DeGALE ZNÓW KRYTYKUJE GROVESA

James DeGale (10-0, 8 KO) po raz kolejny zapewnia, że zakończy swój najbliższy pojedynek przy pierwszej okazji. "Chunky" nie kryje niechęci do George'a Grovesa (12-0, 10 KO) i marzy o zakończeniu kariery swego dawnego kolegi.

- Po prostu chcę się go pozbyć - powiedział 25-letni DeGale. - Po tej walce nie chcę go już oglądać, ani o nim słyszeć. Ludzie myślą, że to część kampani promocyjnej przed naszym pojedynkiem, ale ja zamierzam zakończyć jego karierę. Gdy go znokautuję, już nigdy nie będę musiał go oglądać.

DeGale uważa, że Groves będzie w ringu i poza nim naśladował swego promotora - Davida Haye (25-1, 23 KO). "Chunky" wolałby jednak, by jego rywal pokazał prawdziwą twarz i wyszedł do ringu, by stoczyć prawdziwą walkę.

- Nie wiem kim on próbuje być. Przychodzi na walki ubrany w garnitur, udając kogoś, kim nigdy nie był i nie będzie. To nie jest prawdziwy George Groves - twierdzi mistrz olimpijski z Pekinu. - On jest tylko kukiełką Haye'a i Adama Bootha. Zrobili z niego pięściarza defensywnego. Nie wiem dlaczego on próbuje tak walczyć. Mam nadzieję, że podejmie ze mną otwartą walkę, bo taki jest George Groves. To wszystko, co on potrafi.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Maynard
Data: 03-04-2011 22:03:08 
"Ludzie myślą, że to część kampanii promocyjnej przed naszym pojedynkiem..." - najlepszy fragment.

Ale w sumie, taki trash talk pozwala mieć nadzieję, że w ringu rzeczywiście zagrają emocje i będzie ciekawie.

Na bank obejrzę to starcie.
 Autor komentarza: Ghostbuster
Data: 03-04-2011 22:25:10 
ja też obejrzę to starcie, chociaż uważam, że z marketingowego punktu widzenia robią błąd, że tak szybko dochodzi do ich starcia. za rok, dwa lata ich walka byłaby pewnie więcej warta bo obaj to wielkie talenty i z pewnością czyste rekordy mogliby utrzymać spokojnie przez ten czas przy nawet mniej ostrożnym prowadzeniu.
 Autor komentarza: Maynard
Data: 03-04-2011 22:31:38 
I takie właśnie myślenie, jak powyżej, zabija boks zawodowy.

za rok, dwa, to może już po raz trzeci będą walczyć, jeśli pierwsze starcie będzie ciekawe i dobrze się sprzeda.
DeGale już dawno wyznaczył sobie cel - pokonanie Grovesa i konsekwentnie do niego dąży.

Po co miałby przez ten czas obijać przeciwników w stylu tego Turka, z którym bił się ostatnio, albo niewiele lepszych?

Lepiej wyczyścić grunt u siebie, potem zmierzyć się np. z Magee, celować w EBU i za niewiele ponad rok walczyć o jeden z pasów, jak już S6 się skończy.
 Autor komentarza: redd
Data: 03-04-2011 22:47:47 
Walka zapowiada się interesująco
Trochę mnie dziwi fakt, że już dochodzi do takiego starcia , obydwaj to utalentowani prospekci i porażka może jednemu z nich popsuć karierę na obecnym poziomie.
Chociaż z drugiej strony porażka może też jeszcze bardziej zmobilizować, wszystko zależy od zawodnika
Ten pojedynek obejrzę z wielką chęcią.
 Autor komentarza: Ghostbuster
Data: 03-04-2011 22:52:42 
Maynard

może masz racje. na pewno obecne prowadzenie tych dwóch zawodników jest bardziej zgodne z duchem sportowej rywalizacji i myślę, że tak powinien wyglądać ten sport. ja jestem zadowolony z tej sytuacji bo też czekam na ten pojedynek. i dla mnie lepiej jak odbędzie się on już teraz niż np za dwa lata, chociaż uważam, że pod względem finansowym i marketingowym jest to dosyć nieprzemyślany ruch.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.