'UCZĘ SIĘ NA BŁĘDACH ALEGO, LEE I JORDANA'

1 kwietnia były absolutny mistrz świata w wadze ciężkiej Lennox Lewis (41-2-1, 32 KO) poinformował o tym, że zamierza wrócić na ring, aby po dziewięciu latach ponownie zmierzyć się z Witalijem Kliczką. Oczywiście był to primaaprilisowy żart, ale i tak wzbudził on gorącą dyskusję w świecie boksu. Jak mówi Lewis, nawet część jego przyjaciół dała się nabrać. W rozmowie z Boxingscene.com Brytyjczyk odpowiedział również na pytania związane z braćmi Kliczko, tęsknotą za boksem i zdradził, który pojedynek w jego karierze był najlepszy.

O swoim żarcie:
To zabawne, ale nawet niektórzy przyjaciele mówili mi: "Jesteśmy gotowi znowu walczyć wspólnie z tobą" albo "Jeśli takie jest twoja decyzja – wspieramy cię w niej". Nabierałem ich jeszcze jakąś minutę i dopiero potem powiedziałem prawdę. Zaczynali się śmiać: "Niezły z ciebie żartowniś". Ludzie tak naprawdę nie wiedzą o mnie jednego – ja naprawdę lubię żartować.

O tym, czy nie nudzi mu się bez boksu:
Nie, nie tęsknię za dostawaniem ciosów w twarz. Jest natomiast smutek, że nikt nie daje ludziom takich walk jak ja. Popatrzmy na walkę Witalija z Chisorą. Dereck uderzył go w policzek, co było z jego strony brakiem szacunku dla dyscypliny. Jak można bić w policzek mistrza świata w wadze ciężkiej?

O tym, co nie pozwala mu wrócić na ring: Każda decyzja, od której zależy twoje życie i przyszłość, jest bardzo ważna. Zawsze byłem fanem Muhammada Alego, właśnie z jego powodu zostałem bokserem. Kiedyś oglądaliśmy go w telewizji i powiedziałem: "Fascynuje mnie ten człowiek". Wszyscy naokoło zaczęli mi mówić: "No tak, ale popatrz co się z nim stało. Widzisz, co zrobił z niego boks?". Właśnie wtedy zdecydowałem, że odejdę z boksu w dobrym momencie, w kwiecie swoich sił, jednak osiągnąwszy wcześniej wszyskie swoje cele.

Uwielbiam Muhammada Alego, Bruce`a Lee i Michaela Jordana. Wszyscy oni byli wybitnymi atletami, prawdziwymi ikonami sportu. Jednak trzeba uczyć się na ich błędach. Jordan był wielkim koszykarzem, ale kiedy wrócił do sportu w 2001 roku, nie był już tym kim wcześniej. Wiem, że większość bokserów wagi ciężkiej wracała do boksu. Dlaczego? Jest wiele przyczyn, a pieniądze są tylko jedną z nich. Drugą jest tęsknota za sławą. Ludzie zaczepiają cię na ulicy i mówią: "Jesteś mistrzem! Mógłbyś nam podarować jeszcze jedną wielką walkę?". Wierzy się we własne siły, jednak czas nieubłaganie puka twoich drzwi.

Czasem po obejrzeniu walki mam wrażenie, że mogę wyjść do ringu i rozprawić się z nimi wszystkimi. Potem jednak idę spać, mija dzień i w ciągu tego dnia odradzam sobie powrót. Mówię sobie: "Okej, w boksie zarobiłeś miliony. Spróbój zająć się czymś innym. Osiągnąłeś już swoje cele, czas postawić przed sobą następne i starać się je spełnić".

Mój syn często mnie zadziwia – przynosi różne DVD z nagraniami moich walk i zadaje mi pytania. Lubię oglądać swoje walki i kiedyś sam nagram do nich komentarz i wydam na DVD. Opowiem też, co przeżywałem przed walką i po niej, jakie były moje wrażenia.

O Witaliju i Władimirze Kliczko: To dobre, miłe chłopaki, ale oni wychowali się na czymś innym niż ja. Ja zachwycałem się Muhammadem Alim i Marvinem Haglerem. Wszystko zależy od tego, z jakim trenerem pracujesz. Jeśli trafiasz pod rękę trenera starej szkoły, powie ci on, że wszysko zależy od psychiki. Jeśli masz złamaną rękę, ale druga jest zdrowa – wykorzystaj ją. Mówisz, że masz kontuzję i nie możesz biegać? Coś ty? Jeśli stoisz i oddychasz, to biegać też możesz. Biegać nie możesz tylko wtedy, kiedy jesteś martwy. Tego uczą trenerzy starej szkoły.

Bracia Kliczkowie wychowywali się w miejscach, gdzie pojmowanie boksu jest zupełnie inne. Jeśli przytrafi im się jakaś kontuzja, to od razu biegną leczyć ją u najlepszch lekarzy. My myślimy w zupełnie inny sposób. Rozumujemy tak: "Mam kontuzjowaną nogę czy rękę i nie mogę jej wykorzystać, ale będę walczyć aż mnie wyniosą z ringu. Oni z kolei myślą: "Nie, nie wolno dopuścić do pogłębienia się urazu, trzeba go wyleczyć". To odbija się na boksie w ich wykonaniu. Skupiają się na zbieraniu punktów. Zapomnieli, czym jest boks. Zapomnieli, że w ringu trzeba być gladiatorem. Ludzie chcą zobaczyć, jak pozbawiasz swojego rywala przytomności lub przynajmniej próbujesz to robić.

O odpowiedziach na krytykę: W mojej karierze musiałem przejść wiele testów, jedne z trudniejszych były takie: "Czy ma wystarczająco dużą wytrzymałość?", "Czy ma instynkt zabójcy?", "Czy ma serce wojownika?". Każdą swoją walką dawałem odpowiedzi na te pytania. Larry Merchant był moim wielkim krytykiem. Mówił, że zadaję za mało lewych prostych. Pracowałem więc nad swoim jabem na treningach, w walce zadawałem ich o wiele więcej niż wcześniej. Mogłem więc usłyszeć: "W końcu zadaje dużo prostych!". Chciałem odpowiadać na krytykę i te odpowiedzi mnie uwiarygodniały. George Foreman też mnie krytykował. Mówił: "Lennox powinien wywierać większą presję, zadawać więcej lewych prostych". I w następnej walce właśnie to robiłem – brałem jego rady do serca, w końcu on już tę drogę wcześniej przeszedł.

O swojej najlepszej walce: (po dłuższej przerwie) Druga walka z Rahmanem. To był cudowny wieczór, dzięki któremu mieliśmy znakomite Boże Narodzenie!

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Arturo28
Data: 21-04-2012 17:08:50 
KO na Rahmanie,klasyk
 Autor komentarza: ShaneMosley150
Data: 21-04-2012 17:09:44 
Vitali prawdziwy mistrz, Wladimir zero
 Autor komentarza: HeadCrusher
Data: 21-04-2012 17:26:11 
"Oni z kolei myślą: "Nie, nie wolno dopuścić do pogłębienia się urazy, trzeba go wyleczyć". To odbija się na boksie w ich wykonaniu. Skupiają się na zbieraniu punktów. Zapomnieli czym jest boks. Zapomnieli, że w ringu trzeba być gladiatorem. Ludzie chcą zobaczyć, jak pozbawiasz swojego rywala przytomności lub przynajmniej próbować."

Święte słowa. Przez takie zachowania jak 'bolący mięsień' niszczy się charakter.
 Autor komentarza: SGS
Data: 21-04-2012 17:36:18 
Vitalij Kliczko nie ustępuje LL jeśli chodzi o waleczność.
Ciekawa byłaby konfrontacja obu zawodników w prime, forma Lewisa
w jego ostatniej walce była ewidentnie ZŁA.
 Autor komentarza: KOSTROMA
Data: 21-04-2012 17:48:37 
SGS można oczywiście tylko spekulować na ten temat ale w mojej opinii prime Lewis górował nad Vitalijem dynamiką(w sposób zdecydowany)a co za tym idzie mocą uderzeń,motoryką,był bardziej elastyczny a jego ruchy bardziej płynne,dysponował lepszym lewym prostym,posiadał w przeciwieństwie do Vitka zdolność swobodnego zadawania potężnych ciosów w różnych płaszczyznach,lepszy półdystans i był wszechstronniejszy w defensywie ,która w przypadku Ukraińca jest dość ograniczona i dostosowana tylko do zawodników zdecydowanie ustępujących mu rozmiarami.
 Autor komentarza: wigton
Data: 21-04-2012 18:02:34 
To dlaczego Vitek wygrywał na punkty u wszystkich sędziów?
 Autor komentarza: CFC
Data: 21-04-2012 18:08:05 
Dlatego ze byl to Lewis u schylku kariery, majacy dawno swoje najlepsze lata za soba...
 Autor komentarza: HeadCrusher
Data: 21-04-2012 18:13:01 
Z czasem nawet i bez kontuzji Witka Lennox by zyskiwał. Widać było, że jest lepiej przygotowany mimo tego, że był już grubaskiem.
W dodatku Witalij specjalnie nie jest waleczny. Pokazał to z Byrdem :D A do Lennoxa startował kozak jak przekupił Johnsona by zrezygnował przed walką a sam się długo przygotowywał na Lewisa ;p
 Autor komentarza: KOSTROMA
Data: 21-04-2012 18:19:06 
wigton być może dlatego ,że Lewis był starym,wolnym na nogach ,ociężałym gościem u schyłku swojej kariery?
 Autor komentarza: MrT
Data: 21-04-2012 18:27:01 
Lennox odkad zrobił wage 110kg nie górował dynamiką, Stary Klik zadaje ciosy w większej ilości płaszczyzn.
Stary Klik kilka razy był o krok od końca kariery przez kontuzje, z ich powodu musiał iść na przedwdczesną emeryturę.
Lewis znowu rzuca gadki, żeby podbić własną legendę, po co? Niepotrzebne mu to.
 Autor komentarza: MrT
Data: 21-04-2012 18:33:13 
Klik się 1,5 roku dobijał o walkę u Lennoxa, i miał ją już dogadaną z Lewisem pół roku pózniej. Wszystko było już ustalone, po co miał dawać pieniądze Johnsonowi?
To że Vit po Byrdzie wycelował w Lewisa, to nie żadna tajemnica, sam to mówił, dobijał się o walkę u Lennoxa b.długo, powiedział o tym w filmie "Bracia Kliczko", zresztą WSZYSCY o tym wiedzieli. To nie znaczy że miał 1,5 roczny obóz przygotowawczy
No i kto by dawał duże pieniądze Johnsonowi (żeby wynagrodzić stratę dużej wypłaty) kiedy było wiadomo że na bank Lennox nie będzie takim debilem, żeby na pierwsza walkę po przerwie brać mocarnego dwumetrowca z kolosalnym współczynnikiem nokautów? Przecież to by było wyrzucenie pieniędzy w błoto....
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 21-04-2012 18:35:19 
Ach ludzie takiej stronniczości jak w wypowiedziach o walce Lewis Vitali dawno nie widziałem. Co to kogo obchodzi że waszym zdaniem Lenox zniszczyłby Vita jak racjonalne argumenty przemawiają za tym że jak nie w tej walce to w rewanżu by go Klitschko zniszczył. Vitalij nie jest waleczny... HeadCrusher nie wiem kim jesteś ale jedno już wiem na pewno- KLiczków to ty nie lubisz. To chyba najgorsza bzdura jaką kiedykolwiek czytałem na jego temat. Musicie ludzie wreszcie zrozumieć, że nie każdy poświęci zdrowie dla głupiej publiki. Niestety ludzie od zarania dziejów liczą na zapach krwi i tragiczne zakończenia, tylko kurde weźcie pod uwagę że są takie niewyobrażalne bóle związane z nerwami i kontuzjami że się nie da rady człowiek ruszyć. A Vit o ile się dobrze orientuje miał bardzo poważną kontuzję która w przypadku dalszej walki mogła uczynić go kaleką. Ciekawe kto z was i czy Lennox walczył by dalej mając sine oczy z bólu. A co do Lenoxa to inteligentni ludzie zauważą, że gość jest niedowartościowany po walce z Vitem. Myślę że żałuje że nie doszło do rewanżu bo w każdym wywiadzie stara się umniejszyć pozycję obu Kliczków a szczególnie Vita mówiąc a to o tym że z kontuzjami trzeba walczyć do upadłego(jak wyżej), a to że mistrz nie jest mistrzem jeżeli nie ma odpornej skóry itp. Był wybitnym bokserem może i nawet lepszym od Kliczków( pod względem nazwisk pokonanych rywali- trafił na lepsze czasy) ale widać że gość boi się że ludzie uznają Vita za lepszego i te jego teksty są już mało przemyślane.
 Autor komentarza: Szef99
Data: 21-04-2012 18:43:42 
Śledząc wypowiedzi LL od dłuższego czasu mam wrażenie że jest On zgorzkniały i ma jakieś kompleksy na punkcie K2, świadczyć może o tym na przykład sam fakt o tym iż żart z okazji 1 kwietnia nie był o walce Jego z Tysonem czy Holym (powiecie że walki wygrane ale na pewno wzbudziłyby olbrzymie zainteresowanie)ale właśnie z Vitalim.
 Autor komentarza: MrT
Data: 21-04-2012 18:44:48 
Wszystkie te teksty Lennoxa są tym zabawniejsze, że On sam jest chyba największym fanem Vitalija :)
 Autor komentarza: Champion20
Data: 21-04-2012 18:49:49 
Walki Lennox vs Vitek nie można brać na 100% na serio. Lennox ociężały słaba kondycja i bardzo wolny z drugiej strony młody szybki zwinny Vitek ktory chcial pobić starego mistrza tak to wyglądało. To tak jak z walką Tyson vs Lewis. Mike w prime dałby ko na Lewisie a tu było odwrotnie. Wszystkie walki mają jakies ale... Do ringu musialo by stanąć dwoch niepokonanych młodych niszczycieli ringowych w szczycie formy wtedy mozna porownywac.
 Autor komentarza: MrT
Data: 21-04-2012 18:54:16 
Napiszę tylko jedna rzecz tutaj jeszcze, żeby nie zaśmiecać watku - biorąc pod uwagę ilość klinczy w tych 6u rundach, oraz rozmiary i wagę obu klinczerów, to Lewis nie był w słabej kondycji. W słabej kondycji to On by zarył twarzą w ring w 3ej rundzie. Był w lepszej kondycji i ruchliwszy niż w drugiej walce z McCallem, pomimo dodatkowych kilogramów. Kto nie wierzy, niech zobaczy i porówna.
 Autor komentarza: jowisz881
Data: 21-04-2012 19:09:49 
O nie... znowu się zaczyna.
Clyde22 kilkanaście dni temu przedstawił bardzo rzeczową ocenę tej walki. Zapoznać się i zrozumieć ;-)


Champion20
"Mike w prime dałby ko na Lewisie"

Wątpię.
 Autor komentarza: KOSTROMA
Data: 21-04-2012 19:51:06 
Problem nie leży w tym czy Vitalij pobił by Lewisa w rewanżu co jest bardzo prawdopodobne ze względu na schyłkową formę Lennoxa ale w tym ,że szurnięci fani Ukraińca uważają go za najlepszego boksera wszeczasów...
 Autor komentarza: KOSTROMA
Data: 21-04-2012 20:02:41 
jowisz881 tak maszrację szczególnie zgadzam się z tym co clyde22 napisał o tym ,że młodszy, szybszy obdażony świetnym przecież zasięgiem
Ukrainiec nie potrafił utrzymywać powolnego Lewisa na dystans co moim zdaniem negatywnie świadczy o zdolnościach techniczno-taktycznych Vitalija.Potwierdza to moim zdaniem regóła,że w walkach z dużo słabszymi i mniej niebezpiecznymi przeciwnikami Ukrainiec prowadził zawsze bezpieczną walkę na dystans nie sądzę więc ,że z potężnie bijącym Lennoxem celowo wdawał się w wymiany on po prostu nie potrafił utrzymać bezpiecznego dystansu jak to robił zawsze z ustępującymi mu warunkami fizycznymi rywalami.
 Autor komentarza: Ghostbuster
Data: 21-04-2012 20:07:43 
w tym wywiadzie Lennox wspomniał o Larrym Merchancie jako jego wielkim krytyku. Mi wcześniej wydawało się, że Merchant nie przepada za Lewisem ale tłumaczyłem sobie to tym, że Lewis jest Brytyjczykiem i pokonał wielu amerykańskich bokserów, co mogło go denerwować.
 Autor komentarza: MrT
Data: 21-04-2012 20:13:11 
Władymir "nie umiał" utrzymywać na dystans niezbyt szybkiego i groźnego Mormecka. Czy to negatywnie świadczy o zdolnościach techniczno-taktycznych Władymira?
 Autor komentarza: KOSTROMA
Data: 21-04-2012 20:32:03 
MrT Widzisz twój argument z Władymirem jest nietrafiony bo nie zwróciłeś uwagi na fakt ,że Francuz nie próbował walczyć a jedynie wpaść na Ukraińca i się do niego przykleić takiego dążeniua do klinczu naprawdę trudno powstrzymać jeżeli zawodnik ma na celu tylko to a nie walkę w półdystansie.Gdyby było inaczej to bokserzy i inni uderzacze nigdy nie dawali by się pokonać zawodnikom mma.
 Autor komentarza: MrT
Data: 21-04-2012 20:34:56 
Czy zdarza się że Wąłdymir " nie umie" utrzymać na dystans przeciwników którzy zadają ciosy? Albo chociaż próbują?
 Autor komentarza: MrT
Data: 21-04-2012 20:41:23 
Pytając wprost - co robi Władymir gdy przeciwnik wchodzi mu do półdystansu? Co robił Lennox w drugiej walce z McCallem gdy przeciwnik wchodził Mu do półdystansu?
Czy to jest ich nieumiejętność utrzymania przeciwnika w dystansie?
 Autor komentarza: KOSTROMA
Data: 21-04-2012 21:31:41 
MrT Jestem prostym człowiekiem więc napisz mi wprost o co ci chodzi.
 Autor komentarza: iron1
Data: 21-04-2012 21:39:13 
Ma pretensję że Vitek leczył kontuzję pleców? Jakiż żart! Vit swego czasu mógł nawet nie chodzić jakby nie zaprzestał walczyć.



Widać że Lennox nie może zapomnieć tamtego wieczoru z Vitkiem. Vitalij jest o 1 procent lepszy od Wielkiego Lennoxa.



Co do Włada, fakt jest slabszy od Vita, ale w alce z Lewisem dawałbym 50\50
 Autor komentarza: MrT
Data: 21-04-2012 21:45:02 
W taktyce Lennoxa z McCallem, oraz w dużej mierze z innymi prezeciwnikami oraz Władymira z Jego przeciwnikami, a także starszej wersji Holmesa - dużą role odgrywają klincze - schwytać niższego, słabszego przeciwnika, zastopować Go w półdystansie, wymęczyć i zdominować fizycznie. Czemu uważasz że tutaj również nie jest to zamierzony element taktyki?
Wszak to Klik jest tutaj wyższym, silniejszym i lepszym klinczersko pięściarzem?
 Autor komentarza: KOSTROMA
Data: 21-04-2012 21:45:43 
MrT /O jakiej nieumiejętności trzymania na dystans piszesz?Przecież przez większą część walki Lewis VS MCCal Brytyjczyk kontrolował walkę w dystansie.
 Autor komentarza: MrT
Data: 21-04-2012 21:49:48 
Lewis często bardzo pozytywnie się wypowiada o Vitaliju. Wystąpił w Jego filmie (pomimo że padł tam zarzut o faule Lennoxa) i dwukrotnie zagrzewał Go do walki w entrance ;)
Jego teksty i zachowanie to jakby dwie różne osoby - "nietykalna legenda" której wszyscy mogą buty czyścić i spoko wygrywała tamtą walkę, a w rewanżu to by po prostu kliczka zamiotła - a druga to sympatyczny facet, który na wizycie w Polsce opowiadał z zapałem jaki to Vitaly jest świetny, fenomenalny w tym wieku i jak mocno jest niedoceniany ;)
 Autor komentarza: MrT
Data: 21-04-2012 21:53:22 
Na początkach, zanim McCall odpuścił, były klincze i fizyczna dominacja- i było widać - że LL nie ma zamiaru powtórzyć błędu z pierwszej walki, i starał się jak najmniej być w zasięgu McCalla ( z tego co pamiętam). To niedługa walka, można ją sobie przypomnieć.
 Autor komentarza: KOSTROMA
Data: 21-04-2012 21:57:11 
MrT"użą role odgrywają klincze - schwytać niższego, słabszego przeciwnika, zastopować Go w półdystansie, wymęczyć i zdominować fizycznie. Czemu uważasz że tutaj również nie jest to zamierzony element taktyki?
Wszak to Klik jest tutaj wyższym, silniejszym i lepszym klinczersko pięściarzem?"-Piszesz to w kontekście walki Lewis vs Kliczko bo do końca nie rozumiem?Jeżeli tak to nie sądzę ,żeby Vit robił to celowo wszak Lennox był jednym z nielicznych dorównujących mu siłą i warunkami fizycznymi rywali a jednocześnie wolniejszym od Kliczki tak więc dla Ukraińca najkorzystniejszym sposobem na rozegranie tego pojedynku była walka na dystans gdyż Lewis jak wiadomo dysponował potężnym uderzeniem.W walkach z dużo słabszymi od Lewisa rywalami Vitalij walczy ostrożnie na dystans i nie daje wciągać się w żadne wymiany dlaczego miałby to robić z własnej woli z mega niebezpiecznym chociaż past prime Lewisem?
 Autor komentarza: Miro
Data: 21-04-2012 21:59:47 
Walka odbyła się w 2003 roku. Lewis miał 38 lat a Kliczko 32 lata czyli różnica między nimi to sześć lat. Znowu nie aż tak strasznie duża. Lewis może zazdrości że Kliczko ma lat 41 nadal jest nie pokonany i jest ku długowiecznym mistrzem. Poza tym myślę że wykształcenie inteligencja być może prezydentura jak wygra wybory też wzbudzają respekt i szacunek. Poza tym Lewis słyszy ciągle słowa krytyki że odszedł na emeryturę nie dając rewanżu Vitalijowi który o to zabiegał. A w domyśle wielu kibiców na świecie bał się przegranej w rewanżu. I dziecinne tłumaczenie że mama prosiła żeby już nie walczył. Pięściarsko Lewis był lepszy i silniejszy walczył bardziej spektakularnie ale ma widać jakiś niedosyt i kompleks Kliczki co słychać w jego wywiadach
 Autor komentarza: KOSTROMA
Data: 21-04-2012 22:03:15 
MrT ogądałem tą walkę jna żywo ale co ma do rzeczy?Lewis walczył w tej walce na dystans a w sytuacjach gdy MCCal dochodził do półdystansu gdzie jako niższy ale mocno bijący mógł poważnie zagrozić Brytyjczyk min. klinczował ale co z tego ma wynikać w kontekście walki z Kliczko?
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 21-04-2012 22:09:24 
MrT co do dwóch twarz Lenoxa to ja wyciągam z tego proste i myślę że słuszne wnioski. Gościu pamięta komu klaskali po walce więc nie może tak jak przed walką przeginać i mówić że Vitali to "leszcz" bo w końcu ten leszcz z nim wygrywał do momentu przerwania walki, ale z drugiej strony trzeba coś wymyślić żeby osłabić jego pozycję więc od czasu do czasu pierdzieli jak potłuczony, że Kliczkowie to wspaniali pięściarz Ale... I zazwyczaj dodaje że mistrz musi to albo tamto i że on taki był... Lewis to strasznie pyszny człowiek przynajmniej zawsze takik mi się wydawał.
 Autor komentarza: Ghostbuster
Data: 21-04-2012 22:11:10 
Miro

nie tylko Lennox zasłaniał się mamą. Bracia Kliczko zapytani dlaczego nie chcą walczyć ze sobą twierdzą, że obiecali mamie, że nie stoczą między sobą pojedynku.
 Autor komentarza: KOSTROMA
Data: 21-04-2012 22:11:44 
"Lewis to strasznie pyszny człowiek przynajmniej zawsze takik mi się wydawał."-Częsta wada ludzi którzy doszli bardzo wysoko.
 Autor komentarza: Ghostbuster
Data: 21-04-2012 22:20:21 
zresztą Lewis miał prawo być w wieku 38 lat podstarzałym bokserem. Nauka idzie do przodu a jak wiadomo bracia Kilczko wydają dużo pieniędzy na profesjonalne treningi i odżywianie. Lennox walczył z trudniejszymi przeciwnikami, stoczył bardziej wyczerpujące walki niż np. Vitali, który na dodatek miał 4 lata przerwy na zaleczenie kontuzji i odnowę biologiczną. Porównywanie Lewisa z Vitalijem jest nie do końca sprawiedliwe, bo to dwai różni bokserzy, wychowywani w innych warunkach, przy nieco innym stanie wiedzy. zarzuca się Lewisowi, że w wieku 38 lat nie dał rewanżu młodemu Vitalijowi, który prawdopodobnie wygrałby ten pojedynek. jestem ciekawy czy Vitali na miejscu Lewisa postąpiłby podobnie. Zresztą wątpię czy skłonny byłby dać drugą szansę dużo słabszemu Chisorze.
 Autor komentarza: MrT
Data: 21-04-2012 22:23:36 
Hm, no Vit właśnie często wpuszcza przeciwnka trochę bliżej i toczy walke z nieco bliższej odległości. Oczywiście wszystko kontroluje dystansem, ale wcale nie walczy tylko i wyłącznie w nim.
poniekąd sam odpowiedziałeś - to jednak był Lennox Lewis, świetny bokser, w dodatku ogromny, bardzo ciężki. Dla dwóch takich olbrzymów ring wcale nie jest taki duży. Jeśli chodzi o siłę - w tej akurat walce widać zwłaszcza w 3ej rundzie, gdy Vit zranił Lennoxa, a Lewis się Go uczepił żeby przeczekac - Vit póbuje go zrzucic i miota Lennoxem ostro - widać jaką ma tam przewagę siłową. Przez całą walkę to głownie Vit przepycha Lennoxa, nie odwrotnie. Jest też przynajmniej kilka akcji pod koniec 6ej rundy, Gdy Vit po prostu chwyta Lennoxa i "wpycha" go od góry skulonego w ring, a ten w żaden sposób nie może się wyrwać i nogi się uginają. Vit dominował fizycznie w tej walce, po każdym zarwanym upperze "wiąże" klinczem ręce Lennoxa aby ten nie mógł pójść za ciosem.
Uważam że klincze były zaplanowanym, lub zaimprowizowanym sposobem na stopowanie Lewisa w półdystansie - i faktycznie, Lennox rzadko jest tam w stanie zadac więcej niż jeden lub dwa ciosy naraz.
 Autor komentarza: tomekzzar
Data: 21-04-2012 23:01:02 
skoro lenox był takim wielkim mistrzem to co9 robił leząc jak prostytutka po ciosie rahmana,pewnie niektóry napisza wypadek przy pracy ale czy prawdziwy mistrz może tak wygladać
 Autor komentarza: Deter
Data: 21-04-2012 23:23:20 
Niestety ale Lewis gada bzdury w jednej kwestii. Ignorowanie kontuzji czy drobnych urazów to głupota.
Nie ma fizjologicznej możliwości by tego typu praktyki nie obniżyły efektywności organizmu. A kiedy spada efektywność, spada również jakość treningu. Nie ma to również nic wspólnego z hartowaniem psychiki - twardość polega na tym, by zawodnik poddał się reżimowi mądrego treningu. Z klei myślenie, że im mocniej i więcej tym lepiej, to nie wyraz męskości ale mentalność pętaka.

Istota każdego treningu jest taka sama. Bodziec wyniszczający -- odbudowa z nadwyżką. Jeśli bodzie jest za duży, albo regeneracja za krótka, wówczas poziom wytrenowania nie przyniesie oczekiwanych skutków.
 Autor komentarza: MrT
Data: 22-04-2012 10:40:19 
sorka, byk. Miałem oczywiście na myśli rundę drugą a nie trzecią :P
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.