DOBRE HUMORY STIEGLITZA I ABRAHAMA

Wczoraj w Berlinie odbyła się konferencja prasowa poświęcona zaplanowanemu na 25 sierpnia pojedynkowi pomiędzy Robertem Stieglitzem (42-2, 23 KO), mistrzem świata federacji WBO w wadze super średniej i Arthurem Abrahamem (34-3, 27 KO). Atmosfera nie była napięta. Obrońca pasa cieszył się, że wreszcie stoczy walkę z wymagającym rywalem. Pretendentowi po dwóch wygranych z rzędu humor też dopisywał.

- Siedem lat temu ze sobą sparowaliśmy, ale od tego czasu wiele się zmieniło, obaj zrobiliśmy duży postęp. Bardzo się cieszę, że w końcu się ze sobą zmierzymy i że w końcu będę mógł stoczyć walkę w obowiązkowej obronie (ze starcia o pas wycofywali się kolejno Dmitrij Sartison, Mikkel Kessler i George Groves – przyp. red.). Postaram się zaprezentować jak najlepiej i udowodnić wszystkim kto jest prawdziwym mistrzem. Abrahama znam bardzo dobrze, oglądałem jego ostatnie walki – zapewnił 30-letni Stieglitz.

- W ostatnich miesiącach towarzyszyła mi myśl o tym, aby ponownie zostać mistrzem świata. Wszystko mi ostatnio wychodziło i zapomniałem o niepowodzeniach z przeszłości. Mam jeden cel – zostać mistrzem świata, a mistrzami świata nie zostają słabi zawodnicy. Dlatego Roberta nie mogę zlekceważyć. Nie można też go przeceniać. Wygra lepszy – powiedział 32-letni Abraham.

Walka odbędzie się na gali Sauerland Event w 17-tysięcznej O2 World Arenie w Berlinie. Bardzo możliwe, że w ringu zobaczymy wówczas również naszego przedstawiciela w niemieckiej grupie Mateusza Masternaka.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.