WIESŁAW RUDKOWSKI - NOWY TRENER KADRY

Wiesław Rudkowski urodził się 18 listopada 1946 roku w Łodzi. Treningi bokserskie w RKS Ruda Łódź rozpoczął w 1962 roku (mając 16 lat), by dwa lata później przenieść się do łódzkiego Widzewa, z którym był związany do 1965 r. W następnym roku rozpoczął służbę wojskową, trafiając do sekcji bokserskiej CWKS Legia Warszawa, reprezentując barwy klubu z Łazienkowskiej do końca kariery (1975).  

Nowy trener kadry dwukrotnie uczestniczył w Igrzyskach Olimpijskich. W 1968 roku (Meksyk) po zwycięstwie nad Charlesem Amosem z Gujany, przegrał w ćwierćfinale wagi lekkośredniej z Aleksiejem Kisielowem (Rosja). W 1972 roku (Monachium) zdobył srebrny medal wagi lekkośredniej, pokonując Antonio Castelliniego z Włoch, Najdena Stanczewa z Bułgarii, Rolanda Garbeya z Kuby i Petera Tiepolda z NRD, przegrywając niejednogłośnie na punkty (2-3) bój o złoto z Dieterem Kottyschem (RFN).

Wiesław Rudkowski cztery razy stawał w szranki najlepszych amatorskich pięściarzy Starego Kontynentu. W 1967 roku (Rzym) przegrał w eliminacjach wagi półśredniej z  Manfredem Wolke (NRD). W 1971 roku (Madryt) zdobył brązowy medal wagi lekkośredniej, pokonując Franza Csnadla z Austrii, Miliko Saarinena z Finlandii, Hakki Sozena z Turcji, przegrywając walkę o awans do finału ze Svetomirem Belicem z Jugosławii. W 1973 roku (Belgrad) został wicemistrzem Europy, pokonując po drodze Franza  Dorfera z Austrii, Tomasa Kemela z Czechosłowacji i Sandu Tirilę z Rumunii, przegrywając finał z Anatolijem Klimanowem (ZSRR). Zwieńczeniem pięknej międzynarodowej kariery Wiesława Rudkowskiego był złoty medal Mistrzostw Europy wagi lekkośredniej, wywalczony w 1975 roku w Katowicach. Dzisiejszy trener kadry wygrał wówczas kolejno z Alexandrem Harrisonem ze Szkocji, Tomasem Kemelem, Franzem Dorferem i w finale z Wiktorem Sawczenką z ZSRR.

Bohater naszej opowieści 13 razy (w latach 1965-1973) reprezentował Polskę w oficjalnych meczach międzypaństwowych, wygrywając 8 pojedynków (przy 5 porażkach), zwyciężając m.in. w 1970 roku Anglika Alana "Boom Boom" Mintera - późniejszego zawodowego mistrza świata WBC i WBA wagi średniej.

Na krajowych ringach na długie lata zdominował kategorię lekkośrednią, zdobywając w niej aż 9 złotych medali (1967-1975). Dziesiąty tytuł - pierwszy w kolejności - wywalczył w 1966 r. jeszcze w kategorii półśredniej. Wśród krajowych trofeów trenera kadry szczególne miejsce zajmują zapewne cztery drużynowe tytuły mistrzowskie, zdobyte z Legią w sezonach 1968/69, 1971, 1973 i 1975.

Poza tym Wiesław Rudkowski był dwukrotnym mistrzem Polski juniorów wagi lekkiej (1963-1964), dziesięciokrotnym mistrzem Warszawy (1966-1975) oraz mistrzem Łodzi (1965). W 1972 roku wygrał turniej o "Czarne Diamenty", a 6 lat wcześniej został wicemistrzem Mistrzostw Armii Zaprzyjaźnionych w Budapeszcie w wadze lekkośredniej.

W czasie całej kariery stoczył 268 walk, z których aż 248 wygrał, 4 zremisował i 16 przegrał (w tym tylko 3 razy w polskiej lidze).

Szlify trenerskie uzyskał w 1979 roku. W latach 1983-1988 był szkoleniowcem Legii Warszawa, by w okresie 2001-2003 prowadzić kadrę narodową juniorów. W kolejnych latach spełniał się w roli działacza sportowego, pracował w PKOL. Wiesław Rudkowski ma w swoim dorobku także medale i tytuły Mistrza Sportu, zasłużonego Mistrza Sportu, w  2005 roku uhonorowany Nagrodą im. Aleksandra Rekszy.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: lutonadam
Data: 14-07-2011 14:18:07 
Jako zawodnik i sportowiec to wielki szacunek!Ale proszę opowiedzieć o osiągnięciach trenerskich pana Rudkowskiego!Jako zawodnik walczył a pózniej pracował w warunkach "realnego socjalizmu". Jego sposób myślenia jest taki sam jak setki działaczy i trenerów którzy doprowadzili boks amatorski do ruiny.Prezes PZB boi się konkretnych zmian i ciągle otacza się ludżmi którzy będą mu schlebiać .Takie rozwiązania zapewniają Prezesowi bycie szefem PZB na następne lata ale boks doprowadzi do zaściankowej dyscypliny sportowej która mało kto będzie się interesował.Uważam że jak najszybciej powinien zorganizować się konkurencyjny sztab ludzi który utworzy własny silny "organizm" pozwalajacy legalnie odciąć się na zawsze od PZB i całego skompromitowanego modelu działania "towarzyszy" z PZB itp okręgowych zwiazków!
 Autor komentarza: Napoleon
Data: 14-07-2011 14:25:29 
lutonadam

Dokładnie, jakbyś wyjął mi to z ust.
 Autor komentarza: DarthMar
Data: 14-07-2011 16:46:40 
65letni starzec na trenera kadry...Moje gratulacje.Co do prezesa to uważam,że jest odwrotnie.On jest marionetką.A zaściankową dyscypliną jest boks od dawna.
 Autor komentarza: stanley123
Data: 14-07-2011 17:11:05 
Eryk Giermak Garda Chojna w finale ME Uczniów w Groznym w półfinale pokonał prze RSC w 2r zawodnika z UKrainy.Wielkie gratulacje.
 Autor komentarza: lutonadam
Data: 14-07-2011 17:39:51 
Serdeczne gratulacje dla Eryka!Tak jak wcześniej pisałem ...Polska jest "wylęgarnia" wielkich talentów bokserskich a zarazem ...mistrzem świata w marnowaniu tych talentów!Super praca młodych ,świetnie przygotowanych trenerów i co dalej?... Prezes Rybicki,Nowak,Stabno,Łakomiec,Raubo a teraz Rudkowski.Panowie możecie zrobić coś dobrego dla boksu...odejdzie i poszukajcie sobie innego zajęcia!
 Autor komentarza: kickbokser
Data: 14-07-2011 21:59:00 
Młodzi trenerzy mają sukcesy np. Kasprzak (Gradzielik medal na MME) trener C.Samełki (też medal) Przygoda (Germek) Nowicki (Michelus) Różański ( medal Polskie na MEJ)
 Autor komentarza: kickbokser
Data: 14-07-2011 21:59:32 
sorry Giermak oczywiście
 Autor komentarza: stanley123
Data: 16-07-2011 18:21:54 
Najświeższa informacja Eryk Giermak pierwszym historycznym MISTRZEM EUROPY Uczniów w finale pokonał zawodnika z Armenii .Za chwilę w Groznym Mazurek Dąbrowskiego Eryyk po cięzkim boju zwyciężył 3:2 Jeszcze raz wielkie gratulacje dla Eryka Giermaka jego szkoleniowca Jarosława Przygody z klubu Garda Chojna oraz sponsora który pokrył ich wyjazd.
 Autor komentarza: lutonadam
Data: 17-07-2011 01:29:05 
Dołączam się do tych gratulacji!Kolejny autentyczny talent!I co dalej?
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.