LEE vs McEVAN - STATYSTYKI CIOSÓW

Liczby dobitnie potwierdzają to, co widzieliśmy w przystawce przed walką Martinez-Dzinziruk. Ulubieniec Emanuela Stewarda, Andy Lee (25-1, 19 KO), był o krok od porażki, gdy w ostatniej rundzie udało mu się zastopować nadspodziewanie dobrego Craiga McEwana (19-1, 10 KO).

Tylko w dwóch z dziesięciu odsłon Lee zdołał wyprowadzić więcej celnych ciosów od swego szkockiego przeciwnika, a tylko w jednej więcej trafiał tzw. ciosami mocnymi. Statystyki ukazują, że Irlandczyk był deklasowany przez zdecydowaną większość walki, tym bardziej dziwi fakt, że na kartach sędziowskich po dziewięciu starciach mieliśmy remis (85-85, 85-85 i 84-86 McEwan).

Wszystkie ciosy:
Lee - 181 z 578 - 31% skuteczności
McEwan - 301 z 688 - 44% skuteczności

Ciosy proste przednią ręką:
Lee - 55 z 247 - 22%
McEwan - 78 z 205 - 38%

Ciosy mocne:
Lee - 126 z 331 - 38%
McEwan - 223 z 483 - 46%

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: DAB
Data: 14-03-2011 15:50:10 
Moim zdaniem na punkty powinien prowadzić McEwan ale widać sędziowie dziwnie to widzieli.Ale Lee pokazał,że walczy się do końca, przeczekał burzę
 Autor komentarza: Laura
Data: 14-03-2011 17:24:30 
Mnie remis na kartach nie dziwi.
Absolutnie nie nazwałabym walki deklasowaniem Lee, wyglądała na bardzo wyrównaną, optycznie nie było widać tak dużej przewagi McEwana jak pokazują statystyki.
 Autor komentarza: DAB
Data: 14-03-2011 18:33:06 
A ja nie widziałem deklasacji ale spokojnie 86-84 i więcej wygranych rund McEwana.Ale Lee sam załatwił sprawę sędziowie nie musieli mu pomagać.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.