Lennoxa są bardzo wiarygodne :
Plan taktyczny..
Chodzi Ci o to, co sobie ukłądają pięściarze chcacy walczyc z Mistrzami?
O to coś, co wszyscy teraz przygotowywują sobie na Kliczków, a Adamek to nawet drugi raz, tym razem na Władka?

No jak ten Vitek śmiał.. Myślał jak walczyc z Mistrzem, i przygotował sobie taktyke... To absolutnie nieuczciwe !!! Nie powinien był w karierze nawet chwilki poświęcić, jak walczyć z legendarnym TOP !!!
Brzydki, niedobry Vitek !!!

Lewis dał z Vitem czadową walkę. Co ma do tego obicie wraku Tysona, z którym za chwilkę wszyscy już robili co chcieli?
 Autor komentarza: cop
Data: 08-07-2012 21:07:26 
"MrT Data: 08-07-2012 20:34:29
Lewis z Vitkiem obgadywali walkę przez 1,5 roku (co powiedział sam Lennox), próbowali się ustawic, co Vitek miał ukartowac? Lennox od dawna wiedział, że będzie walczył z Vitkiem, Vit był pretendentem nr 1, mandatory...."

Zadna z tych informacji nie jest prawdziwa. Sprawdz fakty.
 Autor komentarza: HeadCrusher
Data: 08-07-2012 21:08:29 
"O tak, opowiastki Lennoxa są bardzo wiarygodne "

No tak, POLITYK Witali jest tutaj najbardziej wiarygodny -,-

Nie chodzi o to że przygotowywał. Ale Lewis miał walczyć z kompletnie innym przeciwnikiem, 10 cm niższym, inaczej walczącym. Trudno nadrobić przygotowania i sparingi. Tak trudno to zrozumieć? Witek zrobił sobie obóz pod Lewisa i dopiero pod koneic zrobił mu surprise przepłacając jego rywala.

A i tak fanów WIta boli to, że wielki Lennox zrobił mu przysłowiową cipę pod okiem i zaczął kontrolować walkę...
 Autor komentarza: MrT
Data: 08-07-2012 21:38:24 
Fakty:
Wywiad z Lennoxem, opublikowany tuż przed walką w polskim SuperExpressie:

"- Czy powinnam się do Pana zwracać, sir?
- (śmiech) Nie, jesteśmy w Stanach, a tu rzadko mówią do mnie w ten sposób. A szkoda. Kiedy w zeszłym roku królowa brytyjska Elżbieta nadała mi tytuł szlachecki czułem się zaszczycony i wzruszony. Byłem dumny tak samo jak po zdobyciu kolejnego tytułu mistrzowskiego w boksie.

- A jak się pan czuje przed sobotnią (21 czerwca) walką z Witalijem Kliczką?
- Od roku, od zwycięstwa nad Mikiem Tysonem, nie byłem na ringu. To wspaniałe uczucie znów do niego wracać. Zwłaszcza teraz, kiedy jestem wypoczęty, we wspaniałej kondycji i gotowy do walki. Jestem w doskonałej formie jak nigdy dotąd. Przez siedem tygodni trenowałem w Pensylwanii. Boks jest moim życiem, mam do niego wielki talent. Czasami myślę, że urodziłem się po to by boksować. Jak to mówią "show must go on", więc znowu walczę, dla siebie i dla moich fanów, których mam na całym świecie.

- To brzmi jak misja do spełnienia, a ja myślałam, że walczy Pan też dla pieniędzy?
- Też, bo boks jest moim zawodem. Jestem również jednym z promotorów moich walk i negocjuje swoje kontrakty. Za walkę z Kliczką dostanę mniej pieniędzy niż zarobiłbym na starciu z Krikiem Johnsona, z którym miałem walczyć w Los Angeles w najbliższą sobotę. Pech sprawił, że Kirk doznał kontuzji i lekarze zabronili mu boksować. Krążą plotki, że jego kontuzja nie była aż tak ciężka, ale ja nie wierzę. Kiedy w grę wchodzą miliony dolarów, które miał otrzymać za walkę, nie robi się takich numerów. W spotkaniu z Witalijem pieniądze nie są dla mnie najważniejsze. Liczy się przede wszystkim to, że będzie to wspaniała, krótka walka, którą wygram. Obiecuję, że nie będzie trwała dłużej niż pięć rund.

- Zbytnia pewność zgubiła już niejednego...
- Mnie to nie grozi. Kolejny raz udowodnię światu, że jestem królem boksu! Moja mama powtarza, że zawsze byłem większy od rówieśników i energia we mnie aż kipiała. Teraz też - przed walką z Witalijem wprost mnie rozpiera! Postanowiłem zostać bokserem, kiedy przegrałem mecz futbolowy w szkole średniej. Po tej porażce nie płakałem, nie mazałem się. Byłem ponad to, bo wiedziałem, że czekają mnie większe zwycięstwa. Zawsze wiedziałem, czego chcę i ta wiara niesie mnie przez życie. Pierwszy raz zostałem mistrzem świata wagi ciężkiej 14 stycznia 1993 roku. Jestem pierwszym Brytyjczykiem, który to osiągnął w dwudziestym wieku. Przeszedłem do historii.

- Kliczko, jest od pana wyższy o pięć centymetrów. Czy przez to jest trudniejszy do pokonania?
- Nie, bo w swojej karierze walczyłem z powodzeniem z wyższymi od siebie, między innymi z waszym Andrzejem Gołotą czy Mikiem Grantem. Obu szybko pokonałem. Przy niższych zawodnikach jestem mniej agresywny, a kiedy walczę z większymi, budzi się we mnie prawdziwy lew. I tak będzie z Kliczką, którego połknę niczym lekko strawny lunch. Kiedy dowiedziałem się, że Johnson nie może boksować ucieszyłem się, bo wiedziałem, że walka z Ukraińcem będzie bardziej ekscytująca.
Wielu ludzi pytało mnie, kiedy stanę z nim na ring. Witalij jest dla mnie większym wyzwaniem niż Johnson. Sam prosił się o tę walkę, więc dostanie to co chciał! Śmieszy mnie kiedy słyszę jak opowiada, że będzie próbował zdetronizować mnie - króla boksu. Utworzył sobie własny ranking najlepszych bokserów, w którym umieścił mnie na trzecim miejscu za sobą i Evanderem Holyfieldem. Miałem walczyć z Witalijem w listopadzie, ale dobrze się złożyło, że rozprawię się z nim wcześniej. Chociaż większość treningów robiłem pod Johnsona, potrafię się szybko przestawić i przystosować do nowego przeciwnika. Ta zamiana wyszła mi tylko na lepsze.

- Jaki ma pan sposób na Kliczkę?
- Proszę oglądać walkę. Trudno mi wszystko przewidzieć. Każda walka jest inna, jej styl zależy od przeciwnika. Oglądałem taśmy z walk Witalija. I choć walczy niekonwencjonalnie wiem, że na pewno nie posiada ani moich umiejętności ani siły, ani szybkości. Nie biega po ringu, nie będzie w stanie unikać moich ciosów. Walczył tylko raz w Stanach Zjednoczonych. To też problem. Będzie mu bardzo trudno się przystosować.
Ja mu pokażę jak wygląda prawdziwy boks. Mimo, że nie miałem żadnego partnera do sparingów, który by walczył w podobnym do niego stylu. Proponowaliśmy sparingi Jameelowi McCline'owi, ale bał się ze mną trenować. Oferowaliśmy mu bilet lotniczy pierwszej klasy i 3000 dolarów za sparing. A on chciał... 50 000. Chyba zwariował.

- Podobno młodszy brat Witalija - Władimir jest lepszy od niego na ringu?
- Walczą inaczej. Władimir jest lepszy technicznie, mniejszy i szybszy. Ale to Witalij od dłuższego czasu prosił o walkę ze mną. Jego brat będzie mu udzielał rad w narożniku i opatrywał mu rany.
Ukraińscy bracia próbowali sądownie odebrać mi mistrzowski tytuł, bo chcieli by ich nazwisko pojawiało się prasie. Ktoś im powiedział, że to dla nich jest dobra reklama. Nigdy nie przypuszczałem, że rozprawy sądowe mogą być podobne do walki w ringu. Szkoda tylko, że w sali sądowej nie można wygrywać przez nokaut.
Innym razem mieliśmy już prawie dogadaną walkę z Witalijem, ale okazało się, że ich promotor (Klaus-Peter Kohl - przyp. red.) to wielki oszust, który naciągnął ich na pieniądze. Dlatego ta walka z Kliczką jest mi bardzo na rękę. Szybko rozstrzygnie się, kto z nas jest mistrzem świata. Dotychczas Kliczko wygrywał w Niemczech, jego promotor ściągał tam amerykańskich bokserów, których wypuszczał na ring niczym Myszkę Miki. Boksował z nimi na oczach swoich niemieckich fanów. Ale tym razem jest różnica. Ja nie będę jego kolejną Myszką Miki.

- Kto będzie po Kliczce?
- Nie wiem, Mike Tyson nie chce ze mną walczyć. Mam jeszcze przed sobą dwie może, trzy walki. Na razie nie chcę o nich mówić. Dajcie mi najpierw pokonać Kliczkę, żeby więcej nie wchodził mi w drogę. Zapraszam do Los Angeles!"


Pewno jakiś nieprawdziwy ten wywiad...

HeadCrusher - powołujesz się, jako źródło informacji, na wywiad z gościem, który w tym samym wywiadzie bez zmrużenia oka rozmyślnie skłamał - co jest w sumie udowodnione
- i uważasz, że wywiad jest wiarygodny...
Zaczynam rozumieć fenomen polskich polityków.... I ogólnie- wszystkich polityków...
Nie zauważyłem kontroli Lennoxa w walce z Kliczką, zauwazyłem natomiast fenomenalny boks i serce do walki Lennoxa w tej walce...
 Autor komentarza: MrT
Data: 08-07-2012 21:42:40 
HeadCrusher - zrozum to wreszcie - Lennox naprawdę NIE MUSIAŁ, i nawet logicznie - NIE PWINIEN - brać walki z Kliczką, jeśli czuł się słaby.
Vit to był były Mistrz Świata, dwumetrowy bokser, osławiony siłacz, o pseudo "Doktor KO".
Ok, w Ameryce, i nie tylko, nie miał dobrej opinii, delikatnie mówiąc.
Ale to jest mówienie, innymi słowami:"Ok, to nie wina Lennoxa, że był za głupi i za leniwy żeby to odpowiednio rozegrać."
Ja osobiście, nie uważam już Lennoxa za głupka :)
 Autor komentarza: HeadCrusher
Data: 08-07-2012 22:18:31 
"HeadCrusher - zrozum to wreszcie - Lennox naprawdę NIE MUSIAŁ, i nawet logicznie - NIE PWINIEN - brać walki z Kliczką, jeśli czuł się słaby."

Kwestia biznesu, trudno odwołać gale, szukali zastępstwa jak zawsze -znaleźli "przypadkiem" witalija ;)


A co do wywiadu to sorry, typowe gadanie by pobudzić publikę przed walką..Nic nie znaczy (choćby tekst o tym że Andrew jest wyższy od Lewisa)...
 Autor komentarza: MrT
Data: 08-07-2012 22:44:14 
"- Walczą inaczej. Władimir jest lepszy technicznie, mniejszy i szybszy. Ale to Witalij od dłuższego czasu prosił o walkę ze mną. Jego brat będzie mu udzielał rad w narożniku i opatrywał mu rany.
Ukraińscy bracia próbowali sądownie odebrać mi mistrzowski tytuł, bo chcieli by ich nazwisko pojawiało się prasie. Ktoś im powiedział, że to dla nich jest dobra reklama. Nigdy nie przypuszczałem, że rozprawy sądowe mogą być podobne do walki w ringu. Szkoda tylko, że w sali sądowej nie można wygrywać przez nokaut.
Innym razem mieliśmy już prawie dogadaną walkę z Witalijem, ale okazało się, że ich promotor (Klaus-Peter Kohl - przyp. red.) to wielki oszust, który naciągnął ich na pieniądze."
"Wielu ludzi pytało mnie, kiedy stanę z nim na ring. Witalij jest dla mnie większym wyzwaniem niż Johnson. Sam prosił się o tę walkę, więc dostanie to co chciał! Śmieszy mnie kiedy słyszę jak opowiada, że będzie próbował zdetronizować mnie - króla boksu. Utworzył sobie własny ranking najlepszych bokserów, w którym umieścił mnie na trzecim miejscu za sobą i Evanderem Holyfieldem. Miałem walczyć z Witalijem w listopadzie"

Nie, Lennox nie dogadywał walki z Vitem od dłuższego czasu, nie nie wiedział kto to jest Vitek Kliczko...
Nie, nie miał już ustalonej z Vitkiem walki parę miesięcy później, za którą Vitek miał zarobić więcej..
A Vitek się strasznie ukrywał, mówiąc że jest w superformie :)
(nawiasem mówiąc Vitek miał walczyć mna tamtej gali z Boswellem, więc nie był tam "przypadkiem")
Miał zdaje się kilku kandydatów do walki, i wybrał faceta nr 1 w rankingu..
Nie mógł odwołać walki, mimo że był legendą, swoim promotorem, Dominatorem, nie była to obowiązkowa obrona, i nawet nie było PPV :)
I- w przypadku - przegranej - miał mnóstwo do stracenia. A przegrywał już.
To nie Lewis nawalił, tylko Kirk i - nie musiał brać tej walki
Albo Lennox był zwyczajnie głupi, albo az tak arogancki, albo był bokserem na dorobku, dla którego ta walka była bardzo istotna (pozycja i pieniądze), albo nie znał się na boksie, albo nie widział żadnej walki Vitka.
Jak się kiedyś nad tym zacząłem zastanawiać - to jest nonsens....
Boswell byłby równie chętny jak Vitek, nawiasem mówiąc....
 Autor komentarza: havoc23
Data: 08-07-2012 23:33:42 
Lamus...co to było - to miało być KO? położył sie na nim koksiarz a ten sie poddał - żałosne, to żaden wielki mistrz...
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 08-07-2012 23:34:46 
Kilka faktów.

Mój kumpel pytał się Emanuela Stewarda o walkę Lewis vs Witalij.

Przyznał,że skopali przygotowania przed walką.

Witek zawsze był niedoceniany,on dopiero coś udowodnił po powrocie.Przed walką Peter vs Vitali,to PETER był miażdżącym faworytem.

Witalij był niedoceniany,w tamtych latach Kliczko byli zerami ich nie obchodził Niemiecki rynek jak Povetkin czy Huck,oni nie wiedzieli kto,to jest.

Lennox już wiele razy lekceważył rywali od Rahmana,po wielu innych.TAK! byłarogantem,szkoda,ze cytujesz Super Gówno.ZAWSZE sietak gada by nakręcić na walkę.

Masz jakaś obsesję ;).
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 08-07-2012 23:36:53 
W Boksie rynek niemiecki nie był popularny,to miałem na myśli.

Emanuel mówił,że Witek był niedoceniany(Władka uznawano) za lepszego.Bo nei widać techniki u Witka,on ma brutalną siłe przede wszyskim(kumulacja).

Emanuel Steward mówił,że NIE BRALI WITALIJA na poważnie.Oni bali sie bardziej Władka.

A jak czas pokazał...
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 08-07-2012 23:39:13 
Trudno widzieć potencjał w takich zawodnikach jak Foreman czy Witalij,Peter.

Witaliaj uznawali za buma (wyzywany na natenie przez komentatorów)

"on nie ma serca do walki"

itp.
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 08-07-2012 23:42:03 
Niezłe kwiatki mówił też Lennox przed walką z Rahmanem(gdzie miał nadwagę,nieprzysotoswany do klimatu,grał w filmie,witał się z Mandelą).
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 08-07-2012 23:42:54 
TO Witek miał być tym gorszym bratem...
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 08-07-2012 23:43:14 
Czyt. łatwiejszym do do wciagniecia nosem.
 Autor komentarza: MrT
Data: 08-07-2012 23:55:06 
Daję zawsze ten wywiadzik, bo mnóstwo ludzi albo nie pamięta (to było dość dawno), albo uważa, że to nieprawda, że Vitek i Lennox ustalali walkę od jakiegoś czasu, albo że już walki ugadanej w listopadzie nie mieli. :)
Do tego sporo mitów krąży, a i Lennox dodaje swoje cegiełki, jak np to co wymieniał HeadCrusher :)
A tak, daję wywiadzik, i voila ! Oprócz autopromocji Lennox osobiście daje trochę faktów :p
 Autor komentarza: MrT
Data: 09-07-2012 00:08:08 
Lennox, wbrew pozorom, wcale ani tak głupi, ani tak arogancki nie był. Rahmana w pierwszej walce wręcz zdominował. Dopiero gdy myślał że już walkę ustawił, zaczął robić hece, żeby było bardziej "efektownie".
I tutaj faktycznie, dał plamę.
Jakby nie rozluźnił pośladów, i trzymał poziom skupienia na przeciwniku jak przed cyrkami, Rahman byłby bezradny... Jego główną akcją było nadziewanie się na rękawicę Lewisa podczas "lewy na lewy".
Lennox wręcz Go brutalnie miażdżył lewą ręką...
Lennox może nie był w maksymalnej życiowej formie, ale na walkę z Rahmanem był przygotowany jak trzeba.
Niestety (albo stety) - na wygłupy z Hasimem już nie bardzo....
Z Kliczką też był gotowy (moim zdaniem). Ja uwazam Lennoxa z Vitkiem za Jego maksymalny, życiowy poziom - i poziom do którego daży Władek (ale jeszcze Go nie osiągnął). Może dlatyego że Lennox naprawdę daje tam z siebie wszystko, nie wiem.
Ale Lewis jest naprawdę wielki z Vitkiem - w innych swoich walkach jest po prostu bardzo dobry...
No i np kapitalny uppercut z kontry na wstecznym :p
 Autor komentarza: NATHAN
Data: 09-07-2012 11:46:01 
A ja właśnie ubolewam że Wład z Lennoxem rozmineli sie "epokami" ... :/
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 09-07-2012 11:53:32 
Lennox z Hasimem miał nadwagę.Wygłupiać sie zaczął,bo siadał kondycyjnie.Nie wziął pod uwagę na jakiej wysokości jest walka.

Całkowicie zlekceważyl rywala,to samo mówił Steward i Lennox.

Grał w filmie,spotykał się z Mandelą(fakty,żyłem) tam.

Lennox z Witlaijem był powolniejszy na nogach niż zwykle.Słaby balans.NIC.

Steward obawiał sie bardziej Włada,bo nie doceniał techniki Wita.

Dobrze,że sie rozmineli.Lennox zniszczyłby Włada w destrukcji.
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 09-07-2012 11:57:55 
Witalija nie brali na poważnie,bo przegranej z Byrdem.Kichą jest przegrywać ze średnim(nawet fuksem).

Nikt nie brał na poważnie Witka,uważali go za zero bokserskie,dlatego Lennox wziął walke z marszu.
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 09-07-2012 12:00:34 
Witlaij nigdy nie pokazał potencjału na pobicie Lennoxa nie kłądł SuperCieżkich.

Nie miał kopyta Rahmana czy McCalla,gdy Lennox dostawał siez nimi pod haki,to KO.

Witek też uderzał hakami w Lennoxa i nic.Wata.

Lekceważyli Wita.Do rewanżu nie miał motywacji.Lennox walczył już tylko co rok,nie wiedziano czy zakończył karierę czy nie(rozboksowany).

A nie jakieś pierdolenie z faktu.
 Autor komentarza: NATHAN
Data: 09-07-2012 12:05:41 
Dokładnie, też uważam że Lennox w prime zniszczyłby dzisiejszego Włada, zasięgiem, zwierzęcą siłą, ciosami w różnych płaszczyznach, uppercutami, dynamiką...
A Wład nie walczy w półdystansie i nie idzie na wojne.
 Autor komentarza: MrT
Data: 09-07-2012 13:58:48 
O, HAMMER, i tutaj się trochę mylisz.
Po pierwsze, nikt się tak totalnie, ryzykownie nie wygłupia (dodatkowo się narażając, gdy wcześniej miał bezpieczną sytuację), gdy nie czuje się baaardzo pewnie (z Rahamnem).
Po drugie, nie bardzo wiem, jak Lennox tam miał siadać kondycyjnie. Chodził tam sobie spokojnie na nogach po ringu, w swoim stylu, bez wysiłku, a gdy Rahman próbował wskakiwać z jakąś akcją, najcześciej lewym prostym, Lewis kontrował swoim długim dyszlem i Rahman całował rękawicę, nie dosięgając swoją krótką łapką. Lewis w momencie nokautu był świeży i radosny jak sczypiorek na wiosnę. Czuł się tak pewny, że nawet odwrócił głowę w bok, i to Go zgubiło, bo nie zauwazył ciosu, a Rahman akurat ruszył.
Po drugie, wcale z Vitem nie był powolniejszy na nogach, On tam miał kapitalną pracę nóg :)
Po trzecie, nigdy Lennoxa nie skosił cios który widział. Nawet ten cios Vita łupnął w drugiej rundzie, tylko dlatego, że Vit poszedł nisko, pod ręką Lewisa ze skrętem i wychyleniem do przodu, w ogromnym zasięgu. Lewis nie spodziewał się że Vit może tak "skoczyć" taką odległość - dlatego, plus to że własna ręka Mu zasłoniła - Vit Go dostał. Wład w tej sytuacji by Lewisa nie naruszył, On się nie potrafi tak "rozciągnąć". Jeśli chodzi o siłę ciosu Vitka z Lewisem - wiele, wiele razy Lewis po ciosach Vitka się przyklejał do Vitalija w tej walce...
Po czwarte, Lewis miał b.dobry balans w tej walce. Owszem, nie bujał dużo tułowiem -aczkolwiek miał i takie akcje (pewno dlatego że był szeroki jak szafa) ale amortyzował niemal każdy cios odchyleniami głowy. Co więcej, amortyzował często wchodzące kombinacje (nie pojedyncze ciosy, jak w poprzednich walkach), często np decydując się by przyjąć słabszy z lewej a zaamortyzować/uniknąć mocny z prawej, itd.
Wiesz, skąd czerpię szczegóły walki ;)

NATHAN
Styl Władka idzie bardziej od Holmesa, styl Lennoxa bardziej od Alego. Ja osobiście myślę, że fizycznie Władymir dorównuje Lennoxowi, Jednak to jest zawodnik który musi miec ustaloną strategię, wszystko sobie przećwiczyć, założyć, wytrenować i zrealizować. Lennox umiał improwizować, grać w walce wieloma elementami, tak jak zresztą Vitek - Władek, mimo że coraz lepszy, nie potrafi żonglować aż tyloma elementami. Władek szlifuje swoje elementy do perfekcji, ale jakby to powiedzieć - nie potrafi zagrać w szachy tak szybko i tak dobrze...
No i Lewis miał swojego potężnego przeciwnika, który zmusił Go do 120 %. Władek takiego nie miał, najwięcej dał z siebie w pierwszej walce z Peterem, ale w sumie tam się wciąż kształtował jako zawodnik (docieranie z trenerem, porażki, zmiana stylu, etc) -i prawdopodobnie już nie będzie miał...
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 09-07-2012 15:56:02 
Lennox był wolny,bez balansu kiedys złoże ci filmik jaki był szybki w innych walkach...

Eee z SuperExpresu.

Lennox PRZEGRYWAŁ walkę,nie muszę jej oglądać,do momentu TKO.

Ale ta walka nie trzyma się kupy.Witlaij nigdy nie pokazał potencjału na rozbicie Lennoxa.Patrz walki z Donaldem,Sandersem,Gomezem.

Przecież Lennox takich rozbijał max do 5 rundy...

Był o wiele LEPSZY dlatego nawet bez formy pobił Witalija fizycznością.

Steward:
Lennox już nie miał tego czegoś,już nie sprawiało mu przyjemności obijanie worka.Nie miał motywacji.
 Autor komentarza: MrT
Data: 09-07-2012 17:35:38 
Pokazał :) w
Właśnie w walce z Lennoxem :)
Lennox wcale nie był w tej walce (Kliczko) ani wolny, ani bez balansu, ani nie miał kiepskich nóg. Po prostu walczył z kimś większym, silniejszym, lepszym, który zasypywał Go ciosami i ogrywał nogami. Jeśli przejść Vitek-Lewis ruch po ruchu, widać to jak na dłoni. Np w 3ej rundzie, gdy Vit zwalnia, wykończony po zrzucaniu i Lennoxa z siebie i próbach dobicia Lewisa w rundzie 2ej - Lewis nagle zyskuje miejsce, luz, dynamikę, nogi :) Jak Vitaly znów się uruchamia - jest "stary, otłuszczony Lewis".
Jest masa, masa akcji, momentów, gdzie Lennox popisuje się tam techniką, nogami, refleksem, balansem.. Ale wszystko wzrokowo ginie "w Vitaliju".
Lewis - Kliczko, to walka w której Lennox ma niesamowitą determinację (cały czas obrywa, ale nawet w największej dupie nie odpuszcza, nie dopuszcza mysli o porażce), popisuje się wielką siłą fizyczną (np 2a runda, gdy Vit Nim miota po ringu i próbuje zrzucić, a Lennox trzyma się z całych sił), pokazuje ogromny arsenał technik ofensywnych, np uppercut z kontry, długi, potężny, lewy sierp z pełnym skrętem ciała, i defensywnych - gardę, uniki, zbicia ciosów, amortyzacje odchyleniami głowy, jest praktycznie cały czas w ruchu, cały czas atakuje lub się broni i reaguje na multum akcji Kliczki (a wazy 116 kg, i wytrzymuje 6 rund takiego "piekła", w tym tempie -więc i wydolność całkiem, całkiem.
Lewis najwyraźniej częściej powinien nie mieć motywacji :
Jesli chodzi o Lewis - Rahman 1, to odrzucając to, co się mówi o tej walce, i tę część gdy Lewis błaznuje i obrywa - to zostaje tam ogromny facet, który bez wysiłku robi szaszłyk lewą reką ze swojego przeciwnika - małego, bezradnego
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 09-07-2012 17:44:26 
Ale Tygrum...Co się mowi ?

Ja wtedy żyłem,czytałem.

Przegląd sportowy "Tempo" chyba wtedy było "tempo" Lewis bez formy itd. Kazdy,to widział na sparringach,to samo w walce z Witalijem,no bez przesady.

Foreman podczas walki "Lewis jest bez formy"

Witalij po walce "Wiedziałem,ze Lewis jest bez formy,sędzia źle zrobił,że zatrzymał walkę,chciałem wymęczyć,go kondycyjnie"

"Kontuzja była od uderzenia głową"

Tjaaa jasne.

I mam prośbę,nie pisz o walce,Witalij był LEPSZY wiem,to.Trzymaj sie tylko tej walki i niczego poza nią.TO BŁĄD!
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 09-07-2012 17:45:43 
Głupio siegada z gościem,który wynajduję jakieś informacje sprzed lat skoro ja czytałem wtedy,interesowałem się boksem itd.

Chyba nie powinienem z tobą dyskutować,ale...W sumie jednak czemu nie.
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 09-07-2012 17:47:39 
Weź pod uwagę jedna rzecz...

Że mogę mieć rację,a jeśli mam rację,to

Lennox PRIME wygrałby(nie bez problemów) pada mit Witka,tracisz NIEPOKONANEGO HEavy w historii,twój cel pisana upada...Dlatego się tego trzyamsz...:)
 Autor komentarza: MrT
Data: 09-07-2012 17:49:56 
Pokazał :) w
Właśnie w walce z Lennoxem :)
Lennox wcale nie był w tej walce (Kliczko) ani wolny, ani bez balansu, ani nie miał kiepskich nóg. Po prostu walczył z kimś większym, silniejszym, lepszym, który zasypywał Go ciosami i ogrywał nogami. Jeśli przejść Vitek-Lewis ruch po ruchu, widać to jak na dłoni. Np w 3ej rundzie, gdy Vit zwalnia, wykończony po zrzucaniu i Lennoxa z siebie i próbach dobicia Lewisa w rundzie 2ej - Lewis nagle zyskuje miejsce, luz, dynamikę, nogi :) Jak Vitaly znów się uruchamia - jest "stary, otłuszczony Lewis".
Jest masa, masa akcji, momentów, gdzie Lennox popisuje się tam techniką, nogami, refleksem, balansem.. Ale wszystko wzrokowo ginie "w Vitaliju".
Lewis - Kliczko, to walka w której Lennox ma niesamowitą determinację (cały czas obrywa, ale nawet w największej dupie nie odpuszcza, nie dopuszcza mysli o porażce), popisuje się wielką siłą fizyczną (np 2a runda, gdy Vit Nim miota po ringu i próbuje zrzucić, a Lennox trzyma się z całych sił), pokazuje ogromny arsenał technik ofensywnych, np uppercut z kontry, długi, potężny, lewy sierp z pełnym skrętem ciała, i defensywnych - gardę, uniki, zbicia ciosów, amortyzacje odchyleniami głowy, jest praktycznie cały czas w ruchu, cały czas atakuje lub się broni i reaguje na multum akcji Kliczki (a waży 116 kg, i wytrzymuje 6 rund takiego "piekła", w tym tempie -więc i wydolność całkiem, całkiem).
Lewis najwyraźniej częściej powinien nie mieć motywacji :
Jeśli chodzi o Lewis - Rahman 1, to odrzucając to, co się mówi o tej walce, i tę część gdy Lewis błaznuje i obrywa - to zostaje tam ogromny facet, który bez wysiłku robi szaszłyk lewą reką ze swojego przeciwnika - małego, bezradnego krasnala, próbującego coś zdziałać swoim bezsilnym machaniem łapkami, gdy przeciwnik z uśmiechem wciska Mu niemal rękawicę w gardło...
Nie wiem, przyznam się szczerze, jak to wyglądało u sędziów, ale walkę kontrolował Lennox, i to z łatwością. Lennox zresztą często pozwalał szaleć przeciwnikom w pocżątkowych rundach, zamiast ich przełamywać - kontrolował ich, wyczerpywał, frustrował - i gdy przestawali dawać radę - wygrywał. Szachy. Bruno, Tua, Rahman 2, Grant...
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 09-07-2012 17:50:31 
Ale czemu wklejasz znowu,to samo,czytałem,to ?
 Autor komentarza: MrT
Data: 09-07-2012 17:51:18 
Sorka za dubel, coś się zacięło :(
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 09-07-2012 17:51:39 
Nowe argumenty...
 Autor komentarza: MrT
Data: 09-07-2012 17:52:27 
Ee, ja się trzymam walki.
wiesz, jest taka analiza, cios, po ciosie, unik, po uniku, ruch po ruchu...
Mógłbyś kiedyś przeczytać i posprawdzać, no :
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 09-07-2012 17:54:04 
Ale walki w której Lennox był bez formy.Walka nie trzyma się kupy...

Nowe argumenty...Inne walki.Potencjał do pokonania Lennxoa w innych walkach...Itp.
 Autor komentarza: MrT
Data: 09-07-2012 17:54:10 
Nie sadzę ze inny Lewis by wygrał, On nigdy w żadnej innej walce nie pokazał aż tyle co z Vitalijem.
Więc wychodzi, tak jakby, że to tutaj był w Prime, chyba :)
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 09-07-2012 17:57:01 
To dlaczego ma nadwagę?

Dlaczego Witek mówił o słabej formie Lewisa?

Dlaczego Emanuel mówił o braku motywacji Lewisa?

Dlaczego ma takie wolne ręce ?

Jak można być w PRIME w wieku 38 lat,walcząc raz na rok,bez trenowania w roku,tylko przed walkami ?

Witalij był LEPSZY w tej walce,nie chcę dyskutować o analizie,bo Witalij był lepszy w tej walce,ale JĄ PRZEGRAŁ,bo brak mu fizyczności na SuperHavwies---Inne walki...
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 09-07-2012 17:59:32 
Meritum---Przecież Lewis tą walkę wygrał...
 Autor komentarza: MrT
Data: 09-07-2012 18:52:11 
Sorka za zwłoki, i nne utrudnienia - jestem teraz w robocie i czasem wpływają różne czynniki ;)
Lewis niezupełnie był bez formy - był ciężki. I to jest fakt. Maksymalna waga, 116 kg. Jak widać na walce, mięcha, nie tłuszczu. Potwór. Potworny prawy krzyż, długi lewy sierp z rotacja taki, ze aż zęby bolą, gdy się pomysli co będzie jak trafi.
Lewisowi nieobca była siłownia. Sam był potwornie silny fizycznie, i wielki, i w dużej mierze miażdżył tym przeciwników jak dzieci. Nawet umięśnionego Granta zgiął i przytrzymał jedną ręką gdy ściał Go drugą.
Tym razem miał walczyć z olbrzymem i siłaczem. Co zrobił Władek walcząc z dużym Thompsonem? Wyszedł w najwyższej wadze w karierze, inwestując w siłę, ufając że i tak jest szybszy i bardziej utalentowany.
To władek miał być silniejszy, bardziej "fizolski" z Thompsonem, to On miał dominować ;)
Nikt się nie spodziewał, że istnieje taki mutant, który przewali wielkiego, 116kg faceta przez ring...
Kolejne, Lennox nie toczył walk w takim tempie. On walczył spokojnie, ekonomicznie, wytłumiając przeciwnika, szukając okazji, będąc niczym ogromna pancerna wieża z długim dyszlem, która mogła nagle eksplodowac ruchem.
Nikt nie był przygotowany na 2metrowego superciężkiego, który narzuci tempo, presję, ilość ciosów rodem z półcieżkiej. Niemożliwe fizycznie, a na pewno nie na takim smoku jak Lewis.
Tak przynajmniej myślano.
Nie było opcji, żeby Lennox, ważąc nawet 110 kg uciągnął takie tempo przez 12 rund, a co dopiero ważąc 116kg. Vit Go po prostu zajechał - to jest ta słaba forma.
Lewis nie ma wolnych rąk w tej walce. Ma np w 3ej rundzie superbłyskawiczny, megadynamiczny lewy - ale chyba tylko raz. Lennox był przyzwyczajony do przestrzeni, do szacunku dla siebie, wymuszał umiejętnościami i fizycznością miejsce i szacunek. Nie był przyzwyczajony, gdy przeciwnik z góry ładował Mu dwa ciosy na Jego jeden, nie miał po prostu miejsca i luzu. Vitek zabrał Go na przejażdżkę do piekła i z powrotem, dając z siebie wszystko, i zmuszając do wszystkiego Lennoxa. Zwróc uwagę, że to Vitalij cały czas, może z krótkimi przerwami, forsuje tempo. Przerwy między akcjami ma bardzo, bardzo krótkie. Gdy czasem Vitek siada - Lennox nie może luzacko go opykiwać, bo ten zaraz znowu ruszy. Lewis musi sam ruszyć i spróbować Go załatwić, gdy jest szansa. Tempo jest mordercze.
Vitkowi brakuje fizyczności:
-był wyższy
-był silniejszy fizycznie i miotał napakowanym, 116 kg Lewisem jak kociakiem
-unikał ciosów Lenoxa
-forsował tempo
-zdawał o wiele więcej ciosów

Jeśli chodzi o Prime, zalezy, jak je określisz. To poziom, świezosci, wyboksowania, parametrów fizycznych, doświadczenia.
Lewis z czau walki z Vitkiem to 116 kg mięcha, wielka siła fizyczna, prawy krzyżowy to bomba atomowa, podobnie jak prawy upper, lewy sierp wyrywa z butów. 196 cm ma nadal, kosmicznie długie łapy nadal. Walczy z taką wagą w takim tempie - kondycja jest. Doświadczenie - jest. Szybkość - jak wchodził do HW, ważąc koło 100kg, był sporo szybszy, ale czy był groźniejszy? Włądek jak wygrywał złoto na olimpiadzie tez był szybszy..
Nogi - są. Byłoby łatwiej, jakby był lżejszy, ale jest tam kilka takich fajnych manewrów, że.. :)
Wyboksowanie, wyniszczenie sportem? Pełna regeneracja, duża świezośc organizmu.
Szeroki wachlarz tecnik ofensywnych i defensywnych? Jest
Serce do walki? Jest, jak cholera.
Płynny, świeży ostry umysł, który szuka słabych punktów i zmienia taktyki - full forma.
Wzrost - 196 cm -jest.
zasięg łap - 213 cm - jest

.. To jest cholerne monstrum, a nie żaden dziadek....
 Autor komentarza: MrT
Data: 09-07-2012 19:01:16 
A Steward, i inne..
To jest raczej PR Lennoxa. On chce wyglądać tak, a nie inaczej - więc w ten sposób się o tej walce mówi. Steward to przyjaciel Lennoxa - więc, wspomaga Go w pielęgnacji Jego legendy.
Moim zdaniem szkoda, bo uważam że faktycznie Lewis jest sporo większy od swojej legendy i niepotrzebnie kombinuje z "ustawianiem" swojej przeszłości, no ale...
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 09-07-2012 20:47:12 
No,to po co dajesz tutaj wywiady i komentarze ze strony Kliczków przecież ,to PR ? PO CO!?

Jakie ustwaianie ? Lewis szykował się na Johnsona i nawet ma taki styl !

Witalij nie położył NIGDY dobrego SuperCiezkiego.NIGDY!

Tylko na tej walce tak zabłyszczał,a co z Hoffmanem(bum),Gomezem(Cruiser).

Bo Lennox był w słabej formie.Nie przemęczał się na Kirka Johnsona.

Monstrum,bo musi być monstrum jeśli był Past Priem,obnaża,to mojego idola...
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 09-07-2012 20:48:11 
http://www.youtube.com/watch?v=LpavNwWaK_4
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 09-07-2012 20:51:21 
To jest szybkosć i nogi...To jest speed.

Akinwande unika walki...

http://www.youtube.com/watch?v=Myd-GG_4YZg

Wicio z ta formą dostaje z Lennoxem do jednej bramy...Bo co on pokazał oprócz walki z emeryem Lennoxem.
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 09-07-2012 20:54:42 
I teraz powiedz gdzie ma szybsze nogi ? Ręce ?
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 09-07-2012 20:55:25 
NIGDY nie polożyłby lennoxa,bo nigdy nie położył SUperCięzkiego...
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 09-07-2012 20:57:56 
Lennox położył Ruddocka TKO 2,a Wicio 10 rund z bumem Arreolą...

Lennox położył gibającego sie Morrisona TKO 5,a Witlalij porażeczka RTD 9 z Byrdem.

I tak można wymieniać,nie ta liga.Nie mógł pobić staruszka Lewisa...
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 09-07-2012 20:58:47 
:)
 Autor komentarza: MrT
Data: 09-07-2012 21:36:25 
Hehe, wiem ze specjalnie mnie prowokujesz :)
Obejrzałem, i to jest dokładnie to, o czym pisałem.
Ankiwande
-nie robi nic nogami, nogi należą do Lennoxa
-prawie nie wyprowadza ciosów
-jest przerażony, Thompson z Władkiem też się bał ciosu, ale boksował sporo więcej
-cały czas klinczuje,ale nie by wymęczać, tylko by unikać walki

Dla Lennoxa to jest walka z workiem treningowym, to żaden pokaz możliwości. Jedynym problemem są klincze i przepychanki.
I wiesz co? Właśnie stary, masywniejszy, bardziej doświadczony Lennox złapałby niemal od razu Akiwande lewą ręką za łeb i nabiłby Go nią na potworny prawy uppercut - jak Granta, i jak próbował, np w 1ej rundzie Vitka.
A szybkościowo mógłby sobie błyszczeć równie dobrze. Z workiem łatwo być szybkim ;)
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 09-07-2012 21:44:01 
Tyle,że jak Lennox obijał worek przed walką z Witkiem,to był wolniejszy.

Niedawno byliśmy świadkami walki...

Witalij obijał i obijał Shannona Briggsa i nic.

Obijał Johnsona i nic.

Chisorę i nic.

Z Lennoxem prowadził walkę,ale...Nie mógł go skończyć.Tak jak Shannona,po prostu brak mu uderzenia na SuperHeavy jakiego pobił przed czasem ?

Noi doszło do walki z Lennoxem walił,walił,a że Lennox cos potrafi,to w końcu wzięła górę krzepa Lennoxa technika + siła...

Lennox w walce był fatalny,brak balansu z briggsa itp.

Jakby Wito pobił Lennoxa ak nigdy nie pobił SuperHeavy ?
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 09-07-2012 21:46:34 
I tak by to wyglądało mógłby walić i walić,ale nic nie mógłby zrobić.A lennox by,to wykorzystał.Nie respektował wogóle mocy Witlaja oprócz prawej w drugiej rundzie.

I w końcu rozbił łeb Ukraińcowi.Tłusta mordka Lewisa.

George Foreman(znwaca)---Lewis jest bez formy.

Vitali Klitschko(po walce)---Wiedziałem,ze jest w fatalnej formę,a potem gadał,zmyślał,by nie zniszczyc swojego LEGACY.
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 09-07-2012 21:47:43 
Nie położyłby Lennoxa,a łuki(patrz po walce z Kevinem Johnsonem) słabiutkie.
 Autor komentarza: MrT
Data: 09-07-2012 23:33:27 
Wiesz dobrze, ze Vit nie idzie na nokaut :)
A powód jest bardzo prosty:
W drugiej rundzie Vit upolował Lewisa, a ten przywarł. Vit ogromnym wysiłkiem Nim rzucał, i w końcu zrzucił, ale Lennox doszedł w tym czasie do siebie, i Vit nie dał rady dokończyć. W kolejnej rundzie zapłacił za to kryzysem, i musioał stanąć i złapać oddech, a Lewis w tym czasie sobie poboksował.
Forsowanie nokautu na siłę, na kimś takim jak Lennox, było ryzykowne, dlatego Go zamęczał. I nieprawda że tylko w drugiej rundzie - w 3ej lub 4ej ujechał Go równie mocno, a w którejś dowalił Lennoxowi dwa takie same uppery jakie sam zainkasował, i Lewis ledwo dychał :)
Jeśli rozbiciem Ukraińca nazwiemy:
-rozcięcie niechcący łuku brwiowego Ukraińca szwem rękawicy, gdy ten robił unik do tyłu
-podczas jakichś 30u klinczy tej walki w jakichś 28u trzymanie głowy na okaleczonych cześciach twarzy Vitka (można ppoliczyć, serio, było tego mnóstwo)
-zrobienie małego skaleczenia na pliczkuw okolicach 2ej? 3ej rundy szorowaniem sznurami po twarzy Vitka
-walnięcie bombą z prawej w to skaleczenie pod koniec 5ej rundy potężną bomba z prawej i otworzenie dużej rany
-oraz zrobienie rozcięcia na powiece w rundzie chyba 5ej, nie wiem jeszcze jak, ale jest to miejsce gdzie jest to praktycznie niemożliwe zrobienie normalnym ciosem

No, są to jakieś osiągnięcia, ale, hmmm...
Tylko widzisz, walka była juz rozstrzygnięta. Naprawdę roztrzygnięta. Vit skończył Lennoxa. W tych 6u rundach. Można to sprawdzić, przyglądając się dokłądnie akcjom pod koniec 6ej rundy. Musiał Go tylko dobić. Potrzebował na to tylko jednej rundy... Lennox nie miał już nic, zużył wszystko. Vit przeforsował Go tempem , ilością ciosów, własnym defensem i siłą fizyczną

Walkę wygrał lekarz.


Lewis nie znokautował Hollyfielda, Tuy, nie powalił Bruno i kogo tam jeszcze.
Władek też nie zawsze nokautuje.
A największy współczynnik nokautów ma Vitek :)
 Autor komentarza: MrT
Data: 09-07-2012 23:55:00 
Myślę, że histori walki Vitek - Lewis i formy Lennoxa jest dosyć prosta, mimo tych wszystkich opinii i dyskusji.
Vitek od powrotu po Byrdzie dobijał się do Lennoxa. Lennox po walce z Tysonem myślał o zakończeniu kariery, ale stwierdził że wróci na kilka walk, postawi kropkę nad i, jeśli chodzi o swoją karierę. Wiele osób podkreślało, że Lewisowi bardzo zależało na byciu docenionym, i bardzo chciał zostac prawdziwą legendą boksu.
Uznał, że jednym z przeciwników po powrocie mógłby być ów, Kliczko, powalenie takiego olbrzyma byłoby bardzo spektakularne.
Obejrzał parę walk, stwierdził że gościu jest taki se, ale faktycznie ogromny i monstrualnie silny.
Więc, podczas przerwy, Lennox trochę przypakował, aby mieć pewnośc ze nie będzie z tym problemów (Lewis nie planował żadnych niespodzianek ze strony pretendentów :), pobiegał trochę, i ogólnie starał się być w formie. Potem miał walczyć z Johnsonem, tutaj musiał trenować na szybkość. Johnson skrewił. Lewis czuł się silny, w formie, stwierdził że z szybkością źle nie jest - równie dobrze można Kliczkę obić teraz niż później - i rzucił propozycją
A Vit rzucił się na okazję jak kot na rybę, chcąc pokazać co jest wart.
Vit miał obsesję na punkcie zmazania plamy i walce z Numerem 1, czyli Lennoxem, ale ta cała historia z przekupstwem jest zbyt mało prawdopodobna jednak.. Za duża szansa że by to nie wypaliło...
Zwłaszcza że Lewis już miał dogadaną walkę z Kliczką przed planowaną walką z Johnsonem..
 Autor komentarza: lena94
Data: 10-07-2012 00:40:44 
"Smuci to panią?"
On jest uroczy :D
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 10-07-2012 09:37:41 
Jak rozstrzygnięta,nie pitol tjaaa.

No,ale Vitali nie powalił nigdy SuperCieżkiego,a lennox tak...

Nie mógł nic zrobic z lennoxem.

Lennox WYGRAŁ walkę !!!
 Autor komentarza: MrT
Data: 10-07-2012 14:56:49 
W tym opisie, który robi niejaki tygrum, jeszcze tego niema - widać takie g"gryzienie" dwóch mistrzów jest męczące i przerwał - ale końcówka 6ej rundy wygląda mniej więcej tak:
-Lennox, 2-3 razy robi kombinację lewy prawy - Vit uchyla się przed lewym, i w tym okienku przed prawym prostuje się robi krok naprzód i łapie w locie Lennoxa w klincz podczas ruchu, uniemożliwiając prawy - (ogromna przewaga szybkości Vitka, wynikająca praktycznie na 100% z kondycji)
-Vit "wciska" od góry Lewisa w ring, Lennox jest przygięty, nie ma siły się wyrwac, jest bezradny, nogi pod Nim dygoczą od nacisku (znów ogromna przewaga siły.. i świeżości Vitka, który ma power na takie sztuczki siłacza)
-Vit wchodzi w Lewisa " z bara", Lennox nie jest w stanie tego utrzymać, puszcza, lecą przez pół ringu i 229 kg mięśni wbija się pełnym impetem w liny - plecami Lewisa
-Lewis klei się do Vita i na koniec sprzedaje Mu dwa gongi
po czym dzwonek
-od razu, Vit lekko odwraca się i idzie do narożnika
-Lewis wali się w narożnik


Można to różnie interpretować, ale jak dla mnie, Vit złamał Lennoxa. Po raz pierwszy, jako jedyny, nie pojedyńczym ciosem, ale po prostu, całościowo, boksersko, siłowo i kondycyjnie - Go złamał.
Oczywiście, może zmienię zdanie, gdy twórca zrobi dokładny opis który można sprawdzić tej rundy, ale tak to dla mnie wygląda :)


I tak, formalnie Lewis wygrał walkę, ale to Vit pokonał Lewisa....
Tak przynajmniej uważam wskutek moich studiów nad tą walką....
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 10-07-2012 18:03:41 
Nie pokonał...Patrz rekord.Wiele takich walk było.

Pan tygrum kiedyś napisał,że gdyby Lennox był bez formy żarłby ring do trzeciej rundy.

Noi żarłby w drugiej,ale Witalij nie ma uderzenia do położenia SuperCiężkiego.

Walka,ta to wypadkowa słabej formy Lewisa i niemożności skończenia go z powodu braku siły pojedyyńczego uderzenia.(jak z Briggsem).

Noi Witek wali,wali,wali i nic,a po prostu Lennox ma mocniejszą bombę i w końcu rozciął skórę Witowi.

NA pewnym poziomie brak mocnego uderzenia,to poważna wada ,która uniemożliwia wygrywanie walk.

Dlatego wystarczył stary Lennox.
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 10-07-2012 18:05:55 
Lennox żarłby ring gdyby Witek miał siłę ciosu Lennoxa.Wtedy byśmy mówili o słabej formie i byłby rewanż,a tak...
 Autor komentarza: MrT
Data: 10-07-2012 19:15:08 
Możliwe :)
Ale widzisz, jest jeden szkopuł.
Otóż, żeby wyłączyć kogos takiego kak Lennox czy Vitek, ten cios musi być niewidoczny, zaskakujący.
Z McCallem - McCall złożył kombinację - lewy sierp - który Lewis zauwazył, i poszedł całym ciałem ostro w lewo, amortyzując cios - i prawy prosty, którego Lennox nie zauważył, albo już nie miał jak zareagować - i Lewis wbił się całym ciężarem i pędem na ten szybki prawy który wszedł w punkt, bez żadnej amortyzacji - praktycznie prosto w móżg - i zgasił światło. Praktycznie ta sama kombinacja to ta, którą uwalił Lewis Rahmana w 2ej walce. Oba te ciosy nie były monstrualnie silne, ale szybkie, celne , w punkt, kompletnie nie zaamortyzowane.
Podobnie z Rahmanem 1 . Lewis gdzieś tam się głupkowato okręca przy linach,skręca głowę, nie patrzy na Hasima tylko Bóg wie na co,, a Rahman wybucha ciosem. Łup.
Ten cios z drugiej - tak długi, tak wyciągnięty prosty z dołu, samą końcówką rękawicy prawie - zaskoczył Lewisa, dlatego szarpnął. Kilka innych ciosów Vitka zresztą też.
Ale jednym z powodów, dla których zachwycam się tą walką, jest wojna na defensy. Lennox WIDZI ciosy Vitka, blokuje gardą, robi uniki, zbija ciosy - zbiera ciosów znacznie więcej, ale amortyzuje odchyleniami głowy, ba, często sam wskakuje z ciosem, wiedząc że oberwie z kontry i od razu amortyzując, idąc cios za cios. Lennox wali tam czasem takie bomby, że - gdyby czysto weszły - Vitek z całą swoją szczęką by pokazał numer buta.
Z kolei Vitold tam szaleje jak Wielki Biały Byrd, gibiąc się na wszystkie strony, atakując z obniżonej pozycji- to jedna z przyczyn dla których ataki Lennoxa wyglądają słąbiej, niz to do czego ludzi przyzwyczaił. Vit ma krótsze łapy, ale jest wyższy, więc zasięgowo są podobni. Vit neutralizuje defensem ataki Lewisa i kontruje, a Lewis Go w tym pilnuje, dlatego nie boksuje z Nim tak szybko, dynamicznie i na luzie -plus tempo i aktywność Vitka.
To są szachy. Nie nawalanka. To dzika, w niesamowitym tempie, ostra, partia szachów, gdzie jeden robi posunięcie, drugi kontrposunięcie, próbują się obejść strategiami .....
Naprawdę, uwielbiam tą walkę :)
 Autor komentarza: MrT
Data: 10-07-2012 19:19:03 
Vit często tam też potężne bomby ładuje - ale Lennox je widzi - i odpowiednio się ustawia.
Np za każdym razem gdy Vit ładuje lewy cep z całej pary - siła ciosu jest tak duża, że przesuwa Lennoxa - za każdym razem - cóż z tego, gdy Lennox za każdym razem ten cios widzi, i stawia gardę, na którą ten cios bierze....
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 10-07-2012 19:40:09 
W takim razie wszyscy SuperCiężcy i odporni widzą ciosy Witalija.Nigdy ich niczym nie zaskoczył,bo nie położył ich klasycznie do dziesięciu :)
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 10-07-2012 19:43:05 
To też wadliwy element szermierki.Lewis WIN TKO 6.Acha zapomniałem "gdyby" babcia miała wąsy.

Gdyby walki trway 6 rund,to Lewis vs Bruno itd.
 Autor komentarza: MrT
Data: 10-07-2012 20:39:31 
Hmm, możliwe, ale Oni nie są Lennoxem :)
Vitek powiedział kiedyś Pinderze "Nie szukam nokautu, on przychodzi sam".
To trochę widac w Jego walkach
-chciał zlać Byrda, ale ten robił uniki i się śmiał. Gdy zaczął Byrda punktowac, uzyskał przewagę bez problemu
-łupnął Lennoxa w drugiej, i rzucił się zeby dokończyć, co skończyło się dzikim mocowaniem się ze zdeterminowanym Lennoxem (przydało się to 116kg mięśnia :), nie dał rady, i płacił za to w 3ej rundzie, gdzie musiał jakiś czas odpocząć, a Lewis Go lał. Póżniej w walce, jeszzce przynajmniej raz - może 3, naruszył ponownie Lennoxa, ale już nie próbował dobić, i gdy Lennox się przytulał, Vit się nie szarpał. Po prostu jechał dalej.
Z tym widzeniem ciosu - nie tak trudno zauważyć długi prawy, wielkiego, dwumetrowego faceta :)
Jednak, bardzo podobnym ciosem jak w 2ej z Lewisem, walnął Adamka. Nagle strzelił do przodu z długim wykrokiem, skrętem i pochyleniem - Adamek też się nie spodziewał że prawa ręka może tak daleko wyjść..
Ale akcja końcowa z Kirkiem Johnsonem to majstersztyk :)
Tak naprawdę, to ciężko powiedzieć jak to z ta siłą jest, bo Lennox nie był cienki, Jego szczęka to nie byle co, a na dodatek mnóstwo widział i świetnie się bronił (refleks + doświadczenie + masywna budowa)
A tylko z Lennoxem Vit zawalczył naprawdę na fulla, wszystkim co miał, zmagając się cały czas z przeciwnikiem.
Jest jeszzce Chisora, ale tam wchodzi sprawa kontuzji, to zmienia mocno sytuację.
W pozostałych dominował, walczył na spokojnie, taktycznie - i wygrywał.
Problemy z tymi szachistami :) Za dużo kombinują :D
 Autor komentarza: MrT
Data: 10-07-2012 20:41:01 
Gdyby walki miały po 3 rundy, to Thor Hamer mógłby byc czołówką :
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 10-07-2012 20:48:35 
To teraz pytanie typ o wynik walki w PRIME.

Oby przygotowanych w głowie tak jakby,to,że walczyli ze sobą i wiedzą jak się szykować.

Mój typ-Lewis TKO 5/RTD 5 Vitali Klitschko.A twój ?
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 10-07-2012 20:52:43 
Adamek jest z półcieżkiej do 79 kg...Nie dziwne ,że nim nosiło.Lennox w wieku Adamka ważył 110 kg...
 Autor komentarza: MrT
Data: 10-07-2012 22:17:27 
Nie chodzi o sam fakt, że poleciał, ale że wielki chłop, przywalił mu prawym ruszając z bardzo daleka. To był zaskakujący, bardzo długi i dynamiczny prawy. Adamek w ogóle się nie spodziewał, że ktoś taki może tak dynamicznie, w ten sposób walnąć z takiej odległości z tylnej ręki..

Hmmm, ciężkie pytanie....
Lewis to doskonały pięściarz.. cwany, silny mocno wali, szybki, elastyczny, wszechstronny... Ale chcąc być odpowiednio duży i silny, musi poswięcić trochę szybkośći i kondycji... Może to oczywiśćie trenować, ale do pewnego momentu.. Musiałby zadawać więcej ciosów, bardziej zgrać to z nogami, aby nie dac się zamykać nogami przez Vitka, kondycyjnie wytrzymać tempo.. 116 kg to za dużo, mięcho mógłby zostawić i wypalić tłuszcz, do żyły, ważąc powiedzmy ok 113 kg, tylko będąc znacznie bardziej odtłuszczony niż zwykle.. Raczej fizjologicznie zrobić odpowiednią kombinację siły, kondycji i szybkości - nie do zrobienia... Nie przy takich rozmiarach...
Vit przez KO lub TKO do 10ej rundy.
Vit z walki z Lennoxem to cos, czego wcześniej - ani w sumie później - nie było.
Olbrzym, walczący megapresją, megatempem, wyrzucił w 6 rund ponad 400 ciosów, grał nogami, kapitalny defens, koszmarna siła fizyczna, klincze, koszmarna wydolność, duża inteligencja ringowa.
Chodzący parodoks.
Dzisiejszy Władek Kliczko wyplułby płuca w takim tempie też pewno w 6 rund. Riddick Bowe by takie tempo uciągnął, ale za słaby fizycznie (wyrównane przepychanki z drobnym Hollyfieldem) i zbyt jednowymiarowy.
Lewis tez by takie tempo uciągnął, ale ważąc.. bo ja wiem... 100 - 105 kg..
Takiego szczupaczka Vit by zgniótł fizolsko... Ale gdyby Lennox zrobił to "na Alego", nogi, skille, refleks,szybkość..
Ale jednak za drobny i za słaby..
Jednak Vitek do 10 rundy (jeśli takie podejście jak w Ich walce)
Jeśli "normalna" walka Vitka, Vitek na punkty w 12u rundach (wygrywając 7-8 rund) - bo i Lennox by tak nie szalał, gdyby Vitek Go tak nie cisnął :p
Tak mi się wydaje... :)
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 11-07-2012 09:03:45 
Hmmm ciekawy typ zwłaszcza biorąc pod uwage fakt,że Witek NIGDY nie położył SuperCięzkiego z prawdziwego zdarzenia,nawet TKO czy RTD.Ale co tam.

Ciekawe czasami czy to nie efekt słabej formy,Witek nigdy czegoś takiego nie pokazał,bo nikt nie wyszedl do niego tak zapuszczony,a...zaraz,zaraz wyszedł Kirk Johnson(zapuszczony) łatwa wygrana,Peter zapuszczony(łatwa wygrana).Ale co tam.To nie tłuszcz,to mięśnie.

Dobra kończę dyskusję jeszcze tylko napisz w której rundzie Haye wygra przed czasem i dzięki,nie bede pisał kilka dni,ale wrócę.

Mój typ Haye na punkty,ale na PEWNO nie znokautuję Derecka ;)
 Autor komentarza: MrT
Data: 11-07-2012 14:41:09 
To trochę nie tak...
Naprawdę ciężko wyczaić, jak silny cios ma Vitek.
To kombinator (tak samo zresztą jak Lennox)
Vitek walczył z Hoffmanem - ale było to już wtedy, gdy zaczął celować w Lennoxa. Co by Mu dało więcej? 12 rund z dwumetrowcem (innym stylowo, ale zawsze olbrzymem) czy próba skoszenia Go w 4 rundy? (Nie twierdzę że tak było.. Ale to sposób myślenia Vitka - a miał obsesję na temat walki z Lennoxem)
Z Peterem, wiadomo, po przerwie.. Ale słynny z granitowej szczęki Peter, który nie bał się dwóch lań od Władka Potężnej Pięści, po mocnym ciosie w 1ej chyba rundzie, który Nim przychwiał, staje przerażony i boi się wskoczyć na cios (a właśnie wejście do przodu na cios przeciwnika - szczęka - czyniły z Petera groźnego zawodnika) - a potem stwierdził w którymś wywiadzie że Vitek bije mocniej od Władka, nie ma zamiaru z nim ponownie walczyć, chce znowu z Władkiem.
Lennox był potężny, chwiał się po ciosach, ale to głównie tempem Vit Go wykończył (w moim przekonaniu, Vit już ostatecznie wypruł Lennoxa pod koniec 6ej rundy, tu już nie była siła potrzebna, Lennox był już praktycznie niezdolny do walki. Jakby nie poddał Go narożnik, Vit nie musiałby się starać, żeby Go znokautować.
Tak wielcy faceci (tyle mięsa) nie walczą w boksie tym tempem. Nie takie kolosy...
Ciekawe że dopóki nie przyjrzałem się parę miesięcy temu akcjom w końcówce, myślałem że są zmęczeni mniej więcej po równo.. A oglądałem tą walkę wiele razy...
Briggs - ostrzał prostymi, i uważanie na prawą rekę Briggsa. Pod koniec pewnej rundy, Vit naprawdę rusza, i Briggs zaczyna latać jak chorągiewka. Potem już Vit tak nie dociska, tylko strzela.
Warto też zauważyć, że Shannon mimo twardej szczęki, też nie potrafił z Vitkiem ruszyć do przodu i przyjąć ciosu by zadać swój - jak Peter.

Jeśli mam strzelać, to myślę że w 6ej rundzie David wygra przez KO :)

Może i dobrze że kończymy, bo zaniedbałem niektóre rzeczy przez te dyskusje, wciągnęło mnie :p
Jak za starych czasów ^_^
 Autor komentarza: HAMMERFIST
Data: 11-07-2012 17:50:17 
To spekulacje.Fakty sa takie,że nie położył nigdy SuperCieżkiego i przegral z Lennoxem.Koniec,kropka.
 Autor komentarza: MrT
Data: 11-07-2012 20:01:51 
:)
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.