38 LAT TEMU ALI ZREWANŻOWAŁ SIĘ FRAZIEROWI

Trwa rok Muhammada Alego na BOKSER.ORG, zainicjowany w 70. urodziny tego legendarnego pięściarza. Przez kolejne miesiące w cyklu artykułów będziemy prezentowali rozmaite wydarzenia z jego biografii, oraz starali się odkrywać te mniej znane. Dziś z okazji 38. rocznicy przypominamy drugą walkę "Największego" z jego największym rywalem - "Smokin" Joe Frazierem (cały pojedynek w rozwinięciu). Pojedynek, do którego doszło 28 stycznia 1974 roku na ringu w nowojorskiej Madison Square Garden, sytuuje się w cieniu dwóch wielkich batalii stoczonych przez obu pięściarzy - pierwszej walki z 1971 roku, znanej jako "Walka stulecia" i trzeciej batalii Z 1975 roku, zapamiętanej w historii jako "Thrilla in Manila".

70. URODZINY MUHAMMADA ALEGO>>

Na mniejszą popularność drugiej walki Alego z Frazierem złożyły się dwie przyczyny. Po pierwsze obaj wielcy rywale przystępowali do niej w okresie, gdy najlepsze lata mieli - jak sądzono - już za sobą, a stawką rywalizacji był zaledwie pas mistrza Ameryki Północnej. Po drugie sam pojedynek choć toczący się w niezłym tempie, nie posiadał tak dramatycznych momentów jak pozostałe dwa starcia Alego z Frazierem. Jednak przed samą walką emocji nie brakowało, a o ich podsycenie zadbali sami pięściarze, którzy spotkali się pięć dni wcześniej w stacji ABC by wspólnie skomentować ich pierwszy pojedynek. W trakcie emisji nagrania doszło między nimi do sprzeczki zakończonej gwałtowną szamotaniną, co ze strony Alego było w dużej mierze sprytnie zaaranżowaną prowokacją wobec rywala, który potraktował sprawę poważnie. Na zainteresowanie walką wpływał również fakt, że jej zwycięzca miał zmierzyć się z ówczesnym mistrzem świata wszechwag, Georgem Foremanem.

TRZY WALKI MUHAMMADA ALEGO W MOSKWIE>>

W trakcie dwunastorundowej potyczki Ali realizował bezbłędnie taktykę eliminującą atuty Fraziera, przede wszystkim sprytnie unikając jego niszczycielskiego lewego sierpowego, który powalił "Największego" na deski w 14. rundzie ich pierwszej walki. Już w drugiej rundzie mogło być po wszystkim, gdyby nie błąd sędziego Tony'ego Pereza. Frazier został zamroczony jednym z ciosów Alego, który zasypał rywala gradem kolejnych uderzeń, ale w tym momencie ringowy sądząc, że słyszy gong przerwał tę egzekucję kończąc rundę. Po kilkunastu sekundach zorientował się w pomyłce i wznowił walkę, ale Frazier zyskał cenny czas na dojście do siebie, a po chwili rozbrzmiał już prawdziwy gong, który uratował go przed niechybnym nokdaunem. W kolejnych rundach "Smokin" Joe nie znalazł się już w takich opałach, ale nie potrafił przedrzeć się do półdystanu, punktowany przez tańczącego wokół ringu przeciwnika. Ostatecznie Ali wygrał na punkty jednogłośną decyzją sędziów, którzy Frazierowi przyznali najwyżej 5 rund, jednak w prasie pojawiały się pojedyncze głosy bokserskich ekspertów, którzy uważali, że zwycięzcą powinien być właśnie on. Zwycięstwo otworzyło Alemu drzwi do wielkiej walki z Foremanem, zapamiętanej jako "Rumble in the Jungle", ale to już zupełnie inna historia...

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: anonimowy
Data: 28-01-2012 21:36:34 
Nie chce piracić ale gdyby ktoś miał na kompie to mógłby wrzucić
odcinki "Janusz Pindera zaprasza"

Co do Alego to miał problemy z Frazierem ale Foremanem już mniejsze.
Jak Foreman zamiatał ring Frazierem to chyba każdy widział.
Ciekawie sie to ogląda.
 Autor komentarza: holy
Data: 28-01-2012 22:00:08 
moim zdaniem ta walka z trzech jakie stoczyli ze soba jest najmniej znana
 Autor komentarza: WARIATKRK
Data: 28-01-2012 22:20:25 
holy
Dokładnie ja przyznam szczerze dziś po raz pierwszy w całości ją obejrzałem.
 Autor komentarza: holy
Data: 29-01-2012 08:10:35 
w pierwszej frazier pokonal alego - a wiec sensacja; w trzeciej - istny thriller; a druga - bez historii
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 29-01-2012 10:31:55 
holy - Żadna sensacja! Frazier w pierwszej walce był faworytem!! (bodaj 3-2). Ali był po przerwie, po przegranej z Nortonem i z trudem wygranym rewanżem. Frazier był mistrzem, był w super formie i niszczył wszystkich. Znaczna większość fachowców też faworyzowała Fraziera.
 Autor komentarza: fightfan
Data: 29-01-2012 11:28:57 
StonkaKartoflanka

Coś Ci się pomyliło kolego Ali do pierwszej walki z Frazierem przystępował niepokonany. A walka przegrana walka z Nortonem i rewanż miały miejsce przed drugim starciem z Frezierem.
 Autor komentarza: MAKAV3LI
Data: 29-01-2012 11:46:39 
Oglądałem te walki tak Mnie trzymały w napięcu,że masakra.

R.I.P Joe Frazier
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 29-01-2012 16:41:45 
fightfan - fakt mój błąd! co nie zmienia że Frazier był faworytem.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.