KOŁODZIEJ: JESTEM ZŁY NA SIEBIE

Paweł Kołodziej (28-0, 16 KO) wciąż jest niepokonany. Polski pięściarz walczący w kategorii juniorciężkiej odniósł w sobotni wieczór w hali MOSiR w swoim rodzinnym mieście - Krynicy-Zdroju podczas gali Wojak Boxing Night 28. zwycięstwo na zawodowych ringach. W pojedynku o pas mistrza organizacji WBA International pokonał jednogłośnie na punkty Amerykanina Felixa Corę Jr (22-5-2, 12 KO).

- Czy to był pana najlepszy występ w karierze?
Paweł Kołodziej:
Nie zaliczyłbym go do swoich najlepszych występów. Początkowe rundy były bardzo dobre, później troszeczkę się rozluźniłem, dałem przeciwnikowi miejsce. On cały czas przyciskał, wywierał na mnie presję. Na początku sobie z tym radziłem. Później mnie mocno trafił, trochę się pogubiłem. Myślę, że urwał mi ze dwie, trzy rundy. Ale to wszystko. Prowadziłem walkę, czułem, że wygrywam i nie podejmowałem dużego ryzyka, bo wiedziałem, że Cora jest bardzo niebezpieczny, kiedy jest "zraniony". To chyba było widać. Kiedy mocno go trafiłem, mogłem skończyć przed czasem, ale nie odbijałem, bo wiedziałem, że on pochyla bardzo mocno głowę i bije takie "cepy". Jest niebezpieczny.

- Cora zaskoczył pana w 10. rundzie...
PK:
Kondycyjnie czułem się bardzo dobrze. Na moment uciekła gdzieś koncentracja i dałem mu się niepotrzebnie zepchnąć. Trzeba było włożyć lewą nogę pod niego i walczyć o środek ringu. Wtedy nie miałby nic do powiedzenia. Bo kiedy boksowałem w dystansie on praktycznie nie istniał. Nie było z jego strony żadnego zagrożenia. A kiedy stawałem w miejscu on wchodził we mnie, wciągał mnie. Był w tej walce bardzo inteligentny, bardzo dobrze się do niej przygotował. Tego się spodziewałem i fajnie, że takie doświadczenie też wyniosłem.

- Łatwo będzie dziś zasnąć?
PK:
Spokojnie. Nie jestem wyczerpany, dobrze się czuję. Zły jestem na siebie, że w końcowym etapie walki odpuściłem koncentrację.

- Ile dla pana znaczyła w tej walce publiczność, która skandowała "Hej, hej, Kołodziej"?
PK:
Bardzo dużo. Jestem bardzo szczęśliwy, że wspierają mnie kryniczanie. Strasznie się z tego cieszę.

- Marzył pan o tym, by wystartować w wyborach na burmistrza? Zwycięstwo mogłoby przyjść dość łatwo...
PK:
Nie, nie. W ogóle nie myślę o polityce.

- O polityce myślą za to bracia Kliczko. Pana idolem jest Witalij.
PK:
Bardzo lubię jego boks, jego osobę. Nie jestem pięściarzem typu Kliczko, bo wiadomo - to są "konie", mocno biją. Wzoruję się na jego osobowości, imponuje mi jego podejście do sportu.

- Witalij Kliczko jest mistrzem świata wagi ciężkiej. Czy Paweł Kołodziej chce pójść w jego ślady?
PK:
Na razie chciałbym odnieść sukces w swojej kategorii wagowej. Moim marzeniem jest zdobyć mistrzowski pas i potem przejść do ciężkiej.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Wolf
Data: 06-03-2011 11:32:54 
Co tu dużo gadać to było żałosne . Z resztą tak naprawdę cała ta gala była żałosna . Jakie mistrzowskie pasy człowieku w takiej formie to ty się powinieneś cieszyć z tego pasa co masz.
 Autor komentarza: skechers
Data: 06-03-2011 11:41:32 
Kołodziej!! Kliczko to nawet nie wie ze Ty żyjesz,niedlugo juz tylko remizy ,bo kto raz był na ich gali drugi raz błedu nie popełni
 Autor komentarza: OjciecTadeusz
Data: 06-03-2011 11:41:45 
PAny, a czy Kolodziej nie zdobyl wlasnie jakiegos pasa MS?
Cholera liczylem na fajna walke, ale sie przeliczylem.
 Autor komentarza: ravigoter
Data: 06-03-2011 12:07:01 
Ten facet nie jest materiałem na mistrza.
 Autor komentarza: bokser1
Data: 06-03-2011 12:16:02 
Nie najmniejszych sznas z czołówka Huck Cuningham Lebiedev wszyscy oni poprostu go zleja ogolnie nic nie pokazal walka beznadziejna nudna zero werwy nawet Hernandez mysle ze bez problemu sobie z nim poradzi nie Pawel nie ani wykonczenia ani jakiegos porywajacego ataku jest nudny jak flaki z olejem napewno nie bedzie mistrzem bo nie jest na niego materialem z walki nawalke go ogladam z nadzieja ale nic nie nie robi zeby wygladal w ringu lepiej NUDA!!!!!!!!!!!!!
 Autor komentarza: Hugo
Data: 06-03-2011 12:55:04 
"mogłem skończyć przed czasem", "kondycyjnie czułem się bardzo dobrze"

Po co wygadywać takie głupoty, kiedy wszyscy widzieli, że było zupełnie inaczej?
 Autor komentarza: DAB
Data: 06-03-2011 13:16:51 
bokser1
Nazwisko Lebiediev to nie rozbity nos ale urwany łeb Kołodzieja.Gdzie on do ciężkiej za słaby fizycznie jest.Drewniany jak on te sierpy bije lewe.
 Autor komentarza: Hugo
Data: 06-03-2011 13:37:38 
@DAB
On musi iść do ciężkiej, bo jego organizm nie wytrzymuje już zbijania 15 kg przed każdą walką, o czym świadczy chociażby słaba kondycja. Jak nie przejdzie do HW, to wpadnie w bulimię albo anoreksję.
 Autor komentarza: Hammer5
Data: 06-03-2011 13:50:59 
Jesteś zły na siebie, bo tak musisz mówić. Polityka.
A jak jest naprawdę? Zrozumiałeś wreszcie, że jesteś średniakiem. Wasyl napompował i wrzucił Cię na to miejsce w rankingach. Zdałeś sobie z tego wreszcie sprawe? Obejrzyj dobrych półciężkich. Oglądałeś walkę Huck-Lebiediev. Co robił Rosjanin, jak zaczęły wchodzić Hucka prawe bezpośrednie? Wpadłbyś w ogóle na coś takiego? Nie umiesz pracować na nogach. Bijesz chaotycznie. Kombinacja czterech, pięciu ciosów góra-dół jest dla Ciebie czymś chyba niemożliwym. Nie umiesz wchodzić i wychodzić z półdystansu. Nie masz agresji ringowej. Zachowujesz się, jakbyś nie miał doświadczenia, a masz 28 walk i czołowe miejsce w rankingach. Dotarło do Ciebie, że walczyłeś ze średniakiem, który wstaje codziennie rano do roboty i wraca o 18 styrany jak wół? Facet był w stanie się nawet w tak niekorzystnych warunkach lepiej przygotować wydolnościowo. A ty co? Machasz codziennie łopatą od 8-17. Przyzwyczaiłeś się do miernot za przeciwników. Skąd to Twoje miejsce, jak Ci nawet średniak dupsko obił? Sędziowie dali prezent wynikiem. Usiądź na dupę i trochę pokory. Mistrzostwo świata. Nawet na tak mierną, jak dziś cruiser jesteś za cienki w uszach. Ja, gdy trenowałem byłem średniakiem i wiedziałem, gdzie jest moje miejsce. Zapierd...łem od 8-15, żarłem na obiad zupę (bo mięso było w niedzielę) i 2 godziny dziennie ćwiczyłem w sali aż mi pot po dupie spływał. Ty pewnie masz rozterki, skoczyć dziś na basen z rana po śniadaniu, czy po południu, gdy będę szedł na solarium. Chcesz mieć szacunek, to zacznij k...wa trenować, a nie udawać, że trenujesz.
 Autor komentarza: DAB
Data: 06-03-2011 13:58:06 
Hugo to fakt może dlatego jest taki słaby.Ale on sie gubi mocniej przyciśnięty, odwraca, traci pozycję bokserską nie podobaja mi się taki odruchy.Nie świadczą dobrze
 Autor komentarza: Sierak2012
Data: 06-03-2011 13:59:01 
Z Łapinem on nic nie osiągnie, wszyscy bokserzy z pod ręki Łapina biją się miernie w dystansie najlepiej wychodzi im styl a'la Abraham, szczelna garda i sierpy w pół dystansie, nie dziwi was to że jedyna akcja którą poprawnie wykonywał Kołodziej to lewy sierp. Pięściarz z takimi warunkami które są nawet na ciężką bardzo dobre nie powinien pozwolić aby zawodnik taki jak Cora w 10 rundzie jeszcze żwawo podskakiwał, Paweł w tej walce powinien rozbijać go lewym i poprawiać prawym, owszem starał się to robić ale strasznie nieudolnie mu to wychodziło, bił głównie w powietrze, nogi zostawały z tyłu itd. Dla mnie Kołodziej ma bardzo duży potencjał i jest to na pewno materiał na b.d zawodnika i myślę że taki Gmitruk spokojnie by mógł z Harnasia zrobić solidnego zawodnika wagi ciężkiej, może nie na miare mistrza świata ale EBU spokojnie w jego zasięgu.
 Autor komentarza: DAB
Data: 06-03-2011 14:01:49 
I jest tak prosty jak melodia wlazł kotek na płotek
 Autor komentarza: DAB
Data: 06-03-2011 14:03:43 
Sierak2012
Tak właśnie jest.Gmitruk to inna liga trenerska ale Kołodziejowi brakuje dobrych odruchów jakie bokser mieć powinien.Dużo pracy przed nim
 Autor komentarza: DAB
Data: 06-03-2011 14:05:08 
Gdyby nie liczono rund a kazano po walce wskazać wygranego w moim odczuciu byłby Cora.
 Autor komentarza: Wolf
Data: 06-03-2011 15:12:53 
Hammer . Jakie kombinacje ? 5 ciu ciosów? Nie widziałem kombinacjii większej niz 3 ciosów w walkach kołodzieja . Przeważnie prosty i prawy i do tylu . A potem znowu to samo . Nawet jego nokałty tak wyglądaja . Drewno . Zero luzu , zero ruchu , zero precyzjii , zero szybkości . I walki na jakiś festynach . Wspaniale po prostu.
 Autor komentarza: DAB
Data: 06-03-2011 15:33:37 
Hammer5
Nieźle to napisałeś i to cała prawda.Typ nie jest zahartowany a w rankingach promotor go wyniósł wysoko.
Ja miałem do Ciebie podobnie ale gorzej bo zupę jadłem po 21.Rano praca, walenie młotem 8 godz później 60 km busem.Żeby na trening dojechać powrót po 21.To były czasy piękne:)Maja wszystko podane na tacy łącznie z teatrem w postaci własnych karier oraz opery mydlanej stworzonej z bilansów i przeciwników.
 Autor komentarza: Klimek
Data: 06-03-2011 15:37:03 
gdyby Cora miał mocniejszy cios to Kołodziej przegrałby przed czasem, z takim Troyem Rossem bez szans na razie z Hernandezem również, jeszcze nie czas na walke o pas tylko minimum dwie walki
 Autor komentarza: Piachotropina666
Data: 06-03-2011 15:49:36 
Za czasów Sulivana i innych prekursorów tego sportu,jeszcze 2 rundy i Kołodziej byłby znokautowany.
Paweł fatalnie rozegrał tę walkę i nie wiem czy to jego wina,czy wina jego sztabu,ale mimo wszystko wygrał tę walkę i tak naprawdę pierwsza jego walka z kimś kto umie boksować. Moim zdaniem Kołodziej to taki bardziej Valujew niż Kliczko. Walka do 10 rundy(bo 3 ostatnie przejebał) wyglądała jak Ustinov vs Sprot. Technicznie znacznie lepszy Cora,ale warunki fizyczne nie do przejścia przez mało agresywnego pięściarza o 12 cm niższego,a jak mały pięściarz widział,że przegrywa 3 ostatnie rundy wygrał i gdyby walka trwała 14 rund to wygrałby ją przed czasem.
Kołodziejowi współpraca z Łapinem się nie układa. Tak naprawdę obaj pięściarze zaprezentowali się na poziomie 2-giej,lub 3-ciej dziesiątki swojej dywizji i dali słabe,nudne widowisko,gdzie jeden pięściarz pokazywał jak nie powinno się zadawać ciosów,wychylając się do przodu głową w stylu Roya Jonesa Jr.(tak niech lepiej już Kołodziej nie robi),a drugi pokazywał jak nie powinno się walczyć z dużo wyższym rywalem,przed definitywną klęską ratując się dobrze opanowanymi obronami. Chciałbym zobaczyć walkę Kołodzieja z takim Fragomennim(dysponowanym jak z Włodarczykiem we Włoszech).
Obaj pięściarze zadawali kombinacje maksymalnie po 2-3 ciosy,a Kołodziej to już w ogóle 3 typy kombinacji w tej walce.
80% Lewy prosty+prawy prosty
10% Lewy prosty+prawy na dół
10% Prawy prosty+lewy sierpowy
Ja myślę,że od przyszłego mistrza świata,czy też europy trzeba wymagać większej ilości asortymentów.
Bo jak bił przez 12 rund te 3 kombinacje to nic dziwnego,że Amerykanin wiedział jak się przed nimi bronić i z czasem ta walka coraz bardziej przejmował inicjatywę. Niestety dla Kołodzieja 3 ostatnie rundy człapał i dyszał jak pies w lato z upałem 30 stopni. Przypomina mi się taki niemiecki champion Marcus Bayer,który też w ostatnich rundach uciekał i się przewracał. Niestety słodko to nie wyglądało. Czytając temat pomyślałem,że rzeczywiście Kołodziej realnie jest zły na siebie,że w tej walce nic nie pokazał,teraz wiem,że dalej do niego nie doszło,że to co on walczył z Corą to było beznadzieja i fleja ,i radziłbym mu wylecieć do USA,albo zmienić trenera na Gmitruka by solidnie zająć się pracą nad słabościami.
 Autor komentarza: przyczajony
Data: 06-03-2011 16:14:54 
Moim zdaniem powinien od razu startować do wagi ciężkiej. Nie odchudzać się, bo to męczy i osłabia. Trenera mógłby zmienić na Gmitruka, bo ten Łapin chyba za słabo pracuje z bokserami, choć moim zdaniem dobrze im podpowiada w ringu, ale to za mało. Jakby od przyszłego roku powalczył pare lat w HW to kto wie. Nie mniej jednak jak na 30 letniego boksera, to już raczej wiele nie osiągnie. Walka również mi się nie podobała.
"Nie ma opierdalanja sje" to słynne powiedzonko powinno motywować Kołodzieje do wyczerpujących treningów.
 Autor komentarza: Piachotropina666
Data: 06-03-2011 16:23:53 
Naprawdę wierzycie,że on może coś w HW osiągnąć? TO ja pytam z czym do ludzi? EBU-czy to z Sosnowskim czy to Dimitrenko 20% szans Kołodzieja.
Czy to z Kliczko czy to z Haye 1% szans na zwycięstwo.
Niech siedzi w cruiser bo w HW jego gabaryty imponujące nie będą i z nikim nie będzie miał przewagi 12cm dłuższego zasięgu,a jak wiadomo Kołodziej mizerny technicznie prosty jak kij od szczotki i drętwy jakby miał ten kij w ...ie!
 Autor komentarza: Piachotropina666
Data: 06-03-2011 16:38:09 
Kołodziej do Stanów. Adamkowi musi mieć kto rękawice nosić.
 Autor komentarza: Hammer5
Data: 06-03-2011 16:59:52 
Piachotropina666
napisałeś, że obaj panowie walczyli na poziomie 2-giej lub 3-ciej dziesiątki rankingowej. Dla Cory to komplement, bo był zdecydowanie niżej notowany, dla Kołodzieja to wstyd. Jak to mówił Kostyra- "The Ring umieścił Kołodzieja wśród 4 najgorętszych prospektów cruiser". Ale wstyd i wpadka.
Kiedyś tu bywali nasi celebrycie. Cygan to nie był czasem "osi"? No cóż, nie będę głowy pod topór stawiał, bo pewności nie mam. Nie mniej kilku dosyć kumatych forumowiczów odeszło z portalu bokser.org, ponieważ poziom tego forum ich zdaniem zaczął spadać. Zbiegło się to w czasie, gdy pojawiły się pierwsze komentarze krytyczne pod postami o naszych orłach. Bo wcześniej to kółko wzajemnej adoracji tu było. Jeden lizał fi....ta drugiemu. Wcześniej można było zrozumieć wybory przeciwników naszych młodzików. Lata jednak lecą, młodziki zmienili się z bokserów wiekowo już bardzo dojrzałych i nadal nic.
Cygan- mistrz tarczy i klepania kelnerów. Sklasyfikowany na 21 miejscu na świecie nie walczył z nikim z pierwszej setki. Trafił mu się cieniak, ale z młotkiem Kanfouah i zgasił mu światło. A tu Wasyl o Hopkinsie, czy Pascalu gada i o oczekiwaniu na szansę. Pewnie trzeba poczekać, aż B-Hopa dopadnie demencja starcza, albo zmieni się w Roya Jonesa Jr i nasz Gypsy rzuci się na niego jak pitbull na kotka. Obawiam się tylko, że już szybciej skończy się nasz Dawid niż stary Bernard.
Harnaś- 14 na świecie wg boxreca. Masa kelnerów na rozkładzie i czekamy sobie spokojnie, aż ktoś z topu może zawału dostanie, albo udaru.
Piszesz o tym, że są słabo przygotowani technicznie. Nie sadzę, by całkowicie zależało to od Łapina. Oni są po prostu do dupy. Wszyscy wiedzą, że Wasyl ich nie skrzywdzi. Każdy z nich wie, że nie dostanie wymagającego przeciwnika. To zabija motywację. Harnaś bije tylko lewy prawy, bo dotychczas to wystarczało. To samo z przygotowanie wydolnościowym. Nigdy nie podchodzili porządnie do treningu, bo zawsze jakoś to było. Rozumiesz o co mi chodzi? Oni nie mają psychiki mistrza. Kołek Huck to przy Harnasiu mistrz poruszania się. Słabo bijący Cunn zgasiłby mu światło. Lebediev zabiłby do max 3 rundy, podstarzały Green by go ubił do 3 rundy, Hernandez wypunkowałby, Frenkel posłał na dechy, z Włodarczykiem i Jonesem KO. A tu Harnaś jeszcze awansuje o dwa oczka dzięki wielopunktowemu zwycięstwu na Corą Jr.
Tu nie trener ponosi wyłącznie winę. Największym przeciwnikiem boksera jest on sam.
Patrząc czysto technicznie to Master by go połknął i wypluł (ciekawe, kiedy ten ruszy na podbój cruiser walkami z kimś). Ale Wasyl nie zrobi takiej walki. Po co promować Mastera, nieswojego i do tego lepszego zawodnika.
Wstyd mi za naszych mistrzów PKP ( za wyjątkiem Diablo). Harnaś jest obecnie na 14 miejscu. Na tym samym miejscu jest były mistrz WBA w lekkiej Miguel Acosta, król nokautu Matthyse z junior półśredniej, a 15-sty jest Kotelnik, na 14 miejscu jest były mistrz IBF super średniej Edison Miranda. Postawmy obok nich kołka wystruganego. Żenada
 Autor komentarza: Hugo
Data: 06-03-2011 17:10:27 
@Piachotropina666

Zgadzam się generalnie z twoją oceną Kołodzieja i jego wczorajszej walki. Mimo wszystko nie stawiałbym jeszcze krzyżyka na nim jako na bokserze. Myślę, że są pewne okoliczności nieco usprawiedliwiające jego słaby występ:
a) walczył z mańkutem, a wiadomo, że to mocno przeszkadza
b) dostał bodajże w 4 rundzie potężny cios w jaja
c) słaba kondycja wynikała z duszenia wagi. W wieku 30 lat nie można bezkarnie zrzucać 15 kg. Sądzę, że jego naturalna waga to jakieś 105 kg. Dla porównania Wawrzyk o podobnych gabarytach ważył wczoraj 107,5 kg.
d) mógł być psychicznie zdołowany tym, że nic nie wyszło z obiecanej walki z Hereliusem

Uważam, że powinien przejść do ciężkiej i próbować osiągnąć sukces na miarę swoich możliwości tj. pas mistrza Europy. To powinno być w jego zasięgu za parę lat pod warunkiem poprawy techniki.
 Autor komentarza: Hugo
Data: 06-03-2011 17:28:01 
@Hammer5

System klasyfikacji na Boxrecu jest daleki od doskonałości, chociaż i tak o wiele lepszy, niż z kapelusza brane rankingi federacyjne. Kołodziej nie jest tam wyjątkiem. Sąsiaduje z nim w tabeli Herelius, do niedawna mistrz świata, który też nigdy z nikim dobrym nie wygrał. Dla obydwu najlepszym przeciwnikiem na rozkładzie pozostaje Roman Kracik.
 Autor komentarza: ravigoter
Data: 06-03-2011 17:33:45 
W sumie nie spodziewałem się, że Kołodzieja spotka aż taka lawina krytyki, ale jest ona w pełni uzasadniona.
Jak wyżej już wspomniano, ataki ograniczały się zaledwie do 2, przy dobrych wiatrach 3 kombinacji. Tragedia la komedija.
Z pięściarzami pokroju Huck, Lebiedev, Hernandez Paweł zostałby brutalnie zmasakrowany. Wystarczy trochę presji i zapomina o podstawowej postawie, ucieka na boki jak pijany zając.
Nie życzę mu źle, ale ta walka była dobitnym dowodem, że kryniczaninowi sporo brakuje do czołówki. Praca praca praca, najlepiej z innym trenerem.
 Autor komentarza: Piachotropina666
Data: 06-03-2011 17:36:41 
Hammer5 kończąc swoją pozycję na bokser.org i zabierając się do czytania następnych publikacji NLP,wywierania wpływu,oraz efektywnego komunikowania się,wylogowując się,przyznaje,że masz racje.
Ale wierzę,że każdy człowiek może być tym kim tylko zechce tzw.amerykański sen i tu z jednej strony dobrze,że Wasilewski oszukuje tych chłopaków tworząc im wyimaginowany świat bokserski,budząc ambicję bijąc karakanów. Pomyśl co by się stało gdyby teraz rzucił Kołodzieja np. na takiego Alexeeva,Rossa czy Tokarjewa. Kołodziej przegrałby i fakt,że nawet z mowy ciała wyczytać można,że jest to chłopak raczej słaby psychicznie,nie odbudowałby się i skończyłby z boksem. Pytasz czy Kołodziej może być mistrzem świata? Jasne,że może ma do tego świetne warunki fizyczne,tylko potrzebna jest mu całkowita zmiana środowiska trenera i osób które nie głaskałyby go po plecach i całowały w policzek jak to Wasilewski robi ze swoimi bokserami,tylko solidnie daliby mu w ciry i kazali zapierdalać. To,że pięściarz 30 letni majacy na koncie prawie 30 walk wygranych,nie potrafi boksować,jest to jak wspomniałeś tylko i wyłącznie jego wina,ale z psychologicznego punktu widzenia również osób które są dookoła niego. Może mu dziewczyna przeszkadzać w treningach(chłopak słaby psychicznie może dawać się wodzić za nos),przyjaciele,koledzy z grupy(Kostecki napewno demotywuje swoją postawą pozostałych członków grupy),promotor który trzyma go od początku kariery na smyczy i daje frajerów do obijania,budząc przy tym matrix,sam już nie wiem czy Kołodziej wierzy,że może tym mistrzem świata zostać. Genialnym przykładem mojej teorii jestem ja sam,ale nie o mnie mowa i o mojej gwałtownej przemianie dzięki projektom NLP-owskim,ale Łaszczyk świetnie zapowiadający się pięściarz wag śmiesznych,zaprezentował się zajebiście i zajebiście zrobił wylatując do Stanów,inny przykład Wach który w Polsce strasznie beznadziejnie walczył,wyleciał do Stanów,ma teraz profesjonalne zaplecze,szanowanego trenera i postęp z Haglerem jak najbardziej zauważalny. Diablo jak wspomniałeś to moim zdaniem nie jest żaden wielki mistrz i w kwietniu to się tylko potwierdzi,tak samo jak Kołodziej toczył ostatnio z porównywalnym sportowo Robinsonem siermiężny bój w którym wynik mógł iść w obie strony. Kołodziej mając u boku dobrego trenera i zapierdalając poważnie na treningach mógłby Włodarczyka pokonać i to bez dwóch zdań, tym bardziej dysponując takimi gabarytami i dosyć szybką prawą,tylko czy on rzeczywiście chce być tym mistrzem świata i czy potrafi postawić wszystko na jedną kartę,bo niestety najwięksi mistrzowie tego sportu nie łączyli 20 rzeczy na raz,tak samo najwięksi mistrzowie innych dziedzin nie zajmowali się 20-ma rzeczami na raz,a swoją pasję traktowali znacznie poważniej niż uwcześni pięściarze KP. Co do Masternaka to rzeczywiście chłopak jest lepszy od Kołodzieja,lepszy od Włodarczyka i on też powinien wylecieć do USA,bądź Niemczech bo w Polsce to kariery nie zrobi.
Rankingi jakie podałeś świadczą tylko o tym co wiemy nie od dziś i należy do nich przywyknąć. Obsada wagi Cruiser jest bardzo bardzo słaba i tylko dlatego mistrzem świata WBC jest Włodarczyk,a wcześniej był podstarzały Fragomeni który i tak potrafił całkowicie zdominować w 1 walce Krzysztofa wygrywając tę walkę wyraźnie na punkty. W wadze półciężkiej,super średniej,czy w średniej,czy to w lekkiej,pół średniej i wielu innych pięściarze o umiejętnościach Krzysztofa nie mają prawa być mistrzami świata. Dla mnie najlepszym pięsciarzem KP jest Rafał Jackiewicz i on właśnie walcząc w znacznie mocniej obsadzonej wadze niż Diablo nie ma żadnych szans na mistrza świata.
 Autor komentarza: Piachotropina666
Data: 06-03-2011 17:36:48 
Hammer5 kończąc swoją pozycję na bokser.org i zabierając się do czytania następnych publikacji NLP,wywierania wpływu,oraz efektywnego komunikowania się,wylogowując się,przyznaje,że masz racje.
Ale wierzę,że każdy człowiek może być tym kim tylko zechce tzw.amerykański sen i tu z jednej strony dobrze,że Wasilewski oszukuje tych chłopaków tworząc im wyimaginowany świat bokserski,budząc ambicję bijąc karakanów. Pomyśl co by się stało gdyby teraz rzucił Kołodzieja np. na takiego Alexeeva,Rossa czy Tokarjewa. Kołodziej przegrałby i fakt,że nawet z mowy ciała wyczytać można,że jest to chłopak raczej słaby psychicznie,nie odbudowałby się i skończyłby z boksem. Pytasz czy Kołodziej może być mistrzem świata? Jasne,że może ma do tego świetne warunki fizyczne,tylko potrzebna jest mu całkowita zmiana środowiska trenera i osób które nie głaskałyby go po plecach i całowały w policzek jak to Wasilewski robi ze swoimi bokserami,tylko solidnie daliby mu w ciry i kazali zapierdalać. To,że pięściarz 30 letni majacy na koncie prawie 30 walk wygranych,nie potrafi boksować,jest to jak wspomniałeś tylko i wyłącznie jego wina,ale z psychologicznego punktu widzenia również osób które są dookoła niego. Może mu dziewczyna przeszkadzać w treningach(chłopak słaby psychicznie może dawać się wodzić za nos),przyjaciele,koledzy z grupy(Kostecki napewno demotywuje swoją postawą pozostałych członków grupy),promotor który trzyma go od początku kariery na smyczy i daje frajerów do obijania,budząc przy tym matrix,sam już nie wiem czy Kołodziej wierzy,że może tym mistrzem świata zostać. Genialnym przykładem mojej teorii jestem ja sam,ale nie o mnie mowa i o mojej gwałtownej przemianie dzięki projektom NLP-owskim,ale Łaszczyk świetnie zapowiadający się pięściarz wag śmiesznych,zaprezentował się zajebiście i zajebiście zrobił wylatując do Stanów,inny przykład Wach który w Polsce strasznie beznadziejnie walczył,wyleciał do Stanów,ma teraz profesjonalne zaplecze,szanowanego trenera i postęp z Haglerem jak najbardziej zauważalny. Diablo jak wspomniałeś to moim zdaniem nie jest żaden wielki mistrz i w kwietniu to się tylko potwierdzi,tak samo jak Kołodziej toczył ostatnio z porównywalnym sportowo Robinsonem siermiężny bój w którym wynik mógł iść w obie strony. Kołodziej mając u boku dobrego trenera i zapierdalając poważnie na treningach mógłby Włodarczyka pokonać i to bez dwóch zdań, tym bardziej dysponując takimi gabarytami i dosyć szybką prawą,tylko czy on rzeczywiście chce być tym mistrzem świata i czy potrafi postawić wszystko na jedną kartę,bo niestety najwięksi mistrzowie tego sportu nie łączyli 20 rzeczy na raz,tak samo najwięksi mistrzowie innych dziedzin nie zajmowali się 20-ma rzeczami na raz,a swoją pasję traktowali znacznie poważniej niż uwcześni pięściarze KP. Co do Masternaka to rzeczywiście chłopak jest lepszy od Kołodzieja,lepszy od Włodarczyka i on też powinien wylecieć do USA,bądź Niemczech bo w Polsce to kariery nie zrobi.
Rankingi jakie podałeś świadczą tylko o tym co wiemy nie od dziś i należy do nich przywyknąć. Obsada wagi Cruiser jest bardzo bardzo słaba i tylko dlatego mistrzem świata WBC jest Włodarczyk,a wcześniej był podstarzały Fragomeni który i tak potrafił całkowicie zdominować w 1 walce Krzysztofa wygrywając tę walkę wyraźnie na punkty. W wadze półciężkiej,super średniej,czy w średniej,czy to w lekkiej,pół średniej i wielu innych pięściarze o umiejętnościach Krzysztofa nie mają prawa być mistrzami świata. Dla mnie najlepszym pięsciarzem KP jest Rafał Jackiewicz i on właśnie walcząc w znacznie mocniej obsadzonej wadze niż Diablo nie ma żadnych szans na mistrza świata.
 Autor komentarza: Ghostbuster
Data: 06-03-2011 18:18:37 
Coś nie tak jest z tą grupą Wasilewskiego. To klub osób adorujących się wzajemnie. zgadzam się z opiniami użytkowników Hammer5 i Pachotropina666. staram się patrzeć pozytywnie na świat i nie narzekać ale nie wychodzi mi to gdy patrzę na grupę KP. Wasilewski nie lubi krytyki i uważa, że postępuje dobrze prowadząc w ten sposób swoich zawodników. Ja się z nim nie zgadzam chociaż rozumiem go trochę bo mamy mało bokserów i trzeba o nich dbać ale to nie przynosi porządanych efektów. Powinna w tej grupie panować inna atmosfera. Może większa konkurencja, większa motywacja, więcej krytyki wobec nich, mniej okłamywania, bo to widać nie motywuje. Parasol ochronny nie zdaje egzaminu. Wiele osób krytykuje trenera Uli Wegnera z grupy Sauerland ale taki trener przydałby się w KnockOut Promotion. Dyscyplina i ciężkie treningi a jak coś nie pasuje to do widzenia.

Nie wiem co się stało z Bieniasem - żal było patrzeć na jego występ i wywiad, ten człowiek chyba ma depresję i nie wie dokąd zmierza. Liczę trochę na Miszkina bo wydaje mi się twardym i zdyscyplinowanym zawodnikiem. Wawrzyk jak dla mnie bez zmian. Kostyra wysilał się jak tylko mógł by zachwalać przeciwników. w przerwach chyba nie było nawet reklam.
 Autor komentarza: Martinez1985
Data: 06-03-2011 18:34:05 
i jedyne co oni potrafiom to lewy prosty i prawy na dol i lapin podpowiadajacy wszystkim to samo lewy lewy i prawy na dol to niezawiele jak na takiego ponoc dobrego trenera
 Autor komentarza: odyniec
Data: 06-03-2011 19:10:38 
ciekawy jestem jakbyscie prowadzili swoich zawodnikow za swoje pieniadze cwaniaczki - walka Alvarez-Hatton kosztowala pewnie tyle co budzet Wasyla na caly rok a byla takim samym albo gorszym cyrkiem - gowniarz ktory niczym niezasluzyl na walke o pas poza tym ze ma znanego promotora i angola ktory ma znanego brata i z gory skazany byl na pozarcie
wasyl tak operuje jak go stac i tyle - sami podkreslacie czesto ze boks to biznes i nikt do niego nie chce doplacac
 Autor komentarza: Artur1969
Data: 06-03-2011 19:15:54 
no cóż, Koł(odziej) potwierdziłto co było wiadome:

- brak pomysłu na walkę
- zero kombinacji
- zero dobrej pracy nóg

Siepacz Huck rozniósłby go na kawałki
 Autor komentarza: Hammer5
Data: 06-03-2011 19:16:24 
Koledzy, boks to specyficzny sport, zwłaszcza zawodowy. Tu ogromną wagę odgrywa doświadczenie ringowe. Tym właśnie pan Wasilewski tłumaczy swoje decyzje. Są jednak wielkie różnice między doświadczeniem, zdobywanym przez Polaków z PKP, a prawdziwym doświadczeniem ringowym.
Zawsze na początku dobiera się swojemu zawodnikowi słabszych przeciwników. To normalne. Trzeba się przyzwyczaić. Później, w miarę postępów należy dawać coraz bardziej wymagających przeciwników, by zdobywać to "cenne" doświadczenie, by się rozwijać i przygotowywać na coraz trudniejsze walki, by wreszcie zapukać do drzwi mistrza bez wstydu. Tego nie da się zrobić obijając cały czas kelnerów. Jak się nie jest Tysonem, Sugar Rayem, Alim, czy Flodem czyli geniuszem, to nie da rady wskoczyć na podium w bardzo krótkim czasie. Wasyl mydli oczy, że to dobry sposób, takie obijanie leszczy i czekanie na szanse. To jest polski sposób. Prześledźcie kariery tych największych. Jakie oni boje toczyli, po walce Haglera z Hearnsem, czy Leonardem nie mogłem przez kilka dni spokojnie zasypiać. Takie emocje. Ci ludzie wiedzieli po co wychodzą do ringu i nie były to pieniądze. Głównym powodem była ta chęć pokazania przeciwnikowi, kto tu rządzi. W PKP jest odwrotnie.
Od dawna piszę, że u nas kariery się nie zrobi, że trzeba stąd uciekać, jeśli się ma talent i ambicję.
 Autor komentarza: Hammer5
Data: 06-03-2011 19:19:26 
odyniec,
mam patrzeć na boks pod kątem biznesu, czy sportu?
Ja jestem fanem boksu, a nie strategi biznesowej w pięściarstwie zawodowym.
 Autor komentarza: odyniec
Data: 06-03-2011 19:42:18 
Hammer5
wiadomo ze kibic chce ogladac show ale jako fan boksu w pelnym znaczeniu musisz pamietac poprostu o tej drugiej stronie teo biznesu i rozumiec sytuacje rodzimych raczkujacych teamów

i tylko tyle a krytyka jest zawsze potrzebna zeby podnosic poziom
 Autor komentarza: Hammer5
Data: 06-03-2011 20:04:53 
Wiem odyniec.
Wiem też, że wcześniej czy później Wasyl znów załatwi któremuś z orłów walkę o pas. Lepiej się więc na nią przygotowywać za wczasu, a nie czekać. Na chwilę obecną nie ma drugiego starego Frago w cruiser z pasem. I tym razem trzeba będzie solidnie się napracować.
 Autor komentarza: Hubosz
Data: 06-03-2011 20:54:26 
Moim skromnym zdaniem Kołodziej zaprezentował się słabo z 2 głównych powodów: Po pierwsze fatalny plan taktyczny przygotowany przez Łapina (taki sam z resztą dla wszystkich zawodników - lewy góra, prawy dół), który przy dobrej defensywie Cory totalnie się nie sprawdzał, co więcej nie zmieniony w drugiej części walki, kiedy to już nawet laik mógł zauważyć, że Kołodziej nie ma sposobu na Corę. Drugi powód to słabe przygotowanie fizyczne Kołodzieja, wychudzenie i ogólne wrażenie osłabienia, pomimo tego, że praktycznie nie zadawał najbardziej męczących ciosów - sierpowych.
 Autor komentarza: GoodStance
Data: 06-03-2011 21:03:40 
Cóż rzadko chce mi się pisać tak szeroko jak wszyscy koledzy na tym forum ale po tej smutnej walce czuję, że muszę. Styl kołodzieja to styl spod znaku jestem wysoki i to determinuje jak kołodziej walczy. Jego styl to styl typowo sparingowy.1 Zarzut pierwszy lewy prosty-w drodze sparingów kolega kołodziej wykształcił styl który nazwałbym " mam dłuuuugą lewą rękę i słuzy mi ona do oganiania się od ciosów, nie umiem za to ani nim uderzyć i ani prowadzić walki".2 Do utrzymania przeciwnika w dystansie słuzy mi uciekanie na nogach bo mój lewy prosty nie nadaje się do zatrzymania kogokolwiek(patrz punkt wyżej) 3 Jedyne co mam do zaoferowania to prawy prosty, jak on nie zadziała to po jego przejściu jestem bezradny bo nie umiem boksować. 4 Nie zadaję za wiele ciosów bo zagraża mi to, że przejdziesz moją lewą ręke która służy do oganiania się, a jeśli przypadkiem nie trafię prawą to juz jestem bezradny bo...nie umiem boksować i się bronić.3 Ciosy podbródkowe są mi niedostępne bo umiem tylko walczyć z pozycji wieżowca. 4 Nie zadaję kombinacji bo nie potrafię walczyć stojąc w pozycji frontalnej. 5 Nie wdaję się w rzadną bitkę bo jedyną obroną jaką znam jest oganianie się lewą ręką więc w każdej innej sytuacji pięsciarskiej jestem bezradny.6 Gdy nie stosuje swojego stylu nic już wiecej nie pokażę. Ps Waga cięzka-hahaha koleś ginie gdy nie będzie głowę wyższy od przeciwnika. Ps pozdówki dla rafała, ps jechanie na łapina jest bezsensowne, jak widać koles każdego kogo dostał w ręce potrafił wprowadzić na wyżny jego możliwośi. Kołodziej jest tego najlepszym przkładem. Popatrzcie koledzy na walkę i jego "styl" ze szczególnym uwzględnieniem użycia lewj ręki i napiszcie proszę czy piszę bzdury. Jestem otwarty na krytykę i ciekawy czy ktoś tą walkę(czyt.farsę) widzi podobnie.
 Autor komentarza: Piachotropina666
Data: 06-03-2011 23:21:14 
Coaching dla Kołodzieja:
Mocne strony:szybka prawa ręka,nieźle opanowana kombinacja lewy prosty+prawy prosty,mimo tego,że ten lewy nigdy nie wchodzi,potrafi tym lewym odganiać rywala od siebie.
Słabe strony:Obrona,a właściwie całkowity brak umiejętności obronnych,brak gardy,odchyleń,zejścia z linni ciosów,zakroków,uników,czy też rotacji.
Brak jakiegokolwiek timeingu i umiejętności przepuszczenia ciosu poczym kontrowania rywala.
Brak finezji w atakach i dokładności podczas zadawania swoich ciosów.
Brak kombinacji,brak jakichkolwiek akcji łączących atak z obroną.
Wychylona postawa do przodu imitująca Roya Jonesa Jr. przez co ułatwia rywalowi trafienie go bezpośrednim prawym,czy też lewym.
Mizerna praca na nogach,nieumiejętne trzymanie się środka ringu.
Słaba psychika,przez co podpala się po otrzymaniu mocnego ciosu,przez co jest łatwy do trafienia podczas kolejnych uderzeń.
Brak umiejętności kontrolowania walki lewym prostym.
Brak śmiałości,odwagi i zaufania w swoje umiejętności przez co jego ataki ograniczają się do najmniej ryzykownego "odganiania się od rywala długim lewym prostym".
Brak skrętów ciała przy zadawaniu ciosów.
Mały repertuar ciosów ograniczający się do maksymalnie 2 ciosów,lewy prosty prawy prosty.
Brak kondycji na 12 rund.
Brak umiejętnego rozkładania sił przez co wystrzelał się po 5 rundach.
Bezmyślność w poczynaniach,ataki nieprzemyślane z góry skazane na niepowodzenie.
Brak ciosów podbródkowych,zbyt mało haków,brak ciosów sierpowych.
Brak umiejętności bicia się w półdystansie.
Zbyt sztywny,za mało luzu.
Zbyt mała ruchliwość w ringu.
Sztywna praca głowy.
 Autor komentarza: mike1979
Data: 07-03-2011 07:55:31 
Kolodziej wygral z Cora wiec nie moge powiedziec ze jest beznadziejny, jest sredniakiem i tyle. Ta walka jednak dala niektorym do myslenia, że mistrzostwo WBA to dla Harnasia jakies mrzonki. Z taka obrona mozna co najwyzej obijac kelnerow. Ja Pawla rozumiem, z takimi umiejetnosciami tez bym obijal leszczy na salach gimnastycznych probujac jak dlugo sie tylko da nabierac publicznosc, ze ide na mistrza. W walce z Cora blef sie juz skonczyl i jedyna szansa dla Kolodzieja by dalej bujac kibicow to przejsc do HW i obijac przez kilka lat leszczy "na przetarcie" po czym zakonczyc kariere jako niepokonany niczym Rocky Marciano:)
 Autor komentarza: GoodStance
Data: 07-03-2011 08:52:04 
piachotropina666 bardzo precyzyjnie to opisałeś. zgadzam się z twoją opinią, przy czym jeśli chodzi o dalsze punkty twojej wypowiedzi nie mają one aż tak dużego udziału procentowego w tym jak kolodziej walczy, niemniej ująłeś wszystko bardzo precyzyjnie i wszystko się dokładnie zgadza. twoja wypowiedz jest dokładną wykładnią tego co widziałem w czasie walki.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.